Dodaj do ulubionych

Panstwo placi na dzieci...

20.02.06, 21:21
No i mam kolejne pytanie do was.Ile panstwo placi na dzieci (bo slyszalam ze
tak jest)noi jak dlugo trzeba byc zameldowanym zeby takie pieniadze
dostac.Gdzie sie wszystko zalatwia i co jest potrzebne.Pytam bo do tej pory
mam meldunek w niemczech z dziecmi a maz tu.Jednak chce nas wymeldowac z
tamtad i pomeldowac tutaj.Jakie sa tego korzysci i czy w ogole sa.Niewiem
czy dobrze robie.Pomozecie??
Obserwuj wątek
    • beba3 Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 00:59
      Jakie korzysci z przemeldowania z Niemiec do holandii to nie wiem. Tam tez
      dostajesz cos jak rodzinne czy dodatek na dzieci. Podobo nawet calkiem 'ladny'.
      Jego wysokosc zalezy od regionu (?).
      W Holandii jest to, Nelsa pisala ostatnio, 170 euro za kwartal (chyba z
      haczykiem).
      My przez dlugi czas nie dosatwalismy teych pieniedzy bo zapodzial sie/zgubil
      oryginal aktu urodzenia Jagody. Tlumaczony i potewierdzony przez Ambasade i
      MSZ... :-( Twierdzili, ze nasza corka nie jest nasza... ;-D
      _Mysle_, ze zameldowanie jest niezbedne do otrzymywania pieniedzy na dzieci.
      Powinnas sie chyba spytac u zrodla o warunki konieczne.
      • maxijo Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 07:05
        to kinderbijslag - u mnie na razie 176 euro na kwartal, kwota przysluguje na 1
        dziecko, do 18 r. zycia, wzrasta wraz z wiekiem do bodajze okolo 250 euro. Ja
        wydaje to glownie na pieluchy, zostaje troche na ciuszki.
        • agnesandtomek Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 08:11
          Maxijo,
          a czemu nie powiedziłaś mi jak to załatwić? Wrrr...
          • nesla Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 08:50
            Skad ten pomysl w ogole, ze panstwo placi na dzieci??????? Panstwo holenderskie
            zdziera z rodzicow gdzie i ile sie da i niczego nie ulatwia ani za nic nie
            doplaca. Za wszystko (opieka, szkola tez) trzeba samemu placic. Oprocz
            kinderbijslag (zgadza sie 176 Euro na kwartal czyli co 3 miesiace) to nie
            dostaje sie na dziecko zadnych pieniedzy. Zapomogi czyli bijstaand przysluguja
            ludziom dlugoterminowo bezrobotnym i niezdolnym znalezc prace, chociaz tez
            niedlugo maja zaczac zmuszac do przyjmowania jakiejkolwiek pracy.
          • nesla Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 08:52
            Agnes, idz do gemeente i sie zapytaj jak to zalatwic
            • saraanna Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 09:58
              Kinderbijslag zalatwia sie przez SVB. Poprosisz o formularze i odeslesz
              im.Podaje linka -
              www.svb.nl/internet/nl/index.jsp
              • maxijo Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 10:51
                agnes a ty jeszcze w Holandii??
                Nie orientuje sie dokladnie jak zalatwia sie kinderbijsla, moj maz zajmuje sie
                administracja. wiem ze przysluguje pracujacym w Holandii i placacym tu podatki,
                a dziecko musi byc po urodzeniu zarejestrowane w gemeente, a oni dalej
                przekazuja dane do SVB. U mnie odbylo sie to automatycznie, a pierwsza kase
                dostalam dopiero po pol roku, bo Adam urodzil sie w lipcu ( czyli w 3 kwartale
                roku).
                • saviera Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 11:27
                  maxijo napisała:

                  > agnes a ty jeszcze w Holandii??
                  > Nie orientuje sie dokladnie jak zalatwia sie kinderbijsla, moj maz zajmuje
                  sie
                  > administracja. wiem ze przysluguje pracujacym w Holandii i placacym tu
                  podatki,
                  >
                  > a dziecko musi byc po urodzeniu zarejestrowane w gemeente, a oni dalej
                  > przekazuja dane do SVB. U mnie odbylo sie to automatycznie, a pierwsza kase
                  > dostalam dopiero po pol roku, bo Adam urodzil sie w lipcu ( czyli w 3
                  kwartale
                  > roku).


                  Ha ....wcale nieprawda...dziecko wcale nie musi byc urodzone w
                  Holandii...wystarczy ze ktores z rodzicow jest Holendrem , nawet nie musi
                  mieszkac w Holandii...nie dosyc tego , jesli np. Holender zeni sie z Polka i
                  przykladowo ona ma inne dzieci z poprzedniego zwiazku ( maloletnie) to i na nie
                  Holender dostaje pieniadze do ukonczenia pelnoletnosci , nawet jezeli mieszkaja
                  w Polsce.....wiem napewno , sprawdzalismy....naszemu znajomemu ( Holender
                  zamieszkaly w Polsce , zeniony z Polka) w ubieglym roku w styczniu urodzil sie
                  syn , pod koniec kwietnia zostalo to zgloszone w urzedzie gminy w Holandii , do
                  tego znajomy zglosil ze opiekuje sie dwojka dzieci malzonki z poprzedniego
                  malzenstwa i w grudniu przed swietami dostal sliczny prezent w postaci 4000
                  euro wyrownania za caly rok ....teraz dostaje ponad 600 euro co trzy miesiace
                  na trojke dzieci , jedno holenderskie i dwoje polskich....sprawdzalam , takie
                  jest sprawiedliwe holenderskie prawo.
                  • saviera Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 11:31
                    Do poczytania ;
                    www.kennisring.nl/smartsite.dws?id=22716
                    • nesla Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 11:34
                      po prostu zajebiscie, a mnie na nianke z ledwoscia stac
                      • go.ga Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 13:11
                        nesla napisała:

                        > po prostu zajebiscie, a mnie na nianke z ledwoscia stac

                        Bo za duzo zarabiasz :) Zwolnij sie, niech maz poszuka lzejszej pracy, od razu
                        sie zalapiecie na huursubsidie i rozne ulgi i w kieszeni zostanie wam wiedzej
                        pieniedzy.
                  • maxijo Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 11:40
                    napisalam, ze przysluguje dzieciom zarejestrowanym w gemeente, a nie wylacznie
                    urodzonym na terytorium holandii, zatem faktycznie krag uprawnionych jest
                    szeroki.
                    moj myszowaty twierdzi, ze w niektorych kulturach maja po kilkoro dzieci -tylko
                    dla tej, skromnej moim zdaniem, sumy. nie da sie tu nic oszczedzic
                    • martaj7 Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 11:53
                      Tylko ze powyzej dwojki dzieci ta sumka idzie chyba troche mocniej w gore.
                      • saviera Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 12:36
                        martaj7 napisała:

                        > Tylko ze powyzej dwojki dzieci ta sumka idzie chyba troche mocniej w gore.


                        Za trojke przysluguje dokladnie 605,54 euro...jesli ktos mieszka w Polsce to
                        wcale niezla sumka + okolo 1100 euro renty.
                        • martaj7 Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 12:43
                          Mialam na mysli rodziny wielo wielo dzietne, w ktorych dzieci sa czesto jedynym
                          zrodlem pieniazkow...
                          • saviera Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 13:07
                            martaj7 napisała:

                            > Mialam na mysli rodziny wielo wielo dzietne, w ktorych dzieci sa czesto
                            jedynym
                            >
                            > zrodlem pieniazkow...


                            No ,tak , ale w Holandii nie duzo tych pieniadzow daja i tylko co
                            kwartal...ponoc w Belgii za dzietne pieniadze tak sie robi im wiecej dzieci tym
                            wiecej pieniadzow :)))
    • kolor201 Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 11:38
      Dzieki za pomoc!Zostaje na meldunku w niemczech tam faktycznie jesli chodzi o
      pieniadze to sa takie same jak tu ale co miesiac!Wiec jesli jeszcze moge to
      pobede na tamtym a maly do szkoly dopiero za poltora roku to wtedy sie tym
      zajme.Ale tak szczerze to tu zadne kokosy nie?Wogole mi sie tu nie podoba>a do
      tego polacy sa wredni(nie mam oczywiscie was drogie kolezanki na mysli).I
      zazdrosni!Niestety musze tu byc ze wzgledu na meza i jego in teresy.On nie
      wyobraza sobie zycia bez holandi.:-(((.
      • bbqueenpl Re: Panstwo placi na dzieci...-polskie becikowe 21.02.06, 15:53
        hey drogie panie
        mam pytanie: jak ja jestem polka maz holender nasze dziecko wkrotce urodzi sie
        w holandii,to czy mi przysluguje to 1000 zl becikowego?bo wciaz ja jestem
        polka:)czy to tylko dla dzieci urodzonych na terenie polski?
        pozdrawiam
        • saviera Re: Panstwo placi na dzieci...-polskie becikowe 21.02.06, 16:06
          bbqueenpl napisała:

          > hey drogie panie
          > mam pytanie: jak ja jestem polka maz holender nasze dziecko wkrotce urodzi
          sie
          > w holandii,to czy mi przysluguje to 1000 zl becikowego?bo wciaz ja jestem
          > polka:)czy to tylko dla dzieci urodzonych na terenie polski?
          > pozdrawiam


          Z tego co mi sie o uszy obilo , to 1000 zloty becikowego nalezy sie tylko Polka
          zamieszkalym na terenie Polski , ze stalym meldunkiem :)))
          • bbqueenpl Re: Panstwo placi na dzieci...-polskie becikowe 21.02.06, 16:34
            a jak sie sklada ze ja mam wciaz tam staly meldunek?w polsce
            • go.ga Re: Panstwo placi na dzieci...-polskie becikowe 21.02.06, 17:00
              Oj, to sie dobrze zastanow, czy warto. Bo jeszcze skusisz sie na becikowe, a
              potem sie okaze, ze i podatek musisz w Polsce zaplacic, skoro tam na stale
              mieszkasz.
              • saviera Re: Panstwo placi na dzieci...-polskie becikowe 21.02.06, 18:13
                go.ga napisała:

                > Oj, to sie dobrze zastanow, czy warto. Bo jeszcze skusisz sie na becikowe, a
                > potem sie okaze, ze i podatek musisz w Polsce zaplacic, skoro tam na stale
                > mieszkasz.


                ...a jesli w Holandii mieszkasz i zdecydujesz sie na te becikowe , a jakas
                dobra dusza ( mila sasiadeczka chora z zawisci ) donosik zlozy w odpowiedniej
                instancji , klopoty moga z tego byc niemile....ja nie ryzykowalabym chyba dla
                1000 zlociszy ;)))
                • moni-bel Re: Panstwo placi na dzieci...-polskie becikowe 21.02.06, 18:20
                  To nie wesolo w tej Holandi jesli chodzi o kindergeld.Ja w kraju sasiednim
                  (belgia) dostaje 250 euro na miesiac na dwojke dzieci.Z takim groszem w
                  kieszeni juz mozna cos zrobic
                  Monika
    • kolor201 Re: Panstwo placi na dzieci... 21.02.06, 21:38
      Wiecie co ja mam cisgle meldunek w pl i ubezpieczenie rowniez a jestem do tego
      zameldowana w niemczech i becikowe dostalam w pl 600zl i w niemczech rowniez
      ale fakt ze polacy nie sa poinformowAni ze istnieje rowniez w niemczech i
      dlatego udaje mi sie otrzymywac pieniadze w obu krajach a jak sie dowiedzialam
      ostatnio europejczyk moze miec 2 meldunki na terenie uni.Nikt o szczegolach nie
      wie wiec i podkablenia sie nie bije.I nawet nie robilam niczego specjalnie
      tylko samo tak jakos wyszlo.A ze jestesmy tu na stale to maly musi tu chodzic
      do szkoly i po to tez musze pozniej nas w nl zameldowac.To wszystko lekko
      pokrecone ale jest prawda.
    • a.polonia Re: Panstwo placi na dzieci... 22.02.06, 20:28
      wiecie co kobitki, a my wlasnie zrobilismy podliczenie kosztow miesiecznych na
      nas dwoje, hipoteka, wszystkie wydatki, lacznie z zakupami spozywczymi i
      wymieklam, ja nie wiem jak sobie dajecie rade finansowo, z dziecmi :/
      albo my cos nie tak robimy, albo sama nie wiem
      • go.ga Re: Panstwo placi na dzieci... 22.02.06, 20:48
        a.polonia napisała:

        > wiecie co kobitki, a my wlasnie zrobilismy podliczenie kosztow miesiecznych
        na
        > nas dwoje, hipoteka, wszystkie wydatki, lacznie z zakupami spozywczymi i
        > wymieklam, ja nie wiem jak sobie dajecie rade finansowo, z dziecmi :/
        > albo my cos nie tak robimy, albo sama nie wiem

        Ja juz to pisalam Nesli, wiem co zle robiecie. Zarabiacie zapewne wiecej niz
        przecietnie, ale nie az na tyle wiecej, zeby to sie "oplacalo". Kiedys
        obliczylismy z moim M., ze ludzie, ktorzy maja mniej pieniedzy od nas, dostaja
        huursubsidie, zorgtoeslag, moga wynajmowac tansze mieszkania z gminy itd. i w
        efekcie zostaje im wiecej pieniedzy niz nam po oplaceniu wszystkiego.
        • a.polonia Re: Panstwo placi na dzieci... 22.02.06, 21:22
          Kurcze, go.ga, nie zarabiamy wlasnie duzo, ale nie wystarczajaco malo, zeby
          dostawac te wszystkie dodatki.
          Mnie szlag trafia jak slysze takie historie. Znajoma kolezanki z pracy jest
          sama, nie pracuje, bo ma ekhm vermoeijdheid syndrom, czy jakkolwiek to sie
          nazywa. Dostaje zasilek, huursubsidie, sprzataczke ma oplacona, niedawno
          dostala komputer, no bo przeciez bez komputera sie nie obejdzie, itd Nie
          pracuje, ale "dorabia" sobie handlem na targu co weekend, u niej sprzata
          sprzataczka, a ona sama sprzata u swoich rodzicow.
          Rece mi opadaja, ze ja na takich ludzi place podatki :/.
          • go.ga Re: Panstwo placi na dzieci... 22.02.06, 21:27
            a.polonia napisała:

            > Kurcze, go.ga, nie zarabiamy wlasnie duzo, ale nie wystarczajaco malo, zeby
            > dostawac te wszystkie dodatki.

            Dokladnie, znam to.

            >Mnie szlag trafia jak slysze takie historie. Znajoma kolezanki z pracy jest
            > sama, nie pracuje, bo ma ekhm vermoeijdheid syndrom, czy jakkolwiek to sie
            > nazywa. Dostaje zasilek, huursubsidie, sprzataczke ma oplacona, niedawno
            > dostala komputer, no bo przeciez bez komputera sie nie obejdzie, itd. Nie
            > pracuje, ale "dorabia" sobie handlem na targu co weekend, u niej sprzata
            > sprzataczka, a ona sama sprzata u swoich rodzicow.

            Mnie tez. Zwlaszcza, ze znam osobe, ktora naprawde ma chronische vermoeijdheid
            syndroom. Tylko, ze ta osoba nawet nie jest w stanie wyjsc z domu, mieszka z
            rodzicami jako dorosla kobieta (bo sama nie moze) i zejscie z jej pokoju na dol
            jest dla niej wysilkiem. Tacy symulani robia bardzo zla robote tym, ktorzy
            naprawde sa chorzy i pomocy faktycznie potrzebuja.
            • a.polonia Re: Panstwo placi na dzieci... 22.02.06, 21:34
              Poczytalam sobie na temat vermoeidheid (krotkie i jednak ;)
              i doszlam do wniosku, ze mam jakies 70% syndromow :P
              www.me-platform.vuurwerk.nl/medisch/symptomen.html
              • go.ga Re: Panstwo placi na dzieci... 22.02.06, 21:37
                Nie martw sie, nie masz tego. Inaczej bys nie studiowala i nie pracowala, bo
                bys naprawde nie mogla.
                A z czytaniem opisow chorob to zawsze tak jest, ze sie u siebie rozpoznaje
                wiekszosc symptomow :)
                • beba3 Re: Panstwo placi na dzieci... 22.02.06, 22:39
                  To moze ja to mam? ;-) Nie pracuje i nie studiuje. Caly dzien w lozku
                  przelezalam dzisiaj..? A dzieci dom demolowaly...
                  Go.ga!
                  Jakie to dodatki i jak sie dowiedziec czy my sie kwalifikujemy?
                  • go.ga Re: Panstwo placi na dzieci... 22.02.06, 23:01
                    beba3 napisała:

                    > To moze ja to mam? ;-)

                    Beba, nie do zartow mi na ten temat. Osoba, ktora znam, jest naprawde ciezko
                    chora, ta choroba istnieje i to nie sa wymysly :(

                    > Jakie to dodatki i jak sie dowiedziec czy my sie kwalifikujemy?

                    Znajac pensje uczelniane (post-doc?), obawiam sie, ze nie.
                    • beba3 Re: Panstwo placi na dzieci... 23.02.06, 02:11
                      Go.ga!
                      Oczywiscie i mi nie do smiechu. Troche ironizuje ale _moja_ osobe. Z choroby
                      czy chorych nie mialam zamiaru sie wysmiewac.
                      A ja to leniuch jestem i do tego jeszcze z grypa zoladkowa... Uuuu...
                      No i taka zyciowo niezaradna...
                      Pensyjka post-doc podobno najwyzsz w Europie. Troche wieksza niz w Niemczech
                      ale tam jedzenie jest tansze a wynejem mieszkania czy domu nawet o polowe
                      mniejszy. Tak slyszalam..
                      Boli mnie, ze cala kase zjadaja rachunki... Gdybym na kiecki wydawala to co
                      innego..
                      A zasz jakas kwote najlepiej netto od ktorej juz cos mozna by dostac. Naiwna ze
                      mnie istotka...
                      • nesla Re: Panstwo placi na dzieci... 23.02.06, 08:44
                        Go.ga, ja tez wierze, ze ta choroba istnieje, ja nie mam objawow odpukac, ale
                        uwazam, ze troche zagmatwana jest diagnoza.. Moja szwagierka poszla po raz
                        pierwszy do pracy majac 40 lat i po pol roku pracy zakwalifikowala sie na rente
                        z tej wlasnie okazji (vermoeidheidsyndroom tudziez burnout) co jest dla mnie
                        baaaardzo mocne, mam nadzieje ze z nowymi zasadami takim ludziom renta plynaca
                        z moich podatkow NIE przysluguje.
                        • go.ga Re: Panstwo placi na dzieci... 23.02.06, 10:27
                          nesla napisała:

                          > Go.ga, ja tez wierze, ze ta choroba istnieje, ja nie mam objawow odpukac, ale
                          > uwazam, ze troche zagmatwana jest diagnoza.

                          Bo przy obecnym stanie wiedzy medycznej nie da sie inaczej. Byc moze, za jakis
                          czas, chorobe te bedzie mozna latwiej zdiagnozowac.
                          Podobnie jest z fibromyalgia. Tutaj pacjentom wychodza wszystkie badania
                          prawidlowe, tylko co z tego, skoro zyja w ciaglym bolu? Nawiasem mowiac, w
                          Holandii chorym na fibromyalgie renta przysluguje, a w Polsce nie, sa
                          zostawieni swoejmu losowi. Osobiscie wole podejscie holenderskie.
                          Nie sadze, zeby tak latwo lekarze dali diagnoze vermoeijheid. Po moich
                          doswiadczeniach z rodzinnymi, gdybym przyszla sie uskarzac na ogolne zmeczenie
                          + pare innych objawow, ulyszalabym pewnie, ze to samo przejdzie, ze to
                          chwilowe, ze mam uprawiac wiecej sportow.
                          A naciagcze? Sa wszedzie. W Polsce tez jest wiele "rencistow" dorabiajacych na
                          czarno do renty. Ale to nie znaczy, ze pewne choroby sa wymyslem. A troche taki
                          stosunek panuje do chorob, ktore sa wlasnie nieznane, trudne do zdiagnozowania.
                          Jakos nikomu nie przyszkloby do glowy podac linka do opisu symptomow raka i
                          zazartowac, ze widzi chyba widzi u siebie objawy. Bo wszyscy wiedza, ze rak to
                          powazna sprawa i zartowac na ten temat nie wypada. Co innego vermoeijdheid i
                          inne tam burnouty. Dlatego tak to odebralam.
                          • a.polonia Re: Panstwo placi na dzieci... 23.02.06, 13:22
                            Nie bylo moim zamiarem nikogo urazic go.ga. Chyba nie odebralas tego tak, ze
                            robie sobie zarty z chorych ludzi? Jesli tak, to sorry, ale nie bylo to moja
                            intencja.
                            • go.ga Re: Panstwo placi na dzieci... 23.02.06, 16:42
                              Najwidoczniej zle to odebralam. W necie czasem tak bywa, inny przekaz niz w
                              trakcie rozmowy.
                    • saviera Re: Panstwo placi na dzieci... 23.02.06, 10:48
                      go.ga napisała:

                      > beba3 napisała:
                      >
                      > > To moze ja to mam? ;-)
                      >
                      > Beba, nie do zartow mi na ten temat. Osoba, ktora znam, jest naprawde ciezko
                      > chora, ta choroba istnieje i to nie sa wymysly :(
                      >
                      > > Jakie to dodatki i jak sie dowiedziec czy my sie kwalifikujemy?
                      >
                      > Znajac pensje uczelniane (post-doc?), obawiam sie, ze nie.


                      Ja tez spotkalam sie z takim przypadkiem , kuzyn mojego meza ...chlop
                      jak "dab" ,czterdziestolatek , w zyciu nikt nie powiedzialby ze on jest
                      chory...a jednak jest ciagle zmeczony , oczywiscie rente dostal....on siedzi w
                      domu , zona pracuje....w obecnej chwili nie ma nawet sily rowerem pedalowac , a
                      za kierownica auta poprostu zasypia.........
                      • tijgertje Re: Panstwo placi na dzieci... 23.02.06, 14:58
                        Wyobrazam sobie, jak ciezko z czyms takim zyc. Sama choruje tylko na lenia, ale mam problemy z depresja, przy ktorej takie wlasnie miewam okresy zmeczenia. Rok temu to byla tragedia. Zmuszalam sie, zeby wstac z lozka, zzeraly mnie wyrzuty sumienia, ze nie mam sily dzieckiem sie zajac, a kombinowalam cuda, zeby sie jak najmniej ruszac i bron Boze po schodach nie wchodzic. W domu mialam totalny balagan, ale za to wszystko pod reka. I na nic sie zdawaly "dobre rady" typu: idz na spacer, wypij kawe, odzywiaj sie lepiej, wez jakies witaminy... Nie bylam w stanie czasem wstac z krzesla. Jak siedzialam przy stole z kawa, to czasem wypilam bez mleka, bo kubek ledwie bylam w stanie utrzymac w rece, a juz zeby sie odwrocic i otworzyc lodowke? czasem bylo to zadanie ponad sily. I tak 3 miesiace ponad. Dobrze, ze tylko tyle:-) Miewam czasem kilka takich dni, ale tak jak nagle sie pojawia, tak samo przechodzi.
                        • zuzka71 deprecha 23.02.06, 17:39
                          tijger to super ze tylko 3 miesiace, szybko z tego wyszlas...
                          • tijgertje Re: deprecha 24.02.06, 11:52
                            Zuzka:-))) 3 miesiace to ja wogole nie na tym swiecie bylam, ale z depresja do tej pory sie nie uporalam...
                            • zuzka71 Re: deprecha 24.02.06, 16:33
                              hhmm to wobec tego wycofuje;) 3 miesiace niejako 'po drugiej stronie' to
                              sporo...ale wyglada na to ze najgorsze za toba i w domu tez lepiej. mam nadizeje;)
                              jezeli nie masz nic przeciwko to interesowaloby mnie jak z tego wyszlas. znaczy
                              sama, ze wsparciem czy calkiem przy pomocy farmakologii.
                              pytam, bo mam kol.ktora byla 'tam' ciut dluzej, ale mogla pozwolic sobie na
                              calkowita zmiane otoczenia no i pomogly antydepresanty. teraz juz calkiem ok.
                              zalezy oczywiscie wszystko od podloza problemow. inna (zreszta nl) kol. juz nie
                              pozbedzie sie lekow do konca zycia. jak bierze, a nie przypala trawki, to spoko
                              sie z nia mozna dogadac;)
                              kojarze cos ze uzywasz jakichs lamp,a le nie znalazlam nigdzie wiecej na forum.
                              byle do wiosny;) pozdrowki.zuzka
    • gosia06 Re: Panstwo placi na dzieci... 26.02.06, 10:25
      A ja w radiu słyszałam, że rząd pracuje nad nową ustawą. Ojcu dziecka przy
      narodzinach zamiast 2 będzie przysługiwało 5 dni wolnego. Oprócz tego
      kinderbijslag wzrośnie o 10 %. I do tego raz w roku 200 euro na dziecko extra.
      Poza tym mają obniżyć opłaty za żłobki (będzie to związane najprawdopodobniej
      ze zwrotem większego podatku). Myślą o wprowadzeniu tego wszystkiego w 2007
      roku. A rzeczywistość pokaże co z tego wszystkiego wyniknie.
      pa
      • anitax Re: Panstwo placi na dzieci... 26.02.06, 10:29
        > Poza tym mają obniżyć opłaty za żłobki (będzie to związane najprawdopodobniej
        > ze zwrotem większego podatku).
        Czyli, ze niby bedzie mozna wydatki na zlobek odpisac od podatku? Moze by tak
        jeszcze przedluzyli urlop macierzyski ...
        • gosia06 Re: Panstwo placi na dzieci... 26.02.06, 10:43
          A tego to nie wiem. Poczekamy - zobaczymy. Szukałam w gazetach, ale nic nie
          znalazłam. Chciałam tu zacytować a nie z głowy pisać.
          • nesla Re: Panstwo placi na dzieci... 26.02.06, 19:50
            PvdA chce przedluzyc macierzynski do pol roku, ale moge sie mylic.. moglo
            chodzic o wychowawczy.. bo byla mowa o pol rocznym urlopie dla OBOJGA rodzicow
            platnym 75% pensji. Oczywiscie to plany, obiecanki-cacanki bo wybory sie
            zblizaja.
            • tijgertje Re: Panstwo placi na dzieci... 26.02.06, 20:58
              No wlasnie... wybory... CDA chce w przyszlym roku zwiekszyc kinderbijslag o 10%,
              tylko nie wiedza, skad wziasc na to pieniadze. VVD chce obnizyc koszty zlobkow
              itp. Poczekajmy jeszcze kilka dni, to sie okaze, ze beda miliony za urodzenie
              dziecka rozdawac:-)))
              • nesla Re: Panstwo placi na dzieci... 26.02.06, 21:02
                Totez ja czekam z nastepnym dzieckiem na lepsza passe... hehehe, w koncu Zalm
                moze zacznie rozdawac te swoje "meevallers"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka