26.10.05, 07:55
Czy mozecie mi cos poradzic na kaszel? Agata jest zdrowa, wszystko w
porzadku, ale codziennie o swicie zaczyna uproczywie kaszlec. Okolo 5 rano
budzi sie sama, dostaje mleczko a potem jest kaszel, dlugo, taki jakis
wykrztusny, jakby sie dusila. Rok temu miala koklusz. Tak stwierdzil lekarz
bez badan krwi. Miala antybiotyk, ale dlugo trwalo, zanim ten kaszel minal. I
wlaasiwie od tego czasu kaszel wraca co jakis czas. Probowalam rozne syropki,
huisarts nic nie chce pomoc, a ona sie strasznie meczy.
Poradzcie cos, bardzo prosze.
Obserwuj wątek
    • nesla Re: Kaszel 26.10.05, 09:03
      ja bym walila do lekarza DO SKUTKU, nawet jesli nie chce pomoc za pierwszym,
      drugim i trzecim razem to w koncu sie przekona, tu sie inaczej nie da, to ze
      odsylaja do domu to normalka, przeciez wiesz, a w aptece nie sa sklonni do
      zalecania homeopatii, ja bym na wlasna reke wolala nie eksperymentowac ze
      specyfikami
      • martaj7 Re: Kaszel 26.10.05, 09:12
        W ciagu ostatnich 2 tygodni bylismy u lekarza 3 razy. W aptece nic konkretnego
        nie radzili. Sprpbowalismy 3 rozne syropki. Nie widac poprawy.
        • kasia157 Re: Kaszel 26.10.05, 12:29
          A co mowil lekarz?
          • pantagruella Re: Kaszel 26.10.05, 15:26
            no wlasnie, co na to lekarz?? jaka diagnoza?
    • zuzka71 Re: Kaszel 26.10.05, 16:58
      hej marta. my uzywamy kropelki homeopatyczne tussikind firmy vsm i zawsze
      dzialaja, no potrzebne byly dotad 3 razy w odstepach gdzies tak pol
      rocznych..(mlody ma nieslepna 3 lata) w poczatkowym okresie daje sie az 10
      kropli i tak do 6 razy dziennie. u nas przechodzi calkowicie po 2 dniach..ale to
      sprawa bardzo indywidualna, niektorze dzieci/dorosli wogole nie reaguja na
      homeopatie, zwlaszcza taka 'gotowa' nie na 'wymiar' dla konkretnej osoby..ale
      moze warto sprobowac. powodzenia i zycze zdrowka. pozdr.zuzka
      • saraanna Re: Kaszel 26.10.05, 20:10
        Zuzka ja uzywam identycznych kropli sa bardzo dobre.Mozesz tez sprobowac
        syropu z cebuli-zasypujesz pokrojona cebule lyzka cukru i odstawiasz w
        cieple miejsce.
        • saviera Re: Kaszel 26.10.05, 21:27
          W Polsce jest syrop z mlodych szyszek sosny , tez bardzo dobry....kaszel szybko
          przechodzi....tutejsze syropy niestety nic niewarte sa .
    • agatasara Re: Kaszel 02.11.05, 13:21
      Hejka,
      Mamy to samo!! Kaszel nad ranem lub w nocy, wracajacy notorycznie!!! Oto moja
      historia:
      Po przetestowaniu wszystkich syropow (polskich i holenderskich) zaczelo sie
      chodzenie po lekarzach. W Holandii nasz "kochany" huisarts twierdzi ze to
      normalne....ze dziecko chodzi do zlobka i one sie tak zarazaja nawzajem (w
      zlobku sie pytalam i tylko Sara tak czesto kaszle, inne dzieci nie). W Polsce
      zbadalam jej krew na alergie (nic nie wyszlo), badalam tez kal na pasozyty i
      lamblie - tez nic, w Polsce dostala na kaszel Ventolin (lek przeciwastmatyczny,
      bardziej aby jej ulzyc w tym kaszlu) - jak powiedzialam to huisarts to on od
      razu stwierdzil, ze Sara ma astme, zostalam zawalona roznymi lekastwami do
      inhalacji, itp - astma zostala w Holandii stwierdzona na tej podstawie, zandych
      dodatkowych badan..... tak na slowo honoru. Wiec mam juz go dosyc - nota bene
      leki nie dzialaja, Ventolin przynosi ktorkotrwala ulge a ontstekking remmer nie
      dziala (nawet po zwiekszonej dawce), daje jej tez Debridat -lek na ulewanie
      (Sara do roku ulewala - zalatwiony przez polskiego pediatre w Polsce, lekarka
      stwierdzila ze Sara moze juz wizualnie nie ulewa ale moze to co jej sie podnosi
      drazni gardlo i drogi oddechowe powodujac kaszel), ale tez nie pomaga. Zostaly
      mi teraz tylko grzyby ale za bardzo nie wiem jak sie z te "grzybobranie"
      zabrac - tapety zrywac w poszukiwaniu grzyba? Zandych widocznych grzybow nie
      widac.

      Pozdrawiam serdecznie
      Agata
      • martaj7 Re: Kaszel 02.11.05, 13:46
        No to mamy podobnie:(
        Poniewaz ja jestem alergikiem, od razu na dzien dobry chcieli nas ta astma
        zbyc. Tez bez badan. Ale oczywiscie najpierw historie o dzieciach i
        przedszkolu...A na dodatek Agata sie lekarza boi, wiec wrzeszczy, jak wrzeszcy
        to gile jej leca. No wiec wmawiali mi ze ona przeziebiona. Slow brak.
        I lapami sie odgarniali jak od natretnej muchy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka