Paracetamol :P

01.06.07, 17:59
Czyli kolejna historyjka z serii: u lekarza.
Bylam wlasnie ze znajoma w huisartsenpost, bo od poniedzialku bola ja uszy,
huczy jej w glowie, nurofen nie pomaga, a od wczoraj do tego doszedl bol
gardla i goraczka i ogolnie - oslabienie.
Pani (chyba nawet nie lekarz tylko asystentka) stwierdzila, ze objawy nie
kwalifikuja sie do antybiotyku, bo temperatura za niska. Uszy obejrzala
dziewczynie dopiero, jak jej zwrocilysmy uwage, zeby moze jednak zajrzala.
Plyn w uszach jest, ale to tez o niczym nie swiadczy. Znajoma ma lykac
paracetamol, uzywac spray do nosa i jak ZA TYDZIEN nic sie nie poprawi, to do
huisarts'a.
I za to zaplacila 70 euro (jeszcze nie ma tutejszego ubezpieczenia), to chyba
najdrozszy paracetamol w jej zyciu.

A to jeszcze dodam przy okazji watku, ze w koncu nie udalo mi sie uprosic u
mojego domowego cytologii i teraz juz na pewno zmienie tego konowala.

I niniejszym zycze Wam i Waszym dzieciom i rodzinom duuuuuzo zdrowia!
P.
    • azza4 Re: Paracetamol :P 01.06.07, 19:57
      Czy tu aby na pewno trzeba konczyc studia aby zostac lekarzem?:))).Przeciez z
      tym paracetamolem to jest juz smiechu warte!!!Na wszystko doslownie smaruja ten
      gow....y paracetamol.No...jeszcze jak trafisz na lepszego fachure to ci kaze
      duzo wody pic.Mojemu facetowi na bole dyskopatyczne-paracetamol 600.Nic nie
      pomoglo,gosc sie zwijal,wiec co?A jakze-Paracetamol z kodeina.Oczywiscie efekt
      byl nijaki a zoladek chyba dodatkowo ucierpial.Neurolog przyznala,ze na takie
      bole nie przepisuje sie paracetamolu!!!Tesciowa wrocila z wakacji z potrzaskana
      noga.Trzyma ta stope w jakims worku.Od trzech tygodni z domu nie wychodzi,boli
      ja.Cholera wie co tam sie dzieje.Ale lekarz kazal paracetamol i pic
      wode.Hmmm...Nawet na kursie holenderskiego przerabialismy historyjke zdrowotna
      z lekarzem i paracetramol byl jedynym lekiem na iles tam dolegliwosci.Mi sie
      zdaje,ze jak cos powaznego to trzeba walic do szpitala i ewentualnie jak sie
      wie to mowic im co maja robic:)
      • a.polonia Re: Paracetamol :P 01.06.07, 20:13
        Ale o co chodzi, ja sie pytam? Bo chyba nie o kase, bo ona za ten antybiotyk i
        tak sama musialaby sobie zaplacic!
        No po prostu 70 euro wyrzucone w bloto.

        Moj M. ma racje, mowi, ze domowy to wlasciwie taka sekretarka, a nie lekarz :/
        • azza4 Re: Paracetamol :P 02.06.07, 09:44
          To widocznie wizyta u asystentki jest drozsza niz u lekarza:))).Zdarla z niej w
          zywe oczy!Ja za wizyte jeszcze bez ubezpieczenia w tamtym roku zaplacilam 30
          euro.I to jeszce sie nie ograniczalo do bla,bla,bla tylko zrobil mi
          ZABIEG:)))).Spirale wyjal znaczy sie:).Kolezanka za obejzenie brzucha(z
          wierzchu oczywiscie) zaplacila 25.Takze cos nie tak.Albo ona policzyla za was
          obie;P
          • beba3 Re: Paracetamol :P 02.06.07, 13:53
            Ha! Pola sie z wiekiem zdradzila!
            Cytologie zrobi Ci jak skaczysz lat 30, nie wczesniej! Nawet zaproszonko
            dostaniesz!
            Jka juz prosilas i odmowil bo 'bez powodu' sie domagalas, to przepadlo.
            Juz dziewczyny pisaly, ze trzeba naklamac ze sie w Polsce zle wyniki milo i
            trzba powtarzac co roku z zalecenie polskiego gina.
            Zmien konowala, zmien!
            No i polecam Polske jak nie chcesz walczyc w Holandii. Ja na poczatku tak
            robilam tez z dentysta ale holederski okazal sie lepszy. Natomiast gina
            polskiego odwiedzam przy okazji.
          • tijgertje Re: Paracetamol :P 02.06.07, 21:22
            azza4 napisała:

