adam-333
18.01.09, 11:56
On i Ona. Bardzo się kochają.
On w trakcie rozwodu, z żoną na wojennej ścieżce, Ona po spokojnym
rozstaniu.
Od roku mieszkają razem, jest im dobrze. Ale jest problem, bo Ona
systematycznie spotyka się ze swoim mężem. Do tego dochodzą kontakty
telefoniczne, sms-owe i mailowe, jak częste, to tylko Oni oboje
wiedzą... Najpierw były to spotkania co tydzień, potem co dwa, teraz
mniej więcej raz w miesiącu. Trwają od 3 do ponad 4 godzin. Dla
Niego jest to zdrada, bo to jakby kontynuacja Ich związku, bo mają
swój własny niedostępny dla Niego świat, dla Niej to spotkania z
kumplem, jakby pokuta za rozpad Ich małżeństwa. Dla Niego ten
kumpel, to wciąż Jej mąż, dla Niej już tylko człowiek, z którym
wiążą Ją wspomnienia. Ona nie chce z tych spotkań zrezygnować, On
nie może się z nimi pogodzić.
Jakie jest wyjście z tej patowej sytuacji?