Dodaj do ulubionych

Przedszkole w Amsterdamie

24.06.10, 12:26
Dostalam propozyzje przeniesienia sie do Amsterdamu w ramach swojej
pracy. W Warszawie moja corka od wrzesnia moze chodzic do
panstwowego przedszkola (rocznik 2007). Poradzcie prosze, czy sa
jakies szanse na 'zwykle' przedszkole w Amsterdamie. Chcialabym zeby
moje dziecko chodzilo na 'pelny wymiar godzin' z rowieśnikami. W tej
chwili chodzi do zlobka i uwielbia to, wiec na pewno nie chcialabym
korzystac z opcji niani i oczywiscie wolalabym zeby uczyla sie od
poczatku jezyka holenderskiego.
Z jakimi kosztami trzeba sie liczyc posylajac dziecko do przedszkola
w Holandii?
Bede bardzo wdzieczna za odpowiedz. Dopiero przymierzamy sie do
ostatecznej decyzji o wyjezdzie i kazda informacja jest dla nas
bardzo wazna i cenna. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • sarahdonnel Re: Przedszkole w Amsterdamie 24.06.10, 13:56
      Jeżeli córka ma/będzie miała od połowy sierpnia (początek roku szkolnego)
      powyżej 4 lat, to może pójść do szkoły, grupy 'zerówkowej', i potem 'naascholse
      opvang' (rodzaj świetlicy, ale oddzielna instytucja).

      Przedszkole (lub żłobkoprzedszkole dla dzieci od 6 tygodni do 4 - 5 lat) w
      Amsterdamie nazywa się 'kinderdagverblijf' - wg mojej położnej im dalej od
      centrum miasta, tym łatwiej coś znaleźć. W centrum listy kolejkowe do
      kinderdagverblijf są takie, że dziewczyny w pierwszym trymestrze ciąży już
      potrafią zapisywać dzieci. Na peryferiach (czyli np. blisko domu) jeżeli
      zorientujesz się teraz, to jest szansa, że coś znajdziesz. Te instytucje są
      stosunkowo małe (do 100 miejsc maksymalnie), rejestr i certyfikację prowadzi
      gminny wydział zdrowia (GGZ Amsterdam).

      Przy określonych zarobkach (niskich) można dostać refundację kosztów z gminy
      (Dienst Werk en Inkomen), można też ubiegać się o dodatek z fiskusa. Czasami
      gmina (ale to już konkretnie trzeba na stronie internetowej szukać)
      dofinansowuje zorganizowaną opiekę nad dziećmi z dwojgiem rodziców
      nie-niderlandzkojęzycznych.

      Koszty kinderdagverblijf to ok. 6 eur za godzinę.

      Są też 'gastouders' czyli 'oficjalne' nianie ('ciocie'), które mają
      miniprzedszkola (po kilkoro dzieci) w domach. Być może na początku taka mniejsza
      grupa byłaby dla córki lepsza, bo ma więcej kontaktu z językiem? Są biura
      pośredniczące w szukaniu takiej opieki, tak samo można to oficjalnie rozliczyć.

      W kinderdagverblijf na peryferiach miasta (zależy, jaka dzielnica) może trafić
      się grupa z większością dzieci mówiących z domu po turecku, arabsku, berbersku
      czy w sranan-tongo (surinamski kreol na bazie angielskiego), a z niderlandzkim
      jako drugim językiem. Zawód przedszkolanki wymaga tytułu 'technika', nie zawsze
      są to pedagożki-magistrowie (tu jest w ogóle mało magistrów ;), jak w Polsce,
      często Turczynki czy Marokanki, tutejsze drugie lub trzecie pokolenie, bo jest
      to zawód 'akceptowany' dla kobiety w tych środowiskach.

      Nie straszę, ale sama muszę teraz zacząć szukać KDV dla dziecka (jestem w 32
      tc), bo z trzech domowych języków żaden nie będzie niderlandzkim, chciałabym,
      żeby syn miał łatwiejszy start w szkole i osłuchał się z językiem. (Poza tym w
      przyszłym roku kontynuuję dość prestiżowy program magisterski). Mieszkam
      praktycznie w 'centrum' Amsterdamu (przedwojenna dzielnica), zachodnia część
      miasta, i dużo dzieci to właśnie dzieci tureckie i marokańskie. Znajomych mam
      różnych (ostatnio zgadałam się z Holenderką marokańskiego pochodzenia, z jednej
      strony - prawniczką, z drugiej - jak najbardziej muzułmanką; chętnie zostałabym
      z nią w kontakcie, i z nią na przykład umawiałabym się na 'wymieniane'
      weekendowe popołudnia w opiece nad dziećmi), ale akurat w
      naszej dzielnicy szerzy się 'dresiarstwo' i są to grupki mocno bliskowschodnie.
      Mój partner jest z pochodzenia zachodnim Afrykańczykiem (dawna brytyjska
      kolonia), i przyznam szczerze, że po prostu nie chcę, żeby w poszukiwaniu
      własnej tożsamości mój syn 'trafił' do takiej 'dresiarskiej' grupki.
      Nie ze względów etnicznych (w tych grupkach są również 'rdzenni' Holendrzy, ale
      np. ichni slang opiera się na niderlandzkim z akcentem arabsko-berberskim), ale
      dlatego, że niezbyt podoba mi się ta podkultura, właśnie przypomina mi polskie
      dresiarstwo.
      • ika.alias Re: Przedszkole w Amsterdamie 25.06.10, 11:39
        sarahdonnel napisała:

        > Przedszkole (lub żłobkoprzedszkole dla dzieci od 6 tygodni do 4 -
        5 lat)

        W zlobku, do ktorego Tobias chodzi, dzieci moga byc tylko do 4 roku
        zycia. Jest to omowione z dyrekcja zlobka (dyrektorka jest
        jednoczesnie wlascicielka i zlobek to jej ukochane dziecko ;) ),
        opiekunkami i rada rodzicielska (ktorej jestem czlonkiem). Ta
        granica wiekowa jest spowodowana tym, ze wiekszosc dzieci kolo 4
        roku zycia jest juz tak bardzo rozwinieta, ze po prostu zaczyna
        nudzic sie w zlobku, potrzebuje nowych wyzwan i pojscia do szkoly.

        Nie wiem czy tak samo jest w innych zlobkach.

        > W centrum listy kolejkowe do
        > kinderdagverblijf są takie, że dziewczyny w pierwszym trymestrze
        ciąży już
        > potrafią zapisywać dzieci.

        Tak jest chyba w wiekszosci miast, nawet tych mniejszych. W Nijmegen
        tez trzeba zapisac sie tak mniej wiecej zaraz po zrobieniu testu
        ciazowego. I nawet zlobki same radza, zeby na wszelki wypadek
        zapisac sie do kilku zlobkow. ;)

        W Holandii duzo kobiet, zwlaszcza tych z malymi dziecmi, nie
        pracuje. A te, ktore pracuja, pracuja najczesciej po trzy dni w
        tygodniu. W kombinacji z ojcami pracujacymi czasem cztery dni w
        tygodniu lub babciami/dziadkami czasem opiekujacymi sie dziecmi
        wychodzi na to, ze wiekszosc zlobkowych dzieci chodzi wiec do zlobka
        po dwa, trzy dni w tygodniu. Dzieci chodzace wiecej sa wyjatkami.

        Bardzo trudno jest tez dostac "popularne" dni: poniedzialki, wtorki
        i czwartki. Srody i piatki duzo latwiej.

        > można też ubiegać się o dodatek z fiskusa.

        Dla przykladu ceny w naszym zlobku:

        3 dni w tygodniu - 850 euro za miesiac
        4 dni w tygodniu - 1.133 euro za miesiac
        5 dni w tygodniu - 1.417 euro za miesic

        To sa ogrome sumy, ale dostaje sie dosc wysokie zwroty od fiskusa,
        na ogol prawie 1/3.

        Od tego roku jest jakos tak, ze zwracana sume fiskus nalicza od
        zarobkow mniej zarabiajacego rodzica. I to na dodatek tak, ze im
        mniej sie zarabia, tym mniej zwracaja. Chodzilo im o to, zeby
        motywowac kobiety do pracy przez wiecej dni w tygodniu i do
        zarabiania wiecej. W praktyce strasznie nieudany pomysl...

        Od pracodawcy mozna dostac takze zwrot jakiejs 1/6 kosztow. Jezeli
        wiec oboje rodzicow pracuje, to bedzie to znow prawie 1/3 razem.

        My -na przyklad- placimy w zlobku 850 euro, ale netto, po zwrotach,
        wychodzi nam 330 euro miesiecznie.

        > Koszty kinderdagverblijf to ok. 6 eur za godzinę.

        Jest tez tak, ze placi sie zawsze stala sume za caly miesiac. Bez
        wzgledu na to czy dziecko kazdego dnia chodzi na 8 czy na 10 godzin.
        Plus jezeli w ktoryms miesiacu jedzie sie na przyklad na trzy
        tygodnie na wakacje, to oplaty sa takie same.

        Dobrze jest tez wiedziec, ze w wiekszosci zlobkow standardowe
        godziny to 08:00 do 18:00. Wiele zlobkow jest otwartych od 07:00 do
        19:00, ale te dodatkowe godziny sa duzo drozsze.
        • maf_maf Re: Przedszkole w Amsterdamie 25.06.10, 14:51
          Dziekuje, bardzo mi pomoglyscie! Nie spodziewalam sie jednak, ze bedzie sie trzeba liczyc z az takimi kosztami (o ile w ogole uda mi sie poslac dziecko do jakiegos przedszkola skoro piszecie o takim problemie z miejscami). Bylby to naprawde dramat, bo moja Zosia to niesamowicie towarzyskie dziecko i nie wyobrazam sobie zeby siedziala w domu (pomijajac to, ze chcialabym bardzo zeby uczyla sie od razu jezyka).
          Czuje sie troche zalamana, bo warunki, ktore oferuje moj pracodawca chyba nie sa takie zebysmy dobrze wyszli na zyciowej rewolucji z przenosinami do Amsterdamu.
          Czy mozecie mi doradzic jakie trzeba miec zarobki na rodzine zeby 2 dorosle osoby + dziecko mogly spokojnie przezyc (bez szalenstw) w Amsterdamie wynajmujac mieszkanie i placac za opieke dla dziecka?
          • ika.alias Re: Przedszkole w Amsterdamie 25.06.10, 16:07
            Znalezienie mieszkania jest na ogol najwiekszym problemem. A ceny sa
            bardzo wysokie. W Amsterdamie na mieszkania "spoldzielcze" czeka sie
            z 10 lat. Wiec pozostaje rynek prywatny. Moi znajomi wynajmowali
            mieszkanie w Nijmegen (czyli w duzo tanszym miescie niz Amsterdam),
            ale nawet wtedy wynajmowanie od osoby prywatnej to nadal 1.200 euro.
            To ogromna suma.

            Zeby zorientowac sie czy Twoja wyplata wystarczy "na zycie" trzeba
            by wiec najpierw wiedziec ile bedziesz wydawac na mieszkanie.

            Moze dalabys rade namowic pracodawce, zeby to on znalazl Wam
            mieszkanie? Jezeli tutaj cos sie wynajmuje z legalnym kontraktem na
            czas nieokreslony, to praktycznie nie moga Ciebie z takiego
            mieszkania wyrzucic i mozesz wynajmowac tak dlugo jak chcesz.

            Co do zlobkow, to rzeczywiscie placi sie za nie nieziemskie sumy. Az
            czlowiek rozumie, ze mniej zarabiajace kobiety nie pracuja. Lepiej
            jest byc w domu i dorobic sobie sprzataniem albo od czasu do czasu
            pilnujac na czarno komus dziecko. Ale pamietaj, ze dostaje sie duzo
            zwrotu. Z tym, ze na ogol troche to trwa zanim wszystkie prosby o
            zwrot przejda przez caly ten biurokratycznym mlyn i w koncu cos
            wplynie na Twoje konto.
            • nesla Re: Przedszkole w Amsterdamie 26.06.10, 23:01
              No coz.. faktycznie Holandia to nie jest kraj w ktorym mozna
              wygodnie pogodzic pelnoetatowa prace z opieka nad malymi dziecmi..
              Jesli Twoja corka jest z rocznika 2007 i mozesz poczekac jeszcze
              troche z przyjeciem oferty to odwlecz przeprowadzke do momentu az
              corka skonczy 4 latka, wtedy problem Ci sie rozwiaze, bo corke
              obejmie obowiazek szkolny, a szkoly sa bezplatne. Jedynie za co
              ewentualnie musialabys placic to VSO/TSO/NSO (odpowiednio: voor-
              /tussen/na-schoolseopvang) czyli przed-/pomiedzy-/po-szkolna opieka.
              Ale za to tez dostajesz zwrot od fiskusa jesli twoje zarobki nie
              przekraczaja pewnego progu.
              Oczywiscie dobrze sie rozeznac w temacie do ktorej szkoly chcialabys
              poslac corke, bo roznice moga byc kolosalne.
              • zonajana Re: Przedszkole w Amsterdamie 27.06.10, 23:48
                Ja zapisywalam mloda do przedszkola, jak tylko odkrylam, ze jestem w ciazy. W
                centrum miasta kolejka oczekujacych jest dluzsza niz 2 lata. Udalo mi sie jednak
                zdobyc miejsce (2 dni w tygodniu) w dzielnicy biurowej. Tak wiec glownie dzieci
                kolnierzykow pracujacych w okolicznych biurowcach. Koszt niecale 600 euro,
                dostaniemy czesciowy zwrot kosztow od fiskusa, prawie 50%. Zwrot sie nalezy
                tylko, gdy oboje rodzice pracuja!
                • maf_maf Re: Przedszkole w Amsterdamie 28.06.10, 15:50
                  Kurcze, to slabo bardzo, bo wychodzi ze moj maz (ktory i tak ma za soba juz prawie roczny epizod 'tacierzynski') musialby znowu zostac z dzieckiem w domu :( A to nie jest fajne rozwiazanie ani dla niego, ani tym bardziej dla Zosi, ktora w przedszkolu moglaby sie spokojnie uczyc jezyka i fajnie spedzac czas z dziecmi. Czy w przypadku pracy obojga rodzicow to wystarczy jesli np jedno z nich pracuje w niepelnym wymiarze godzin?
                  Czy niezaleznie od formy opieki nad dzieckiem (żlobek, prywatna opieka etc) mozna liczyc na jakies zwroty od fiskusa?
                  • zonajana Re: Przedszkole w Amsterdamie 29.06.10, 00:15
                    Na pewno wchodza w gre rozne formy opieki, ale nie wiem jaki jest min wymiar
                    pracy, sprawdz sobie belastingdient-toeslagen
                    • sarahdonnel Re: Przedszkole w Amsterdamie 29.06.10, 00:31
                      W Amsterdamie niezależnie od skarbówki macza w tym palce gmina, Dienst Werk en
                      Inkomen (www.dwi.amsterdam.nl? nie pamiętam, czy mają coś po angielsku...).

                      Muszę ich zmolestować, bo jeszcze rok temu było tak, że jak oboje rodziców miało
                      nie-niderlandzki za język domowy, to dopłacali za KDV w ramach 'inburgering' ;)
                      dla dziecka. Teraz z ich strony wynika coś innego, ale ja się chyba łapię,
                      studiując w pełnym wymiarze.

                      Swoją drogą - zapytałabym pracodawcę (tak samo, jak o pośrednictwo w wynajmie
                      mieszkania), jednak holenderskie 'secondaire voorwaarden' są trochę lepsze od
                      polskich.
                  • ika.alias Re: Przedszkole w Amsterdamie 29.06.10, 16:53
                    maf_maf napisała:

                    > Czy w przypadku pracy obojga rodzicow to wystarczy jesli np jedno z nich pra
                    > cuje w niepelnym wymiarze godzin?

                    Tak. Tutaj wiekszosc kobiet pracuje 3, najwyzej 4. Takze niektorzy mezczyzni pracuja na niecaly etat.

                    Moj maz i ja pracujemy oboje po 4 dni w tygodniu - i dostajemy zwrot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka