Dodaj do ulubionych

mamy syna!!!!

19.07.05, 18:41
w sobote urodzila nam sie synek, porod trwal 12godzin, maly ma 3kg i 48cm,
jest slicznym blondynkiem...jeszcze tylko imie nam zostalo, do jutra mamy
czas, urodzilam o 15.50, na noc zostalam w szpitalu, chociaz moglam isc do
domu ale tam przynajmniej panie pokazaly mi od razu jak karmic, tym bardziej
ze na poczatku ciezko to szlo, na razie malenstwo duzo spi i je, jest taki
kochany ze az nie chce wypuszczac go ze swoich ramion, caly czas chce miec go
przy sobie i nie dzielic sie nim:)
Obserwuj wątek
    • saraanna Re: mamy syna!!!! 19.07.05, 19:02
      Moje gratulacje mam nadzieje ze napiszesz jak dzidzius ma na imie.
    • saviera Re: mamy syna!!!! 19.07.05, 19:02
      GRATULUJE szczesliwym rodzicom !!!!
      • beba3 Re: mamy syna!!!! 19.07.05, 19:35
        Serdecznie gratuluje! :-)
        Napisz koniecznie, przy odrobinie czasu, cos wiecej i pokaz synka na zdjeciach.
        A Ty w jakiej jestes kondycji?
        Jakie macie typy na imie?
    • kasia157 Re: mamy syna!!!! 19.07.05, 21:20
      Gratulacje, Gratulacje.
    • agnieszkaela Re: mamy syna!!!! 20.07.05, 09:48
      GRATULACJE! I duzo radosci z tych pierwszych dni!
      Agnieszka
    • nesla Re: mamy syna!!!! 20.07.05, 09:57
      GRATULACJE !!!
      Zycze duzo radosci z synka.
    • akna78 Re: mamy syna!!!! 20.07.05, 11:04
      Wielkie gratulacje!!!a jak sam porod??u mnie ciagle nic.ech...chyba sie nie
      doczekam.....Pozdrawiam goraco i wielkie buziaki dla Waszej rodzinki!!!anka



      src="lilypie.com/days/050716/1/12/1/+1" alt="Lilypie Baby Ticker"
      border="0" /></a>
    • mamamai4 Re: mamy syna!!!! 20.07.05, 14:36
      gratulacje! Zycze Ci w miare przespanych nocy. Choc nawet i bardzo niewyspana
      mama jest szczesliwa - niemowle daje tyle radosci. Ciesz sie kazda chwilka bo
      dzieci bardzo szybko rosna. Mam wrazenie ze to ja dopiero co pisalam ze
      urodzilam Polke a tu juz minely ponad 3 miesiace. Julka
    • anitax Re: mamy syna!!!! 20.07.05, 21:28
      Gratulacje! Super, ze wszystko jest w porzadku. Daj znac jak wybierzecie imie.
      Zycze przespanych nocy i wiele radosci.
      Ja mam termin na jutro. Zobaczymy ile my poczekamy ...
      Pozdrawiam
      A.
    • kruszynka28 Re: mamy syna!!!! 20.07.05, 22:47
      Serdecznie gratuluje synusia!
      Mam nadzieje, ze pozostanie aniolkiem i pozwoli mamie na chwile wypoczynku.
      Koniecznie pochwal sie imieniem no i zdjeciem =)
      Pozdrawiam!
    • tijgertje Re: mamy syna!!!! 22.07.05, 14:53
      GRATULUJE! Czkam na wiecej wiesci... i zdjecie koniecznie!
      • natalya20 Re: mamy syna!!!! 24.07.05, 19:56
        o 5 rano odszedl mi czop sluzowy, pozniej skurcze o 7 bylam juz w szpitalu(moja
        polozna miala tej nocy 2 porody i do mnie dojechala dopiero o 11) wtedy bylo
        rozwarcie na 2 cm i skorcze do nisienia...az przebito (lozysko??) zeby wody
        odeszly...wtedy to myslalam ze umieram...po 2 godzinach rozwarcie bylo tylko 1
        cm wieksze i podano mi kroplowke, a po pol godziny jakis zastrzyk w pupe po
        ktorym nawet udalo mi sie zasnac, to nie bylo znieczulenie ale raczej cos
        oszalamiajacego...po jakis 2 godzinach bole byly takie ze myslalam ze ze mna
        juz koniec...przyszla polozna rozwarcie bylo juz na 10 i zaczelam przec...(te
        bole jak parlam i jak juz dziecko wychodzilo byly nawet znosne, te wczesniej
        bardziej bolalay no ale moze mi sie wydaje bo bylam skupiona na "wypchaniu"
        dziecka...10 minut i Niels byl juz z nami...sliczny blondynek, imie wybral
        tata, chociam mi zalezalo zeby to bylo raczej cos neutralnego niz tylko polskie
        czy holenderskie..no ale pasuje mu to imie...tydzien za nami...byly klopoty z
        karmieniem piersia ju zpo pierwszym dniu z mlekiem leciala krew, kupilam takie
        kapturki aventu ale nie bardzo pomogly i maly dostawal mleko z proszku, pozniej
        sciagalam mu swoje ale jest go strasznie malo i teraz poprtzestalismy na
        proszkowym...od wczoraj dokuczaja nam kolki....kilkugodzinny placz...i moja
        cierpliwosc momentami ledwo ciagnie...
        • maxijo Re: mamy syna!!!! 24.07.05, 22:40
          gratulacje natalya, bohaterka z ciebie z tym porodem, widze ze nie bylo latwo,
          ja sie poddalam i teraz goje "cesarke".
          U mnie z karmieniem ok, nawet za duzo i maly sie chyba przejadl i caly dzien
          marudzi, jak tak bedzie cala noc to szybko ze zmeczenia na forum nie zajrze
          pozdrawiam i zycze powodzenia

          aha ciekawa jestem jak tam twoj kraamzorg, przydal sie czy raczej niewiele?

        • lenkaaa Re: mamy syna!!!! 25.07.05, 17:08
          Hej Natalya, jak ja Cię DOSKONALE rozumiem... Mój pierwszy tydzień był
          koszmarny pod względem ilości snu. Wiecznie ktoś mi się pętał po domu:
          kraamzorg, położna, biuro konsultacyjne i kobieta od pobierania krwi z pięty -
          nie mogłam spać bo albo ktoś z nich właśnie był u nas w domu albo za chwilę
          miał przyjść.
          Pamiętam miałam taką jedną noc kiedy spałam tylko 3 godziny, a przez resztę
          nocy wysłuchiwałam ryków kolkowych - Emilia płakała i ja też płakałam z
          bezsilności, że nie mogę jej pomóc i ze zmęczenia ( wkońcu Emilia przestała
          płakać, a ja dalej ryczałam i nie mogłam przestać - nigdy tego nie zapomnę).
          Rano po tej nocy przyszła kobieta pobierać krew ( oczywiście obudziła mi
          dziecko, któremu dopiero co udało się zasnąć...ale kto by się tym
          przejmował...) i zaczęła mnie pytać o sto tysięcy rzeczy, m.in. ile trwała
          ciąża. Więc spojrzałam na nią jak na wariatkę i powiedziałam, że nie rozumiem
          dlaczego pyta - ciąża trwała 9 miesięcy. Na co ona zkolei spojrzała na mnie
          zdziwiona i cierpliwie wyjaśniła, że jej chodzi o to ile tygodni i dni trwała
          ciąża. No ale jak ja miałam myśleć spójnie po 3 godzinach snu...
          Teraz się śmieję z tych wspomnień ale wówczas nie było mi wcale wesoło, miałam
          baby blues i wydawało mi się że cały świat żyje sobie normalnym życiem a ja z
          tego życia "wypadłam" i już nigdy nie uda mi się wrócić do normalności.
          Pozdrawiam,
          Trzymaj się ciepło : )
          • agagaby Re: mamy syna!!!! 25.07.05, 17:43
            Ona sie pytala ile trwala ciaza bo twoja dzidzia jest mala. Holenderskie dzieci
            ( nie wszystkie) na ogol rodza sie przed czasem lub w czasie i sa dosc duze .
            Osobiscie znam kilka pan a ich dzieci byly od 3600gr do 4500gr.
            Ja tez plakalam z bezsilnosci. Teraz juz mniej bo dzidzia mniej placze(4 m-ce)
            pozdrowionka
            • natalya20 Re: mamy syna!!!! 25.07.05, 18:58
              maxijo ja tak krzyczalam ze mam juz dosyc ze chce do domu, zeby moj juz mnie z
              tamtad zabral...zeby dzidzie jakos wyciagneli...ech w takich bolach to wiadomo
              chce sie zeby wszytko jak najszybciej sie skonczylo...
              • beba3 Natalya! 26.07.05, 00:14
                Jeszcze mozesz karmic piersia. Powinnas tylko przed kazdym karmieniem
                przystawiac dziecko do piersi. Niech sie troszke pomeczy i possie. Pobudzi
                ponownie gruczoly do wydzielania mleka. Mozesz tez posilkowac sie sciagaczka.
                Wiem, ze to bolesne kiedy brodawki pekaja, tez to przerabialam ale szybko sie
                hartuja. Pamietam jak ranki sie leczyly. Co podeschly to juz przychodzila pora
                kolejnego zarmienia... Mozesz przez jakis czas miec karmienie mieszane, potem
                przejsc tylko na cyca.
                Bardzo Cie na takie rozwiazanie namawiam.
                Moze skonsultuj sie, szybko!, z doratca latkacyjnym?
                Ta Twoja kobiecina z kram zupelnie do niczego!
                Mleko mamy, jak twierdza specjalisci, jest jednak lepsze dla dziecka...
                Dasz sie namowic...? ;-)
                • natalya20 Re: Natalya! 26.07.05, 11:45
                  ja bardzo chcialam to mleko dawac, sciagalam tylko ze go nie starczalo a
                  polozna powiedziala ze nie mam mieszac mleka pierwsiowego z tym w proszku ze
                  takie karmienie jest niedobre i ze go od tego moze brzuszek bolec
                  • maxijo Re: Natalya! 26.07.05, 13:11
                    ale oni placza sie z tym karmieniem. ja przez pierwsze pare dni dawalam "pusta"
                    piers, ale maly zaczal byc glodny i pare razy dziennie pil z buteleczki. Tez
                    mnie bolaly sutki ale jakos wytrzymalam i czwartego dnia po porodzie bylo
                    mleko. Dzisiaj byla polozna i Adas ma juz wage urodzeniowa!
                    Zycze cierpliwosci!
                    • beba3 Re: Natalya! 27.07.05, 01:16
                      Mnie uczono, ze nie nalezy mieszc mleka ale to bylo... kilka lat temu. Teraz,
                      jezeli masz w perspektywie pozniejsze karmienie piersia jest to dopuszczalne.
                      Szczegolnie przy poczatkowym braku mleka czy niewielkiej jego ilosci.
                      Potem juz pojdzie.
                      Jezeli jednak poprzestaniesz tylko na butelce to odslaniaj piers przy
                      karmieniu. Synek bedzie tak bliziutko Ciebie jakbys karmila go piersia. Maluchy
                      potrzebuja takiej bliskosci. Niektorzy krzywo sie patrza ale to Wasz sprawa,
                      przeciez.
                      • beba3 Re: Natalya! 27.07.05, 01:31
                        A! Jeszcze cos! Kiedy sciagasz mleko i podajesz je przez butelke, strzykawke
                        dziecko wypije zazwyczaj wiecej niz gdyby 'rozpracowywalo' piers.
                        Zreszta po podaniu jednej piersi i odbiciu, krotkiej przerwie, nalezy podac
                        druga piers aby dziecko popilo na koniec. Uwaza sie, ze kiedy dziecko zaczyna
                        leci bardziej wodniste mleko - dziecko gasi pragnienie, potem gesciejsze -
                        dziecko podjada. Na koniec, kiedy oprozni piers, po odbiciu podaje sie druga
                        aby dziecko juz na koniec tylko popilo. Kolejne karmienie zaczynamy od tej
                        drugiej piersi.
                        Jezeli sie cosik pozmienialao to prosze swiezo upieczone mamusie o poprawke.
                        ;-)
                        Tez bylam blisko utraty pokarmu dzieki radzie holedrskiego lekarza ale to juz
                        inna historia...
                        A w szpitalu dano mi sloiczek mleka na odchodnym i kazano kupic wiecej. Nie
                        wiem dlaczego. Zapewne obawiano sie, ze nie wykarmie Patrycji? Mleko mialam
                        dlugo przed porodem, siare wlasciwie.
                        Po urodzeniu zaczeto od karmienia sztycznego, potem pozwolili mi pzystawic ja
                        do piersi. Zawsze jakos tak dziwacznie chcieli ja najpierw karmic mieszanka...
                        W szpitalu bylam dobe i mleka nie mialam bardzo duzo. Dopiero w domu, mleko
                        sztuczne schowalam do lodowki, dziecko czesto przystawialam i mleko 'cudownie
                        sie rozmnozylo' :-D
                        Zdecydowalam sie tez podawac smoczek bo mala niechciala sie po tym jednym dniu
                        meczyc i ssac. Ekspresowo wszystko wrocilo do normy.
                        Jesli chcesz walczyc to napisz, cos zawsze Ci poradzimy i podtrzymamy na duchu,
                        jezeli nie, to tez pisz jak Ci ida zmagania z karmieniem, kolkami, kupkami,
                        kapielami, spacerkami itd... :-)
                        • maxijo Re: Natalya! 27.07.05, 19:45
                          ja opracowalam poki co metode 1 karmienie - 1 piers i to synkowi wystarcza, bo
                          przybiera na wadze i nie marudzi. Wyjatkowo czasami daje na kilka minut druga
                          piers na deserek. Jak pare dni temu zjadl z dwoch piersi to sie przejadl.

                          O butelke sztucznego pokarmu poprosilam w szpitalu na 2 dzien po porodzie, bo
                          wydawalo mi sie ze dziecko jest glodne. Zaczelismy go wazyc przed piersia i po
                          i sprawdzac ile mam pokarmu i wtedy ewentualnie dokarmiac. I tak bylo dopoki
                          nie przybylo mi w piersi odpowiednio duzo pokarmu i skonczylo sie
                          dokarmianie.
                          • natalya20 Re: Natalya! 27.07.05, 19:58
                            mamy problem z kolkami, codzinnie wieczorem maly strasznie placze ponad 3
                            godziny, niczym nie da sie uspokoic, znajomy mi jednak powiedzial ze kiedys w
                            niemczech kupil jakies kropelki ziolowe na kolki i podobno sa rewelacyjne, moze
                            ktoras wie o co chodzi??? spacerkow na razie nie ma za duzo bo niestety jak
                            nabralam sil to pogoda nie zaciekawa...praktycznie ciagle pada:(
                            • beba3 Re: Natalya! 27.07.05, 20:42
                              Sab Simplex kupila Nesla w Niemczech, podobno rewelacja!
                              Podbilam Ci watek o kolkach, moze cos dobrego wyczytasz?
                              Szczerze wspoczuje placzu.Maluszek sie meczy a Rodzice moga wpasc w obled...
                              Znam to.
                            • agagaby Re: Natalya! 18.08.05, 13:15

                  • agagaby Re: Natalya! 17.08.05, 23:04

    • kruszynka28 Re: mamy syna!!!! 27.07.05, 23:08
      Natalya!
      Na pobudzenie laktacji zeleca sie spedzenie kilku dni z dzieckiem w lozku i
      dostawianie do piersi maksymalnie czesto. NA poczatku powinno sie karmic z obu
      piersi aby pobudzic laktacje. JAk juz bedzie wystarczajaco mleczka to wedle
      uznania. Ja karmie na jedno karmienie jedna piers i Bastaian slicznie rosnie. MA
      dw amiesiace i wazy 6kg!
      Tez mialam problemy z karmieniem i wybralam sie do konsultantki. Ja bardzo
      chcialam karmic naturalnie i mi sie udalo. Kolki podobno sa mniejsze jak sie
      armi piersia bo mleko matki jest latwiej przyswajalne przez dzieciaczka. Basian
      (odpukac) w ogole nie mial kolek. Moze warto sprobowac?
      Poczatek jest najtrudniejszy. Bedzie dobrze!
      Pozdrawiam,
      Kasia
      • maxijo Re: mamy syna!!!! 28.07.05, 13:24
        natalya, pociesze cie, nasz synek nie spal od 8 wieczorem do 4 rano. Najpierw
        byly kolki, a potem jest problem bo tylko na rekach w pozycji siedzacej chce
        spac, a jak klade do kolyski to po paru minutach wybudza sie dopoki na prawde
        nie padnie i wtedy mozemy odespac razem z nim pare godzin. Zastanawiam sie czy
        to w ogole mozliwe zeby 10 dniowe dziecko bylo wybudzone przez 8 godzin. Coz za
        teperament.
        Na kolki mam tez cinababy, ale to chyba jakis srodek homeopatyczny i nie za
        bardzo wierze w jego skutecznosc.
        • beba3 Re: mamy syna!!!! 28.07.05, 16:31
          Maxijo!
          No to fajna nocka, nie ma co... Moje dzieciaczki koncerty glownie robily w
          godzinach wieczornych i poznowieczornych. Noce, pomijajac karmienia,
          przesypialy.
          Moze przygarnij go do Waszego lozka kiedy jest taka paskudna noc. U mnie do tej
          pory to dziala. Placze, wybudzania 'bez powodu' (alergia - ale co dziecko moje
          boli, nie wiem...), po polozeniu pomiedzy mama i tata, zawsze spokojniej
          zasypia i noc jest lzejsza (dla niej) a ja nie musze wstawac i nasluchiwac,
          trocheprzez sen ja pocieszam i przytulam.
          A u mnie tak bylo, kiedy Jag mila chyba ze 2 miesiace i tesciowa nakarmila mnie
          cebula. Az sie dziwie ze nikt nie zadzwonil na polcje. Cala klatka (15 rodzin)
          slyszala i sie ludziska dopytywali potem.... nie tylko my nie spalismy ;-)
    • zuzka71 Re: mamy syna!!!! 30.07.05, 10:36
      dolaczam go gratulacji, ale mysl tez czasem o sobie, wypocznij mamo;)p.zuzka
      • natalya20 Re: mamy syna!!!! 30.07.05, 22:49
        buu chyba sie przeliczylam...wydawalo mi sie ze juz swietnie sie czuje i troche
        za duzo w domu robilam, za dlugie spacery i mnie goraczka prawie 40 stopni
        dopadla...dzisiaj juz jest lepiej ale wczoraj tragedia...
        za tydzien znajomy z niemiec przyjedzie i mi te kropelki przywiezie, mowil ze
        sa swietne ale podal mi tez nazwe jakis jeszcze jednych nie pamietam nazwy ale
        podobno jeszcze skuteczniejsze...zobaczymy
        • rita78 Re: mamy syna!!!! 31.07.05, 09:54
          natalya jeslimasz taka goraczke to pedz do lekarza. moze tzreba antybiotyk
          podac...
          a co do kolek mojej malej pomagalo kiedy kladlam ja na brzuszku i lekko
          masowałam ruchem okreznym plecki ( leciutko uciskajac), albo bralismy ja na
          klatke piersiowa na brzuszku i delikatnie kolysalismy tak by brzuszek sie
          masowal...pomagalo. a ze wszystkich specyfikow to herbatka koperkowa i woda
          koperkowa okazala sie najlepsza.
          • natalya20 Re: mamy syna!!!! 31.07.05, 15:55
            wczoraj mialam jeszcze troche temperature ale dzisiaj czuje sie juz bardzo
            dobrze...taka chwila przemeczenia chyba
            • beba3 Re: mamy syna!!!! 02.08.05, 00:26
              U mnie taka wysoka temperatura byla zwiazana z nawalem pokarmu lub zatkaniem
              kanaliku.
              Przykladasz dzidzie do piersi? Moze mleczko naplywa? Moze tez gwaltownie
              zanika. Tak nieciekawie konczylam karmienie z Jagoda. Mialam zastoj i rozkaz od
              lekarza: nie karmic juz ani razu. Meczylam sie z mlekiem w piersiach...
              Goraczkowalam.
              Pomaga kapusta. Powaznie, pomaga!
              • natalya20 Re: mamy syna!!!! 02.08.05, 19:41
                piersi nie bola mnie wogole, pokarmu nie ma wlasciwie nic, maly najwyzej troche
                sie pobawil i podenerwowal ale chetny nie byl...mam inny problem, zrobil mi sie
                w piersi guzek, dosyc spory, najpierw myslalam ze moze to od mleka ale raczej
                nie, w dodatku jest bardzo bolacy a w jego miejscu jest
                zaczerwienie...zastanawiam sie czy nie zglosic sie do lekarza
                • nastka72 Re: mamy syna!!!! 02.08.05, 20:56
                  alez to wlasnie od mleka ! typowe zatkanie kanalika
                  koniecznie trzeba toto rozmasowac !! przyloz liscie kapusty ochlodzone dobrze w
                  lodowce ( tak tak ) a potem masuj az guzek pusci

                  nastka
                  • beba3 Re: mamy syna!!!! 03.08.05, 23:56
                    Zgadzam sie z Nastka! To wlasnie to. Tylko tego nie wyduszaj! Za szybko maly
                    zostal odstawiony od piersi, zbyt gwaltownie. Nie Twoja wina ale wiesz o co
                    chodzi: mials mleczko a nie zostalo ono sciagniete. Mialam to samo. Wtedy ten
                    konowal holenderski zapisal mi tabletki hamujace produkce mleka ale ja mialm
                    pelne piersi mleka a Jaga miala 13 miesiecy. Byl wstrzasniety, ze tak dlugo ja
                    karmie! No i paracetamol oczywiscie. Oklady z lodu. Od razu zaznaczam, ze nie
                    nalezy robic zimnych okladow. Tabletek nie wykupilam rowniez. Sciagalam mleczko
                    ale nie do oproznienia piersi ale powiedzmy do "polowy" . Dwa dni i mleczka nie
                    bylo....
                    A moj przepis na kapuste: czyste liscie zgniesc troche aby sok lekko puscily.
                    Przylozyc do piersi, przykryc staniczkiem, koszulaka. Zmieniac co kilka godzin.
                    Mi pomogly dwa razy. Goraco polecam! Nalezy tylko zmienic posciel bo nie
                    pachnie to ladnie ale dziala cuda!
                    Co do lekarza, mozesz sie udac ale poszukaj tez w necie, rowniez na forum, jak
                    dziewczyny w Polsce sobie radza. O kapuscie lekarzowi nie wspominaj bo Cie
                    zamkna...;-D
                    Trzymaj sie!
                    • natalya20 Re: mamy syna!!!! 04.08.05, 23:14
                      goraczke taka wysoka mialam tylko jeden dzien, mleko z piersi caly czas
                      sciagalam, a teraz juz nic wlasciwie go nie ma a guzek robi sie co raz
                      wiekszy...mam wrazenie ze to jednak nie od mleka, wydaje mi sie ze sie
                      wczesniej udezyam w tro miejsce
                      • beba3 Re: mamy syna!!!! 06.08.05, 19:43
                        Natalya!
                        Jak sie czujesz? Bylas u lekarza? Co z tym guzkiem?
                        • natalya20 Re: mamy syna!!!! 07.08.05, 14:24
                          jutro zadzwonie do lekarza i sie znim umowie...jakos caly czas mialam nadzieje
                          ze moze za pare dni przejdzie a tu nic
                          • lenkaaa Re: mamy syna!!!! 22.08.05, 13:23
                            Natalya, napisz co sie okazalo z tym guzkiem, bo zamilklas na tak dlugo. Samo
                            Ci przeszlo, czy tez nie uniknelas wizyty u lekarza ?
                            • natalya20 Re: mamy syna!!!! 22.08.05, 22:59
                              cos nie zagladalam...dostalam antybiotyki, wczoraj skonczylam je brac,guzek juz
                              nie boli zmniejszyl sie ale nadal jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka