Dodaj do ulubionych

nie chce chodzic do PSZ

11.11.11, 23:56
Po bardzo udanym starcie (nie moglam go namowic do powrotu do domu), synek (2,5 roku) kategorycznie odmawia wyjscia do PSZ a kazda proba pozostawienia go przez nianie konczy sie placzem. W domu synek zdaje mi relacje, ze "nie bylo super" i twierdzi, ze wiecej tam nie pojdzie. Nie umie wyjasnic w czym problem.

Dzis sama go zaprowadzilam, mine mial jakby tam szedl za kare, w ogole byl obrazony, ze go tam zaprowadzilam. Umowilismy sie, ze pojde do domu dopiero jak sie zgodzi i skonczylo sie na tym, ze po 45 minutach zrobil paniom pa i wrocilismy razem do domu. Panie chcialy go na sile zostawic, ale jak zobaczylam jak placze i sie broni nie mialam sumienia. PSZ to powinna byc przyjemnosc a nie trauma.

W sumie nie dziwie mu sie, ze mu sie tam specjalnie nie podoba bo panie odspiewaly powitalna piosenke (20 razy, dla kazdego dziecka i siebie osobno) i zajely sie wycinaniem dekoracji mikolajowych, a dzieci same soba. Odnosze wrazenie, ze to PSZ to taka przechowalnia. Sama nie wiem czy szukac innego miejsca czy dalej probowac i jak ...
Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • julanna75 Re: nie chce chodzic do PSZ 12.11.11, 17:00
      Ja bym sie rozejrzala za innym PSZ, ale przed przeniesieniem dziecka dobrze sprawdzila/wypytala co tam dzieci robia.
      Moj synek chodzi do przedszkola i w ramach przedszkola 2 przedpoludnia spedza w PSZ (decyzja czy tego chcemy nalezala do nas). Kiedy spytalam po co tak 'mieszaja' panie wytlumaczyly,ze w PSZ intensywniej pracuja z dziecmi i PSZ jest bardziej nastawione na przygotowanie dzieci do szkoly. Z tego co widze tam sie duzo dzieje. Kazdy miesiac ma swoj temat, np. poznawanie czesci ciala (poproszono o przyniesienie zdjecia dziecka z okresu niemowlectwa i dzieci same mogly popatrzec jak sie zmienily), uczyli sie ile czego maja, spiewali o tym piosenki, rysowali obrazki itp. Inny miesiac poswiecony byl rycerzom i ksiezniczkom (udzielilam sie nawet w przygotowaniu materialow pomocniczych) - byl zbudowany zamek, dzieci dostaly helmy i zbroje, ksiezniczki sukienki - do dzisiaj synek szaleje na punkcie rycerzy. Kiedys robili sobie zdjecia z minami wyrazajacymi rozne nastroje (zly, wesoly, smutny). W czwartek dostalam cala reklamowke z pracami wykonanymi przez synka w PSZ. Czyli w PSZ mnoze byc fajnie - wszystko zalezy od pań prowadzacych zajecia.
      • nesla Re: nie chce chodzic do PSZ 12.11.11, 22:02
        Nigdy nie mialam wrazenia, ze PSZ to przechowalnia, wrecz przeciwnie. Moze na poczatek po prostu zostan z nim jeden raz? Druga opcja to poszukac innego PSZ i wtedy zobaczysz co robia, u nas panie byly wdzieczne jak rodzice sie oferowali pomagac, sama pomagalam przy Milenie kilkakrotnie, Davida juz nie poslalam do PSZ bo chodzil do KDV. Za szybko bym sie nie poddawala fanaberiom dzieciecym jesli nie maja logicznego podloza.
        • anitax Re: nie chce chodzic do PSZ 12.11.11, 23:31
          PSZ powstalo niedawno przy zlobku (zapelniaja miejsca w srody i piatki) i kadra jest niestety zlobkowa. Tam, gdzie chodzila Lisa bylo inaczej (ale jest to sporo dalej, trzeba dojechac autobusem, a do tego PSZ mamy kilka minut piechota). Panie bardzo niechetnie sie godza na to zeby rodzic/opiekun zostal, nasza nianie po prostu wysylaly do domu, ja sie nie dalam, ale nie zawsze moge go zaprowadzic, bo pracuje.

          Nie sadze, ze ze strony Tomka to sa fanaberie, mysle, ze on sie tam nie czuje dobrze, mial taka smutna mine jak z nim ostatnio poszlam, ze az mi sie go zal zrobilo. To jest bardzo pogodne dziecko, a tam wygladal jak sto smutkow. Nie wiem czy sie czegos boi, czy cos sie stalo, probowalam z nim rozmawiam, ale nie potrafi mi wytlumaczyc skad te negatywne odczucia. Na sile go zostawiac nie bede, bo nie musze, PSZ to miala byc dla niego atrakcja, mozliwosc zabawy z innymi dziecmi + nauka jezyka ...
          • nesla Re: nie chce chodzic do PSZ 13.11.11, 16:39
            anitax napisała:

            Na sile go zostawiac nie bede,
            > bo nie musze, PSZ to miala byc dla niego atrakcja, mozliwosc zabawy z innymi dz
            > iecmi + nauka jezyka ...

            Oczywiscie ze nic na sile, ale ja nigdy nie pozostawialam w takich sprawach decyzji dziecku, jesli nie ma logicznego wytlumaczenia to ja osobiscie nie poddalabym sie po kilku wizytach w PSZ, ale ja jestem dosc twarda w tych sprawach. Dopiero gdyby naprawde bylo logiczne wytlumaczenie to porozmawialabym raczej z paniami aby dojsc do tego co moze byc podlozem nieprzystosowania synka. Jestem zdania (zaznaczam ze to moje zdanie z ktorym kazdy ma prawo sie nie zgodzic) ze pewne decyzje naleza do rodzicow i poddanie sie protestowi dziecka moze miec wychowawcze konsekwencje przy kolejnych probach aklimatyzacji np w szkole itd.. Co innego jesli TY masz zle odczucie co do PSZ, wtedy kieruj sie wlasnym sercem i intuicja matczyna.
            • anitax Re: nie chce chodzic do PSZ 13.11.11, 19:57
              Nesla, co masz na mysli piszac o logicznym wytlumaczeniu? Czasem reakcje dziecka nam nie wydaja sie logiczne, a moga byc kierowane emocjami, lekami. Bylismy niedawno na wczasach, synek bardzo chetnie biegal z Lisa przed domem, w ktorym mielismy nocowac, ale nie chcial wejsc do srodka. Zaczelam przypuszczac, ze czegos sie boi, potwierdzil i powiedzial, ze boi sie, ze pan przyjdzie. Pan okazal sie popiersiem stojacym na polpietrze. Dopiero jak wyjasnilam, ze to "lala" i uszczypnelismy ja w nos, lek zostal pokonany. Moze podobny "demon" jest gdzies w PSZ, tylko jakos nie umiem go znalezc. A pomoc pan ogranicza sie do tego, ze biora malego na rece i wysylaja nianie do domu.

              Ja bym wolala dziecko przekonac do PSZ a nie zmuszac ...
              • mad_die Re: nie chce chodzic do PSZ 15.11.11, 22:07
                Czyli wcześniej chodził chętnie, bo były inne panie? A teraz była zmiana i jest "nowa" kadra?
                Ja bym zapytała pań, co się dzieje i poobserwowała dziecko.
                W ostateczności, skoro mały nie musi tam być, to bym go zabrała. A języka może nauczyć się od siostry lub tubylczej opiekunki.
                • agnieszkaela Re: nie chce chodzic do PSZ 16.11.11, 09:28
                  Anitax, mam z moja Julka to samo... Poraazka. Nie wiem w czym problem, choc podejrzewam, ze zwyczajnie nie chce sie ze mna rozstawac. Zaczela chodzic do PS w maju, nie bardzo chciala zosta, plakala,- ale bawiala sie swietnie. Po wakacjach, od wrzesnia od razu bylos super. Nawet mi przez okno machac nie chciala, dawala buziaka i biegla sie bawic.
                  od dwoch tygodni koszmar. Nie chce zostawac, placze, rano prosi ze nie chce isc, jak widzi ktorakolwiek z Pan (jest ich 4) gdziekolwiek poza PS (w sklepie np) od razu sie kuli w sobie, odwraca glowe...
                  Bawi sie ponoc fajnie, odbieram ja zadowolona-choc od razu sie we mnie wtula i ciagnie do wyjscia.

                  Od dzisiaj moze Julka chodzic 4 razy do PS, ale nie wiem czy to ma sens skoro tak trudne to dla niej jest. Wiem, ze generalnie PS jest dobre dla dziecka, potrzebbne- ale czy za taka cene?
                  • aaola Re: nie chce chodzic do PSZ 16.11.11, 13:19
                    u mnie tez porażka tzn Alicja chce chodzić ale Panie z nastawieniem "jestem tu za karę" Duzo by pisac dobrze ze od stycznia idzie do szkoły gdzie chodzi syn(bedą razem w grupie) i wiem jak tam jest A szkoła jest super pani bardzo pomocna i bardzo chwali Piotrusia(nie wie że diabełek dopiero nadchodzi;)
    • martaj7 Re: nie chce chodzic do PSZ 17.11.11, 08:45
      U nas kazde dziecko mialo tzw mentora, osobe ktora sledzila zachowania i kontrolowala "rozwoj"...tak czy inaczej byla blizej zwiazana z dzieckiem i wiecej o nim wiedziala niz pozostale panie. Czy u was jest taka osoba?
      U nas wlasciwie do konca byl problem w przedszkolu, Agata nigdy nie chciala tam zostac, ale kiedy juz byla bawila sie bardzo fajnie. Kilka razy przyszlam wczesniej i moglam ja podgladac i podsluchiwac...po czym nastepnego ranka znowu byl cyrk.
      Mozna by jeszcze sprobowac znalezc synkowi kolege w PSZ i np zaprosic do domu, zeby sie razem bawili? Choc nie wiem czy wciaz nie jest za maly na takie przyjaznie:) U nas to w kazdym razie pomoglo odrobine, bo keidy wspominalismy ze Ann Marie tez bedzie w przedszkolu, Agata sie nieco rozchmurzala.
      Mozliwe tez ze to kompilacja wielu czynnikow- np bunt dwulatka (choc nie wiem czy to jeszcze istnieje:) + jakies niemile zdzarzenie w PSZ widziane oczami dziecka + jakis kolega ktory zabral zabawke...Wydaje mi sie ze bedzie ci trudno znalezc wyjasnienie, wiec jesli naprawde jest bardzo zle, to nie nalegalabym na pozostanie tam.
      Pozdrowienia
      • beba3 Re: nie chce chodzic do PSZ 08.12.11, 18:36
        Jako drugie rozwiazanie wzielabym pod uwage przeniesienie dziecka do tego dalszego PSZ, sprawdzonego przy starszej corce. No ale to w ostatecznosci.
        Mysle, ze jednak trzeba jeszcze dac szanse temu w ktorym teraz jest dziecko. Rozmawiac, tlumaczyc, zachecac.
        Moje dziewczyny uczyly sie jezyka holenderskiego tylko w PSZ, cztery razy w tygodniu po 2,5 godziny ale efekt byl bardzo dobry. W formie zabawy nauka jezyka i przebywanie z rowiesnikami. Po pierwszym okresie (dosc bezbolesnym w przypadku Jagody i rowacym serce, w przypadku Patrycji) i dzieci, i ja, bylismy bardzo zadowoleni z PSZ.
        Raczej nasze doswiadczenia z przedszkolem porowanalabym do 'przechowalni' ale i tak to jednak zbyt krzywdzace okreslenie. Po prostu nauka byla rozlozona bardziej w czasie, w ciagu calego dnia a nie skacentrowana w ponad dwoch godzinach.
        • anitax Re: nie chce chodzic do PSZ 16.01.12, 23:28
          Dzieki za wszystkie rady. Udalo mi sie znalezc przyczyne. Otoz panie przy mnie spytaly Tomka czy je rozumie, pokiwal glowka, one na to "bo my ciebie nie rozumiemy". Nie wiem co 2-latek mial zrobic z taka informacja. Byl zmartwiony i smutny, nic dziwnego, ze nie chcial tam chodzic. Okazalo sie, ze panie regularnie go informowaly, ze go nie rozumieja.

          Porozmawialam z synkiem w domu, opowiadalam jak tata w Chinach rozmawial na migi i ze bez jezyka tez mozna sie dogadac, przecwiczylismy jak mozna pokazac rozne sytuacje, obiecalam, ze dodatkowo zrobie paniom slowniczek polsko-niderladzki, wymyslilismy plan dzialania. Synek poszedl do przedszkola z wiara we wlasne sily, po drodze powtarzalismy "mam plan", w drzwiach synek zakomunikowal, ze ma plan (po polsku, przetlumaczylam i wyjasnilam na czym ten plan mial polegac). A panie poprosilam o bardziej pozytywna i konstruktywna komunikacje (staram sie ciebie zrozumiec; pokaz mi, co chcesz mi przekazac).

          Synek z ochota chodzi do PSZ i nawet sie juz rozgadal po tubylczemu. PSZ nadal mnie nie zachwyca, ale Tomek twierdzi, ze jest super :-)
          • agnieszkaela Re: nie chce chodzic do PSZ 17.01.12, 09:44
            Ciesze sie, ze sie udalo. Ale zal mi tych wszystkiuch dzieci, ktorych rodzice nie sa tak dociekliwi, rozsadni, madrzy i nie potrafia dotrzec do problemu, ktory tak naprawde wogole nie powinien powstac. Tym bardziej, ze przeciez panie z PS powinny sobie radzic z sytuacja, kiedy dwulatka nie rozumieja-bo nie tylko o obcojezyczne dzieci chodzi, ale przeciez i tubylcze moga miec problemy z wymowa, z poprawnym jezykiem.
            • beba3 Re: nie chce chodzic do PSZ 19.01.12, 13:20
              Anitax, to dobre wiesci. Dobrze ze znalazlas przyczyne, teraz bedzie juz lepiej.
              • anitax Re: nie chce chodzic do PSZ 29.01.12, 16:27
                W miedzyczasie moje dziecko rozgadalo sie po NL. Jak ostatnio odbieralam Tomka z PSZ panie bardzo sie zachwycaly jaki on mily, chetny do wspolpracy, pomocny itd. Chetnie spiewa piosenki, uczestniczy w zabawach w grupie. Zauwazylam, ze moj synek "awansowal" z dziecka problemowego na dziecko wzbudzajace zainteresowanie. Wystarczylo kilka poprawnych zdan po tubulczemu ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka