Dodaj do ulubionych

jakie szanse ?

26.06.09, 19:37
Opowiem krótko, żeby nie zanudzać moją historią smile
Z mężem rozstałam się w styczniu tego roku po 4 latach małżeństwa, a
8 znajomości. Bez kłótni i afer, a powodem był poprostu brak
jakichkolwiek uczuć. W zasadzie ja podjęłam decyzję o rozstaniu, ale
mąż poprostu przyjął ją do wiadomości. Później był okres kiedy
próbował całą winą obarczyć mnie, ale to był krótki okres. Potem
wszystko się uspokoiło. Mamy prawie 4letnią córkę.
I chciałam zapytać, bo napewno wiecie smile Jakie są szanse, że sprawa
zakończy się na jednej rozprawie ? Słyszałam, że im młodsze dziecko
tym trudniej o rozwód. I czy zawsze jest obowiązek powoływania
świadków ? Te pytania oczywiście dotyczą sytuacji, kiedy mój mąż
zgodziłby się na rozwód bez orzekania o winie. Chociaż czasem mam co
do tego wątpliwości sad A ostatnio coraz większe...
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: jakie szanse ? 27.06.09, 11:56
      > I chciałam zapytać, bo napewno wiecie smile

      Wiemy :


      > Jakie są szanse, że sprawa
      > zakończy się na jednej rozprawie ?

      To zalezy czy będzie z winy czy bez. Jeśli bez orzekania o winie to prawie
      wszystkie kończą się na jednej rozprawie, bo i nad czym tu dywagować.


      > Słyszałam, że im młodsze dziecko
      > tym trudniej o rozwód.

      nieprawda. Tak naprawdę wiek dziecka nie ma żadnego znaczenia. Jeśli 2 osoby nie
      chca ze sobą być to czy dziecko ma rok czy 10 czy 15 lat nikt na siłę ich
      trzymać nie będzie. Wprawdzie rozwód nie jest dopuszczalny gdy zagrożone byłoby
      dobro małoletniego dziecka, ale jeśli nikt się przy tym nie będzie upierał to
      sad tym bardziej.
      Smutna prawda jest taka że dla sądu kazda jedna sprawa to numerek do załatwienia
      do statystyki. Dlatego nie jest w interesie sądu cokolwiek utrudniać bo
      statystyka nie wyjdzie za dobra.

      > I czy zawsze jest obowiązek powoływania
      > świadków ?

      jeśli miałaby być wina to winę trzeba oczywiście udowodnić. Dlatego wtedy
      świadkowie byliby potrzebni. Jeśli bez orzekania o winie to trzeba pamiętać że
      jest w kodeksie rodzinnym przepis który mówi o tym że jezeli jest małoletnie
      dziecko to sąd nie może w postępowaniu dowodowym poprzestać na przesłuchaniu
      stron. Dlatego powołuje się jednego świadka pro forma. Niektóre sądy zamiast
      świadków dopuszczają w takim przypadku jednak dowód z wywiady kuratorskiego.
      Wtedy świadek nie jest potrzebny.

      > Te pytania oczywiście dotyczą sytuacji, kiedy mój mąż
      > zgodziłby się na rozwód bez orzekania o winie.

      Jesli mąż zażąda ustalenia winy wówczas jest spora szansa na to że sprawa nie
      zakończy się na jeden rozprawie, ale że będzie ich nawet kilka. Rzecz jasna
      liczba świadków zapewne ulegnie zwiększeniu. Zasadniczo jednak wiek dziecka, w
      dalszym ciągu nie powinien mieć znaczenia.... no chyba że ojciec wniesie o
      oddalenie powództwa, powołując sie przy tym na dobro dziecka.
    • mowita Re: jakie szanse ? 27.06.09, 12:18
      Jeśli rozwód jest bez orzekania o winie nie będą powoływani świadkowie u mnie rozwód został orzeczony na 3 sprawie w odstępach 2 miesięcznych jedynym warunkiem jaki musiał być spełniony zeby tych swiadków nie powoływać to kurator sądowy który odwiedził mnie w domu i sprawodził w jakich warunkach mieszka dziecko wtedy 9-letnie i przeprowadził z nim wywiad wczesniej oczywiscie ustalając termin tej wizyty. Pierwsza sprawa jest zawsze ugodowa druga to na ogół pytania dlaczego ?? po co ?? i takie tam a trzecia zwykle końcowa gdzie ustala się wyskość alimentów z kim dziecko ma mieszkać godziny i dni odwiedzin rodzica dochodzącego , nie można powiedzieć że to bezbolesne ale da się przezyć takie sytuacje nie należą do miłych. Nawet jesli uzucie wygasło, u mnie przynajmniej tak to wyglądało.
      • majkel01 Re: jakie szanse ? 27.06.09, 16:30
        > Pierwsza sprawa jest zawsze ugodowa druga to na ogół pytania dlacz
        > ego ?? po co ??

        ale od dobrych kilku lat posiedzeń pojednawczych (przez niektórych zwanych
        rozprawami ugodowymi) już nie ma. Tym samym pierwsza rozprawa jest od razu tą na
        której zapaśc może i najczęściej zapada wyrok.
        • tiger_79 Re: jakie szanse ? 27.06.09, 20:13
          Dzięki smile
          Rozjaśniliście mi trochę, bo przyznam się, że jestem tym wszystkim
          trochę przerażona.
          Cieszę się, że trafiłam na taką skarbnicę wiedzy jak to forum smile
          Mam cały czas nadzieję, że jednak u mnie zakończy się na jednej
          rozprawie...
          • gallama Re: jakie szanse ? 27.06.09, 22:53
            Jeśli się dogadasz z mężem i bedziecie zgodnie oboje twierdzić, ze chcecie sie
            rozwieźc i opiekę nad dzieckiem macie ustaloną, to będzie szybko smile. Co do
            dziecka- sad może wyznaczyć przesłuchanie świadków lub wizytę kuratora w domu -
            to przeciągnie sprawę do drugiej rozprawy -na której będzie tylko zatwierdzenie
            rozwodu, a możecie wziąć ze sobą jakiegos świadka zorientowanego w waszej
            sytuacji na pierwszą rozprawę-i jeśli sąd będzie chciał, zgłosic, że swiadek
            jest gotowy do zeznawania.
        • mowita Re: jakie szanse ? 27.06.09, 22:40
          rzeczywiście wypadłam z obiegusmile mój rozwód był jakieś 10 lat temu smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka