07.11.06, 19:03
urodziła się 7.11.2006r o godz.3.32. 3640gr i 53 cm.
Skórcze trwały razem 19 godzin, a parte (sam poród) 9 min.
Mój nie-mąż nie zemdlał, przecinał pępowinę, trzymał mnie za rekę i wycierał
czoło.
Szczegóły innym razem, bo siedziec za bardzo nie mogę.
Dziękuję za wsparcie i trzymanie kciuków.
Już teraz mama Gosia
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: TESSA 07.11.06, 19:07
      Gratulacje ogormne dzielna mamo Gosiu! Oj, teraz to ci sie dopiero zacznie, bo
      ze z Tessy uparciuszek to juz wiemy:-))) Trzymajcie sie, dochodz szybko do
      siebie i wracaj szybciutko do nas. I koniecznie zdjecia na bloga kcemy!
      • corneliss Re: TESSA 07.11.06, 19:13
        G.R.A.T.U.L.A.C.J.E.!!!
        no w koncu sie nam Gosia pieknie rozdwoila :) wracaj do formy :)
        pozdrowienia dla Mamy i Kruszynki :)

        Tygrys powiedz czy Twoje domysly/przepowiednia dot. plci sie zgadza ;)
    • go.ga Re: TESSA 07.11.06, 19:19
      Gosia, gratulacje najserdeczniejsze!!!
    • nesla Re: TESSA 07.11.06, 19:28
      GRATULACJE SERDECZNE !!!
      Dlugi porod mialas dziewczyno! Ale mam nadzieje bylo ok no i skoro trzymasz w
      ramionach zdrowa core to na pewno juz caly trud porodu poszedl w niepamiec.
      Spokojnego pologu zycze :)
      • saraanna Re: TESSA 07.11.06, 19:38
        moje gratulacje
        • tere_tere Re: TESSA 07.11.06, 20:00
          narszcie! serdeczne gratulacje.
          czekamy na szczegolowa relacje i pierwsze zdjecia!
          • kruszynka28 Re: TESSA 07.11.06, 20:11
            Wow! Graulacje dla dzielnej mamy!
            Wypoczywaj ile sie da i ciesz sie swoim malenstwem.
            Wspoaniale chwile przed wami :-)
    • diuna22 Re: TESSA 07.11.06, 20:14
      Dziewczynka jednak :). Trzymalas nas do konca w niepewnosci. Ale teraz juz
      mamusia jestes :). Gosia gratulacje! Dochodz do siebie, nabieraj sil, jak masz
      pomoc korzystaj ile wlezie. Zycze przespanych nocek, zero kolek i wszystkiego
      co naj... Buziak dla malej Tessy - dobrze odmienilam?
    • lenkaaa Re: TESSA 07.11.06, 20:18
      Gosia, najserdeczniejsze gratulacje !!!!
      Jak będziesz miała chwilę czasu, to skrobnij czy tamta "przepowiednia" z
      pokazywaniem dłoni sie sprawdziła czy nie :o)
      • maxijo Re: TESSA 07.11.06, 20:20
        gratulacje, czulam ze bedzie dziewczyna!
        • kasia191273 Re: TESSA 07.11.06, 20:44
          GRATULACJE- CONGRATULATIONS- GEFELICITEERD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Nareszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Strasznie się cieszę, że
          wszystko OK, teraz odpoczywajcie, a potem czekamy na kolejne relacje o małej
          Tessie (śliczne imię!), świeżo upieczonej mamie i inne, dot. porodu, kraamzorg
          itp. Ja za dwa miesiące już, więc jestem oczywiście zainteresowana żywo!
          • asiekok Re: TESSA 07.11.06, 21:16
            Super, juz jedna rozdwojona :) Gratulujemy Gosiu corci. Odpoczywaj sobie, mam
            nadzieje, ze mala pozwoli na to :)
    • haganl Re: TESSA 07.11.06, 21:19
      gratulacje i wszystkiego najlepszego!
      • ada9611 Re: TESSA 07.11.06, 21:35
        najszczersze gratulacje-
        • saviera Re: TESSA 07.11.06, 21:50
          Serdecznie Gratuluje obojgu rodzicom :)))
    • zuzka71 Re: TESSA 07.11.06, 22:51
      witaj wsrod nas juz mamo gosiu;)no i jakie wrazenia? gratuluje przejscia na 'druga strone teczy' dzielna na pewno bylas a teraz wypoczywaj i zapomnij na troszke o forum, choc w razie czego to wpadaj. trzymajcie sie obie cieplo. calus w czolko dla tessy;) dla mamy jak pozwoli tez;)
    • mad_die Re: TESSA 07.11.06, 23:11
      Gratulacje mamo Gosiu :D i witaj Tess ;)
      skąd pomysł na imię? Może z "Wiernego ogrodnika"? ;)
    • agnieszkaela Re: TESSA 08.11.06, 08:42
      Gratuluje! I szybkiego powrotu do pelni sil zycze.
      • mala9943 Re: TESSA 08.11.06, 10:23
        Najserdeczniejsze gratulacje dla dzielnej mamy!!! Duzo zdrowka dla obu
        dziewczyn i niech malutka rosnie zdrowo!!! Sciskam Was mooocno!!!
    • schinella Re: TESSA 08.11.06, 11:41
      Gratulacje!!!
      Chcialoby sie rzec 'wreszcie'! Widac, ze cale to czarownie nie poszlo na
      marne ;-)
      Zycze zdrowia Tessie i mamie!
    • zonnetje6771 Re: TESSA 08.11.06, 12:12
      Gratulacje Gosiu, dla ciebie i meza. A dla malej Tessy buziaczki. Gosiu, skad
      jestes?
    • anja0123 Re: TESSA 08.11.06, 13:03
      Gosia, gratuluje z calego serca!!!! :))))
      Odpoczywaj, dbaj o siebie, ciesz sie mala.
      A jak juz lepiej sie poczujesz, to napisz pare slowek, jak bylo, bo ja pod
      koniec miesiaca ide w Twoje slady, i denerwuje sie strasznie...
      • monikat4 Re: TESSA 08.11.06, 15:02
        Serdeczne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mysza_33 Re: TESSA 09.11.06, 00:20
      Wielkie Gratulacje dla świeżo upieczonej mamy! Wreszcie po!!! Ulga i troska
      zarazem... Trzymaj się z dala od dołów, a jakby co to pytaj, pytaj, i pytaj :-)
      Ja jeszcze sporo pamiętam, choć znawcą dziewczynek nie jestem, bo mój miał nią
      być, a okazał się chłopczykiem, he, he...

