zuzka71
20.11.06, 09:05
mialam takie obawy czy mlodemu sie spodoba w nlszkole, a tu bylby mi nawet
buzi na dowidzenia nie dal, gdybym nie zawolala..bo juz z pania poznawal snowy
kolegow i mam zostala sama jak ten palec (no fakt nie tak calkiem sama, bo ze
znajomymi matkami i ojcami no i to pewnie tez pomoglo ze sie poczul jak u
siebie;) nie podoba mi sie tylko ze nadal ma chodzic 2 x w tyg.do voorschool
popoludniami (po lynczu). ale mam nadizeje ze porownanie wypadnie na korzysc
szkoly, tyle nowych reczy do robienia. a i pani jest rewelacyjna. no
pochwalilam sie. a u was jak przebiegaly te pierwsze dni? bo moze ja zbyt
entuzjastycznie podchodze do tematu?
pozdrowki od poki co dumnej 'jak pieron' mamy leo;)
p.s.
obym tylko nie zapeszyla...hhmm