Opowiem krótko, żeby nie zanudzać moją historią

Z mężem rozstałam się w styczniu tego roku po 4 latach małżeństwa, a
8 znajomości. Bez kłótni i afer, a powodem był poprostu brak
jakichkolwiek uczuć. W zasadzie ja podjęłam decyzję o rozstaniu, ale
mąż poprostu przyjął ją do wiadomości. Później był okres kiedy
próbował całą winą obarczyć mnie, ale to był krótki okres. Potem
wszystko się uspokoiło. Mamy prawie 4letnią córkę.
I chciałam zapytać, bo napewno wiecie

Jakie są szanse, że sprawa
zakończy się na jednej rozprawie ? Słyszałam, że im młodsze dziecko
tym trudniej o rozwód. I czy zawsze jest obowiązek powoływania
świadków ? Te pytania oczywiście dotyczą sytuacji, kiedy mój mąż
zgodziłby się na rozwód bez orzekania o winie. Chociaż czasem mam co
do tego wątpliwości

A ostatnio coraz większe...