      Odpoczynku, zdrówka i szybkiego powrotu do sił Ci życzę! Mała zapewne cudowna.
      Czekam na zdjęcia Twojej kruszynki!

      Mysza
      • lariks Re: TESSA 09.11.06, 14:32
        hej, gratulacje!!! i duzo zdrowka dla Was dwoch!
    • anitax Re: TESSA 09.11.06, 21:12
      Gosia, gratulacje! Dzielna jestes, ze jednak zdecydowalas urodzic ;-)
      Zycze wiele radosci z coreczka i szybkiego powrotu do formy.
      A.
    • gosia06 Re: TESSA 09.11.06, 21:37
      Aleście mnie zasypały gratulacjami. Wzruszyłam się (hormony?). Szczegółów nie
      piszę, bo po co straszyć następne mamy. Juz i tak prawie zapomniałam jak to sie
      czuje. Na pewno zdecydowałabym się wcześniej na zzo, jakbym wiedziała, że inne
      znieczulenie u mnie nie zadziała.
      Jak czytam, to co napisałam o swoim porodzie, to nie wierzę, że tego dokonałam.
      Ale sie udało i cieszę się córką.
      Zdjęcia wrzuce w najbliższym czasie.
      pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję
      • mimi764 Re: TESSA 09.11.06, 22:53
        Gratuluje serdecznie!!!! Szkoda ze nie chcesz opisac porodu:-(
      • nesla Re: TESSA 10.11.06, 09:45
        gosia06 napisała:

        > Jak czytam, to co napisałam o swoim porodzie, to nie wierzę, że tego
        dokonałam.


        Gosia, napisalas o swoim porodzie? ALe gdzie? Bo ja nie widze..

        To ZZO to trzeba bylo brac jak dawali, to NAJlepsze znieczulenie, zadne inne mu
        nie dorownuje, mam nadzieje ze mimo wszystko milo wspominasz porod, przeciez
        najwiekszy Twoj skarbek przyszedl na swiat :-)
        • asiekok Re: TESSA 10.11.06, 11:48
          > To ZZO to trzeba bylo brac jak dawali, to NAJlepsze znieczulenie, zadne inne
          mu
          >
          > nie dorownuje

          Nesla, napisz cos wiecej o znieczuleniach, bo ja nie mam wlasciwie zielonego
          pojecia o tym. I jak te znieczulenia w holenderskim sie zwa, zebym mogla sie
          dogadac co chce :)
          • nesla Re: TESSA 10.11.06, 11:58
            A sa jeszcze jakies zele i zastrzyki, ale nie pamietam juz dokladnie, ale ZZO
            po holendersku nazywa sie ruggenprik i w takich wypadkach jak porod wywolywany
            podawane jest raczej bez protestow.
          • anja0123 Re: TESSA 10.11.06, 14:08
            Asiekok, co do zelu to nie wiem, ale najczesciej proponowanym znieczuleniem
            jest pethidineprik, czyli zastrzyk opiatow. Nie tyle znieczula, co zaciera
            ostre kanty bolu, otepia i czasem usypia. Nie jest to superskuteczne, ale
            czasem jest w stanie pomoc (mam kolezanke, ktora przy dwoch porodach bardzo to
            sobie chwalila). Ja osobiscie mam w statusie zapisane, ze ruggenprik ma byc
            zastosowany na moje zyczenie i lekarka poradzila mi, zebym jak najwczesniej o
            niego poprosila (bo jak bym rodzila w nocy, to musza najpierw wezwac
            anetstezjologa, zrobic ctg, a to moze potrwac).

            Gosia, czy rozumiem, ze u Ciebie pethidine nie zadzialala, i ze potem robili Ci
            jeszcze zzo?
            • gosia06 Re: TESSA 10.11.06, 17:30
              O 7 rano mnie przyjęli na oddział, o 7,30 dostałam kroplówkę na wywołanie
              skurczy.(dwa razy mnie kłuli-nie mogła żyły znaleźć). I sie zaczeło. O 17
              wydarłam sie już właściwie na pielęgniarkę, że lekarza to widziałam przez 5 min
              i że chcę znieczulenie. O 18,30 w końcu dostałam zastrzyk, który nie podziałał.
              O 20 miałam juz tak dość, że znowu zaczęłam się awanturować. A o 21 przyszedł
              anastezjolog i stwierdził, że kroplówka jest źle podłączona, bo mi cała ręka
              spuchła i podłanczał na nowo. dostałam rugenprik i spałam do 24,00. Potem już
              nie pozwalali sobie dozować znieczulenia i trzeba było czekac na parte. Zaczeły
              się przed 3. Mogłam leżąc na boku zacząć przeć, żeby zmniejszyć ból. O 3,24
              kazali juz rodzić i po 9 min Tessa była na świecie.
              Pękłam - nacinają w ostateczności. Po zzo zostawiają na obserwacji parę
              godzin, bez zzo idzie się ok 2 godz po porodzie do domu.

              Więcej grzechów nie pamiętam.A zdjęcia beda niedługo na blogu.
              Pa
              Idę karmić córę. Nikt nie mówił, że to tak boli. Jutro ma być lepiej - tak
              przynajmniej twierdzi pani z kraamzorg. Baaardzo miła pani. To druga, która u
              nas jest.
              • maxijo Re: TESSA 10.11.06, 20:34
                to i tak baaardzo dzielna bylas!!! Podziwiam. Ja prosilam o zzo codziennie
                kilka razy przez tydzien wszystkich lekarzy, polozne i pielegniarki, zeby nie
                zapomnieli, takze cierpialam tylko 2 godziny przy partych i blagalam o cc.
                Ale co boli - karmienie,porod, rana? Ja jestem jednak szczera matka i zawsze
                wypowiadam sie raczej malo entuzjastycznie o macierzynstwie, ale coz kochana,
                trzymaj sie, nie ty pierwsza i nie ostatnia.
                • nesla Re: TESSA - daje zdjecie na bloga 11.11.06, 12:06
                  Gosia, odebralam zdjecie i zalaczam na bloga!
                  Dzielna bylas. Ale zrobilas tak jak radzilam, zeby PRZED calym podlaczeniem do
                  kroplowek umowic sie co do ZZO? Dlugo cie przetrzymali niepotrzebnie. A
                  karmienie moze na poczatkubolec, ale to kwestia dni, powinno niedlugo przestac
                  jak produkcja mleka sie ustabilizuje i kanaliki udroznia.
            • mimi764 Re: TESSA 13.11.06, 20:58
              Anja, jak to masz w statusie zapisane ze bedziesz miala ruggenprik? Jak to
              mozna sobie zalatwic, z kim i kiedy? Czy powinnam juz teraz ustalic z polozna?
              Bardzo mi zalezy na takimm komforie psychicznym jakim jest mozliwosc
              poproszenia o znieczulenie i otrzymanie go w momecie jak juz nie bede mogla
              wytrzymac z bolu.
              • nesla Re: TESSA 14.11.06, 09:42
                Ruggenprik jest tylko mozliwy do ustalenia jesli rodzi sie w szpitalu i tez
                duzo zalezy od szpitala, w jednym nie robia problemow w innym trzeba sie
                naprosic. Ze standardowa polozna prowadzaca zdrowa normalna ciaze nawet nie ma
                co ustalac zawczasu, bo one niewiele do powiedzenia maja na temat podawania ZZO
                (z mojego doswiadczenia). Ewentualnie polozna szpitalna odbierajaca porod pod
                nadzorem ginekologa moze zasugerowac (pod naciskiem rodzacej) ginekologowi aby
                zdecydowal sie zawolac anestezjologa (jesli ten akurat bedzie pod reka).
    • anja0123 Re: TESSA 11.11.06, 12:22
      Hmmm, a nam na kursie karmienia piersia mowili, ze karmienie absolutnie nie
      moze sprawiac bolu - ze jak boli, to znaczy ze cos jest nie tak... ??
      • tijgertje Re: TESSA 11.11.06, 14:17
        Zgadza sie, nie powinno bolec, tyle, ze w pierwszych dniach(nawet do tygodnia)
        brodawki sa wyjatkowo wrazliwe i jednak boli. Bolec tez moze piers w momencie
        naplywu mleka, ale tylko chwile i tez przez kilka tygodni gora. Jezeli brodawki
        pekaja albo boli caly czas w czasie karmienia, to zawsze jak najszybciej dobrze
        jest sie skonsultowac z doradca laktacyjnym. Zle przystawianie na poczatku
        prowadzi do zlych nawykow, malych przyrostow wagi dziecka i zaniku pokarmu,
        wiec lepiej dmuchac na zimne, jezeli chce sie karmic.
        • gosia06 Re: TESSA 11.11.06, 18:49
          Co do zzo to chciałam od samego początku, ale pani ginekolog mnie poprostu
          ignorowała cały czas i dlatego dostałam zastrzyk. Dopiero inne sie zlitowała i
          natychmiast kazała zzo podać, bo stwierdziła, że jak tak dalej pójdzie to nie
          bedę miała siły przeć.
          ktoś pytał o wody płodowe - przebili mi je na samym początku - o czym
          zapomniałam napisać. I nie lały się, a sączyły. Przy zzo dostaje się tez
          cewnik, bo już wtedy zabraniaja wstać z łóżka.
          Co do karmienia: brodawki bolały do wczoraj strasznie. Dzisiaj juz sie
          poprawia. Mam maść - bepanthen-która bardzo pomaga. Dodatkowo od dzisiaj robię
          okłady z serka ( piersi zrobiły sie twarde i zaczerwienione). Jutro będzie
          lepiej.
          A moje dziecie przespało dzisiaj całą noc :DDD
          (bo od 24.00 do 7.00 liczy sie jako cała, nie?)
          • nesla Re: TESSA 12.11.06, 10:14
            Gosia, nie pozwalaj noworodkowi spac dluzej niz 6 godzin bez karmienia. Takie
            male dziecko powinno jesc regularnie ze wzgledu na jakies mozliwosci absorbcji
            cukru czy cos w tym rodzaju, nie wiem dokladnie, ale wiem ze odstepy miedzy
            karmieniami nie powinny przekraczac 6 godzin.
            Tijgertje, zgadza sie? ;-D
            • gosia06 Re: TESSA 12.11.06, 12:54
              Położna powiedziała, że 7 godzin w nocy bez karmienia to nie problem. Po 7
              godzinach mam karmić, nawet jak Tessa sie nie obudziła.
              W dzień mam karmic co 2-3 godziny. I nie budzic na jedzenie, chyba, że od
              ostatniego karmienia minęło 3,5 godziny a dziecko dalej śpi.
              • maxijo Re: TESSA 12.11.06, 14:09
                ja cieszylabym sie tak dluga przerwa i nie budzilabym na karmienie. Zreszta jak
                dokladniej poczytasz o karmieniu piersia, to zobaczysz ze istnieja skrajne
                poglady (w zaleznosci od panstwa, lekarza, itp). Ja przyjelam holenderskie
                normy i karmilam malego co 2,5-3 godziny w dzien i uniknelam promowanego w
                Polsce przytawiania/wiszenia przy piersi przez pierwsze tygodnie. Tu nie
                dyskutuje sie zazarcie o przyrostach tygodniowych/miesiecznych, zaletach mleka
                nocnego i dlugosci przerw w karmieniu. Moze i lepiej, bo nie narazasz sie na
                stres i watpliwosci. Holendrzy wychodza z zalozenia, ze wczesniej czy pozniej
                dziecko nadrobi kalorie, wyrosnie. Pamietam jak moj Adam przytyl w ciagu 2
                tygodni 550 g i w CB powiedzeli "prima". Corka mojej znajomej przytyla 200 g i
                tez bylo prima.
                Tu uwaza sie ze dziecko po paru dniach powinno przesypiac noc, a kazdy doradca
                laktacyjny w Polsce powie ci, ze po 5 m-cach czeste karmienie nocne to normalka
                i jest wskazane.
                Dziecko ktore mniej je, lepiej spi:)) to tez metoda.
              • nesla Re: TESSA 12.11.06, 14:10
                Jak tak powiedziala ci polozna to mysle ze wie co mowi, myslalam ze moze cie
                ktos nie doinformowal wiec napisalam o tych 6 godzinach, a czy to jest 5 czy 7
                to chyba ma mniejsze znaczenie.
                • tijgertje Re: TESSA 12.11.06, 17:59
                  Nesla, zgadza sie, maluch w pierwszych tygodniach nie powinien spac dluzej niz
                  6 godzin. Zbyt gwaltownie moze spasc poziom glukozy we krwi, czasem mozna miec
                  potem problemy z dobudzeniem dziecka, dziecko moze sie odwodnic , w skrajnych
                  przypadkach nawet zapasc w spiaczke, ale spiaczka to juz wypadek ekstremalny.
                  Na poczatku powinno byc minimum 7 karmien na dobe. Jezeli dziecko je mniej,
                  trzeba budzic.
                  • beba3 Re: TESSA 17.11.06, 14:41
                    Gosiu!
                    Gratuluje!!! A wiec jednak dziewczyna! Piekne imie! Gratuluje Wam obojgu ale Ty
                    bylas naprawde dzielna! Niech sie zdrowo dziecie chowa!
                    Widze ze nie masz problemow z malenstwem? Super!
                    Maxijo!
                    Ja bujalam sie z karmieniem nocnym baaardzo dlugo. Bylo ciezko ale przyjelam
                    (po staraniach), ze jednak nie potrafie przestawic moich dzieci i
                    zaakceptowalam ten fakt. Kazdej mamie ktora moze przesypiac noce zazdroszcze i
                    prosze o wszelkie tipy jak im sie to udaje?
                    Mam nadzieje ze Ty, Gosia i inne mamusie dzieci przesypiajacych noce podziela
                    sie swoja wiedza.
                    Tez mnie uczyli zemaxymalnie 6 godzin przerwy nocnej ale uczyli, zeby budzic
                    takiego malucha w nocy na karmienie. Czas temu to bylo, nie w Holandii
                    ale 'mleko noce' zachwalali goraco. Ja nie maialam nad czym sie zastanawiac bo
                    moje dzieci zarte byly i w dzien i w nocy. ;-)
                    Gosiu!
                    Raz jeszcze gratulacje! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka