Dodaj do ulubionych

Diagnoza w Poznaniu

12.01.10, 01:08
Mój siostrzeniec ma 3-letniego synka. Mały na początku lutego będzie diagnozowany w naszej klinice w kierunku dystrofii mięśniowej Duchenne'a.
Nadziei coraz mniej, gdyż
- poziom CK ponad 30 tys., aspat i alat też wielokrotnie powyżej normy,
- obciążony wywiad: w rodzinie matki umarł na to wujek, trzech kuzynów, mały synek kuzynki już nie chodzi...
- nasz chłopaczek mówił niewiele a teraz całkiem przestał,chociaż dużo rozumie,
- jest wesoły, silny i ruchliwy, ale chodzi kaczkowato.
Mieszkają daleko od nas,na prowincji, niewiele więcej wiem, pomagam im załatwić lekarzy, zorganizować pobyt matki z dzieckiem w szpitalu itp.

Doradźcie, co im doradzić.
Młodzi rodzice są na etapie zaprzeczania chorobie, całkiem zagubieni.
Na co mają zwrócić uwagę w szpitalu? O co pytać? Czego się domagać? Przed czym się bronić?

Mały od połowy lutego zapisany jest do zwykłego przedszkola.
Czy może pójść bez obaw?

I praktyczne pytanie:
Chcielibyśmy mu już teraz kupić trampolinkę, by sobie w domu ćwiczył podskakiwanie. Czy sądzicie,że to dobry pomysł? Czy w niczym nie zaszkodzi?



Obserwuj wątek
    • wiki08 Re: Diagnoza w Poznaniu 12.01.10, 11:07
      Niestety to co napisałaś świadczy, że najprawdopodobniej chłopczyk ma DMD .
      Rodzicom zaproponuj poczytanie tego forum. Było tu wiele ciekawych dyskusji.
      Znajdzie tu więcej informacji niż gdziekolwiek indziej. Jeżeli mieliście w
      rodzinie przypadek tej choroby to wiecie, że jeszcze nie ma leku i podstawa
      postępowania to REHABILITACJA - systematyczna i na zawsze. Muszą znaleźć dobrego
      rehabilitanta, który będzie wiedział jak ćwiczyć takie dziecko. Wątpię żeby
      dowiedzieli się czegoś więcej w szpitalu. Jak trafią na dobrego lekarza to może
      opowie im o testowanych lekach na DMD (mało prawdopodobne)i nie załamie ich
      psychicznie. Mojego syna diagnozowali na Banacha. Tam pracują klierzy i chcę
      zapomnieć, że tam byłam.
      Są turnusy dla nowo zdiagnozowanych organizowane przez Fundację ze Szczecina. O
      tym było we wcześniejszych postach.
      Mój syn ma 6 lat i chodzi do normalnego przedszkola, więc myślę, że wasz
      chłopczyk też może chodzić. Trzeba poinformować przedszkolankę o chorobie.
      Dziecko nie może się męczyć i nie będzie potrafił wykonywać pewnych czynności
      tak sprawnie jak rówieśnicy: wchodzenie po schodach, skakanie, malowanie
      (słabsza rączka), może mieć problemy z nauką, pamięcią, mową. Lekkie
      spowolnienie intelektualne występuje w 40-60% przypadków chorych na DMD.
      Skakania na trampolinie nie polecam ponieważ wszelkie ćwiczenia należy wykonywać
      w odciążeniu, powoli rozciągając mięśnie. Nie wolno męczyć dziecka. U zdrowych
      ludzi im więcej i dłużej ćwiczysz tym mięśnie bardziej się rozwijają. W tej
      chorobie niestety przećwiczenie i zmęczenie pogarsza stan mięśni.
      Współczuję rodzicom wiem co teraz czują. Zapraszamy na forum. Niech poczują, że
      nie są sami. Najważniejsze jest poczucie przynależności.
      • izkasto88 Re: Diagnoza w Poznaniu 15.01.10, 19:03
        Chciałam odnieść się do tej trampoliny. Mój brat chorował na tę chorobę i powiem
        tak, póki jeździł na zwykłym wózku inwalidzkim był silny fizycznie, a jak dostał
        wózek elektryczny tak stał się słabszy. Więc nie wiem czy od razu skazywać go na
        najgorsze.
        • cat4444 Re: Diagnoza w Poznaniu 15.01.10, 22:06
          Co do trampoliny to chodzi o to, że dziecko, które ma DMD może sobie
          po prostu zrobić na niej krzywdę ze względu na słabe mięśnie a nie
          chodzi tu o to, żeby jak piszesz skazywać na najgorsze. DMD jest
          chorobą postępującą więc to, że twój brat stał się słabszy nie ma
          nic wspólnego z wózkiem elektrycznym tylko z progresją choroby i
          niestety każdy cierpiący na tę chorobę z wiekiem słabnie.
    • rycerzowa Re: Diagnoza w Poznaniu 07.02.10, 16:16
      Dzięki, dziewczyny.
      W szpitalu rzeczywiście młodej matce nie udzielono ani wsparcia, ani
      potrzebnych informacji. Oficjalnej diagnozy jeszcze nie ma, wypis zostanie
      przesłany do domu, po otrzymaniu wyników wszystkich badań, m.in. biopsji
      mięśnia. Ale fakt dystrofii uznano za oczywisty, na co wskazywałby kolejny wynik
      CK - ponad 32 tys.
      ASpat i alat też bardzo wysokie.
      Pani doktor rzuciła w przelocie - Duchenne albo Becker.
      Dała skierowanie na badanie genetyczne.

      Czy sądzicie, że jest jakakolwiek szansa, że to Becker?
      Mały ma 3 lata i 3 m-ce, jest sprawny, silny, ruchliwy.
      Od rana biega, nie męczy się (potrafi długo spacerować za rączkę), wchodzi po
      schodach "bez trzymanki" dostawiając nóżkę do nóżki.
      Nie zauważyłam,by się przewracał. Gdy wstaje, opiera rączki o podłogę, czyli
      wstaje "ze skłonu".
      Jedynym niepokojącym objawem jest, że gdy się bawi na podłodze i ma dojść gdzieś
      niedaleko, to woli przeraczkować, niż wstać i dojść.
      No i łydki ma jednak dziwnie grubsze.
      Rehabilitant w szpitalu okreslił,że dziecko jest zupełnie sprawne.
      Moim zdaniem chłopaczek jest genetycznie silny, i to jest jego szansa,że długo
      nie da się chorobie. Aż będzie lek...

      Młodzi rodzice są ciągle w szoku,ale wykazują wielką dojrzałość.
      Prędzej czy później znajdą się na tym forum.

      Powiedzcie jeszcze, jakie jest znaczenie turnusu rehabilitacyjnego,
      organizowanego przez fundację ze Szczecina.
      Po tygodniowym pobycie w szpitalu matka jest tak zdołowana,że wręcz obawia się
      personelu medycznego.
      Byliście na takim turnusie? Można tam spotkać ludzi z sercem?
      • cat4444 Re: Diagnoza w Poznaniu 07.02.10, 19:21
        Co do badania genetycznego to należy dopilnować, aby badanie
        genetyczne zostało wykonane w Warszawie na ul Sobieskiego a nie w
        Poznaniu, bo tam diagnostyka jest wykonywana starą metodą PCR a w
        Warszawie MLPA, która wykrywa zarówno wszystkie delecje jak i
        duplikacje a PCR tylko 60% delecji.
        Patrząc na wynik CK należy przyjąć, że jest to DMD a nie BMD a to,
        że chłopczyk jest w tej chwili sprawny nie ma znaczenia. Są chłopcy,
        u których objawy choroby są widoczne już po urodzeniu a są tacy u
        których są widoczne bardzo późno, sama znam matkę u której syna
        choroba została zdiagnozowana przypadkiem jak chłopiec miał 9 lat
        ponieważ złamał nogę i przy badaniach w szpitalu wyszły wysokie
        transaminazy i CK, dlatego jak najszybciej należy zacząć chłopca
        rehabilitować, bo właśnie zastosowanie rehabilitacji może mieć duży
        wpływ na spowolnienie choroby a nie diagnoza BMD. Są chorzy z BMD, u
        których przebieg choroby jest taki sam jak przy DMD i na odwrót a
        traktowanie dziecka jakby miał DMD nawet jeśli to BMD na pewno nie
        zaszkodzi.
        Na turnusie organizowanym przez Fundację szczecińską będą chłopcy
        jeżdżący już na wózkach a rodzice będą opowiadali o wszystkich
        etapach choroby i w związku z tym, że chłopczyk jest mały i ma
        ogromną szansę na lek należy podejść do tego wszystkiego z rezerwą,
        ale również zapoznać się z wiadomościami przekazywanymi przez
        doświadczonych rodziców bo są na pewno bardzo cenne.Na turnusie
        będzie też psycholog także w razie potrzeby można się ,,wygadać".
        Najważniejsze to zapoznać innych ludzi, którzy zmagają się z chorobą
        i wymieniać z nimi doświadczenia i ,,smutki" bo nikt inny nie
        zrozumie drugiego człowieka lepiej niż ten kto ma ten sam problem.
        Matka niestety jeszcze bardzo długo będzie zdołowana bo nie łatwo
        jest pogodzić się z chorobą małego dziecka, więc jest to reakcja jak
        najbardziej naturalna, dlatego bliscy powinni otoczyć ich opieką,
        żeby nie czuli się samotni. Ludzi związanych z medycyną nie należy
        się bać, ale wybierać tych, którzy mają wiedzę i ochotę nam pomóc bo
        historii o głupocie lekarzy jest naprawdę bardzo wiele i bardzo
        wiele takich sytuacji będą doświadczać rodzice dziecka.
        • rycerzowa Re: Diagnoza w Poznaniu 07.02.10, 20:23
          cat4444 napisała:

          > Co do badania genetycznego to należy dopilnować, aby badanie
          > genetyczne zostało wykonane w Warszawie na ul Sobieskiego a nie w
          > Poznaniu, bo tam diagnostyka jest wykonywana starą metodą PCR a w
          > Warszawie MLPA, która wykrywa zarówno wszystkie delecje jak i
          > duplikacje a PCR tylko 60% delecji.

          Jak to załatwić? Jak dopilnować? Zażądać wysłania do W-wy?
          Mamy telefon tylko do poradni w Poznaniu, aby umówić się na badanie. Czy trzeba prywatnie, czy da się na Fundusz?

          >jak najszybciej należy zacząć chłopca
          > rehabilitować, bo właśnie zastosowanie rehabilitacji może mieć duży
          > wpływ na spowolnienie choroby

          W tym problem,że nie wiadomo, jak rehabilitować. Pan rehabilitant w szpitalu orzekł,że dziecko na razie nie potrzebuje rehabilitacji.
          Czy wystarczy normalna aktywność dziecka? Codzienny, długi pobyt na powietrzu? Sanki, igraszki na śniegu?
          BTW, lekarz zapytany o trampolinkę, nie miał zastrzeżeń. Kupimy taką z siatką ochronną.

          > Najważniejsze to zapoznać innych ludzi, którzy zmagają się z chorobą
          > i wymieniać z nimi doświadczenia i ,,smutki" bo nikt inny nie
          > zrozumie drugiego człowieka lepiej niż ten kto ma ten sam problem.
          >

          Masz rację.

          > Matka niestety jeszcze bardzo długo będzie zdołowana bo nie łatwo
          > jest pogodzić się z chorobą małego dziecka, więc jest to reakcja jak
          > najbardziej naturalna, dlatego bliscy powinni otoczyć ich opieką,
          > żeby nie czuli się samotni.

          W tej chwili wszyscy, cała rodzina, rodzice i dziadkowie, są w szoku, jakby do piątku jeszcze mieli nadzieję.
          Jak to zwykle bywa, matka musi być najsilniejsza.




          • cat4444 Re: Diagnoza w Poznaniu 09.02.10, 13:49
            > Jak to załatwić? Jak dopilnować? Zażądać wysłania do W-wy?
            > Mamy telefon tylko do poradni w Poznaniu, aby umówić się na
            badanie. Czy trzeba
            > prywatnie, czy da się na Fundusz?
            Oczywiście, że na Fundusz najlepiej zadzwoń do Warszawy do Instytutu
            na ul. Sobieskiego i poproś do telefonu dr Zimowskiego ( 022 458 26
            10)a on ci dokładnie powie co masz zrobić.

            Jak rehabilitować, mama chłopca zobaczy na turnusie w Mielnie i
            należy rozpocząć ćwiczenia już teraz. Jak to robić znajdziesz nawet
            na youtube, wystarczy wpisać DMD i absolutnie nie należy słuchać, że
            dziecko nie wymaga rehabilitacji bo to paranoja, mój syn jest
            rehabilitowany od 16 miesiąca swojego życia i trzeba zacząć robić to
            jak najszybciej bo jak zrobią się przykurcze to na rehabilitację
            może być za późno.
            Ja osobiście nie kupiłabym trampolinki, bo jeżeli macie takich
            specjalistów, którzy mówią, że dziecko nie potrzebuje rehabilitacji
            to wstrzymajcie się jeszcze do wyjazdu na turnus i jeżeli
            fizjoterapeuta z fundacji szczecińskiej potwierdzi, że dziecko może
            z niej korzystać to wtedy kupcie.
            • cat4444 Re: Diagnoza w Poznaniu 09.02.10, 15:47
              Proponuję zapoznać się z tym filmem:
              www.youtube.com/watch?v=0_ecVd3kNtQ
              • rycerzowa Re: Diagnoza w Poznaniu 09.02.10, 18:51
                Cat4444, bardzo, bardzo ci dziękuję za wszelkie informacje.
                • wiki08 Re: Diagnoza w Poznaniu 15.02.10, 12:46
                  Z tą trampoliną to uważajcie. Zgadzam się z cat4444. Wszystkie ćwiczenia przy
                  zaniku mięśni mają być wykonywane w odciążeniu. Mięśnie nie mogą się męczyć, bo
                  przy DMD one się nie regenerują. Zdrowy mięsień jak się męczy to rośnie, a chory
                  zanika. Wszyscy rehabilitanci polecają basen i rozciąganie mięśnia, a nie jego
                  wysiłek. Poczytajcie, popytajcie i raczej nie zmuszajcie dziecka do wysiłku
                  fizycznego. Tak samo jest z rowerem. Dzieci z DMD nie mają ochoty na rower, bo
                  to jednak wysiłek. Mój syn nie chętnie jeździ, bo nie lubi się męczyć. Większość
                  rodziców potwierdzi, że chłopcy z DMD mimo, że radzą sobie (schody, zjeżdżalnia,
                  bieganie)to jednak nie mają takiej kondycji jak ich zdrowi rówieśnicy. Dozują
                  sobie wysiłek, bo nie mają siły aby długo biegać czy skakać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka