em120777
08.01.09, 14:13
Witam Wszystkich ...
Dawno mnie nie było ... jakoś składał się dzień do dnia ... coraz odważniej
udawało się żyć ... i nagle po moim projekcie pozwu/po ponad 1,5 roku maż się
odezwał - zapewnił, ze popełnił błąd, zrozumiał, wie, ze chce i może być ze
mną szczęśliwy do końca życia i takie inne ...
cóż ... stało się i po wielu dyskusjach uwierzyłam ... pozwoliłam wrócić ...
co więcej ... chyba zaufałam ... zamieszkał ze mną i synem wszystko zdawało
się pięknie układać aż do momentu gdy przyszedł grudzień ... kiedy schemat
sprzed dwóch lat powtórzył się dokładnie (a podobno człowiek się uczy na
błędach - widać nie ja, albo ja nie człowiek) - przyparty do muru stwierdził,z
e nie może być ze mną szczęśliwy, nie wie gdzie wróci ale nie chce być ze mną
bo wszystko jest takie jak było ...
poprosiłam by się wyprowadził ...
następnego dnia przypadkiem dowiedziałam się,ze wrócił do kochanki ...
pominę moje osobiste emocje ... jakoś sobie radzę (jedno dobre - wiem, ze już
go nie kocham - jakoś w końcu przejrzałam na oczy ...)
bardziej martwi mnie fakt, że on - po 2 tygodniach od wyprowadzki - żąda bym
puściła malucha "do niego" na weekend - oczywiście obecność kochanki jest
obowiązkowa!! Proponowałam by spotykali się póki co bez niej niech mały
przywyknie do nowej sytuacji, niech nie ogląda ojca miotającego się miedzy
dwiema kobietami, niech sprawa przycichnie ... niech mały przywyknie najpierw
Oczywiście zostałam oskarżona o utrudnianie kontaktu z dzieckiem...
Proponowałam psychologa by pomógł nam dojść do porozumienia - nie da rady bo
szanowny jeszcze maż " ma wszystko z umysłem w porządku" jak twierdzi ...
opadły mi ręce ... nie mam ochoty walczyć i zaczynam mieć wątpliwości, czy ja
w ogóle umiem ocenić co dla dziecka jest dobre a co złe ...
podobno myślę jak 50 letnia babcia ... cóż może po prostu mam zasady ... a
może już nic nie wiem ... może ktoś z Was mi rozjaśni sytuację ... podpowie coś??
cholera!! nie mam ochoty się mścić na tym gościu ... chcę chronić dziecko
przed jego niestałością ...
pozdrawiam
eM