            > To widocznie wizyta u asystentki jest drozsza niz u lekarza:))).Zdarla z niej
            w
            >
            > zywe oczy!Ja za wizyte jeszcze bez ubezpieczenia w tamtym roku zaplacilam 30
            > euro.I to jeszce sie nie ograniczalo do bla,bla,bla tylko zrobil mi
            > ZABIEG:)))).Spirale wyjal znaczy sie:).Kolezanka za obejzenie brzucha(z
            > wierzchu oczywiscie) zaplacila 25.Takze cos nie tak.Albo ona policzyla za was
            > obie;P

            Wszysyko wedlug taryf. Normalna wizyta w godzinach roboczych u domowego
            kosztuje ok. 25 euro za 10 min, po godzinach, wieczoremczy w weekend na dyzurze
            placi sie za konsultacje telefoniczna ok 25E, za wizyte u nich 70E, a za wizyte
            domowa pewnie cos kolo 2 razy tyle.
            Pola, ta twoja znajoma jak kwita nie wywalila, a oplaci ubezpieczenie, to
            sciagna skladki wstecz, wiec w zzasadzie za ta wizyte tez wtedy powinni oddac.
            • anitax Re: Paracetamol :P 02.06.07, 22:25
              Pola, tez sie zastanawiam kto pracuje w huisartsenpost, bo doswiadczenia z nimi
              mam podobne. Lekarzem nie jestem, ale podawanie antybiotyku w zaleznosci od
              goraczki wydaje mi sie dziwne, bo jest wiele zakazen bakteryjnych, ktore
              wymagaja leczenia antybiotykowego a nie objawiaja sie goraczka.

              Co do oplat, Tijgertje ma racje, takie sa taryfy. Jak bylam kiedys z moja mama
              zaplacila chyba 90 euro. Podejrzewala zawal serca a konowal nawet jej nie
              zbadal, za te 90 euro zmierzyl jej cisnienie i stwierdzil, ze nic jej nie
              dolega. Wymusilam skierowanie na EKG a w szpitalu chcieli ja zatrzymac.

              Cytologie musisz zrobic sposobem, np. zmyslajac, ze mialas zle wyniki w Polsce.
              To tu skutkuje. Inaczej kaza Ci odczekac do 30-tki i pozwola badac raz na 5 lat.
              • a.polonia Re: Paracetamol :P 03.06.07, 13:26
                Bebus, ale to nie zadna tajemnica, ze ja w tym roku skonczylam 22 lata :P

                Dziewczyny, ale ja wlasnie mowilam o problemach i zlych wynikach w Polsce z
                tym, ze on chce moje wyniki, chce, zeby moj gin w Polsce przefaxowal mu moje
                wyniki i to jeszcze przetlumaczone na jezyk angielski!!!
                Tak czy siak, cytologia raz na 5 lat to dla mnie sredniowiecze i pozostaje mi
                badac sie w Polsce. Chyba, ze trafi mi sie jakis normalny lekarz, jak tego
                zmienie.

                A to 70 euro to byla taryfa wieczorna/weekendowa.
                • anitax Re: Paracetamol :P 03.06.07, 15:05
                  Pola, wytlumacz, ze w Polsce pacjent dostaje wyniki do reki, wynik zgubilas,
                  jedyne co pamietasz to to, ze lekarz zalecil powtorzenie badan. Jak bedzie
                  bardzo dociekliwy, powiedz, ze Ci wyszla druga grupa.
                • mad_die Re: Paracetamol :P 03.06.07, 18:12
                  No to ja dobrze zrobiłam biorąc moje wyniki od gina z PL ;)
                  Miałam tego całą teczkę, od któregoś tam roku, bo lekarze nie mogli się dopatrzeć co mi jest i takie tam. W końcu w PL trafiłam do super babki, która się mną zajęła kompleksowo i wsio było OK. No i jak przyjechałam tutaj, to pokazałam te moje wyniki domowemu, on zrobił oczy i dał mi od razu skierowanie do gina. A gin też zrobił oczy i wziął i skserował wszystko (nawet recepty niezużyte ;)) i dał do przetłumaczenia Polce, co u nas w szpitalu pracuje :)
                  I teraz jak się tylko coś dzieje, to idę do mojego gina i nie ma problemu :)

                  Więc szkoda Pola że nie masz tych wyników tutaj... Ale z drugiej strony - chyba łatwiej bedzie Ci zmienić lekarza ;)
                  • a.polonia Re: Paracetamol :P 03.06.07, 20:21
                    To nie chodzi juz nawet o to, czy mam te wyniki, czy nie mam. Tylko o to, ze na
                    wlasne zyczenie nie moge zrobic sobie takiego badania, jesli mnie cos niepokoi
                    i jestem traktowana, jakbym wymagala jakichs cudow, a przeciez w koncu na cos
                    place tak wysokie skladki ubezpieczeniowe.
                    • lenkaaa Re: Paracetamol :P 03.06.07, 20:26
                      Jeszcze zawsze możesz sposobem Tygrysa poskarżyć się swojemu ubezpieczycielowi
                      i może on coś zdziała, choć zdaje się ,że Tygrys stosował tę metodę raczej w
                      sytuacjach typu przyspieszenia zabiegu w szpitalu; ale próbować zawsze
                      możesz :o)
                      • mala9943 Re: Paracetamol :P 04.06.07, 12:42
                        odnosnie lekarzy domowych:
                        Alex (6m-cy) mial potworna biegunke (kupka doslownie co 10min) od kilku
                        dni.Zadzwonilam do domowego-i co uslyszalam? Dawac normalnie jesc-stale
                        posilki,mleko,herbatke (co jest przeciez na porzadku dziennym),do konca
                        tygodnia powinno przejsc.Nie przeszlo,wiec pojechalam.Doktor popatrzyl tylko na
                        Alexa i powiedzial:przeciez to dziecko to okaz zdrowia!Pewnie zabkuje! (wow!jak
                        na to wpadl?) To to i ja wiem ale dziecku trzeba pomoc...na szczescie dostalam
                        lek z Polski (lekarz powiedzial,ze tu takowych nie ma),skonczyly sie biegunki
                        ale zrazilam sie do mojego domowego:(
                        • lenkaaa Re: Paracetamol :P 04.06.07, 14:32
                          A jak się nazywa to coś z Polski, co pomogło na biegunkę? Mojej córce pomaga
                          Enterol przywieziony z PL; pokazałam ulotkę w aptece ale powiedziano mi, że nie
                          mają leku o identycznym składzie, więc będę sobie przywozić z Polski.
                          • azza4 Re: Paracetamol :P 04.06.07, 15:06
                            To moze napiszcie w co warto sie zaopatrzyc w Polsce dla dziecka.Tak na wszelki
                            wypadek.
                            • lenkaaa Azza ! 14.06.07, 16:42
                              Miałyśmy kiedyś taki wątek:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=38717245&a=38717245
Inne wątki na temat:
Pełna wersja