baby phone

09.01.08, 16:38
dziewczyny od samego poczatku moje coreczka spi w swoim pokoiku, w
naszej sypialni mamy baby phone ,ktora nas doprowadza do szalu,
wlacza sie za kazdym razem jak corica machnie reka we snie czy jak
sobie pokewkuje mam znizona czulosc na min ale to nie pomaga , na
dodatek jak sygnalizuje ruchy czy tez ogglos to wlacza sie razaca
lampka i nam charczy i szumi nawet jak mala spi, mam alceto 77 teraz
dopiero czytam w recenzjach ze beznadzieja chc kupic nowy alceto 82
ale boje sie ze tego nie zmieni ..m kots moze ten baby phone jaki
byscie polecily,ja nawet to sie zastanawiam aby go wogole wylqczyc
bo i tak slysze kiedy nam coreczka placze w nocy ,ale sama nie wiem
dla pewnosic che miec tez "nianie" jakie sa wasze doswiadczenia??
    • azza4 Re: baby phone 09.01.08, 17:05
      Ja zrobilam tak,ze przenioslam go dalej,tzn.miedzy naszym pokojem a
      malej jest kuchnia i beby phone postawilam w kuchni.Dzieki temu te
      mniejsze szmery do nas nie docieraly.A jak sie rozdarla to wlasciwie
      i tak bez baby phonu bylo slychac:)Ale sa podobno mniej czule
      urzadzenia.
      • corneliss Re: baby phone 09.01.08, 18:10
        takie to zmory te baby phon-y chyba by trzeba bylo przetestowac wszystkie... aby stwierdzic ktory najlepszy, moj Philips (starszy model) sciagal szumy z ulicy ;)))) i baby phona od sasiada - maja widocznie taki sam model albo podobny, ustawiony na tej samej czestotliwosci ;)))) horror nocny ;) i lampka tez razaca; wywalilam na szafe, nie uzywam
        • lenkaaa Re: baby phone 09.01.08, 18:41
          a ja używałam i nadal używam, choć Emilia ma już 2 lata i 7
          miesięcy, i bardzo sobie chwalę. Mam Philips ale jaki konkretnie
          model, to musialabym w ulotce sprawdzić. Ma funkcję "talk" czyli
          mogę dziecku powiedzieć, że juz idę i dziecię przestaje nawoływać.
          Oprócz funkcji "głośność" ma też funkcję "czułość" czyli mogę sobie
          ustawić tak aby słyszeć każdy szelest, albo słabszą czułość i
          wówczas monitor włącza sie tylko przy dźwięku powyżej określonej
          bariery. Nigdy nic mi nie szumiało i nie "sprzężało się" z innym
          sprzętem.
          Zdarzało się już, że np zwymiotowała w środku nocy i mówiła
          zapłakanym głosem: "mamo, wszystko mokre." Jakbym nie miała
          monitora, to bym pewnie zaspana uznała, że marudzi przez sen bo się
          wybudziła i możliwe, że bym do niej nie poszła licząć, że zaraz
          znowu sama zaśnie...
          • agnieszkaela Alecto dbx 88 09.01.08, 23:28
            Mam ALECTO dbx 88, uzywam od 2 lat i goraco polecam. Poczatkowo
            mielismy starego Philipsa-slychac bylo takze dzieci sasiadow. Potem
            kupilismy inny tanszy model i tez bylo nieciekawie-szumy, zaklocenia
            od sasiadow. Szczesliwie udalo mi sie go szybko sprzedac i w koncu
            wybralismy wlasnie ten model Alecto, drozszy, ale za to naprawde
            dobry i jestem bardzo zadowolona. Zaluje ze od poczatku nie
            zdecydowalismy sie na cos porzadnego tylko usilowalismy zaoszczedzic
            wybierajac tansze wersje.
            Kiedy Filip spi sam na gorze-w dzien czy w nocy, a ja na dole
            gotuje, sprztam czy ogladam TV czy przyjmuje gosci nie ma szans abym
            go od razu bez baby phone uslyszala. Genialnie sprawdza sie na
            wyjazdach. Ma rozna czulosc, rozny poziom glosnosci, halas
            sygnalizuje tez lampka, ma funkcjie Talk, do tego bajery-muzyka,
            lampka noca.
            • agnieszkaela Re: Alecto dbx 88 09.01.08, 23:40
              www.aximax.nl/catalog/alecto-dbx88-dect-babyfoon-gratis-kinderdvd-p-101355.html
              Kupowalismy przez ten sklep-wowczas bylo ladnych kilkanascie euro
              taniej niz w innych sklepach. Moze gdzies jest teraz jeszcze taniej-
              ale ta cena tez calkiem dobra.
    • tijgertje Re: baby phone 10.01.08, 00:16
      Mialam baby-phone nowej generacji, ale sie zepsul jakis drobiazg i
      naprawa mialaby kosztowac wiecej niz nowy, wiec wywalilam i dobrze.
      Wlasnie taki byl, co sie wlaczal tylko, jak jakies odglosy w pokoju
      mlodego sie dzialy, trzeszczal strasznie. Potem kupilismy tanszy
      Philipsa, ktory nadaje bez przerwy i ten sobie bardzo chwale. Gdybym
      miala wybierac drugi raz, to na pewno nie wybralabym juz baby phone,
      ktory sie wlacza tylko wtedy, jak natezenie dzweku rzy nadajniku
      osiagnie jakis okreslony pulap. Nasz byl jakos widocznie mniej
      czuly, czasem wlaczaly sie szumy, mimo, ze dziecka nie slyszalam,
      malego bylo slychac przez szumy i trzaski jak juz sie porzadnie
      rozplakal.
    • nesla Re: baby phone 11.01.08, 12:33
      Nasz baby-phone gleboko w szafie ;) Ostatnio byl w uzyciu jak
      mielismy wizyte gosci z dzieciakiem i sobie zyczyli o wlaczenie.
      Mamy Philipsa i sprawdza sie wtedy gdy nikt z sasiadow nie ma
      wlaczonego swojego baby-phone. Gdy sasiadow dzieci byly male to
      regularnie slyszelismy placz innych dzieci i nie potrafilismy
      rozpoznac czy to nasze czy nie nasze, albo slyszelismy jak sasiedzi
      spiewali kolysanki swoim dzieciom ;) Potem z tego zrobily sie zarty,
      bo inni sasiedzi tez slyszeli spiewy i zgadywalismy kto kiedy komu
      spiewa ;)
      W kazdym razie ja nie wlaczam baby-phone i jak dziecko placze to
      slysze.
      • gosia_hh Re: baby phone 11.01.08, 12:52
        dziekuje za rady
        ja chyba tez go wylacze bo i tak slysze jak mala placze w nocy a ten
        tylko trzeszczy i sie wlacza nawet jak sasiad zamknie drzwi i nasze
        koty w nocy buszuja..zwariowac idzie...
        • asiekok Re: baby phone 15.01.08, 07:49
          Ja mam ten co agnieszkaela i nic mi nie trzeszczy. Czulosci nie mam ustawionej
          na minimum, bo wtedy wlasnie bylo tak, ze byl wylaczony i wlaczal sie tylko jak
          maly glosniej westchnal czy zakwekal. I to ciagle wlaczanie mnie wkurzalo, bo
          sie budzilam. Wiec zrobilam na bardziej czule i slychac wszystko co dzieje sie
          w pokoju, wiec sie nie wlacza non stop. Moze to dziwnie brzmi, ale tak jest :)
          Glosnosc robie na minimum i jest ok. Wlasciwie jak nie trzeba to nic nie slychac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja