oliovka192 18.12.08, 10:31 ..i koszty moje z tym związane?tj.wyżywienie,leki,witaminy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chalsia Re: czy do alimentow mogę wliczyc karmienie piers 18.12.08, 10:41 ja na mój gust nie - biologicznie nic nie musisz robić innego by miec mleko oprócz jedzenia w troche większej ilości niż normalnie. Ani witaminy z apteki ani leki nie sa potrzebne by produkowac mleko. Odpowiedz Link
drugiezycie Re: czy do alimentow mogę wliczyc karmienie piers 18.12.08, 21:13 Ale przecież wiecznie nie będziesz karmić ) i chyba należałoby o tym wspomnieć w sądzie. Bo alimenty są orzekane na czas jakiś a trudno każdorazowo przy zmianie diety dziecka gnać do sądu o zmianę kwoty. Myślę, że koszty mleka sztucznego powinnaś jakoś oszacować i dołączyć do wykazu (przecież w sytuacji stresowej łatwo o utratę pokarmu nawet z dnia na dzień-czego Ci nie życzę!). Możesz powiedzieć, że póki co masz zaleconą od lekarza odpowiednią dietę i witaminy. Odpowiedz Link
nomya Tak, możesz 18.12.08, 21:53 Do tego jeszcze koszty staników, jakich tymczasem musisz używać, wszak piersi większe... Radzę również uwzględnić koszty bielizny erotycznej, bo jesteś nie tylko matką, ale tez kochanką (nieważne, że go nie ma), wpisz tez koszty wyimaginowanych alergii i chorób swoich dzieci/dziecka, na które musisz co miesiąc wydawać w cholerę kasy i Cię oczywiście nie stać, koszt oczekiwanych prezentów na święta, dzień dziecka, urodziny itp... i jeszcze koszt leków na depresję, wszak strasznie skrzywdzona jest Twa psychika. Trzeba przecież udupić tego gnoja jak tylko się da!!! Alleluja i do przodu Odpowiedz Link
plujeczka a Ty chłopie to sie dobrze czujesz? 19.12.08, 08:32 kolego chyba się zagalopowałeś..juz sam fakt nie łożenia na żonę i malutkie dopiero co urodzone dziecko jest zwykłym k......i tyle.Ale co Ty mozesz o tym wiedziec , nie ty wstajesz w nocy do małego dziecka, nie ty martwisz sie kiedy płacze i ma temperaturę, nie ty sięgasz do portfela kiedy kolejne leki nie działają i z dzieckiem coraz gorzej,nie ty marwisz sie ,ze nie ma apetytu i oczki podkrążone, nie ty martwisz sie o ksiazki i zeszyty, nie ty martwisz się jak bezpiecznie przejdzie przez ulice do szkoły......nie ty w przeciwieństwie do innych czujesz sie zadowolony bo może lub niekoniecznie wysłałeś alimenty w symbolicznej kwocie i mozesz kolejne panience wmawiac jaki to z Ciebie bedzie w przyszłości kochany i dobry tatuś a narazie o tam hop do łózka, niezobowiazujący seksik bo co tam......szlag mnie trafia na takich jak Ty Odpowiedz Link
jumanji_7 Re: a Ty chłopie to sie dobrze czujesz? 19.12.08, 09:34 "a na razie o tam hop do łózka, nie zobowiazujący seksik bo co tam..." No tak, ale wielki w tym ambaras żeby dwoje chciało na raz i nie tylko winień jest ten rogacz, zapylacz. Świadomość skutków przyjemności spoczywa na obojgu partnerach, po za wyjątkiem kiedy są tej samej płci Czasem i tak smtno kończą się te przebiegle zaplanowane polowania. Szkoda dzieci, one cierpią najbardziej w takim przypadku, a i ich kolejne będą miały trudno wyjść z tego zaklętego kręgu, o ile to już nie jest któreś pokolenie wychowane w tym duchu nienawiści do płci przeciwnej? Odpowiedz Link
nomya Re: a Ty chłopie to sie dobrze czujesz? 19.12.08, 11:22 Nie jestem chłopem Stereotypowo pomyślałaś, że takiego posta mógł tylko wysmarować chłop- zapewne migający się od płacenia alimentów )) Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: a Ty chłopie to sie dobrze czujesz? 20.12.08, 23:54 to może poczekaj, kochanie, aż będziesz sama z tym, o czym pisze Plujeczka bo to, czy jestes, czy nie jestes chłoptasiem, to drobiazg - a to, co się przeżywa z malutkim dzieckiem - to bardzo, bardzo duuuużo a na czym ty się skupiasz? na radosnym obwieszczeniu własnej płci no, to alleluja i do przodu, mądralinko, hej w zycie Odpowiedz Link
kami_hope Pomnik matki-Polki 20.12.08, 10:55 Chyba tylko w Polsce stawia się matkom pomniki? Cały zestaw argumentów jakie wymieniłaś, wynika z natury rzeczy... I nie widzę najmniejszych powodów do rekompensaty, czy nagradzania z powodu zmartwień, które kreują się w głowie matki (tu wspomniane bezpieczne przejście przez ulicę do szkoły). Jeśli ktoś w swojej roli rodzicielskiej sięga absurdu, niech się nie dziwi drwin i niepoważnego traktowania. Do rodzicielstwa też trzeba dorosnąć. "Zamartwianie się" - nie jest cechą dojrzałego rodzica. Rodzicami stajemy się, bo tak chcemy!! pytanie tylko, dlaczego?? jednym w życiu "nic nie wyszło", to chociaż może dzieci...? ja nic nie miałam/em, to komuś dam wszystko to, na co nie miałam/em wpływu...? nikt mnie nie kochał, to ja chociaż komuś dam miłość (w domyśle- otrzymam od dziecka).. ja tak bardzo martwię się o swoje dzieci, patrzcie jaką jestem dobrą matką/dobrym ojcem... i tak można mnożyć przykłady... Proponuję więc, zastanowić się nad własnymi motywami (i nie sięgać absurdu w swojej "miłości" rodzicielskiej) Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: Pomnik matki-Polki hehehehe 20.12.08, 23:58 oświecę od kreowania to jest opinia publiczna, gdy juz jakiejs matce nie daj Bóg zginie dziecko od kreowania wizerunku tej złej, nieodpowiedzialnej, durnej, prostej, nieprzewidującej matki, jak najbardziej zamartwianie się jest cechą rodzica, kiedy cos konkretnego się dzieje - gorączką słabo się można martwic, gdy jej nei ma, prawda? więc trochę przemyślen przed pisaniem albo chociaż po, niech będzie - byle jednak trochę przemyślen Odpowiedz Link
jumanji_7 Re: Tak, możesz 19.12.08, 09:24 nomya napisała: > Do tego jeszcze koszty staników, jakich tymczasem musisz używać, wszak piersi > większe... Radzę również uwzględnić koszty bielizny erotycznej, bo jesteś nie > tylko matką, ale tez kochanką (nieważne, że go nie ma), wpisz tez koszty > wyimaginowanych alergii i chorób swoich dzieci/dziecka, na które musisz co > miesiąc wydawać w cholerę kasy i Cię oczywiście nie stać, koszt oczekiwanych > prezentów na święta, dzień dziecka, urodziny itp... i jeszcze koszt leków na > depresję, wszak strasznie skrzywdzona jest Twa psychika. Trzeba przecież udupić > tego gnoja jak tylko się da!!! > > Alleluja i do przodu Poniekąd masz i racji wiele, ale samo wystąpienie o alimenty jeszcze o niczym nie przesądza. Znamy życie i wiemy jak to w praktyce bywa, często małżonkowie zobowiązani do łożenia na utrzymanie dzieci i to wyrokiem niezawisłego sądu z klauzulą wykonalności potrafią znaleźć wyjście, uciekają do szarej strefy zarabiają dość dużo, lecz oficjalnie egzekucja może być bezskuteczna. Dowcipem jest dopiero rozczarowanie, jak po dwóch miesiącach bezskuteczności zgłosisz się do Funduszu Alimentacyjnego po środki do wysokości uznanych przez sąd ale nie większych niż jakiś tam zapis w ustawie i okazuje się że posiadasz za duże dochody, bo wiadomo odpisało się ulgę w picie rocznym należną na wychowanie dzieci, a mimo że już jesteśmy w Europie, to dzieci nasze niejednako traktowane i nie jest ważne, że do tej pory wzięło się kredyt by stało na papu i znowu z kwitem, i tak zaczyna się jazda po polskiemu ...Reasumując powyższe dochodzimy do wniosku, że przedwczesna radość może doskonale okazać się tylko smutkiem i tyle, a teraz proszę atakujcie Odpowiedz Link
plujeczka Re: Tak, możesz 19.12.08, 09:41 nikogo nie atakuję i nie mam takiego zamiaru tylko nie moigę pojąć dlaczego MATKA MUSI mieć pieniądze na utrzymanie dziecka a OJCIEC JUZ NIE. ?...moze mi to ktoś wytłumaczy... Odpowiedz Link
jumanji_7 Re: Tak, możesz 19.12.08, 18:18 plujeczka napisała: > ... tylko nie moigę pojąć > dlaczego MATKA MUSI mieć pieniądze na utrzymanie dziecka a OJCIEC > JUZ NIE. ?...moze mi to ktoś wytłumaczy... OK TO WYTŁUMACZ MI JAK CZASEM JEST ZUPEŁNIE ODWROTNIE? Odpowiedz Link
oliovka192 ...! 19.12.08, 10:04 A pisz sobie co chcesz jakieś chore sądy!czy ja wspominałam cos o takich niedorzecznych rzeczach o jakich piszesz?!a karmienie piersią to nie moje potrzeby tylko dziecka i wszystkiego jeść nie mogę,a witaminy brać muszę bo mam kiepskie wyniki,nie robie tego dla siebie ale dla niej a ile zamierzam karmić,do mom,entu kiedy będę mogła chce jak najdłużej chociaż trochę,je i mleko modyfikowane i zupki ze słoiczków i robione ze swoich warzyw i kaszki i owoce a to wszystko kosztuje!a ojciec ma sie do tego dokładać i żebyś wiedział że takich sk.. trzeba udupić bo to zwyczajne sk... żeby przez 4 miesiace zycia dziecka widziano je 4 razy a teraz sobie pan wyjechał i wsz.ma w dupie i dlaczego ja i dziecko mamy za to płacić?! sory,ale g.. wiesz o życiu! Odpowiedz Link
nomya No to jesteśmy w domu ;) 19.12.08, 11:23 Znamy Twój cel udupienia tego sk...a, nie chodzi Ci o zgodę w związku z kasą, tylko o naciągactwo na co tylko się da Odpowiedz Link
tricolour Proszę o zmianę stylu... 19.12.08, 11:26 ... bo wylecisz za agresję i wulgarność. Odpowiedz Link
nomya Re: Proszę o zmianę stylu... 19.12.08, 11:29 Jaką agresję? Jaką wulgarność?! Jestem bezpośrednia i tyle. Mam do tyłka wchodzić i głaskać po główce??????? Odpowiedz Link
tricolour Gdy wejdziesz do tyłka nie sięgniesz do główki... 19.12.08, 11:31 ... więc jeszcze raz proszę pisać z większym sensem, a mniejszą agresją i wulgarnością. Odpowiedz Link
nomya Re: Gdy wejdziesz do tyłka nie sięgniesz do główk 19.12.08, 11:36 Ok, przyjęłam do wiadomości, jednak uważam, że autorka wykazuje większą agresję ode mnie Ja na luza podchodzę do takich tematów, nie uważam za wulgarne, a zwłaszcza agresywne wypowiadanie swojego zdania wprost- ale pewnie za głupia jestem, by pojąć jakiekolwiek zasady Odpowiedz Link
plujeczka Re: Gdy wejdziesz do tyłka nie sięgniesz do główk 19.12.08, 12:33 Brawo Tri! ktos musiał ta Panią ( a nie chłopa) przywołać do porządku a swoja droga nie dziwi mnie ,ze owa Pani jak to sama okresliła " na luzie " traktuje takie tematy ...bo albo ich sama nie doswiadczyła albo jest po drugiej " stronie barykady" i ma w domu " nieszczęęśnika" , który musi płacić alimenty na swoje "byłe" dzieci do rąk " wstrętnej byłej żonie".... Odpowiedz Link
plujeczka Re: Gdy wejdziesz do tyłka nie sięgniesz do główk 19.12.08, 12:33 Brawo Tri! ktos musiał ta Panią ( a nie chłopa) przywołać do porządku a swoja droga nie dziwi mnie ,ze owa Pani jak to sama okresliła " na luzie " traktuje takie tematy ...bo albo ich sama nie doswiadczyła albo jest po drugiej " stronie barykady" i ma w domu " nieszczęśnika" , który musi płacić alimenty na swoje "byłe" dzieci do rąk " wstrętnej byłej żonie".... Odpowiedz Link
chalsia Re: Gdy wejdziesz do tyłka nie sięgniesz do główk 19.12.08, 12:33 nomya napisała: > jednak uważam, że autorka wykazuje większą agresję > ode mnie akurat zgadzam się z tym. Autorka watku tak kipi chęcią zemsty, że wyziera to zza co drugiego słowa, emocje nie dają jej nawet składnie i logicznie opisać sytuacji. Ad rem - za karmienie piersią opłata się nie należy. Za dodatkowe leki zalecone przez lekarza - ewentualnie tak. A za jedzenie KUPOWANE dziecku oczywiście nalezy się. Odpowiedz Link
plujeczka Re: Gdy wejdziesz do tyłka nie sięgniesz do główk 19.12.08, 14:18 dziewczyny przestańcie- ona jest po prostu wściekła bo znalazła sięw trudnej sytuacji ekonomicznej, sama z malutkim dzieckiem, bez środków do zycia..a Was taka sytuacja nie zdenerwowałaby ? ..niech sie odezwie ktoś kto nigdy w takiej sytuacji nie był wściekły na swojego mężą( zonę .Zamiast wypisywać jej " przytyki" poradzcie co ma zrobić, od czego zacząć do kogo zwrócić się o pomoc. Od razu mówię gdybym była na jej miejscu tez byłabym wsciekła..... Odpowiedz Link
oliovka192 ? 19.12.08, 15:32 nie przypominam sobie żebym w swoim poście zionęła agresją itp.. ani rządzą zemsty ani nie jestem żadna naciągaczka! pieniadze dla dziecka się jemu należą i zrobie wszystko żeby jej zapewnić godne zycie czy się tatusiowi to podoba czy nie i komukolwiek!a jeśli mam prawo rządać alimentów wstecznych czy za karmienie piersią to z tego skorzystam!a ja nie chce nic dla siebie w podtekście karmienia piersia jak leki na depresje moja droga czy staniki tylko wyzywienie i itaminy które wchodzą w skład mleka a które jest z kolei wyzywieniem mojego dziecka więc lepiej zastanów się co Ty p... piszesz kobieto! Ty na prawd nie znasz zycia a zycie jest brutalne tak jak brutalni są ci ludzie(mężczyźni czy kobiety) którzy wymigują się od odpowiedzialości i mają gdzieś nawet własne dzieci bo mnie kochac nie musi ale dziecko będzie miał przez całe zycie a skoro krzywdzi moje dziecko to sory ale ja będe walczyć o jej godność! Odpowiedz Link
chalsia Re: ? 19.12.08, 16:46 oliovka192 napisała: > nie przypominam sobie żebym w swoim poście zionęła agresją itp.. ani rządzą > zemsty ani nie jestem żadna naciągaczka! pieniadze dla dziecka się jemu należą > i > zrobie wszystko żeby jej zapewnić godne zycie czy się tatusiowi to podoba czy > nie i komukolwiek!a jeśli mam prawo rządać alimentów wstecznych czy za karmieni > e > piersią to z tego w tym całym poście również wionie od Ciebie agresją - z każdego znaku interpunkcyjnego, z każdej spacji między słowami. Wiesz, że to niedobrze wpływa na dziecko? A przede wszystkim negatywnie wpływa na jasność Twoich myśli - nie potrafisz jasno wyjasnić o co chodzi, tym bardziej, że są obok siebie TRZY Twoje wątki. Ad meritum - możesz do sądu wnosić o co chcesz, a co sąd uzna, to się za jakis czas okaże. Moje doświadczenie mówi, że sąd nie uzna TWOICH witamin, TWOICH leków, TWOJEGO jedzenia związanego z karmieniem piersią. Odpowiedz Link
kami_hope Re: ? 20.12.08, 23:13 Popieram Twoją opinię Chalsia. Ponadto, argumentem nie do podważenia jest fakt, że produkcja mleka jest niezależna od "wspomagaczy" jakie podaje Olivka. Mleko ludzkie zaw. śr. 1.2% białka (kazeina, laktoalbumina i laktoglobulina, laktoferryna - w tym przeciwciała), węglowodany (laktoza), aminokwasy, lecytyna, zmienna il. kwasów tłuszczowych i triacylogliceroli. Skład mleka zależy od fazy (początkowo więcej enzymów, aminokwasów i białek, a później węglowodanów i tłuszczów). Odkryto fenomenalną zmienność mleka związaną ze sprzężeniem zwrotnym (tkanka brodawek sutkowych odbiera sygnały od dziecka - kom.bł.śl.policzków). W zasadzie, zbilansowana dieta (czyli to, o co powinno się dbać niezależnie od tego czy się karmi, czy nie... wszak od prawidłowego odżywiania zależy nasze zdrowie) wystarcza dla prawidłowej produkcji mleka. Wiemy, że część aminokwasów jest poch. endogennego, część egzogennego ("zwyczajny" pokarm), z nich zaś syntetyzowane są białka (bez naszego udziału, sama biochemia). Nie jest wskazane przyjmowanie białek w postaci suplementów, dlatego, że białka mają strukturę wysokocząsteczkową, a te "obce" są źle przyswajane lub wręcz powodują szkody. Firmy farmaceutyczne prześcigają się w oferowaniu przenajróżniejszych suplementów... Wszystko to tylko marketing. W większości są one bezużyteczne dla organizmu, przede wszystkim przez niską biodostępność. W badaniach stwierdzono, że jednorazowa suplementacja oleju z wiesiołka spowodowała wzrost stężenia metabolitów kwasów tłuszczowych. Reasumując: człowiek jest tak doskonale wyspecjalizowanym organizmem, że doskonale daje sobie radę sam. Medycyna wciąż zaskakuje nas nowymi odkryciami, wiedzą o nas samych, o ludzkim fenomenie (jak choćby w.w. sprzężenie zwrotne w okresie laktacji). Każdy biegły podważy zasadność Twoich roszczeń. Ja przekazałam Ci maksymalne streszczenie dot. tem. laktacji. Twoje roszczenia stoją w opozycji wobec faktów medycznych. Chyba, że masz problem z akceptacją własnej kobiecości, tudzież z biochemicznymi reakcjami zachodzącymi w Twoim organizmie... - tego typu problemy pomaga rozwiązać psychiatra, psycholog. Ani to Twoja zasługa, ani wina. Tak stworzony jest świat! Odpowiedz Link
dzindzer9 Re: ? 20.12.08, 23:40 Mnie dla odmiany dziwi to, że tego nie można jakoś wliczyć w koszta. Też karmię i też mnie mąż do zawietrznej wystawił. I nie jest tak, że to jedynie fizjologia. Zbilansowana dieta powiadasz. Gdyby nie to, że karmię moja dieta z powodów finansowych byłaby teraz znacznie skromniejsza. Dziecko nie toleruje modyfikowanego mleka i nie mogę póki co skończyć karmienia, mimo, że rujnuje mi to zdrowie. Jakaś rekompensata za to powinna być, nawet jeśli tylko za "głupie witaminy" czy choćby równowartość mleka modyfikowanego, które przez ten czas dziecko by wypiło. Odpowiedz Link
kami_hope Re: ? 21.12.08, 00:06 jak można wliczać sobie w "koszta" własną biologię? Tego nie rozumiem! To tak jakbyś rządała od mężczyzn rekompensaty za bóle menstruacyjne. No chyba nie pod ten adres te zażalenia?! (podpowiem, że właściwiej kierować zażalenie do Stwórcy - zależnie od tego w co ktoś tam sobie wierzy) Twoja dieta, to Twoja osobista sprawa. To się chwali, że Twoje dziecko motywuje - a w zasadzie niejako wymusza - do dbałości o własne zdrowie. I muszę to powiedzieć (jakkolwiek brutalnie to brzmi), ale jeśli nie stać Cię na zdrowe jedzenie, to wiedz, że niczyja to wina, ani odpowiedzialność, bo każdy dorosły człowiek jest odpowiedzialny sam za siebie (a jedzenie, ubranie, dach nad głową to podstawy egzystencji, które każdy ma zapewnić sobie sam!). Mogę Ci jedynie współczuć, że nie radzisz sobie z własną egzystencją. Ale już krzywym okiem spojrzę na Ciebie, bo wiedząc o tymże problemie podjęłaś się macierzyństwa... Odpowiedz Link
dzindzer9 Re: ? 21.12.08, 00:16 Proszę bardzo patrz krzywym okiem - to przecież moja wina, że zmieniłam pracę nie wiedząc, że jestem w ciąży a z kolejnej mnie wywalili gdy się okazało, że w niej jestem. I że samotnej matce z malutkim dzieckiem mimo wszystko dość trudno znaleźć pracę. To wszystko drobiazgi, zgadza się. To przecież tylko moja wina, prawda? Takie nieodpowiedzialne macierzyństwo... Nie oczekuję współczucia, zwłaszcza od osoby tak lekkomyślnie oceniającej jak ty. Powiedziałabym nawet, że w swoich sądach jesteś śmieszna, ale może to coś innego niż śmieszność. Nie ma to dla mnie znaczenia. I widzę, że nie rozumiesz dlaczego uważam, że mleko matki powinno być tak samo liczone jak to kupne w sklepie. Trudno Pewnie na tej samej zasadzie żony zajmujące się domem nie powinny mieć swoich pieniędzy w odróżnieniu od kobiet, które pracują jako gosposie. Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: ? 21.12.08, 00:20 "nie radzisz sobie z własną egzystencją"?! jak rany, babo/chłopie, kto Ci dał prawo do takich podsumowan??? bo patrzysz z jakiegos puntu widzenia i cos ci się wydaje na temat drugiego człowieka? szok! może najpierw spróbuj zrozumiec? czyli postawic sie na miejscu kogos, kto usiłuje z toba rozmawiac! a jak ci się nei uda, to przynajmniej nie atakuj! Odpowiedz Link
zmienilamnicka Re: czy do alimentow mogę wliczyc karmienie piers 19.12.08, 20:31 "koszty karmienia piersią" brzmią trochę zabawnie, choć wiadomo, że bez witamin i dodatkowego wyżywienia dla Ciebie ta "rozpusta" się dziecku może skończyć, ale może przelicz ile byś wydała na wyżywienie dla dziecka gdybyś nie miała swojego pokarmu ? Odpowiedz Link
aron95 oliovka192 20.12.08, 09:02 Ty się tak nie stresuj bo stracisz mleko a modyfikowane jest drogie . Jakbyś niewiedziala na kogo najlepiej liczyć to Ci podpowiadam licz na siebie Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: czy do alimentow mogę wliczyc karmienie piers 21.12.08, 00:07 możesz próbowac wszystko wliczyc, ale spróbuj zachowac umiar - pomyśl spokojnie, co chcesz i co własciwie powinno sie znaleźc na liście rzeczy, które powinien spłacac on i tak nei spłaci chocby Twojego odzyskiwanego wyglądu sprzed porodu, Twojego czasu poświęcanego dziecku zamiast wyjściom gdziekolwiek, Twojego zdrowia - nie spłaci i już, nic nie poradzisz ale masz dziecko, to większy skarb, niż witaminy, siłownia czy takie tam... postaraj się na spokojnie i pisz dużo pisz, listów do niego, z całą złoscią, jaką przeżywasz - nie żeby je wysyłac, ale wypłaczesz, wykrzyczysz i może nawet przebaczysz, dla siebie i dla dziecka - bo życie potoczy się siłą rzeczy dalej i szkoda je marnowac na złosc na kogos, kto zawiódł Odpowiedz Link
lampka_witoszowska Re: aha 21.12.08, 00:08 wiesz, on nigdy się nie dowie, jaka to radosc móc nakarmic dziecko piersią - a Ty ten dar masz Odpowiedz Link