Dodaj do ulubionych

Dziecko potrafi...

21.10.05, 23:14
Mamy dwa aparaty telefoniczne. Zwykle jeden na gorze, drugi na dole. ^Przez ostetne kilka dni jakos tylko jednego sie uzywalo. Drugi gdzies wcielo,ale na poczatko nawet sie nad tym nie zastanawialam. DO czasu. Ktos dzwnil i slyszalam oba aparaty, wtedy cos mnie tknelo, ze ten jeden to tak jakby w garazu byl. Zadzwonilam wewnetrznie i ruszylam na poszukiwania. W garazu nic, okazalo sie, ze to jednak kuchnia. Z uchem wyostrzonym ruszylam wzdluz mebli. W koncu dotarlam do kosza na smieci. Ku mej rozpaczy to on rozbrzmiewal upragnionym dzwiekiem. Rozpacz ma siegnela dna, gdy okazalo sie, ze kosz byl pelniusienki. No coz. Rekawiczki w ruch, nos na supelek i atak na kosz przypuscilam. Juz niemal stracilam nadzieje, gdy biedny, umorusany, dzwieczacy ostatkiem sil, eee... ostatkiem baterii telefon na samiutenkim dnie spomiedzy bardziej nieokreslnych odpadow sie wynurzyl... Ulga ma byla nie do opisania, a ubaw dziecie me mialo jak chyba nigdy w zyciu... Sie nam kosza wielgachnego zachcialo z klapka... A lobuzial niedawno odkryl, ze klapka dziala bez paluszkow przycinania, wiec cwiczy. Zastanawiam sie tylko, z czym sie pozegnalam zupelnie, nawet sobie z tego sprawy nie zdajac...
Obserwuj wątek
    • saraanna Re: Dziecko potrafi... 22.10.05, 00:22
      Dlatego ja mam kuchnie zamykana na haczyk.Moje dziecko uwielbialo na rowni
      smietnik jak i lodowke.Zeby uniknac tego typu niespodzianek musialam zamykac
      kuchnie.Fascynacja smietnikiem juz minela natomiast lodowka jeszcze nie.
      Czasami uda jej sie ukrasc loda, albo jakis deser z lodowki ,przed obiadem
      oczywiscie.Wystarczy ze jestem zajeta ,a corcia rozpracowuje haczyk kijem
      od szczotki ,albo podsuwa krzeslo.Pozatym w kuchni jest pudelko ze slodyczami,
      z ktorego czesto uda jej sie cos ukrasc ,wystarczy chwila mojej nieuwagi.
      Za rok czy dwa to juz haczyk nie pomoze.A slodycze lubi tak jak ja i ciagle
      jej malo.
      • tijgertje Re: Dziecko potrafi... 22.10.05, 00:33
        U mnie raczej kuchni sie nie da zamknac... Szafki mam zamykane na zamki magnetyczne, nawet tatus czasem sobie z nimi poradzic nie moze, choc sam montowal:-) A dlaczego ty jeszcze nie spisz?
        • saraanna Re: Dziecko potrafi... 22.10.05, 10:41
          Nie spalam bo gosci mialam i mnie rozbudzili,ale moje dziecko juz od 7,00
          rano urzeduje.Dobrze ze daje mi pospac i sama sie bawi.Ale to od jakiegos roku
          bo wczesniej musialam z nia wstawac ,bo mi spac nie dala.
          • lenkaaa Re: Dziecko potrafi... 22.10.05, 12:18
            hi, hi, hi, a synek mojej siostry wlozyl dziadek do orzechow do odtwarzacza
            wideo, ale pytany dlaczego, nie chcial udzielic zadnej odpowiedzi : ))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka