Dodaj do ulubionych

ciasteczko

17.03.06, 17:30
Na glowe mi chyba padlo! Dalam dziecku ciasteczko "Liga", coby mi sie nie
petalo pod nogami i brzeczalo, tylko zajelo sie czyms pozytecznym, jak np
nauka gryzienia. No to mozecie sobie wyobrazic jak wyglada podloga... A ja
dzis przez ponad godzine mopowalam wszystkie podlogi w domu. Sie poplacze jak
mi sie to wszystko rozniesie...
Ciasteczkom mowimy stanowczo NIE !!!!


----------\\--//-----------
--------(@ @)---------
--o00o--(_)--o00o--
Obserwuj wątek
    • kolor201 Re: ciasteczko 17.03.06, 17:52
      Niom-niestety te ciacha pyszne ale sprzatam po nich ciagle.Sprubuj chlebek
      ryzowy
      • maxijo Re: ciasteczko 17.03.06, 19:28
        u mnie od dluzszego czasu ciasteczka bambixu, podloga to nic, ciuchy malego i
        cala ja w papce - bo on oczywiscie nie zje, a pomoczy w buzi i rozmaze.
        Lenkaa, a czy Emilka nie rwie sie do jedzenia lyzeczka, albo bezposrednio
        raczkami z miski? - to dopiero jest sprzatanie:)
        • beba3 Re: ciasteczko 17.03.06, 22:50
          Wiecej takich watkow prosze! Toz to miod na moja dusze! Choc troche mam lepiej
          bo u nas ten etap _powoli_ sie konczy tzn nie musze juz sprzatac po kazdym
          posilku pod stolem i krzeselkiem.
          No dobra, moze i powinnam ale juz tego nie robie...;-)
          A tak powaznie to pstrykajcie foty swoim malym lasuchom. Oglada sie je potem z
          wielka przyjemnoscia i nawet lezka w oku. :-)
          Mi sie jeszcze podobalo jak dzieci wylewaly soczki na wykladzine.
          PS Tak na przyszlosc: Sliwka kalifornijska schodzi z jasnej wykladziny dopiero
          po dwoch latach regolarnego czyszczenia. A przez ten czas wyglada jakby sie
          dziecku cos wydostalo z pieluchy... :-(
          • zuzka71 Re: ciasteczko 17.03.06, 23:12
            to ja tylko polecam myc niezwlocznie tapete po jedzeniu, po dluzszej chwili moze nyc juz trudniej i praca zejdzie dluzej..;)) acha i te krzeselka (drewniane zwlaszczxa) to tez dobrze od razu wszelkie resztki bo potem to juz zostaja na amen;) a nie zasypiaja wam maluchy porzy jedzeniu? to dopiero rozkosz i ubaw;)pozdrowki zuza
        • lenkaaa Re: ciasteczko - maxijo 18.03.06, 11:22
          jeszcze pozwala sie karmic i nie rwie sie do lyzeczki, ale z upodobaniem
          usiluje wsadzac rece do jedzenia : )


          ----------\\--//-----------
          --------(@ @)---------
          --o00o--(_)--o00o--
    • nesla Re: ciasteczko 18.03.06, 12:23
      Ale przeciez nie mozna zabraniac dziecku jedzenia czegoz ze wzgledu na..
      podloge.. no mam nadzieje ze zartujesz Lenkaaa ;-))) jeszcze nie raz nakruszy,
      rozleje, rozsypie.. inaczej sie nie nauczy
      • lenkaaa Re: ciasteczko 18.03.06, 12:37
        no, co Ty, pewnie, ze nie zamierzam zabraniac : ))) Po prostu inaczej mi sie
        patrzy na zakruszona podloge 5 minut po skonczeniu mopowania, a inaczej 10
        godzin po : ))


        ----------\\--//-----------
        --------(@ @)---------
        --o00o--(_)--o00o--
        • maxijo Re: ciasteczko 18.03.06, 18:21
          ja troche z innej beczki o ciasteczkach; otoz moj maly nie potrafi jesc nic
          innego za papkami i to baaaardzo rozrobnionymi; daje ciasteczko, wafel ryzowy
          kawalek chleba i przezywam stres, zawsze po kilku sekundach adam dlawi sie, ma
          odruch wymiotny, nie potrafi dobrze rozdrobnic/wymiedlic, a juz napewno nie
          umie przelknac nawet okruszka. laduje u mnie na kolanie i zaczyna sie
          wyciaganie resztek (to tez niezly balagan:)). mialyscie tak, czy mam
          kontynuowac nauke czy poczekac na np. zeby?
          • lenkaaa Re: ciasteczko 18.03.06, 18:41
            ja czekalam az do teraz z podawaniem wafli i innych takich do gryzienia.
            Wczesniej sprobowalam dwa razy i dwa razy mielismy "emergency" bo dziecko sie
            dlawilo i nie moglo zlapac oddechu, dzidziol wyladowal natychmiast glowa w dol
            + plus energiczne klepanie po plecach. Od razu mi sie odechcialo podawac
            chlebka ryzowego.
            Za to teraz dzidziol ma 6 zebow i od trzech dni je chlebek ryzowy bez
            ksztuszenia sie. Ale zupy nadal musza byc zmiksowane, bo inaczej ma odruch
            wymiotny.
            • maxijo lenkaa 18.03.06, 18:50
              6 zebow, wow;) kiedy jej to wyroslo?, u nas pustka, moze do NZ powinnismy sie
              wybrac:)
              • lenkaaa Re: lenkaa 18.03.06, 18:59
                tak, definitywnie do NZ powinniscie sie wybrac, to od razu Adamowi trzy zeby
                wyrosna w ciagu 10 dni !!!!!
                Dwie dolne jedynki byly juz przed wyjazdem, na wakacjach wyrosly gorne dwojki i
                jedna jedynka, a wczoraj druga jedynka sie przebila.
                I tylko nie wiem po co ja tyle zeli na zabkowanie kupilam, skoro dzidziol nie
                wydaje sie wcale zauwazac zadnych negatywnych skutkow zabkowania: nie ma
                placzy, budzenia sie w nocy, goraczki, nic... (jak dotad).
                • tijgertje Re: lenkaa 18.03.06, 19:17
                  Lenka:-))) U nas tez bylo bez problemow. Dlatego zwykle nie mam apteki w domu "na wszelki wypadek", poza plastrami i paracetamolem. Jak cos trzeba, to w 40 min. maksymalnie objezdzam do dyzurnej apteki. No, jeszcze luuf i spray do nosa mam i lek na alergie w razie dusznosci. W "doroslej", to nawet nie wiem co?
                  Maxijo, wafle ryzowe sa nieciekawe do nauki gryzienia, jak juz, to daj Adasiowi Lige bezglutenowa od 4 m-cy, ona sie dobrze rozpluszcza. Przy karmieniu dzieci sie czesto dlawia, ale jezeli dziecko je cos samo, to nawet jak sie zakrztusi, to latwiej samemu wypluje za duzy kawalek. Zamiast ciastek mozesz dac kawalek ugotowanej marchewki, brokula czy kalafiora. Moj na poczatku wogole nie chcial jesc lyzka, tez mial problem z odrchem wymiotnym, ale rozyczki brokolow wsuwal az sie uszy trzesly i nie dlawil sie wcale.
                  • beba3 Makijo! 18.03.06, 20:46
                    O wlasnie to co tygrys chaialm napisac! ;-)
                    Duze kawalki miekkich jarzyn do oblizywania i gryzienia. Kawalki np miekkiej
                    gruszki. Wszystko pod czujnym okiem mamy oczywiscie.
                    A i chlebek jest lepszy od ciastek a juz na pewno od wafli ryzowych.
                    Generalnie jesli chodzi o jedzenie to wolna amerykanka! Kazde dziecko inne i
                    jeszcze sie takimu brzdacowo zmienia. I to nie zawsze na lepsze.
                    Pysia zdecydowania odamwia jedzenia kanapek. Maslo est jej najwiekszym wrogiem.
                    Doszly tez wszelkie smarowidla na chleb (pomijajc slodkie ;-)). Je wiec jak
                    maluszek, wszystko osobno. Troche pieczywa, wedlnke, serek, warzywa... Szwedzki
                    stol! ;-)A byly czasy kiedy wszyscy sie zchwycali ze taka mala a zjada tak
                    pieknie kanapki... :-(
                    • kolor201 Re: Makijo! 18.03.06, 21:35
                      Moja wcina te wafle ryzowe tak dokladnie ze szok i sa surer zdrowe wiec nie
                      wiem dlaczego tak odradzacie??Ale leni ma2zabki choc jak ich niebylo tez wafle
                      jadla.nie dlawi sie.
                      • zuzka71 Re: Makijo! 18.03.06, 21:46
                        sa takie malutkie wafle ryzowe, moze te lepsze, latwo sie krusza. albo sposobem naszych mamus (no mojej w kazdym razie, na zabkowanie zwlaszcza) dac pietke chlebka do ssania i slinienia sie przy niej:) kurka ale ja wypadlam z obiegu;)p.zuza
                        • mona812 Re: Makijo! 19.03.06, 11:13
                          Fabian jje juz prawie wszystko oprocz nabialu bo ma uczulenie na mleko :((
                          Uczyl sie na pestce z resztkami owocu mango polknac tego sie nie da ze wzgledu
                          na gabaryty :))a ubaw mial niesamowity oraz niezla praktyke z trzymaniu i hmmm
                          obgryzaniu ;))
                          Ostatnio paczkami sie zajadal ,warzywa tylko delikatnie rozdrobnione oraz
                          uwielbia frytke do reki :))
                          • beba3 Mango 20.03.06, 22:56
                            Ta pestka od mango to fajny pomysl! Sama lubie obgryzac a zabki mam juz
                            daawno! ;-D
                            Moj tata dla mojemu maluskiemu bratu nozke od indyka chyba. ;-) Nawet fotke
                            mamy. Bardzo mu sie podobalo ale ze wg na kostki i jednka mozliwosc odgryzienia
                            wielkiego kawaleczka to raczej nie polecam.
                            Widok byl tylko cudny bo sie brat w to gryzienie bardzo angazowal! :-D
                            A pietki o chlebka sa super!
                          • tijgertje Re: Makijo! 21.03.06, 00:18
                            Mona, witaj w klubie:-(((( Od kiedy wiesz, ze Fabian ma alergie? Jak to sie u niego objawialo? Temat mnie bardzo interesuje, jak chcesz, to mozesz pisac na priv. Ciekawa jestem, czy zrezygnowalas tylko z nabialu, czy z ukrytych bialek mleka tez?
                            Pomysl z pestka super. Ja sobie rak brudzic nie lubie i moj mlody cos po mamie chyba ma:-)
                            • mona812 Re: Makijo! 21.03.06, 09:04
                              Maxijo napisze tutaj moze jakas inna mama boryka sie z podobnym problemem .
                              Ja uwielbiam wprost nabial , przetwory mleczne wiec sporo tego w moim
                              jadlospisie .Kilka tyg. po urodzeniu Fabian zobaczylam ze ma dziwnie blyszczace
                              policzki i czesto bolal go brzuszek ,tutejsi lekarze kazali sie nie przejmowac
                              bo samo przejdzie i owszem przechodzilo ale na nastepne stadium czyli skora
                              zrobila sie sucha ,miejscami czerwona ,pekniecia za uszami ...poczytalam sporo
                              na temat alergii i bylam prawie pewna ze to na mleko ,znowu rozmowa z lekarzem
                              oraz dla pewnosci z innym w przychodni i oboje zgodnie ze to przejdzie a skore
                              natluszczac ,do tego poradzono mi kupic mleko w proszku i dokarmiac Fabiana
                              kaszka wieczorami co mialo zapobiec jego nocnemu budzeniu sie ehhhh po
                              pierwszej kaszce prawie cala noc nie spalam a rano Fabian dostal czerwonych i
                              luszczacych sie plam pod kolanami i w zgieciach lokci ,poklocilam sie z
                              lekarzem ,przepisala mi jakas hmmmm cudowna masc ktora wcieram sobie w piety bo
                              tylko tam dziala :))
                              Teraz Fabian ma sliczna skore ,kapie go co drugi wieczor dodajac olejek do
                              kapieli a mydla uzywam tylko odrobine na myjke .Na poczatku przez kilka tygodni
                              zrezygnowalam z przetworow mlecznych dla siebie oraz wyzucilam polowe sloiczkow
                              dla mlodego bo w zawartosci bylo mleko ,jak skora sie poprawila. Stopniowo
                              zaczelam jesc nabial sprawdzajac jego reakcje ( wciaz karmie piersia )teraz
                              jjem wszystko i po troszeczku wprowadzam nabial do jadlospisu Fabiana ,jak na
                              razie zadnych problemow Fabian jje prawi wszystko oprocz kaszek :))
                              • mona812 Re: Makijo! 21.03.06, 09:07
                                Zle spojrzalam ,post wyzej adresuje do ciebie tygrysico :))Na zdjeciach widze
                                ze Kasperek wyglada naprawde dobrze :))Poszukam zdjecia z ta pestka i wysle do
                                Nesli zeby wstawila na dzieciaki .
                                • tijgertje Re: Makijo! 21.03.06, 09:21
                                  Domyslilam sie, ze do mnie:-) Jej, z tego co opisujesz, to pierwsze, co na mysl przychodzi to alergia. Jestem wprost zdumiona, ze tu alergie podejrzewa sie dopiero, jak juz naprawde nie da sie nic innego wymyslic. A kurczatko wczoraj poszlam zwazyc i pekam z dumy, bo wazy juz 11,8 kg, znowu 400gr w 6 tygodni:-) I do stycznia 3 cm! Ponoc najszybciej dzieci rosna w pierwszym roku. Kasper slicznie nadrabia, bo ani w drugim polroczu, ani w drugm roku w takim tempie nie rosl. Nawet Fantomalt (dodatkowe kalorie) odstawilam, wystarcza sama dieta. Z zego sie przeogromnie ciesze:-)
                                  • beba3 Reczny okurzacz 23.03.06, 22:10
                                    Ma ktos taki maly, reczny odkurzacz? Ma to jakas moc? Dziala? Polecacie?
                                    Tak sobie wlasnie usiawdomilam ze by sie cos takiego przydalo do sciagania
                                    kruch w okolicach siedzonka dziecka.
                                    Lepiej pozno niz wcale...ale czy warto kupic takie cos?
                                    • zuzka71 Re: Reczny okurzacz 23.03.06, 23:02
                                      hhmm ja sobie zycia nie wyobrazam juz bez takiego;), tylko kup mocny, ja moim moge caly pokoj odkurzyc, taki silny, plus dobra bateria...p.z
                                      • beba3 Re: Reczny okurzacz 23.03.06, 23:06
                                        O! Sprecyzuj mocny i zareklamuj swoj model!
                                        Mam nadzieje ze jest tanszy niz duzy odpowiednik...
                                        • zuzka71 Re: Reczny okurzacz 23.03.06, 23:12
                                          sie robi;) bo naprawde jestem zadowolona. czekaj polece do kuchni....black&deker 7,2 V..szkoda tylko ze w tych odkurzaczykach nie ma wymiennego worka na smieci...tylko to mi nie odpowiada, bo ciezko toto w srodku umyc..a ja czasem polece po podlodze..poZdr.z
                                          • maxijo Re: Reczny okurzacz 24.03.06, 08:29
                                            ja kupilam w Kruivdacie bodajze, reczny odkurzacz za 10 euro. Takich nie
                                            polecam, malo co wciaga.
                                            • beba3 Re: Reczny okurzacz 24.03.06, 23:49
                                              Dziekuje Zuzka i Maxijo!
                                              To juz wiem co dobre a co be. Chyba sie skusze. Plecki bola od tego zbierania
                                              kruszek, podmiatania, wycierania.
                                              Wpisuje to na liste zakupow na przyszly tydzien!
                                              • beba3 Re: Reczny okurzacz 02.04.06, 05:36
                                                Bylam i widzialm te cudenka ale tuz przed zamknieciem sklepu. Ceny od 20, 30
                                                przez 50 i wyzej. Te 50 i wyzej to odpadaja a te tansze to w porowniniu z tym c
                                                podaje Zuzka to mocy nie maja prawie wcale...
                                                Za malo czasu mialam na decyzje i jeszcze tam wroce, do tego Media Marktu...
                                                • nesla Re: Reczny okurzacz 02.04.06, 10:59
                                                  Wiecie co, w domu Milena dostaje ciastko ryzowe i zjada je powoli grzecznie,
                                                  kes za kesem, a jak idziemy w gosci to sie ZAWSZE tym samym ciastkiem
                                                  zakrztusic, wyglada na to jakbym byla nieodpowiedzialna matka i dawala dziecku
                                                  ciastka ktorych nie potrafi jesc ;-D
                                                  • beba3 Re: Reczny okurzacz 03.04.06, 00:05
                                                    W tym wieku moze juz wcinac ciacha a zakrztuszenia sie zdazaja. Nie stresuj sie
                                                    tym co mysla inni. Zreszta ja na ich miejscu takiego wniosku bym nie
                                                    wyciagnela, to moze onI rowniez nie? ;-)
                                                    To pewnie kwestja atmosfery. Kiedy kogos odwiedzacie dzieje sie wiecej i ciezej
                                                    jest sie skupic na spokojnym jedzeniu. Bodzce rozpraszaja.
    • agagaby Re: ciasteczko 03.04.06, 16:43

      • tijgertje Re: ciasteczko 03.04.06, 20:39
        Agagaby:-))) Zgadzam sie z toba, choc faktem jest, ze jedne dzeci sie bardziej smaruja niz inne:-) Moj Kasper akurat do tej pierwszej grupy nalezy. Nigdy nie moglam mu lyzka do buzi trafic, a jak juz sie udalo, to zawsze wsadzil zaraz paluszki do buzi i to co mama z trudem upchnela, natychmiast zostalo przez dziecie rozsmaroane we wlosach albo upchniete w uchu:-) Po kazdym posilku musial byc przebrany lacznie ze skarpetkami, mimo, ze naprawde duzych sliniakow uzywalam:-) Odkad zaczal jesc sam, jest troche lepiej, ale bez paprania zjesc nie potrafi. Po tacie to ma :-) Sasiadka ma syna w tym samym wieku, Lars slicznie zawsze buzie otwieral, nigdy problemow z jedzeniem nie bylo, jak kiedys zobaczyla, jak moje dziecko je, to uznala, ze ona by przy nim po jednym dniu osiwiala, a gdyby jej syn tak jadl, to by go oddala:-)
        • agagaby Re: ciasteczko 03.04.06, 21:29

          • mona812 Re: ciasteczko 03.04.06, 21:31
            Ja na szczescie mam dobrego jadaka :))
            Chociaz jak jje jakie ciacho to ratunku ,on i wszystko dookola sie klei .
            • agagaby Re: ciasteczko 03.04.06, 21:37

              • tijgertje Re: ciasteczko 03.04.06, 21:43
                :-)))) Moj na szczescie jeszcze nie zna smaku czekolady:-))) Z tym jedzeniem wyjsciowym, to u nas to samo, jak mlody nie chce jesc, to go do restauracji bierzemy, nadtrabia tygodniowe zaleglosci:-))) I sliniak niepotrzebny:-) A tatus do tej pory sie paprze. Zawsze mu cos z widelca albo lyzki spadnie. No nie, niesprawiedliwa jestem... Prawie zawsze:-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka