ma ktoś tak?

26.06.09, 23:00
od dłuższego czasu ciągły lęk,ściśnięte serce,walka o każdy oddech,gdzieś czasem tylko jakiś uśmiech jak trzeba,bo w środku kompletna rozsypka...
ciągle jeszcze przed rozwodem,nawet pozew nie złożony ale mam nadzieję,że już niedługo...
czasami mu coś wykrzyczę,że silna jestem żeby mu głupi uśmiech chociaż na chwilę zszedł z twarzy... chyba ciągle się go boję... boję się tego co powiedzą inni,bo już tylu osobom nakłamał na mój temat i tyle osób się odsunęło... i ciągle się daje wkręcać w jego gierki a on tylko się śmieje... jak ja go nienawidzę...i siebie momentami...
    • barbasia01 Re: ma ktoś tak? 27.06.09, 00:05
      Hejka,
      Myślę że większość z nas tak ma, najlepiej odizolowac się od tego
      wszystkiego choć na kilka dni, wjechać nad morze, w góry, do rodziny
      etc.i złapać oddech, poczuć siebie, nabrać dystansu. Postaraj się
      też nie okazywać emocji, bądź twarda chociaż wszystko w tobie się
      sypie. Facetom o to chodzi, by poczuć się lepszym, bardziej
      usprawiedliwić manipulują twoimi uczuciami gdy widzą że jesteś
      twarda i dajesz sobie radę gubią się. Jeśli ktoś się odwraca od
      ciebie tylko dlatego że usłyszał coś ... Nie był ciebie wart, nie
      chciej miec takich znajomych. Gierki tez mu się znudzą gdy nie
      będziesz na nie reagować. Obojętność, choćby udawana.
      • ona_37 Re: ma ktoś tak? 27.06.09, 11:40
        Nie okazuj emocji,nie nakręcaj się gdy coś mówi,bądz obojętna,stanowcza w swoich wypowiedziach.Wiem,że to trudne,z czasem zrozumiesz,że warto było.Powodzeniasmile
    • alfika Re: ma ktoś tak? 27.06.09, 00:35
      ma - a własciwie miał

      z całego serca polecam Ci natychmiastową wyprowadzkę
      to Ci oszczędzi tego, co najmniej przyjemne w rozwodzie z takim
      niepozbieranym człowiekiem

      obecnie, po blisko roku od rozwodu, jeszcze mnie dołuje fakt, co
      przenigdy nei miało znaczenia i umiałam zdrowo ocenic podobne
      sytuacje - że mam "kumulację" w hipermarkecie i 3 znajome byłego i
      jego mamusi nie odpowiadają mi na powitanie

      gdybym nie mieszkała z nim o tych kilka miesięcy za długo, nie dałby
      rady zrobic mi takiego rycia beretu i w życiu bym się kretynkami nie
      przejęła - teraz potrzebuję paru godzin na pozbieranie się do pionu
      i pewnie minie trochę czasu, nim oleję takie "sukcesy" na miarę
      gnoja czy innych kwok

      więc w takiej sytuacji Ty tracisz, nie on
      i na niewiele Ci się zda milion powodów, dla których nie możesz/nie
      dasz rady/nie masz jak się wyprowadzic
      stan na głowie i znajdź sposób
    • mowita Re: ma ktoś tak? 27.06.09, 11:50
      tylko odizolowanie się od tego wszystkiego i dystans pozwoli Ci poukładać myśli i podjąć właściwą decyzję dla Siebie a ludźmi się nie przejmuj rób swoje przynajmniej oddzielisz prawdziwych przyjaciół od fałszywych bo Ci prawdziwi na pewno się od Ciebie nie odwrócą.Trzymaj się smile Jesteś silna smile
      • ktosiaktosia Re: ma ktoś tak? 29.06.09, 22:57
        dzięki za wszystkie miłe słowa... nie mieszkamy juz razem kilka miesięcy, ale ze względu na dziecko widzimy się i nie da się tego uniknąć...
        ala znalazłam dzisiaj prawnika,zaczęłam składać papierki potrzebne do złożenia pozwu i trochę mi lepiej,bo chyba to czekanie jest najgorsze...
        decyzja podjęta-teraz trzeba działać...
        a to niereagowanie jest chyba najtrudniejsze,on jest świetnym manipulatorem,trudno odizolować się od tego wszystkiego,ale dam radę bo nie mam innego wyjścia
    • mayenna Re: ma ktoś tak? 30.06.09, 00:09
      Ten lęk, serce , duszności też mam.
      Nienawiści nie.Po prostu czekałam aż się to we mnie wypali, żeby móc
      działać.Jest mi o tyle łatwiej, że nigdy nie obchodziło mnie co inni
      mówią o mnie, ale rozumiem o czym piszesz.
      Nawet jeżeli się śmieje to Ty rób swoje.Patrz przed siebie a nie na
      niego.Nie wiem jak Cię wesprzeć, a bardzo chciałaby dodać Ci otuchy.
      Ja już wiem, że po, jest lepiej...
      Życzę dużo siły.
    • plujeczka Re: ma ktoś tak? 30.06.09, 08:42
      chyba nie bedę dla Ciebie dobrym przykładem ale exa oglądam bardzo
      sporadycznie na sali sądowej, jak zwykle zimny, "metaliczny"gość.Za to
      rodzinka daje mi popalić w rózny sposób choć unikam ich jak ognia,
      pozmieniałam telefony, zrezygnoewałam z domofonu bo potrafili w nocy
      uwiesić się na nim i wyzywac mnie ,nie ustały wezwania dla mnie na komende
      policji-niestety musze powiedzieć ,że ich nienawidzr i to się nigdy nie
      zmieni.
      Najbardziej jednak widze ,że wkurzaich moja obojetność, zatem próbują
      sprowokować do zaczepki, widzą moją oboję tnośc i to dla nich jest "
      bólem'.
      Mogę Ci tylko doradzić obojętność i jeszcze raz obojętnośc, doskonale wiem
      jak człowiekowi na widok" wroga" w brzuchu zaczynają się "harce", boli
      zołądek i serce bije mocniej ale inaczej nie bedzie, może z czasem to
      wszystko spowszednieje ale w moim przypadku to raczej niemozliwe.
      • eszir Re: ma ktoś tak? 30.06.09, 09:16
        plujeczka napisała:

        > Najbardziej jednak widze ,że wkurzaich moja obojetność, zatem
        próbują
        > sprowokować do zaczepki, widzą moją oboję tnośc i to dla nich
        jest "
        > bólem'.
        > Mogę Ci tylko doradzić obojętność i jeszcze raz obojętnośc,
        doskonale wiem
        > jak człowiekowi na widok" wroga" w brzuchu zaczynają się "harce",
        boli
        > zołądek i serce bije mocniej ale inaczej nie bedzie, może z czasem
        to
        > wszystko spowszednieje ale w moim przypadku to raczej niemozliwe.

        Święte słowa, nie daj się wciągnąć w żadne gierki, choć czasem tak
        się układa, że mogłabys się odpłacić "pięknym za nadobne",
        powstrzymaj się, nie walcz jego bronią. On tylko na to liczy, a
        każda reakcja z Twojej strony to będzie woda na jego młyn. Jemu
        kiedyś (kiedyś...) arsenał środków się wyczerpie, a gdy nie dasz mu
        nowych pretekstów to sie koleś uspokoi.
        Co do ludzi, przygotuj się na zrobienie sita, na pewno krąg
        znajomych się pomniejszy, ale po czasie, człek dochodzi do wniosku,
        że nawet dobrze, bo wiesz, co to za przyjaciele byli, skoro
        odwrócili się od Ciebie w takim momencie...' i z takiego powodu.

        Także czas, opanowanie, obojętność do bólu. I załatwiaj jak
        najszybciej papiery.

        powodzenia!
    • konstancja351 Re: ma ktoś tak? 30.06.09, 18:08
      tak, ja tam mam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja