ani.chybi
07.08.09, 22:35
Wychodzimy z nimi z nieudanych związków, a potem często pielęgnujemy
w sobie, rzutując na spotkanych męzczyzn/kobiety także na forum.
Warto sobie je uświadomić, bo zakłócają realistyczny odbiór świata i
ludzi, z którymi styka nas życie.
Jeśli nie zdamy sobie sprawy, gdzie tkwią nasze obawy, zahamowania,
a często i co wywołuje agresję, tracimy możliwość naturalnego
kontaktu z drugim człowiekiem. Wrzucamy do do worka poznawczego
otwartego w przeszłości.
Jeśli zagadnienie przerysować, my sami skazujemy się na życie w
karykaturalnym świecie, wywiedzionym z negatywnych doświadczeń.
Jak wtedy może nas spotkać coś dobrego?