Dodaj do ulubionych

szkola daltonowska

25.08.15, 00:18
Dziewczyny macie jakies doswiadczenia z ta szkola.
Corka poszla pierwszy raz do takiej szkoly a ja zaczynam miec watpliwosci. Kiedys byla to szkola katolicka (do dzis jest) i dopiero od paru lat ma znaczek daltonowski, choc nic sie tam z tego powod nie zmienilo.
Zastanawia mnie ilosc dzieci w laczonej grupie (1i2) to 25 dzieci (a bylo jeszcze w zeszlym roku nawet wiecej) z jedna nauczycielka i jedna stazystka. Jak zorganizowac indywidualne podejscie do 4 latka przy 25 dzieciach i w zasadzie jednej nauczycielce.
Mam watpliwosci tez co do rygorow a glownie kwestii zbyt dlugiego siedzenia w tzw. kregu. Moja nie wytrzymuje tego (ma w koncu zaledwie 4 latka i jest bardzo ruchliwa) i pani zapowiedzial, ze bedzie korygowac. Troche mnie to przestraszylo to korygowanie czegos co jest przeciez norma dla jej wieku.
Moze niepotrzebnie sie nakrecam.
Macie kochane jakies doswiadczenia z tego typu szkolami?
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: szkola daltonowska 27.08.15, 20:34
      Mamy we wsi 2 szkoly podstawowe. Jedna duza katolicka (ponad 300 uczniow), druga malutka daltonowaska (80 uczniow). Jak mlody mial ponad 3 lata poszlismy do obu na dzien otwarty. Tak jak od pierwszej mnie odrzucilo, tak w drugiej sie zakochalam. Po 3 grupie mlody poszedl do szkoly specjalnej (ma autyzm, adhd, dysortografie, dysgrafie, zaburzona lateralizacje, motoryke, koordynacje, problemy sensoryczne i pare innych rzeczy z jelitami i stawami. No caly komplet ;) ). Po 3 latach w "niby" idealnych warunkach sami zdecydowalismy o przeniesieniu mlodego z powrotem. I tu nie mielismy najmniejszych dylematow: nikt nie wierzyl, ze syn da rade w zwyklej szkole, my wiedzielismy, ze albo Dalton, albo zadna inna. I nie tylko dal rade, ale rozwinal skrzydla.

      Z tego co widze, to nasza szkole ludzie wybieraja bardzo swiadomie. Chodza do niej dziecii, ktore z roznych wzgledow "nie pasuja" do typowego szkolnictwa, albo rodzicom zalezy na wspieraniu indywidualnych pozytywnych cech dziecka. I to sie udaje. Szkola jest otwarta dla wszystkich, nie ma sytuacji zdarzajacych sie w innych szkolach w okolicy , gdzie szkola w zasadzie zmusza rodzicow do przeniesienia dziecka, ktore sprawia problemy.
      Czym rozni sie szkola daltonowska od typowej? Przede wszystkim podejsciem do ucznia. sa to czesto male szkoly, w zwiazku z czym maja tez male fundusze, aale zazwyczaj bardzo zaangazowana kadre, chetnie wspolpracujaca z rodzicami (o ile ci wyraza taka wole). Klasy czesto sa laczone ( u nas wszystkie po 2 roczniki, Kasper bedzie w 8. grupie, laczona 7/8, rok temu 24 uczniow, w tym ma byc 28, z czego w minionym 5, w tym przynajmniej 3 z tzw "plecakiem", cos jak w polece orzeczenie o niepelnosprawnosci upowazniajace do dodatkowych, bardzo skromnitkich tutaj niestety funduszow i specjalnego podejscia). wiecej po prostu sie w klasie nie zmiesci, w okolicznych miastach klasy licza po 35-38 uczniow i jest JEDEN nauczyciel, w wiekszosci bez stazysty.
      Zakladam, ze twoja corka dopiero co zaczela szkole i do zlobka nie chodzila. Zajecia w kregu to zwykle 20-30 min i nie jest to bezczynne siedzenie. Czesto tak zaczynaja sie lekcje, co pozwala wyciszyc nieco dzieci. Laczone klasy maja mnostwo plusow i w szkole daltonowskiej sie sprawdzaja. Dzieci sa wdrazane do wspolpracy, uczulane na potrzeby innych, duzy nacisk kladzie sie na umiejetnosci spoleczne i samodzielnosc dzieci. Od pierwszej grupy (tej oficjalnie rozpoczynajacej sie po wakacjach) dzieci ucza sie samodzielnej pracy i planowania zadan w ciagu tygodnia, w starszych grupach takze w ciagu dnia. Ogromna zaleta tego systemu jest to, ze dzieci idace do szkol srednich radza sobie swietnie, bo wiedza, jak rozplanowac zadania domowe, latwo nawiazuja kontakty, potrafia samodzielnie przygotowywac material , robic prezentacje, pisac prace czy szukac potrzebnych informacji, czyli to. z czym wiekszosc dzieciakow ma na poczatku ogromne problemy. Z punktu widzenia rodzica dziecka z bardzo specjalnymi potrzebami lepszej szkoly dla niego nie widze. Choc w tej nie wiedza o autyzmie tyle, co w specjalnej, to wlasnie w specjalnej pakowali go w ramki i usredniali, ciagnac w dol. Tu daja mu swobode, jako jedyny pracuje w klasie z laptopem, juz w pierwszej grupie mial specjalne materialy (poduszke do siedzenia, inne, profilowane olowki, sluchawki zagluszajace halas, mp3 z muzyka relaksujaca, osloniety kacik do pracy). Zadne z dzieci nie robi dokladnie tego samego co inne. Pracuja na roznych poziomach, te, ktore maja problemy sa wspierane, te, ktore radza sobie powyzej przecietnej dostaja wystarczajaca ilosc wyzwan. U nas zaden z rodzicow zlego slowa na szkole nie powie, choc niektorym nie podoba sie czasem, ze szkola sie usiluje :wtracac", czyt. namawia np na dodatkowa terapie czy diagnostyke, jesli widza, ze dziecko w jakims obszarze ma szczegolne problemy i wsparcie szkoly nie wystarcza.

      Przypuszczam, ze nie czytalas szkolnego informatora. Na poczatku roku szkolnego ( u nas zwykle po ok. miesiacu) jest zazwyczaj spotkanie z rodzicami, jest wyjasniane co i jak dzieci beda robic. Dla 4-latka dosc rygorystyczny plan dnia moze byc trudny do oswojenia, ale wierz mi, w Daltonie kolory dni, plan dnia z zegarkiem w reku sprawia, ze dzieci w ciagu kilku tygodni doskonale wiedza co je czeka, dzieki czemu sa spokojniejsze i czuja sie w szkole bezpiecznie. Nie dziwi mnie, ze nauczyciel chce dziecko przytemperowac, bo jesli CALA KLASA siedzi w kregu, to nie ma wyjatkow. W grupie 1/2 byly u nas kaciki tematyczne, dzieci doskonale wiedzialy co i gdzie, w jakiej kolejnosci maja robic i jak dlugo (pracuja z zegarem z kolorami czy time-timerem, cos jak wizualne minutniki). Dzieki wyraznej strukturze JEDEN nauczyciel spokojnie ogarnia nawet 30-osobowa klase, bo dzieci wiedza, kiedy moga po klasie brykac, a kiedy jest czas na prace i trzeba cicho siedziec i robic zadanie. Dzieki rozdzialowi zadan na grupy nauczyciel moze pomagac na bioezaco kazdemu dziecku, ktore tej pomocy potrzebuje.
      Dalton wywodzi sie w lini prostej z Montessori, co oznacza bardzo pozytywne podejscie do dziecka ze zrozumieniem i wsluchiwaniem sie w jego potrzeby i kierowanie naturalnym rozwojem. Rozniaca polega na tym, ze mimo sporej wolnosci (dzieci wybieraja wiele zadan oraz czas, kiedy chca je wykonac, a nie maja z gory narzucanego wszystkiego, co maja robic) w szkole jest bardzo jasna struktura i choc dla dzieci niewidoczna, to jednak panuje tam spora dyscyplina. U nas nawet pani obslugujaca co tydzien filie biblioteki twierdzi, ze co tydzien czeka na dyzur w naszej szkole, bo u nas jest ciuchutko. Jest sporo imprez integrujacych cala szkole. Wszyscy sie znaja, taka duuuza rodzina :D Jak syn byl w 1/2 grupie, mial cala mase kumpli w najstarszej klasie. Jak czasem jakis maluch placze, to zaraz otacza go grupa starszakow chcacych mu pomoc. W tej chwili syn jest idolem mlodszych dzieci, umawia sie nawet na zabawe po szkole z dziecmi 3-4 lata mlodszymi i w naszej szkole jest to calkiem normalne. Mozesz mi podeslac na priv link do strony twojej corki? Jednego jestem pewna : zeby otrzymac certyfikat daltonowski szkola musi sie kilka lat starac i spelniac mnostwo wymogow, rowniez, zeby go utrzymac, wiec nawet jesli pozornie w szkole niewiele sie zmienilo, to na pewno nie jest to prawda. U nas po zmianie dyrekcji nowa dyrektorka, ktora przyszla ze szkoly daltonowskiej zaczela starania o certyfikat. Tez mamy go dopiero od kilku lat, ale przez ten czas ze szkoly bedacej gminnym "smietnikiem" zmierajacym wszystkich problemowych uczniow i wypadajacej najgorzej w testach w ciagu 2-3 lat to sie zmienilo. Od kilku lat mamy duuuuzo wyzsza od sredniej krajowej ilosc absolwentow idacych do VWO i HAVO, wszystkie klasy maja tez sporo wyzsze od sredniej wyniki w testach CITO. Mimo, ze nie prowadza zadnej selekcji przyjmowanych uczniow i ilosc "specjalnych" dzieci jest znacznie wyzsza niz w okolicznych szkolach. Tak, ze o ile wasza szkola to faktycznie dalton, na pewno nie masz sie czym martwic . Jakby co, to pytaj.
      • milamala Re: szkola daltonowska 21.11.15, 11:38
        Tijgertje spoznione podziekowanie za tak wyczerpujaca odpowiedz. Czy moge napisac do Ciebie na priv?
        • tijgertje Re: szkola daltonowska 21.11.15, 15:55
          oczywiscie. Poczta gazetowa dziala ;)
          • milamala Re: szkola daltonowska 21.11.15, 21:10
            Dzieki, poszlo na tijgertje@poczta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka