Dodaj do ulubionych

Uroki życia w bloku :-(

24.04.05, 01:08
Zaraz dostanę szałusad((!!!moja niespełna osiemnastoletnia sąsiadka
wynajmująca nade mną mieszkanie chodzi już od pół godziny w tę i z
powrotem,tak od pół godziny tup,tup,tup...stawia ciężkie kroki.nie wiem,czy
ją coś boli czy może ćwiczy kroki do kastingu na modelkę...
Ratunku!każdy jej krok to jak to jak odcisk na moim mózgusad((
mogłabym wezwać policję,tylko co powiem...moja sąsiadka zakłóca ciszę nocną
chodzeniem???uncertain
Obserwuj wątek
    • pataryna Re: Uroki życia w bloku :-( 24.04.05, 01:45
      hahaha..dobre z tym castingiem ! A to ona sama mieszka, że tak łazi ? Ja mam
      nad głową klan ruskich ( 2 rodzicow + 3 dzieci w 2 pokojowym mieszkaniu )
      Wyobraź sobie co u mnie się dzieje, tymbardziej, że do normalnych psychicznie
      nie należą, a lekarz psychiatra miałby na czym prowadzic obserwacje uncertain
    • bb1104 Re: Uroki życia w bloku :-( 05.05.05, 13:48
      moja sąsiadka wychodzi z pieskiem-ten 5 minut szczeka,potem po oddaniu moczu i
      kału do piaskownicy,merdając ogonkiem wraca do pani
      • fk90 Re: Uroki życia w bloku :-( 05.05.05, 15:57
        Tak jak problem ,,życia w bloku" mnie nie dotyczy, tak załatwiające się pieski,
        co jak co, jednak są bardziej uciązliwe dla mieszkających w domu. Ile to razy
        pański czy bezpański piesek zostawił po sobie ślad na naszy trawniku...
        • saperowsky wiatrowka ... 15.05.05, 09:39
          kup sobie wiatrowke smile
          ja tez mieszkam w domku i mam trawnik
          u mnie pieski doprowadzaly mnie do szalu po obsikiwaly krzewy ozdobne (czesto
          dosc drogie) ktore pozniej schly
          odkad mam wiatrowke to pieski moj trawnik omijaja z daleka smile czasami jakis
          bezpanski pies wlezie do nas na trawnik ale to juz zadkosc

          brutalne ale skuteczne

          pozdroofka!
          • fk90 Re: wiatrowka ... 15.05.05, 10:13
            Wiesz, mam wiatrówkę, i nawet z celem u mnie nie jest tak źle ; ) Tylko komu
            się chce tak stac gdzieś w okienku i polowac na nie proszonych gości. Pewnie
            jakiś myśliwy sie znajdzie, ale to nie dla mnie ; )
            • saperowsky Re: wiatrowka ... 15.05.05, 16:24
              piwo w reke, jakies chipsy czy co tam kto woli, maly stoliczek, jacys znajomi,
              grill, wiatrowka pod reka -
              • fk90 Re: wiatrowka ... 17.05.05, 19:41
                Hoho! Obawiam sie, że nie jest to takie proste...i niechodzi tu o zorganizownie
                melanżu (hehe) bo każdy pewnie sobie chetnie by postzelał do ruchomego celu....
                • adamogo Re: Uroki życia w bloku. 28.04.06, 23:48
                  Ja bym się nabawił klaustrofobi<brrr> hehe.Najlepsze jest, jak rodzinka z piętra wyżej wyjedzie na wakacje, i nie zakręci wody<było tak kiedyś u kuzyna, z piętra wyżej mu mieszkanie zalałotongue_out>. A co by było, gdyby tak ciekło z samej góry na sam dółtongue_out I jeszcze mieszkając na ostatnim pięstrze, błeee ja miewam chwilowe lęki wysokości, to bym na okna kraty pozakładałtongue_out
                  • lidka2603 Re: Uroki życia w bloku. 29.04.06, 18:54
                    Ja za to od dwóch dni ,a właściwie dwóch nocy słyszę jak dwaj bracia mieszkajacy
                    pode mna urządzają sobie męskie rozmowy.Fakt,że mam w nocy uchylone okno oni
                    chyba też, ale mimo wszystko o 24 mogliby spać albo chociaż siedzieć cicho.
                    • adamogo Re: Uroki życia w bloku. 29.04.06, 19:32
                      No to sprzedawaj mieszkanko i przenoś się na wieś to domkutongue_out Ale wiadomo, łatwo
                      powiedzieć, trudniej zrobić...Ja od urodzenia mieszkam w domku, ale jak bywam w
                      blokach, znacyz się mieszkaniach w nich, to dwa pokoje na krzyż, wc i kuhnia.Nie
                      wiem jak bym przeżyłtongue_out
                      • ania55231 Re: Uroki życia w bloku. 29.04.06, 19:51
                        A ja od urodzenia w bloku. Przez dwa lata mieszkałam na wsi i na całe szczęście
                        udało nam się kupić mieszkanie. Nie jestem przyzwyczajona do nieoczekiwanych
                        wizyt sąsiadek (drzwi powinny być otwarte, bo by się mogły obrazić), do
                        zaglądania przez płoty i obgadywania wszystkich po kolei ze wsi, do koszenia
                        trawy, odgartywania śniegu i noszenia drzewa i węgla do pieca. Wszędzie było
                        daleko, byle jaki sklep, w którym trzeba było się zapisywać na chleb, itp.
                        Teraz mam wygodę, jestem o wiele bardziej anonimowa i jest mi dobrze...
                      • lidka2603 Re: Uroki życia w bloku. 30.04.06, 19:39
                        Tak jak miliony Polaków, czasami sąsiedzi są uciążliwi,ale da się żyć.Nie bardzo
                        rozumiem co chciałeś przez swój post powiedzieć-pochwalić się,że masz
                        domek?Super gratuluję!
                        • adamogo Re: Uroki życia w bloku. 30.04.06, 20:00
                          No jeśli nie rozumiesz, to trudno, wystarczy trochę ruszyć rozumkiem, oczywiście jeśli się go posiada.Niczym się nie chwalę, po prostu nie lubię mieszkań w bloku, wolę domki jednorodzinne i tyle, a jeśli uważasz, że się czymś chwalę, no cóż, trzeba poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem.
                          • lidka2603 Re: Uroki życia w bloku. 01.05.06, 13:06
                            Wow co za elokwencja, nie będę się zniżać do twojego poziomu i nie będę chamska
                            jak ty.
            • denethor2 Re: wiatrowka ... 01.05.06, 10:47
              Jak z witrówką nie chcesz to kup sobie psa. Jego zapach będzie odganiał twoich
              nieproszonych goćci. U mnie działa.
              A moze to zasługa płotu :p
    • buddyn Re: Uroki życia w bloku :-( 29.04.06, 23:12
      nademną mieszka sasiadka wyłożyła sobie mieszkanie glazurą i o godzinie 5,45
      zakłada buty i chodzi w nich do 6,15 zanim nie wyjdzie z mieszkania a jak
      schodzi po schodach to jakby stado koni pędziło po betonie Horror!!!!
    • aniusia-blondyna Re: Uroki życia w bloku :-( 30.04.06, 01:13
      Ja mam takich sasiadów ze głowa mała. Za ściana patalogiczna rodzina małzeństwo
      i trujka dzieci, jak dzieciaki coś przeskrobią to ich ojciec wyrzuca ich na
      korytarz i zamyka drzwi przed nosem, a te płaczą. I jeszcze daja tak głosno
      telewizor że jak u mnie wyłaczę głos to mam prawie kino domowe. Inni sasiedzi
      to tez małżeństwo z trójką dzieci, dziewczynki juz miały mnustwo zwierząt
      (wszystkie zdechły) teraz maja pieska (myszce wycisnęły flaki), i śmiecą po
      całej klatce nie raz na wycieraczce miałam łupki od słonecznika albo plasterek
      pomidorka. I jeszcz sąsiadki plotkary(co dziennie przychodzi do mojej mamy
      wyciagnać nowinki o nas zeby poopowiadac koleżankom). No i pani pedantka, u
      niej jest czyściutko ze mucha nie siada jakby mieszkała na samej górze to cała
      klatka by lśniła a teraz mieszka na parterze i tylko parter i ogródek przed
      blokiem jest zadbany, tylko śmierdzi starymi ludźmi i kiszona kapustą blee...
    • 2uboot2 Re: Uroki życia w bloku :-( 30.04.06, 07:02
      Jak w gestii prawnej postępować wobec kogoś kto zakłuca spokój głośną muzyką?
      Wiadomo, że "ustawowa" cisza obowiązuje po 22. A wcześniej? Wzywa się kogoś ze
      spółdzielni, czy kupuje jakiś przyrząd który mierzy poziom decybeli? No i kto
      dokonuje takich pomiarów? Zdaje się że w fabrykach/firmach od przeprowadzania
      takich badań jest Sanepid.
      • djmixer1 Re: Uroki życia w bloku :-( 30.04.06, 14:46
        Wszytko ma plusy i minusy. Ja wolę swój blok od mieszkania na wsi. Tam mogę
        pojechać na wakacje.
    • buddyn Re: Uroki życia w bloku :-( 11.05.06, 07:33
      od kilku dni prezes Worwa zafundował mieszkańcom al.Wolności i Piastowskiej
      pobudkę o godz.6.30 faceci naparzają młotami pneumatycznymi i piłami czuję się
      jak w "ŚWIRZE" z Konradem.Co robić gdy ktoś wraca z pracy z nocki.Pomagają
      jedynie stopery.
      • lidka2603 Re: Uroki życia w bloku :-( 11.05.06, 12:44
        W zeszłym roku u mnie w bloku robili dach, zrywali starą papę (nie wiem
        dokładnie jak to się nazywa)o 5.30 rano walili młotami i szurali czymś po dachu
        i tak blisko tydzień.To był koszmar na nic zdały się protesty lokatorów-jak
        zwykle z reszta,.
      • katka256 Re: Uroki życia w bloku :-( 11.05.06, 17:44
        a co oni tam tak walą?
        • ania55231 Re: Uroki życia w bloku :-( 11.05.06, 17:52
          Prują studzienki kanalizacyjne. Koszmar!!!
          • katka256 Re: Uroki życia w bloku :-( 11.05.06, 21:18
            już wiem, podobno mają zalać chodnik asfaltem.
            Z kolei prz Al.Wolności zaczęła się budowa TBS-u, tam to dopiero kopara pracuje
            i stukają, pukają.Już "cieszę się" na nowych sąsiadów
            • matejkoo Re: Uroki życia w bloku :-( 11.05.06, 22:42
              Nie podobno tylko na pewno ..w zeszłym roku tak robili z całym prawie Hirszfelda, podwyższają studzienki aby potem zalać asfaltem...pewno chcą rondo i drogi na raz zrobić, bo przecież taki sprzęt kosztuje DUNLOP czy jakoś tak big_grin
              • adamogo Re: Uroki życia w bloku :-( 11.05.06, 23:46
                No to się ludziska na wieś przeprowadzać, stodoła u mnie stoi w połowie wolna, w połowie sianem i słomą zawalona, więc będzie czym się ogrzaćtongue_out
                • katka256 Re: Uroki życia w bloku :-( 12.05.06, 08:11
                  no to jak się ją podpali to naprawdę bedzie się czym ogrzać.Ale na wsi
                  (Chwałowice)inwazja komarów jeszcze gorsza niż u nassmile
                  • katka256 Re: Uroki życia w bloku :-( 12.05.06, 08:24
                    A u mnie od 7 znów działa kopara, hałas niemiłosnierny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka