Dodaj do ulubionych

Ciąża u cukrzyka

01.07.10, 13:50
Tak jak napisałam wątku: "poznajmy się 3", wczoraj dowiedziałam się że jestem
w ciąży. Huisarts powiedziała mi że to oznacza że z tabletek które biorę muszę
przestawić się na insulinę, ale to już muszę z internistą omówić który będzie
prowadził moją ciąże. Dostałam do takowego skierowanie i od razu do
ginekologa. Do obu mam termin dopiero na ostatni tydzień lipca, z tym że 15
minut przed wizytą u ginekologa wykonają mi usg (wszystko będzie się odbywać w
szpitalu).
A czytam tutaj na forum o wybieraniu położnych, o jakimś kraamzorg i nic z
tego nie rozumiem... Czy muszę szukać położnej skoro będzie prowadził mnie
internista?
Przeszukałam tutejsze forum pod wszystkimi hasłami jakie kojarzą mi się z
ciążą że aż głowa mi od tego pęka a i tak nic dalej nie wiem, wybaczcie...
Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • sarahdonnel Re: Ciąża u cukrzyka 01.07.10, 14:22
      Zapytaj się albo u huisartsa (w recepcji, czyli u artsassistente), albo w
      poliklinice gin-poł (czyli w szpitalu). Ja zdecydowałam się na praktykę
      położniczą (bo miałam kilka do wyboru, albo bardzo angielskojęzyczną ciut dalej,
      albo niderlandzkojęzyczną 5 minut od domu - stanęło na tej drugiej i bardzo mi
      się podoba) ok. 15 tyg., i nikt nie miał pretensji.

      Położna prowadzi tutaj ciąże standardowe, a jak zaczyna mieć poważne
      wątpliwości, to wysyła do gina. Załapałaś się od razu na ciążę 'niestandardową',
      stąd od razu wizyta w poliklinice.

      O kraamzorg będziesz się martwić w 4 - 5 miesiącu. To pielęgniarka, która
      przychodzi do domu (zakładając, że jesteś zdrowa jak ryba i masz 'fanaberię' -
      przynajmniej wg mojej polskiej rodziny - chcieć rodzić w domu, a położna się na
      to zgadza) na poród i na kilka godzin przez pierwsze parę dni życia noworodka (i
      w paru innych wypadkach, np. adopcja niemowlaka). Przy porodzie jest to
      obowiązkowe ustawowo, więc gin/położna prowadzący dadzą Ci odpowiednie dokumenty
      w odpowiednim czasie. Minimum 24 kraamzorg to 24 godz rozłożone na 8 dni, musisz
      sprawdzić, czy Twoje ubezpieczenie pokrywa to w całości, czy tak jak w moim
      pakiecie - należy się ustawowa dopłata własna €3,90/godz. jeżeli masz 'bogatszy'
      pakiet, to również 'paczkę porodową' (kraampakket) dostaniesz od ubezpieczyciela
      koło 5. miesiąca, jeżeli nie - ten interes w Etosie jest warty 30 eur.

      Od gina dostaniesz pewnie 'Groeigids - Zwanger' (pomarańczowy), to rodzaj
      minileksykonu który (po tubylczemu) krótko i przystępnie objaśnia wszystko, co
      musisz wiedzieć i załatwić. Potem dostaniesz drugą część, o karmieniu piersią.
    • tijgertje Re: Ciąża u cukrzyka 01.07.10, 14:25
      witaj na forum:)
      Ciaze bedzie ci prowadzic ginekolog i o polozna nie musisz sie juz
      martwic. Internista bedzie miec nadzor tylko nad cukrzyca, ale w
      jednym szpitalu nie bedzie problemu, jeden bedzie widziec co drugi
      wymysli;).
      W sprawie kraamzorg najlepiej zadzwon do ubezpieczalni, dowiedz sie
      jakie warunki oferuja. Liczba godzin zalezy od pakietu
      ubezpieczenia, ktory oplacasz. Jesli wezmiesz max. liczbe godzin,
      nawet po porodzie mozesz sie rozmyslic, odwrotnie nie zawsze sie
      da. Ubezpieczalnia moze ci podac z ktorymi ogranizacjami maja
      podpisane umowy i albo wybierasz sama kogo chcesz miec i zglaszasz
      do nich, albo oni cie moga zglosic. Musisz tylko obliczyc
      przypuszczalny termin porodu, 40 tygodni od pierwszego dnia
      ostatniej miesiaczki i w okolicy tego terminu beda dla ciebie
      rezerwowac pomoc. Kraamzorg musisz zalatwic jak najszybciej, bo jak
      sie zdarza "wysyp" niemowlakow, to moga nie miec wystarczajacej
      liczby personelu. Doczytaj polise i sprawdz ile godzin ci
      przysluguje i ile ewentualnie musisz sama doplacac. warto sprawdzic
      warubnki polisy, bo czasem oplaca sie zmienic na szerszy pakiet,
      potem okazuje sie, ze mimo wyzszej skladki calosc mniej cie bedzie
      kosztowac.
      Jesli o cos juz sie powinnas zaczac "martwic" to zajecia dla
      ciezarnych. Z miejscami do "zwyklej" szkoly rodzenia
      (zwangerschapgym) raczej nie ma wiekszych problemow, ale wszelkie
      jogi, kursy przygotowujace do wspolnego rodzenia itp miewaja bardzo
      dlugie listy oczekujacych i na niektore mozna chodzic tylko w
      okreslonych tygodniach ciazy, wiec im szybciej sie zapiszesz, tym
      lepiej. W zasadzie zapisac sie mozesz wszedzie gdzie ci pasuje,
      zawsze mozesz zrezygnowac i nie ma problemu, gorzej, jak bedziesz za
      dlugo czekac i nie beda miec miejsc.
      • mamqa Re: Ciąża u cukrzyka 01.07.10, 14:58
        Hmmm... nie wiem gdzie będę rodzić, ale w domu mnie przeraża taka wizja... i ten
        ewentualny bajzel i krzyki przy porodzie (moja córka by chyba zemdlała od tego,
        to bardzo wrażliwe dziecko ;) ).
        Czyli położną odhaczam, a do ubezpieczalni mąż zadzwoni żeby popytać (o
        kraamzorg). Ubezpieczenie mamy troszkę szersze niż podstawowe, ale też nie
        najdroższe to zobaczymy co powiedzą... dla mnie lepiej im mnie mi po domu będzie
        się kręcił ktoś obcy tym lepiej... Tym bardziej że ja Nidrlandzkiego dopiero
        zacznę się uczyć (w poniedziałek mam egzamin wstępny do ROC gdzie określą na ile
        umiem język: czytaj zero ;) ).
        Co do tych zajęć dla ciężarnych to szkoła rodzenia mnie nie interesuje,
        chodziłam w Polsce, chcę tylko na basen na aerobik chodzić - miałam zacząć
        chodzić jeszcze zanim się dowiedziałam że jestem w ciąży a teraz to już tym
        bardziej będę musiała :) Ale to w poniedziałek zapytam przy okazji lekcji
        pływania córki :)
        Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi :)

        Jeszcze tylko pytanko jak to w końcu jest z tym sprawdzaniem urządzonego pokoju
        dla dziecka w 7 miesiącu? Tak coś na niedziela.nl wyczytałam i się zastanawiam
        czy to w końcu prawda... W Polsce jest przesąd że się nie kupuje prawie nic
        przed narodzinami dziecka a tutaj tak szybko mam mieć wszystko gotowe?
        • tijgertje Re: Ciąża u cukrzyka 01.07.10, 15:57
          Nie jestes w stanie przewidziec, jak bedziesz sie czula po porodzie,
          moze trafisz na bardzo fajna kraamzorg i bedziesz wdzieczna, ze
          zajmie sie paroma rzeczami i beztrosko bedziesz mogla sobie
          odpoczac. Taka kraamzorg jest chocby swietna do wytresowania taty w
          zmienianiu pieluch;) Nie rezygnuj z tego, naprawde moze sie przydac
          i to mowie ja, ktora z autyzmem nawet znajomych do domu nie
          wpuszczam, jak sie nie zapowiedza z odpowiednim wyprzedzeniem;)
          Zapomnij o porodzie w domu. Jelsi masz cukrzyce i ciaze bedzie
          prowadzic ginekolog, to musisz rodzic w szpitalu.
          Ze szkoly rodzenia tez nie rezygnuj zbyt latwo. Nie wiem, jak
          wygladal kurs w Polsce, z tego co moje siostry mowily, to w sumie
          wszystko juz wczesniej z ksiazek wiedzialy. Tu to nie tylko
          informacje, ale tez cwiczenia, fajne spedzenie czasu z innymi
          ciezarnymi na tym samym mniej wiecej etapie, w dodatku swietne
          psychiczne przygotowanie do porodu. Jakims cudem w olsce porod
          napawa wszystkich panika, a tu udaje sie tak kobiety przygotowac, ze
          bez strachu ida rodzic.

          jesli bedziesz urzadzac pokoj dla malucha, to jest to twoja sprawa.
          Nikt ci go nie bedzie kontrolowac, jesli nie chcesz, ale pamietaj o
          2 rzeczach: jesli bedziesz miec kraamzorg, twoje lozko musi miec
          odpowiednia wysokosc (pozycza sie podstawki pod nogi), sprawdza co
          najwyzej, czy wiesz co i jak przygotowac dla malucha i moga sie
          przyczepic jesli bedziesz miec np koldre i poduszke, nie dlatego, ze
          beda cie chcieli sholendrzyc, ale dlatego, ze maja bzika na punkcie
          bezpieczenstwa niemowlaka, dlatego kraamzorg na pewno pozdejmuje ci
          ochraniacze z lozeczka, jesli takowe chcialabys zalozyc. jesli
          bedziesz kupowac jakies nowe meble, to pamietaj, ze na wszystkie
          wieksze artykuly niemowlece (meble czy wozki) trzeba czekac 12-16
          tygodni, nie ma tak jak w Polsce, ze po porodzie maz skoczy do
          sklepu po lozeczko. dlatego tez wiekszosc zakupow wiele Holenderek
          robi juz w 4. 5. miesiacu.
          Na zakupy dzieciowe, jesli nie musisz miec koniecznie nowych rzeczy,
          polecam stronke: www.marktplaats.nl . Znajdziesz tam tez np sporo
          ciazowych ubran dobrej jakosci, ktore w sklepach jednak na kilka
          tygodni maja dosc wygorowane ceny. Sama mam jeszcze na zbyciu
          solidne sosnowe meble swietnej jakosci z duzym lozeczkiem (70x140),
          idealne zwlaszcza dla kogos troche wyzszego.
        • sarahdonnel Re: Ciąża u cukrzyka 01.07.10, 17:57
          Własnie zadzwoniła do mnie kraamverzorgster, umówiłyśmy się na jutro, to zdam
          relację z tego, co będzie sprawdzać. Ja akurat mam ochotę, żeby zajrzała do nas
          do sypialni, bo mieszkamy w starym budownictwie w Amsterdamie (mieszkanie
          'komunalne'), okna są popaczone, więc zimą zimno, latem gorąco jak w piekle,
          mieszkanie jest ogólnie poniżej normy na 3 osoby... a ktoś mi podpowiedział, że
          one mają uprawnienia do tzw. indicatie, czyli pierwszeństwa w ośmioletniej
          statystycznie kolejce.

          Łóżeczko kupowałam w Ikei, więc z miejsca, poza tym - właśnie masa rzeczy z
          Marktplaats, pchlego targu w Konninginedag, ew. kringloop winkel, czyli lumpeks,
          ale ze wszystkim. W ciuszki zaopatrywałam się w różnych Zeemanach i o zgrozo,
          Wibrach, uznając, że kupuje na parę tygodni/miesięcy i nie będę inwestować w
          niewiadomoco.

          Poszukaj jeszcze paczek z gratisami, nazywa się to 'Blije Doos'/'Babydoos' -
          najfajniejsza i pełna naprawdę przydatnych drobiazgów jest ta z Prenatal (taki
          dziećsupermarket).

          W A'damie akurat jest szkoła rodzenia w ramach gminnego projektu, więc bezpłatna
          - są zajęcia dla nie-niderlandzkojęzycznych, dla nastomatek, z jogą (jestem
          bardzo zadowolona!) i typowe: 8 zajęć w ciąży i 5 już po porodzie, z dzieckiem
          (6 - 8 tyg.).
          Dla Ciebie może się to też okazać po pierwsze - okazją do kontaktu z tubylcami,
          po drugie - okazją do przyswojenia naturalniejszego języka w 'praktyczny'
          sposób. Jeżeli masz okazję, i np. ubezpieczalnia zwraca koszty - to warto.
          • agnieszkaela Re: Ciąża u cukrzyka 01.07.10, 20:37
            Lista z gratisami dla ciezarnych:

            leppaludi.nl/BabyKind/GratisProducten
            • mamqa Re: Ciąża u cukrzyka 01.07.10, 21:52
              Z tym łóżkiem to mnie Tijgertje zdziwiłaś, ni wiem czemu ma to służyć ale ja
              akurat mam wysokie (będzie z metr może od ziemi...).
              Ubranka i inne rzeczy to oczywiście wiem gdzie szukać, po córce pamiętam jak
              dzieci szybko rosną, czasami nowe ubranka już były za małe :) Choć jak się miało
              rodzinę wtedy na miejscu (w Polsce) to wszyscy tyle rzeczy nakupowali że akurat
              to był najmniejszy problem, teraz będę sobie pewnie sama radzić ale damy radę :)

              Sarahdonnel, nie chcę zapisywać się na inne zajęcia bo jednak muszę mieć czas
              dla córki żeby nie czuła się zaniedbana, plus jej wszystkie dodatkowe zajęcia,
              plus moja szkoła językowa (nie wiem jeszcze jak często będzie) plus oczywiście
              trzeba zająć się domem a tutaj zawsze jest pełno roboty. Być może to tylko
              wymówki ale dobrze też mieć czas na normalny odpoczynek ;)

              Agnieszkaela, dziękuję za linka, zaraz się pozapisuję :D

              Z Prenatal'a już mam ulotkę gdzie trzeba wypełnić dane i wysłać po paczuszkę :)

              Dziękuję dziewczyny, jesteście kochane :)
    • sarahdonnel Intake (wstępne spotkanie) z kraamverzorgster 02.07.10, 23:17
      Wpadła do nas, kwadrans przed czasem, wysoka, energiczna dziewczyna. Miała
      formularzyk do wypełnienia i dała 'zieloną' część Groeigids. To coś zawiera też
      rodzaj książeczki zdrowia małego dziecka i łopatologiczną instrukcję obsługi
      noworodka.

      Jak do tej pory jestem umówiona w miarę możliwości na poród w domu.

      Dziewczyna zastrzegła, żeby zadzwonić do ubezpieczalni i dowiedzieć się, czy i
      ile kraamzorg przysługuje w momencie, kiedy sprawy się skomplikują i konieczna
      będzie dłuższa hospitalizacja. Wtedy też mam zadzwonić w dniu następującym po
      wypisie. Cała resztę, jeżeli pójdzie zgodnie z moim szatańskim planem, załatwia
      położna, ja muszę potem tylko uregulować fakturę.

      O co pani pytała:
      - czy mamy podstawową wyprawkę (w tym 'kraampakket', termofory metalowe - do
      kupienia w Hemie i termometr - położna mówiła 2, wg pielęgniarki wystarczy 1 i
      spirytus z kraampakket)
      - czy w domu się pali
      - czy są zwierzęta
      - czy wiem o 'cegłach' pod nóżki łóżka (do wypożyczenia w thuiszorg), bo tego
      wymaga BHP
      - jak chcę karmić (zapytałam, czy brak laktatora to problem, stwierdziła, że jak
      najbardziej ręcznie też nauczą ściągać, a jak dramatycznie nie będzie szło, to
      można wypożyczyć i spróbować, czy to działa)
      - czy mamy jakieś przewlekłe dolegliwości i czy bierzemy leki (tu było sporo do
      wyjaśniania, bo mój partner nie może dużo nosić ciężkich przedmiotów, a ja mam
      śmieszną kontuzję, która sprawia, że mogę komunikować się tylko przy pomocy rąk
      lub kartki papieru i długopisu, i musiałam wyjaśnić, że wtedy nie trzeba
      panikować czy wzywać ambulansu, a zamiast tego ja ustawię swoją 'ofiarę', żeby
      udzieliła mi pierwszej pomocy zgodnie z zaleceniem specjalisty).

      Pani przyznała się, że mają w firmie dwie pielęgniarki-Polki, i gdybym bardzo
      potrzebowała, to może zaznaczyć taka preferencję. Dla nas ważniejsze jest, żeby
      wszyscy medycy wiedzieli, że w domu mówi się po angielsku (dla nas obojga jest
      to równoległy język, jesteśmy biegli, również w sytuacjach awaryjnych;
      niderlandzki jest typowym 'obcym' przyswojonym na dorosło) i żeby tu nie
      spanikowali.

      Biuro kraamzorg jest w Amsterdamie, jeżeli mnie się spodoba, i ten cynk o
      pielęgniarkach-Polkach jest dla kogoś istotny, to mogę ewentualnie podać nazwę
      firmy.

      Pani bardzo się spodobało, że komoda z przewijakiem stoi w hallu (jest
      kwadratowy), czyli blisko 'łazienki' (hmmm... kibelek-umywaleczka-dziura w
      podłodze i kran, razem mniej niż 2 metry kwadratowe ;). Ja cenię sobie bliski
      dostęp do wody, a pomysł w ogóle mojego partnera (który ostatnio zaskakuje mnie
      funkcjonalnym myśleniem o organizowaniu przestrzeni). Do sypialni nawet nie
      wchodziła i nie kontrolowała łóżeczka ;). A, i jeszcze sprawdzała, czy numery
      telefonów się zgadzają.

      Czyli nic groźnego.

      Szczerze mówiąc, to właśnie niemedykalizowanie całości, i traktowanie mnie jak
      samodzielnej, myślącej istoty, która ma prawo do dokładnej informacji, sprawia,
      że czuję się pewnie i bezpiecznie.

      Moja rodzina z Polski jest gotowa dopłacić, żebym rodziła 'w cywilizacji'
      (szpital... grrr... nie podobają mi się tutejsze molochy!, ani w ogóle
      szpitale), brat-paramedyk/doktorant na niemieckiej AM przekonuje, że koleżanka
      Niemka miała w szpitalu możliwość porodu w wodzie i jest zachwycona, albo nawet
      proponują konkretną, sprawdzoną (dwukrotnie) klinikę w Białymstoku (sama tam nie
      mieszkałam, ale duża część rodziny jak najbardziej stamtąd). To tak w ramach
      wygadania się.

      Mój partner wie, że może mi się odwidzieć już w 'akcji', ma wszystkie adresy i
      telefony, poznaje możliwych do zaplanowania medyków, i tak redukujemy
      potencjalne omdlenia.
      We wtorek spróbuję rozmówić się na temat zwyczajów dotyczących ciachania/szycia
      (chcę być w stanie szybko siadać i szybko wrócić na uczelnię) i tzw. 'barkruk'
      (bo w ramach prób w szkole rodzenia odpowiadał mi najbardziej) w mojej praktyce
      (na razie dziewczyny bardzo mi odpowiadają).
      • mamqa Re: Intake (wstępne spotkanie) z kraamverzorgster 03.07.10, 04:49
        Dziękuję za tak szczegółowy opis :) Zawsze to jestem troszkę mądrzejsza o
        tutejszych zwyczajach :)
        Tak patrzę że masz termin na sierpień, to już powolutku :) Moja córcia też z
        sierpnia, szóstego :)
    • mamqa Re: Ciąża u cukrzyka 06.07.10, 15:46
      No więc mój ukochany dzwonił do ubezpieczalni w sprawie tego kraamzorg,
      dowiedział się że przysługuje nam "pełny pakiet" z tym że dopłacamy do każdej
      godziny 3,90euro. Ale nie zapytał ile to jest "pełny pakiet", macie na ten temat
      jakieś informacje?
      No i czekamy na listę z ubezpieczalni gdzie możemy to załatwiać :)
      • sarahdonnel Kraamzorg 06.07.10, 17:55
        Minimalny wymagany ustawowy:
        3 - 4 godz dziennie x 8 dni (w przypadku porodu domowego, przy szpitalnym może
        się to inaczej liczyć)
        - opieka nad i kontrole przebiegu połogu
        - jak wyżej, dotyczy noworodka
        - doradztwo i 'doszkalanie'
        - prowadzenie obserwacji i jej dokumentacja (do tego jest specjalna książeczka,
        'Groeigids', część zielona; powinnaś na pierwszej wizycie u gina dostać
        pomarańczową o ciąży, potem żółtą o karmieniu piersią)

        5 - 6 godzin x 8 dni (tzw. 'basispakket kraamzorg' wg Landelijk Indicatie Protocol)
        - jak wyżej, plus
        - pomoc w drobnych pracach domowych (np. prześcielenie łóżka, przygotowanie
        przekąski) i utrzymaniu higieny osobistej;
        - 'integracja dziecka z rodziną' [przetłumaczone żywcem, cokolwiek się pod tym
        kryje - dop. mój]

        7 - 8 godz. x 8 dni (plus maksymalnie 2 dni dodatkowo):
        - jak wyżej, plus:
        - pomoc przy 'rozszerzonym' zestawie prac domowych
        - opieka nad resztą domowników

        Przy porodzie domowym 'kraamverzorgster' dodatkowo asystuje przy samym porodzie.
        Jak dowiedziałam się od dziewczyny, która przyszła do mnie na 'intake', ich
        zadania obejmują również pomoc przy nauce karmienia piersią lub podstawową pomoc
        przy problemach z karmieniem piersią, zanim zostanie zaangażowana doradczyni
        laktacyjna.

        Pisałam na podstawie folderu z 'mojego' biura, i tego, co pani mi wyjaśniła w
        czasie rozmowy.

        O listę biur kraamzorg molestuj recepcjonistkę w poliklinice gin-poł. Zgłoszenie
        musi być wysłane (przynajmniej wg mojego ubezpieczyciela) ok. 5. miesiąca, czyli
        w okolicy USG na 20 tyg.
        • mamqa Re: Kraamzorg 06.07.10, 22:58
          Dziękuję za odpowiedz :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka