diagnoza lekarska

19.06.08, 11:34
Kobiety na pomoc, nie wiem co robic! Gdy bylam w polsce lekarka stwierdzila u mnie nadzerke, jestem ubezpieczona w Holandii wiec ide tu do lekaza , a on stwierdzil ,ze tu sie tego nie usowa! Nie wiem co robic, poczytalam troche i jestem przerazone ,dziewczyny pomocy, napiszcie jak to jest tu w Holandii ,moze isc do innego lekaza? Pozdrowionka :)
    • nesla Re: diagnoza lekarska 19.06.08, 12:23
      To juz przerabia;lismy ;)
      Spokojnie, robisz tak: jesli jestes normalnie ubezpieczona (nie turystycznie)
      idziesz do domowego i mowisz, ze bylas w Polsce u ginekologa ktory zrobil
      badania kontrolne (w Polsce to rutyna) i stwierdzil ze wymagasz leczenia.
      Poniewaz teraz mieszkasz w Holandii to jestes pod opieka lekarzy holenderskich,
      wiec prosisz o skierowanie na badania lub do ginekologa aby moc kontynuowac
      leczenie. Jak zapyta ktora grupe wykryto to mowisz ze 3-cia (nawet jesli masz
      pierwsza), ewentualnie dodajesz ze w rodzinie sa kobiety majace raka macicy. Nie
      bedzie ryzykowal i asystentka zrobi ci wymaz albo posle cie do ginekologa.
      Najprawdopodobniej zleci to jednak asystentce, wysla wymaz do labu, dostaniesz
      wyniki i jesli stwierdza ze wymagasz leczenia to cie nie zostawia bez pomocy.
    • tijgertje Re: diagnoza lekarska 19.06.08, 13:02
      Nie panikuj:-) Wiekszosc kobiet ma nadzerki, u mnie ginekolog w
      Polsce stwierdzila bardzo mala, ale sama przyznala, ze moze ja
      usunac przez zamrozenie (ma prywatnie jeden z kilku aparatow w
      Polsce), ALE tylko dlatego, ze nie bedze miec wiecej dzieci. Jezeli
      masz zamiar rodzic dzieci, to nadzerke mozna zaleczac
      farmakologicznie, ale usuniecie zaleci ci rtylko gin-rzeznik.
      Usuniecie chirurgiczne moze spowodowac utrudnienia w zajsciu w ciaze
      i duze szanse na poronienie czy przedwczesny porod. Z tego co
      wyczytalam i uslyszalam od lekarki (uchodzacej ponoc za bardzo
      dobra) to usuwanie nadzerki nie zawsze jest konieczne, a u mlodych
      kobiet ryzyko komplikacji jest zbyt duze i lepiej jej nie ruszac.
      Jak radzi nesla, idz do domowego podkoloruj troche sytuacje, zrobia
      ci wymaz i jesli beda watpliwosci to dostaniesz skierowanie do gina,
      ewentualnie leki, ale raczej nie licz na to,z e ci to tu usuna.
      • anitax Re: diagnoza lekarska 19.06.08, 22:42
        Tez uwazam, ze najlepiej postarac sie o skierowanie do ginekologa.
      • ika.alias Re: diagnoza lekarska 14.01.09, 23:00
        tijgertje napisała:

        > ALE tylko dlatego, ze nie bedze miec wiecej dzieci. Jezeli
        > masz zamiar rodzic dzieci, to nadzerke mozna zaleczac
        > farmakologicznie, ale usuniecie zaleci ci rtylko gin-rzeznik.
        > Usuniecie chirurgiczne moze spowodowac utrudnienia w zajsciu w ciaze
        > i duze szanse na poronienie czy przedwczesny porod.

        Przez przypadek wczoraj rozmawialam z kolezanka z Polski na dokladnie ten sam temat. Ona powiedziala to samo co Tijgertje napisala. Chyba dopiero w 5 lat po usunieciu nadzerki ryzyko problemow z ciaza znika.
    • haganl Re: diagnoza lekarska 20.06.08, 13:48
      a propos tutejszych ginekologów. Mialam ciaze prowadzona przez takowego i wyobrażcie sobie, ze w czasie ciąży, ani po niej (podczas wizyty kontrolnej, bo miałam cesarke) nie bylam badana ginekologicznie. Tylko takie gadki-szmatki i rysowanie schematow.... koszmar. Jak poszlam do niego po jakims czasie z jakas infekcja, to nie badając mnie narysował mi schemat - znowu, tlumacząc jakie to jest fizjologiczne i ze nic mi nie jest (!!!!!!). Potem na moje nalegania o zbadanie, zrobił to , owszem, ale ja musiałam wszystko oglądac w lusterku!!!! Takze moge dumnie powiedziec (:)) ze widziałam swoja szyjke macicy (!). POwiem szczerze, że nie byłam tym wcale zachwycona. pozdr.
      • efkamarchefka2 Re: diagnoza lekarska 20.06.08, 15:04
        ja wlasnie jestem po wizycie u domowego i wymuszonej cytologii.
        mialam nadzerke 2 razy. pierwsza po pierwszej ciazy samoistnie
        zanikla. potem kolejny raz mialam usuwana farmakologicznie jakies
        dwa lata temu.
        wPolsce cytologie robi sie co rok, tutaj raz na 5 lat. w ciagu tych
        5 lat, to mozna ze dwa razy umrzec, a ja wole wiedziec, co sie we
        mnie dzieje. wymusilam wiec na domowym cytologie, potem
        udrastycznilam moje wizyty u ginekologa polskiego, powiedzialam, ze
        kazal mi co rok kontrolowac ( to byla dosc zabawna rozmowa, bo moj
        holenderski jest jeszcze kiepski, a juz terminologia medyczna, to
        zupelna czarna magia) i udalo mi sie dostac nawet skirowanie do
        ginekologa. i tu nie obylo sie bez hecy, bo ja sie zaparlam i
        powiedzialam, ze tylko do kobiety, a u nas, na ok.70 ty.
        mieszkancow, tylko jedna kobieta - ginekolog.
        powodzenia.
        • agnieszkaela Re: diagnoza lekarska 20.06.08, 19:29
          Odbiegajac nieco od tematu, zastanawiam sie jaki stres przezywaja
          kobiety rodzace, jesli sa jakies komplikacje i kiedy okazuje sie ze
          sa do tego po raz pierwszy badane ginekologiczne. Dla mnie to wrecz
          niewyobrazalne... Ja przynajmniej wiedzialam o co chodzi ;-)
        • haganl Re: diagnoza lekarska 20.06.08, 21:18
          jak sie nazywa nadżerka po holendersku lub angielsku? czy może nienjlepsza cytologia (np wynik 2) jest juz stanem "nadżerki" ?
          • blue_ice1 Re: diagnoza lekarska 22.06.08, 16:40
            nadzerka po lacinie to erosio colli uteri , tym terminem sie tu
            poslugiwalam , leczono mi ja tutaj 2-krotnie, lekarz domowy sie tym
            zajal...
            • my_szka79 Re: diagnoza lekarska 22.06.08, 19:19
              Dzieki, za wasze opinie i rady.Nie wie co mam myslec bo ja tez kazalam domowemo zrobic wymaz i mam grupe 1? wiec nie wiem co jest grane, ale jutro biore odniego skierowanie do gin. i zobaczymy co dalej.Jeszcze raz ielkie dzieki dziewczyny, uspokoilyscie mnie !
              • haganl Re: diagnoza lekarska 22.06.08, 20:56
                szczerze powiem, ze nie bardzo wierzę w diagnozy domowych, a szczegolnie ich asystentek (chodzi o cytologie). Kiedys właśnie astystentka pobrała mi materiał do badania i pierwszy raz w życiu wyszła mi grupa 1 . Teraz juz jest znowu "normalnie" , czyli nieustająco, od lat grupa 2 (badal mnie kto inny). Ale, jak mowi moja siostra - ginekolog, jest to stan "fizjologiczny" i nie trzeba panikowac, ale troche podleczyć. POnoć nie jest takie proste pobranie materialu do testów wiec biore pod uwage, że ktoś, kto nie ma dużego doświadczenia (a jakie może miec młoda astystentka domowego, skoro tutaj tak rzadko robi sie to badanie?) moze to po prostu żle zrobic i przekłamac wynik.
                • schinella Re: diagnoza lekarska 23.06.08, 11:29
                  Ja mialam nadzerke kilka lat temu, a ze byla niewielka to ginekolog
                  po prostu mial ja pod kontrola. Potem zapytal czy bede rodzic w
                  najblizszym czasie, a ze nie zamierzalam to zamrozil mi ja i do tej
                  pory nie mam problemu. Rodzilam dopiero po 5 latach od zamrozenia,
                  teraz jestem w drugiej ciazy, wiec nie mialo to wplywu na plodnosc i
                  utrzymanie ciazy.
                  Wszystko oczywiscie bylo robione w Polsce. Samo zamrozenie trwa
                  kilka minut, nic sie nie czuje, ta czesc nie jest unerwiona. Zdaje
                  sie, ze lekarz nabiera plynny azot (zamrozony gaz) na wacik i
                  przeciera nadrzerke.
                  Jezeli nadrzerka nie jest duza, nie masz uplawow ani stanow
                  zapalnych wowczas lekarz moze zalecic zwloke i zasugerowac
                  zamrozenie po porodzie.
                  • aggy1 Re: diagnoza lekarska 14.01.09, 15:28
                    Hj dziewczyny

                    jestem w polsce i w ramach pobytu poszlam do ginekologa. stwierdzil
                    nadzerke i stan zapalny. zrobil mi cytologie, a za tydzien jak
                    podlecze infekcje ma pobrac wycinek z tej nadzerki. generlanie
                    powiedzial, ze poniewaz juz rodzilam i dzieci wiecej nie planuje to
                    nalezy to zamrozic. na wyniki czeka sie okolo 2 tyg, badanie zrobi
                    mi za tydzien, a ja juz w przyszla sobote wracam do wiatrakowa.
                    powiedzcie mi, czy mi wykonaja to zamrozenie w holandii czy lepiej
                    odrazu zaplanowac nastepna wizyte w polsce?
            • mad_die a jak będzie cytologia? 14.01.09, 23:04
              bo to już rok mija od porodu, a ja nie zrobiłam sobie... wstyd...
              • ika.alias Re: a jak będzie cytologia? 15.01.09, 10:32
                To nie tylko Ty... Tutaj nikomu nie robia...

                Ja od 11,5 roku tutaj mieszkam i w tym czasie (lacznie z ciaza i po) nie mialam
                ani jednego badania ginekologicznego.
                • tijgertje Re: a jak będzie cytologia? 15.01.09, 12:32
                  Jak to nie robia??? Robia, przysylaja zaproszenie raz na 5 lat po 30-
                  tce. Przeczytaj post Izy ponizej. Jak nie dostalas, to idz do
                  domowego i sie upomnij.
                  • ika.alias Re: a jak będzie cytologia? 15.01.09, 14:18
                    Ach, sorry Tijgertje. Czytajac tego posta zapomnialam od ktorego topicu to sie
                    zaczelo. Myslalam wiec, ze chodzilo o te cytologie, ktora w Polsce ma sie
                    robiona raz na rok/dwa lata, jezeli ma sie nadzerke.
                    • aggy1 Re: a jak będzie cytologia? 16.01.09, 12:24
                      dziewczyny, zadna nie ma doswiadczenia z nadzerka w holandii? jest
                      mozliwosc zamrozenia czy wogole nie mam na to szans...?
                      • tijgertje Re: a jak będzie cytologia? 16.01.09, 15:06
                        Mi domowy mowil, ze nie jest to powodem do skierowania do gina, bo
                        wiekszosc kobiet ma nadzerki i tu tego nie lecza, wiec na wymrozenie
                        tez pewnie nie bedzie szans.
                        • anitax Re: a jak będzie cytologia? 18.01.09, 20:13
                          Aggy1, dopytaj sie w Polsce na ile sprawa jest pilna. Moze mozesza
                          spokojnie poczekac do nastepnego przyjazdu.
                          Mozesz tez sprobowac podkoloryzowac sprawe, przekonac rodzinnego, ze
                          Twoj ginekolog w Polsce koniecznie polecil Ci pilny kontakt z
                          ginekologiem w Holandii i probowac tu cos wskorac.
                          Ja tez slyszalam, ze nadzerek w Polsce nie usuwa tylko zamraza.
                          Powodzenia!
    • e-kiarcia Re: diagnoza lekarska 19.01.09, 14:47
      I ja mialam kontakt z holenderskim ginekologiem i najchetniej
      powiedzialabym "n i g d y wiecej":) No ale nie wszystko ma sie pod
      kontrola. Mialam podobna sytuacje; moj ginekolog w Polsce znalazl
      nadzerke ale nie mogl jej usunac poniewaz nie byl to wlasciwy moment
      w cyklu a pozniej nie moglam poniewaz wracalam do Holandii. I tutaj
      doznalam szoku. Domowy nie chcial dac mi przekazu, poddal sie
      dopiero jak zobaczyl ze bez przekazu nie wyjde;) To jeszcze nic.
      Pani ginekolog po "zajrzeniu" (z wielka lampa za plecami)
      stwierdzila ze tam nic nie ma i mojemu lekarzowi cos sie
      przewidzialo... Ja jej na to ze ginekolog w Polsce uzyl kamery
      wewnetrznej wiec i ja widzialam swoja nadzerke na monitorze.
      Uslyszalam ze ona taka kamere tez ma ale jej nie uzyje bo nie widzi
      takiej potrzeby. Alez sie wkurzylam. Zapytalam ja jak moze cos
      takiego powiedziec i ze lzami w oczach wyszlam. Traf chcial ze
      miesiac pozniej bylam ponownie w Poznaniu i okazalo sie ze nadzerka
      jak byla tak jest i lekarz mi ja zamrozil. Bylo to w 2003 a w
      grudniu 2006 po 2 miesiacach staran bylam w ciazy:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja