Dodaj do ulubionych

Imitacja cziłały

20.11.04, 08:10
W Starachowicach mam piekną, białą suczkę, imitację cziłały, tyle że nie ma
takich śmiesznych uszów. Jest normalna z wyglądu. Ma diabelski charakter -
lubi zaczepiać dwa razy większe psy od siebie i skakać im na głowę. Ma
swojego ulubieńca w mieszkaniu na parterze. Staje przed jego oknem i zaczyna
szczekać, wywołuje go. Pies jest od niej dwa razy większy, ale ją to bawi.
Raz postanowiłem ją wytresować i skończyło się to psią depresją. Przy
właścicielu czuje się bardzo pewnie. Wziąłem ją na spacer, któy nauczył ją
szacunku dla większych zwierząt.Weszliśmy na bardzo wąski deptak o szerokości
1 metra. Po obu stronach były ogrodzenia, za nimi olbrzymie psy, które
szczekały broniąc swojego terytorium.THORA się bardzo wystraszyła, nie
chciała iść dalej. Ale przeszliśmy tą trasę do końca, potem las, a potem
powrót. Wieczorem pierwszy raz widziałem psią depresję. THORA leżała pod
łóżkiem ze zwieszonym łbem, a jest to bardzo żywy piesek. Nie wiedziałem jak
ją pocieszyć. Na szczęście po paru dniach jej przeszło i teraz jest znów tym
samym żywym pieskiem o bardzo łagodnym usposobieniu, bardzo radosnym i
szczęśliwym na swój psi sposób.
Obserwuj wątek
    • comma Re: Imitacja cziłały 20.11.04, 10:45
      Witaj, niektóre takie miniaturowe miniaturki mają potężne ego. Te ratlerkowate
      szczególnie są bojowe. Pewien pan, właściciel ratlerka tłumaczył mi kiedyś, że
      ratlerki dawno, dawno temu były używane do szczucia dzików. Sfora takich
      maluchów dopadała potężnego dzika, szarpała go ze wszyskich stron, dzik opędzał
      się od nich a myśliwy mógł w tym czasie złożyć się do pewnego strzału. Stąd
      pewnie agresja zakodowana w genach i brak respektu przed większym
      przeciwnikiem. Swoją drogą ciekawa jestem, czy z tymi dzikami to prawda.
      Moja kanapowa lady nie ma zwyczaju atakować kogokolwiek, natomiast co do
      depresji - w ubiegłym roku, po męczącym powrocie z wakacji, dostała czegoś w
      tym rodzaju. Objawiało się to apatycznym leżeniem i strasznym ślinotokiem :-(
      Pozdrawiam i proszę o zamieszczenie na Zwierzęta Fotografie fotki Twojej
      pupilki, jeśli to oczywiście nie kłopot :-))))
      To mój Kropiszonek :-)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=17014048
      • bodzu Kropiszonek jest cudowny ;-))) 20.11.04, 20:59
        Już na pierwszy rzut oka widać, że to prawdziwa arystokratka. W mojej rodzinie
        kochamy zwierzęta i wiele się przewinęło przez nasz dom! Zaczęło się od
        dynastii świnek morskich: trzy Pikusie, Elwis i Kuleczka, potem dynastia
        chomików, do tego koty. Najgorsza była kastracja kocurka - jakby przeczuwał co
        go czeka bo wbijał pazury i nie chciał dac się zanieść do weterynarza -
        najgorszy był zjazd jaki miał po podaniu narkozy - rozjechały mu się łapki. Tu
        w Gdańsku mam kanarka: Kubusia. Jego ulubioną zabawką jest lusterko - cały
        dzień siedzi przed nim, puszy piórka i wyśpiewuje arie. Jest bardzo karny,
        zawsze wraca do klatki, jak się go puści - nie ma ochoty fruwać i korzystać z
        wolności. Typ domatora!!! Tak jak zodiakalne RAKI, jeśli ktoś zerknie w
        horoskop to moze wyczytać iż RAK to domator. Przez przypadek to mój znak
        Zodiaku i wszystko się zgadza, jak to mówią, zwierzęta upodabniają się do
        właścicieli! Pozdrawiam Kropiszonka i jego miłą właścicielkę!
        • comma Dziękuję bardzo - mam nadzieję, że zamieścisz 20.11.04, 23:30
          fotkę swojej walecznej psineczki i będę się mogła zrewanżować :-D
          Ja w domu rodzinnym miałam żółwia, białe myszki, koty (niestety krótko) oraz
          psy i chomiki :-) Nigdy nie miałam ptaszków, czy mógłbyś stworzyć wątek
          przedstawiający bliżej Kubusia? Pozdrawiam ciepło :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka