Dodaj do ulubionych

Egzaminy..

16.05.09, 03:43
Kto z was z rozwodników drogich ma dzieci w wieku poważnych życiowych egzaminów?
Czy to maturalne, czy jakieś gimnazjalne.. Zawsze to max stres.
Jak wspieracie, szczególnie ci, którzy na codzień nie są z dzieckiem?
Ja wydzwaniam codziennie, pytam o wyniki, analizuję zadania itp..
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: Egzaminy.. 16.05.09, 07:09
      Trzeba uważać, by dodatkowo nie wprowadzać atmosfery sterowej dziecku.
      Trzeba wierzyć w dziecko!
      I nie przesadzajmy-czy gorszy wynik jest tragedią? Może powinien byc
      mobilizacją-tego uczmy dzieci, pokazujmy szanse.
      • jarkoni Re: Egzaminy.. 16.05.09, 08:56
        Akacjo droga, ja nie stresuję dziecka, ja się tylko mocno interesuję, a stresuję
        się sam, jakbym to ja zdawał...
      • maza15 Re: Egzaminy.. 16.05.09, 08:57

        mój syn jest w trakcie zdawania matury,
        wierzę,że sobie poradzi,
        odpuściłam mu trochę w domu...
        ma czas na powtórki

        a ojciec,z którym nie mieszka - dzwoni z pytaniem jak poszło

        zostały jeszcze dwa egzaminy,
        a potem czekanie,czy dostanie się na wymarzoną uczelnię
    • tricolour Córa ma maturę... 16.05.09, 10:42
      ... dzwoniłem i pytałem raz o wyniki - OK.

      Nie jest to dla mnie max stres, nawet stres nie jest. Nie nakręcam także dziecka
      telefonami, które mogą być uciążliwe - wyniki matury będą adekwatne do wiedzy, a
      nie telefonów.
      • jarkoni Re: Córa ma maturę... 16.05.09, 11:26
        Tri, nie nakręcam dziecka telefonami. Sprawdzam jakie były pytania i wkurzamy
        się z max trudnych i śmiejemy się z łatwych.. Ważne, że o tym gadamy.
        A i tak stres jest głównie po mojej stronie..
        • jarkoni Re: Córa ma maturę... 16.05.09, 11:29
          PS. Tri, moja córa też ma maturę, ale my stare chłopy jesteśmy heh.. Pozdrawiam
          staruszku
          • maza15 Re: Córa ma maturę... 16.05.09, 11:42
            a ja za starą babę się nie uważamwink))))

            a te telefony (rozmowy) są ważne,świadczą o zainteresowaniu
          • tricolour Mam 26 lat... 16.05.09, 11:48
            ... za klika miesięcy ślub, potem dziecko.

            Mów za siebie
            smile
            • jarkoni Re: Mam 26 lat... 17.05.09, 08:00
              No tak smile
              • jagoda4444 Re: Mam 26 lat... 18.05.09, 08:19
                Moja córka jest w trakcie matury, a syn już jest po testach
                gimnazjalnych. Fajnie by było gdyby ex zainteresował się dziećmi i
                ich trochę wspierał a tu NIC. Patrząc z drugiej strony, czyli osoby
                mieszkającej z dziećmi, zapewne brakuje im takiego normalnego
                wsparcia, zainteresowania, choćby telefonicznego (zresztą same tak
                powiedziały) Więc jednak dzwońcie i żyjcie sprawami własnych dzieci,
                one to pamietają
                • jarkoni Re: Mam 26 lat... 19.05.09, 18:45
                  jagoda4444 napisała:

                  > Moja córka jest w trakcie matury..

                  Ja to wiem Jagoda, po każdym egzaminie była rozmowa co było w miarę łatwe, a co
                  trudne..Dużo wzajemnych komentarzy, i śmiechu, i narzekania na niezrozumiałe
                  zadania. Chyba tak powinno być.
                  Pozdrawiam rodziców zdających dzieci (cokolwiek zdających)..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka