jarkoni
02.06.09, 19:26
Albo jednonarazowość?
Mam bezpośrednie spostrzeżenia między całą światową produkcją a nasileniem się
rozwodów.
Całkiem prymitywne przemyślenia..
Otóż dopiero co pękło pode mną kółeczko w drogim skórzanym fotelu do komputera
(to w biurze starawe, ale nie pęka).. Padła elektronika w nowym aucie na
gwarancji( w 10-letnim poza przeglądami nic nie padało- marka jednaka). Nowy
telefon do naprawy, stary działał i działał.. Padł nowy monitor LCD,
kilkumiesięczny(stary dawał radę wiele lat), dziś poczytałem na Gazecie o
oszustwach w knajpach i co było kiedyś.. Itd..
A może śluby i szybkie rozwody to jak te coraz bardziej kiepskie sprzęty?
Staniało i sparciało to wszystko trochę? I to co kupujemy w sklepach i to co
sobie obiecujemy i jak się z tego wywiązujemy?
PS. Jestem zły na to kółko, w końcu ważę jedynie około setki..
Ilu ważnych prezesów waży więcej?