Dodaj do ulubionych

czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedliwe?

11.12.08, 16:02
widze wyraźnie, że rozwód z mojego powództwa wyszedł mojemu ex na dobre.
nieproporcjonalnie jest mu lepiej ode mnie. jest wolny, dostał tą prace, na
którą pracowaliśmy razem jako małżeństwo (utrzymywalam go gdy on zarabiał
tylko na studia a potem nie dokładałam mu wydatków na siebie i dziecko gdy on
zdobywał doświadczenie), ciekawe miejsca, ludzie, szkolenia, ma już
oficjalnie pod ręką swoja kochanice, odwiedza dziecko kiedy mu wygodnie,
atrakcyjny Sylwester itd itd.

nie żałuje, że odeszłam.
nie życze mu źle.
może to troche zazdrość / frustracja / brak perspektyw / jesienna słota... ale
smutno mi jakoś,że nie widze sprawiedliwości.

nie chce od niego niczego więcej niż wymagane minimum (teraz to będą jakieś
śmieszne pieniądze, ok 1/20 jego pensji). niech sie ta pensja udławi.

chciałabym tylko poczuć, że równowaga jest na tym świecie. chciałabym czuć się
proporcjonalnie szczęśliwa do tego co się działo i do tego jak oboje
funkcjonujemy obecnie.

macie swoje doświadczenia i już przynajmniej część z was jest na prostej. do
was jest to pytanie: czy życie jest sprawiedliwe? czy osiąga się równowage?
czy jak to mówi moja mama 'wszystko kiedyś do nas wróci, dobre i złe uczynki'?
a może wierzyć w reinkarnacje i płacenie za błędy popełnione w poprzednim życiu?


kiedyś wierzyłam, że ludzie z natury są dobrzy - już wiem, że to mit. ciekawe
czy gadka o sprawiedliwości życia też jest bujdą.
Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 11.12.08, 16:23
      Moim zdaniem tez jest bujda, niestety.
      • rybak Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 11.12.08, 17:44
        Jest sprawiedliwe.
        Silni zjadają słabych. Mądrzy - głupich. Żli - tych mniej złych.
        Bezwzględni i zdeterminowani - niezdecydowanych. Mściwi i okrutni -
        wybaczających. To jedyna sprawiedliwość. Innej nie ma i nie będzie.
        Bo tylko dzięki temu gatunek ludzki kwitnie!

        Nieprawiedliwa jest tylko zabawa kota z myszą. Kata z ofiarą.
        Zabawa. Igraszka. Bo mnoży ogólną sumę bólu ponad niezbędne minimum.
        Niesprawiedliwe jest to, że to ofiary mają skrupuły. No, ale dlatego
        właśnie padają ofiarą. Co... obiektywnie jest sprawiedliwewink
        Niesprawiedliwe jest, gdy chłodne wyrachowanie zastępują nam samym
        znienacka te cholerne i niepotrzebne uczucia. Bo czynią nas
        bezbronnymi.
        Ale najbardziej niesprawiedliwe jest, gdy wynikająca z tego nasza
        słabość uderza w jeszcze słabszych. To dopiero jest naprawdę
        niesprawiedliwe.
        Chcesz być więc sprawiedliwa?
        Dopadnij go.Bez skrupułów. Na zimno.
        Nie dla siebie - dla dziecka.
        Od razu Cię uszanuje.
        Ale nie baw się. Zrób swoje i tyle.

        ===
        "Tylko dobrze celujcie. Nie znoszę fuszerki!"
        rozstrzeliwany kapitan białej gwardii Jewgienij Kuzniecow.
        1919
    • kajetan-pl Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 11.12.08, 18:46
      inspiracja1
      • phokara Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 11.12.08, 20:37
        Oczywiście, że życie nie jest sprawiedliwe. Nie w takim pojęciu
        sprawiedliwości, jakie jesteśmy w stanie ogarnąć. Inaczej - jakie
        nam się wydaje, że powinno być. Bo najczęściej sprawiedliwie znaczy
        po mojemu. Nie po mojemu - znaczy niesprawiedliwie. Zastanawianie
        się nad tym, czemu życie jest niesprawiedliwe, prowadzi do
        frustracji. Niestety, wyłącznie wlasnej. Szkoda prądusmile No i życia
        przede wszystkim.

        W omawianym przykładzie 'sprawiedliwość' zawiera się w stwierdzeniu:
        >nie żałuje, że odeszłam.

        I tego warto się trzymać. I nie puszczać.
        Reszta jest gdybaniem.

    • nangaparbat3 Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 11.12.08, 21:33
      >>>chciałabym tylko poczuć, że równowaga jest na tym świecie. chciałabym czuć się
      proporcjonalnie szczęśliwa do tego co się działo i do tego jak oboje
      funkcjonujemy obecnie

      Proponuję zając się własnym zyciem, wlasnym szczęściem, a nie zagladac w
      exowskie gary.
      Moim zdaniem zycie sprawiedliwe jest w jednym: predzej czy poxniej po kazdym sie
      przejedzie.
      Choc faktem jest, ze po niektorych jeździ w te i we w te (jak to sie pisze???)
      Jak ktos nie chował sie w rodzinie, gdzie tata i mama byli dzień w dzień pijani,
      jak nie jest sam cieżko chory ani nie są chore jego dzieci, to własciwie ma
      mniej wiecej normalnie.
    • kacprus Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 11.12.08, 21:50
      Mojemu tez wyszedł na dobre!
      widuje dzieci raz w tygodniu, gdy wieczorem jade ok 20 to widze w jego oknach
      mieszkania ze tv gra wiec pewnie lezy z piwem i pilotem na wyrku lub na kims
      miekkim,nie martwi sie niczym, czy dzieciom jest dobrze i czy nie sa glodne,
      nawet sie nie interesuje gdy dziecko trzeba bylo w szpitalu na 3 dni polozyc i
      zdiagnozowac i ze wzgledu na to ze co jakis czas ląduje na L4 prosilam zeby
      polozyl sie z dzieckiem to odmowil bo wg niego wykonanie u dziecka badan na
      oddziale jest zupelnie niepotrzebne i jak ja chce to moge s ie polozyc.
      to jest tak przykre ze az boli.
      nie raz jestem zmeczona i chcialabym odpoczac a czlowiek cqly czas z tymi dziecmi.
      ale mam madre dzieciaczki i moge sie polozyc choc na godzinke po poludniu i sie
      przespac gdy juz brak mi tchu.
      sprawiedliwosc?? kiedys bedzie-czlowiek musi placic za swoje bledy
    • chalsia Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 11.12.08, 22:38
      > was jest to pytanie: czy życie jest sprawiedliwe?

      nie, bo niby czemu?

      > czy osiąga się równowage?

      jak najbardziej. Ale warunek podstawowy do tegoż opisała już Nanga -
      zajmij się rozliczaniem siebie a nie eksa.

      > czy jak to mówi moja mama 'wszystko kiedyś do nas wróci, dobre i
      złe uczynki'?

      nie, bo to tak ja ze sprawiedliwośćią
      Ale uważam, że prawdziwe jest powiedzenie, że kto wiatr sieje, ten
      zbiera burzę.
    • kasper254 Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 12.12.08, 09:06
      Życie nie jest ani sprawiedliwe, ani niesprawiedliwe. Jest jak
      owietrze, woda, ogień. W samym ludzkim życiu w ogóle nie może być to
      czy tamto. Wg czego chciałabyś wyznaczenia formuły sprawiedliwości:
      wg zasług, wyników pracy, urodzenia, potrzeb? Człowiek nie ma
      równych wurunków startu, a i sam jest żywiołem, co odniesienia
      sprawiedliwości do człowieka w ogóle jest czyni bezcelowymi. Nie
      ma nic takiego jak sprawiedliwość odnoszono do kondycji człowieka w
      ogóle. Ma inny wymiar w różnych kulturach, środowiskach, ale zawsze
      odnosi się do pojedyńczego człowieka.To my sami jesteśmy albo
      sprawiedliwi, albo niesprawiedliwi.
      Piszesz: "kochanicę, "niech się ta pensją udławi", wyliczasz
      1/20, nie życzysz mu żle, ale... itd. Jakiej chcesz sprawiedliwości,
      jeśli sama nie umiesz jej dać, a przynajmniej - unieść? Wymierz
      skalę sprawiedliwości w odniesieniu do danej jednostki a nie typu
      człowieka w ogóle.
      Tak, gadka o sprawiedliwości w ogóle jest bujdą, ale o
      sprawiedliwości pojedyńczego człowieka - samym pięknem - i już nie
      jest gadką.Rybak nie mówi w ogóle o sprawiedliwości, ale o prawach
      czy bezprawiu natury - świata, a w tym - człowieka. I popada w
      skrajność. Uczucia właśnie są miarą sprawiedliwości, gdy dotkną
      człowieka uczciwego. Niesprawiedliwy nie ma uczuć; czasami je
      odkrywa, gdy kieruje się względami interesu. On przeważnie kieruje
      się wzgardą dla drugiego, odwetem, działa bez skrupułów, na zimno.
      To, że odeszłaś od męża, nie jest wskaźnikiem czy kryterium
      sprawiedliwości. Gdyby tak było, to np. ucięcie mu przy tym
      genitaliów, aby nie mógł się zabawiać z kochanicami, byłoby większą
      sprawiedliwością.
      Jeśli ofiary mają skrupuły, rybaku, to jest to wspaniałe, bo to
      oznacza, że człowiek potrafi być piękny, sprawiedliwy, dobry.
      Talionizm pozostał w dalekich wiekach, chociaż człowiek ...prawie
      ten sam.

    • chalsia Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 12.12.08, 09:22
      > widze wyraźnie, że rozwód z mojego powództwa wyszedł mojemu ex na
      dobre.


      i ciekawi mnie czemu uważasz za niesprawiedliwe, że tak akurat się
      poukładało.
      Ty się chciałaś rozwieść i Ty odeszłaś, w jakiś sposób facetowi
      burząc odpowiadjące mu życie. Jestem przekonana, że on akurat
      myśli, że właśnie jest teraz sprawiedliwie - ot, kopnęła mnie w
      tyłek, a mnie teraz jest lepiej niż kiedyś.

      > kiedyś wierzyłam, że ludzie z natury są dobrzy

      z natury nie są ani dobrzy ani źli - jacy są w danym momencie
      zależy od aktualnych okoliczności. Bywają i tacy, co są zawsze
      dobrzy - i dlatego mianujemy ich świętymi.
    • tricolour Też mam lepiej po rozwodzie... 12.12.08, 09:29
      ... niż przed nim - o niebo lepiej. Też mnie zostawiła żona kilkanaście lat temu
      i do dziś chyba nie wydobrzała jeśli za punkt odniesienia wziąć choćby zdolność
      porozumiewania się.

      Rozsypało mi się życie na kawałki, ale zbudowałem je na nowo od podstaw:
      cierpliwie, celowo, z zaangażowaniem więc naturalne jest, że osiągnąłem pewien
      sukces.

      Chcącemu nie dzieje się krzywda...
    • dorata351 Re: czy chociaż ostatecznie życie jest sprawiedli 12.12.08, 09:47
      Ktoś wyżej napisał , że powinnaś sama w miarę możliwości wymierzyć
      sprawiedliwość nad tą jednostką. Nie miej skrupułów , skoro zarabia,
      niech płaci, a czemu Ty masz być honorowa. Ja tak postanowiłam
      podchodzić do sprawy. Ktoś znajomy mi powiedział, że w tej sytuacji
      co ja to nie chciałby już nic od takiego człowieka. A dlaczego mam
      nie chcieć tego co mi w jakikolwiek sposób ułatwia życie. Mam być
      dumna i honorowa, wobec kogo ? Wobec pajaca, który jednocześnie
      zdradzał mnie i swoje kochanki. Jedna ma nawet dziecko, mam siedzieć
      cicho ,żeby jej się nie rozpadła rodzina ( mąż o niczym nie wie ).
      Mam mieć wyrzuty sumienia jeśli ją wywali na zbity łeb. Nieee ja
      takiej sytuacji nie sprowokowałam . Nie mam zamiaru z pianą na
      ustach biegać i wszystkich zainteresownych informować, ale też nie
      będę milczeć jeśli zapyta. Zaczynam chybo na wszystko patrzeć
      spokojniej. A jesli chodzi o tę sprawiedliwość o której piszesz, to
      mam nadzieję, że jeszcze mi się życie poukłada, i to całe cierpienie
      było w jakimś celu. A co bedzie z nim , czy kiedys dostanie to co
      dał, nie ważne. Niech sobie z tym żyje. Ja chcę żyć tak żeby nikt
      przeze mnie nie płakał. Chcę patrzeć w lustro bez obrzydzenia.
      Trzymaj się. Nie zazrość mu, bo może nie ma czego. Pozdrawiam.
      • tricolour Piszesz sprzeczne rzeczy... 12.12.08, 10:08
        ... "Mam mieć wyrzuty sumienia jeśli ją wywali na zbity łeb" oraz "Ja chcę żyć
        tak żeby nikt przeze mnie nie płakał".

        "Zaczynam chyba na wszystko patrzeć spokojniej" - do spokoju to jeszcze daleka
        droga, a na niej okoniem stoi zemsta "powinnaś sama w miarę możliwości wymierzyć
        sprawiedliwość nad tą jednostką. Nie miej skrupułów".
    • kicia031 Tak, zycie jest sprawiedliwe 12.12.08, 10:32
      Co, ktorzy dobrze postepuja ciesza sie spokojnym snem bez wyrzutow
      sumienia i szczesciem plynacym z postepowania zgodnie z wartosciami
      w ktore wierza.

      I poczuciem, ze nawet jesli popelnili bledy w przeszlosci, to
      podjeli starania, by je naprawic.
      • jarkoni Re: Tak, zycie jest sprawiedliwe 14.12.08, 03:21
        I racja, ja cieszę się spokojnym snem.
      • nangaparbat3 Kicia, ty idealistko 14.12.08, 09:08
        smile))
        jeszcze dołożę przeczytane na innym forum, z Matki Teresy podobno, jakos mi
        bardzo tu pasuje:
        słowa, którymi kierowała się Matka Teresa ( podobno umieściła je na ścianie
        swojego pokoju ).

        "Ludzie często bywają nierozsądni, nielogiczni i zapatrzeni w siebie;
        Tak czy owak, wybaczaj im.

        Kiedy jesteś miły, ludzie mogą oskarżyć cię o samolubne, ukryte motywy;
        Tak czy owak, bądź miły.

        Sukces w życiu może zyskać Ci fałszywych przyjaciół i przysporzyć prawdziwych
        wrogów.
        Tak czy owak, dąż do sukcesu.

        Jeśli jesteś szczery i otwarty, ludzie mogą to wykorzystać i Cię oszukać;
        Tak czy owak, bądź szczery i otwarty.

        Coś, czego zbudowanie zajęło Ci lata, ktoś może zniszczyć z dnia na dzień;
        Tak czy owak, buduj.

        Jeśli odnajdziesz spokój i szczęście, znajdą się zazdrośnicy;
        Tak czy owak, bądź szczęśliwy.

        Dobro które czynisz dziś, jutro przez większość zostanie zapomniane;
        Tak czy owak, czyń dobro.

        Daj światu to co masz najlepszego, choć nigdy nie będziesz w stanie dać
        wystarczająco dużo;
        Tak czy owak, daj światu to co masz najlepszego."


        I najbardziej do mnie przemawia to "tak czy owak".
      • crazyrabbit Re: Tak, zycie jest sprawiedliwe 15.12.08, 00:56
        Też uważam, że życie jest sprawiedliwe.
        Ja śpię spokojnie, mój M także (pochrapuje tylko czasem wink)
        Mój ex wygląda na zadowolonego z życia, nexia tak samo.
        Tylko exiara mojego M uważa, że jest niesprawiedliwe. Bo nic nie
        jest tak, jakby ona chciała i sobie życzyła. I żółć ją zalewa. I to
        też jest sprawiedliwe.
        Howgh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka