Dodaj do ulubionych

Rozwód a kredyt

03.07.09, 21:48
Proszę o pomoc.
Jestem w trakcie rozwodu, mój mąż nie pomaga mi w spłacaniu zaciągniętych w
trakcie trwania małżeństwa kredytów. Na szczęście pracuję, ale moja pensja nie
starcza na spłatę wszystkich zobowiązań i na życie, (zarabiam 1200 zł na tzw.
rękę), po spłacie zostaje mi dosłownie 200zł. Ostatnio dowiedziałam się, że w
razie nie spłacania zobowiązań komornik zajmie mi część pensji na poczet
spłat. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć ile komornik może mi zająć pensji i ile
mi zostanie?
Obserwuj wątek
    • tricolour Zostawi Ci z połowę... 03.07.09, 21:59
      ... (szczególy zna pewnie Majkel) ale gorzej z drugą sprawą: jeśli zaczniesz
      spłacać mniej niż jest w umowie kredytowej z bankiem, to bank może wypowiedzieć
      umowę i zażądać natychmiastowej spłaty całości.

      A to może być klapa.
      • sauber1 Re: snutny i coraz powszechniejszy temat... 03.07.09, 23:43
        Taką sytuację jak na razie oficjalnie ma ponad milion Polaków, a jak masz coś
        ładnego, to możesz się liczyć z tym, że ktoś się na to połakomi, reszta tylko
        formalnością ...
    • art-fun Re: Rozwód a kredyt 04.07.09, 00:19
      Ja mam coś podobnego. Spłacam ja, niestety, do zeszłego miesiąca ze wspólnego
      konta, teraz już ze swojego, wszystkie nasze wspólne kredyty, sam, bez złotówki
      ze strony połowicy. Wniosła o rozwód (miłość inna) i myślę jak to odzyskać,
      oczywiście proporcjonalnie do zarobków (mniej więcej 2:1)...Bo te kredyty nie
      były na pewno dla mnie...
      • agawspolna Re: Rozwód a kredyt 04.07.09, 01:50
        Ja uciekłam z innego powodu, ale efekt ten sam: spłacam coś z czego nie
        korzystam... a na życie nie mam... o odzyskaniu nie myślę, bo wiem, że mogę
        odzyskać tylko tą część od momentu uprawomocnienia wyroku rozwodowego...
        Wywnioskowałam, że prędzej spłacę te kredyty niż uzyskam rozwód... Dlatego
        chciałam wiedzieć, jak będzie wyglądało zajęcie przez komornika mojej pensji?...
      • wielbicielnaruto czy żyrowałeś kredyt? 07.07.09, 15:05
        jak nie to nie ma problemu. Po co spłacać sługi żony?
        • agawspolna Re: czy żyrowałeś kredyt? 11.07.09, 10:41
          Wiesz, nie żyrował mi kredytu, ale kredyty były brane na nasz dom, na jego
          wyposażenie. Teraz ja tam nie mieszkam a spłacam rzeczy, z których korzysta mąż.
          Przyzwoitość nakazywałaby żeby raczej on to spłacał skoro korzysta a nie ja. Ale
          cóż, jak to się mówi: jak ktoś ma miękkie serce to ma twardą d... Pokazał mi jak
          bardzo jest przyzwoity. Dostałam niezłą nauczkę. Ale staram się o konsolidację i
          jak mi przyznają to będę płaciła połowę mniej niż dotychczas, a to już będzie mi
          dużo lżej .
        • agawspolna Re: czy żyrowałeś kredyt? 11.07.09, 11:11
          Przepraszam Wielbicielu, jestem zbyt przejęta własną sprawą i nie zauważyłam, że
          ta odpowiedź nie była do mnie....
    • majkel01 Re: Rozwód a kredyt 04.07.09, 11:51
      zależy jeszcze kiedy był ten dług zaciągany. Jeżeli przed 20.01.2005r., kiedy
      zgoda drugiego małżonka na zaciągniecie zobowiązania nie była potrzebna,
      małżonek który dług zaciągał odpowiadał całym swoim majątkiem a drugi małżonek
      odpowiadał majątkiem wspólnym.
      Po tej dacie zmieniły się przepisy i obecnie jeśli drugi małżonek nie wyraził
      zgody na zaciągniecie zobowiązania to nie odpowiada za dług. Jeśli wyrazi zgodę
      wówczas odpowiada majątkiem wspólnym. Jeśli zobowiązanie zaciągane jest wspólnie
      to i jego spłata nastąpić powinna solidarnie.
      Tak więc najpierw musisz sprawdzić o jaki rodzaj zobowiązania chodzi i kiedy
      zostało zaciągnięte. Wtedy będziesz wiedziała czy mąż w ogóle powinien spłacać
      zobowiązanie. Jeżeli np. ty zaciągnęłaś zobowiązanie, ale pieniądze poszły np.
      na remont mieszkania wówczas będziesz musiałą spłacić, ale przy podziale majątku
      możesz domagać się zwrotu poniesionych nakładów na majątek wspólny.

      Jeśli kredytów masz kilka, warto być może pomyśleć o kredycie konsolidacyjnym.
      Można trochę grosza zaoszczędzić.

      Przy zaciąganiu np. kredytu, zazwyczaj musisz wskazać żyranta. Zanim dług trafi
      do komornika najpierw bank nęka żyranta, żeby on spłacił, dopiero później
      postępowanie egzekucyjne, bo to kosztuje.

      Co co do komornika:
      zajrzyj do kodeksu pracy

      Dział trzeci - Wynagrodzenie za pracę i inne świadczenia
      Rozdział II Ochrona wynagrodzenia za pracę

      art. 87 i następne.
      • agawspolna Re: Rozwód a kredyt 04.07.09, 12:46
        Kredyty brałam po 2005 r. za zgodą i pełną aprobatą małżonka,z tym że nie
        pisemną... Kredyty brałam na remont naszego wspólnego domu.
        Co do Kodeksu Pracy to owszem patrzyłam i tam jest pięknie napisane, z tym że
        czytając to forum i widząc realia, chciałam się dowiedzieć jak to wygląda w
        praktyce. Staram się o opiekę nad córką, i boję się czy fakt, iż mam problem ze
        spłatą zobowiązań może niekorzystnie wpłynąć na decyzję Sądu....
        • majkel01 Re: Rozwód a kredyt 04.07.09, 13:42
          jeżeli nie ma tego na piśmie w umowie kredytowej... to sama rozumiesz. Jeżeli
          tak to dług obciąża tylko ciebie i twój majątek odrębny.
          Komornik ściąga tyle ile może, na podstawie przpeisów kodeksu pracy dotyczących
          ochrony wynagrodzenia. Trzeba zrobić wszystko by nie dopuścić do egzekucji
          komorniczej bo to dodatkowe koszta (bodajże 15 %).
          Jeśli dziecko będzie przy tobie dostaniesz od męża alimenty na jego utrzymanie.
          Alimenty nie podlegają egzekucji komorniczej.
          Na decyzję sądu nie ma to wpływu. Dziecko zostaje przy tym z rodziców z którym
          jest silniej związane emocjonalnie oraz który daje dziecku szanse prawidłowego
          rozwoju.
          • agawspolna Re: Rozwód a kredyt 07.07.09, 18:13
            Ok, dzięki. Postaram się chyba o kredyt konsolidacyjny.... Przykre, że
            niektórzy nie potrafią zachować się odpowiedzialnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka