algaria 08.09.14, 17:00 Które karty Wam sprawiają trudność i dlaczego? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rozmaryn_1 Re: Trudne karty 08.09.14, 19:17 Od jakiegoś czasu nie lubię papieża na uczucia, bo zawsze mi coś wywinie. A to połączenia duchowe wskaże, jakoś tak się przytuli do kapłanki, że mi to jak para bratnich dusz wyglada, ale z drugiej strony czasem tak się w tym swoim swiatku zasklepi, że nawet nie zauważy, że juz stracił kontakt z wszelką duchowością i jak mam go interpretować na uczucia, to muszę się podeprzeć podpowiedzią innych kart, w jakim kierunku iść z tym panem Odpowiedz Link
inguszetia_2006 Re: Trudne karty 08.09.14, 20:45 rozmaryn_1 napisała: Od jakiegoś czasu nie lubię papieża na uczucia, bo zawsze mi coś wywinie. Witam A wiesz, to dlatego że Papież i uczucia, zwłaszcza uczucie pożądania, to jakby oksymoron;-P Poza tym interpretując tego typu karty (tzn.przedstawiające mężczyzn) trzeba pamiętać o różnicach między płciami. To jest moim zdaniem fundamentalne. Mężczyzna wyrazi swoje uczucie do kobiety wsadzając "miecz do pochewki", a kobieta ugotuje mu obiad i może zrobi loda. Ale tylko może, jak ten ładnie poprosi;-P To tak jak w dowcipie. Uradowany pan młody mówi do świadka przed ślubem: wow, ale było super, zrobiła mi loda, gwiazdy z nieba spadały, ale mam szczęście, ale będę miał żonę! Tymczasem, ona mówi do swojej świadkowej w tym samym czasie: no, to ostatni lodzik w moim życiu;-D Wracając do tematu, to jak nie ma przy Papieżu Asa buław lub jakiejś innej karty mówiącej o pożądaniu, to o jakiej miłości mówimy, hm? Jak ten Papież ma wyrazić siłę swojego uczucia? Pisząc wiersze, może?;-P No nie. To tak nie działa w świecie żywych, dorosłych ludzi. Hasła o bratnich duszach w ogóle nie kupuję, bo jestem za stara. To takie moje skojarzenia w temacie "Papież i uczucia". Pzdr. Ing Odpowiedz Link
rozmaryn_1 Re: Trudne karty 08.09.14, 22:12 Inguszetia, masz sporo racji, kiedys papież mi pokazał impotenta, więc z seksualną kartą mi się nie kojarzy, a jednak z miłością tak Stawiam sobie karty, wiem więc, co czuję (w każdym razie czasami ) Kiedy jednak sprawdzam, jak pokaże to tarot, to czasem zwraca uwagę na jakieś inne aspekty całej sprawy. I co z tego, że to prawda, jeśli nie jest to otwarta odpowiedz na pytanie. Dlatego dla mnie ten papież to może byc odpowiedz nie wprost, wskazujaca na coś innego. A tak w ogóle to lubię ta kartę, bo ma w sobie ochronną energię. Raz spytałam tarota, co znaczy karta papież w miłości, żeby mi to po swojemu pokazał i wyszło tak: rydwan, swiat,2 puchary,2 miecze Jak dla mnie to obraz dwojga ludzi, których losy się zbiegły, czują do siebie przyciaganie, a jednocześnie nie wiedzą co o tym mysleć i czy w ogóle warto nad tym myśleć, więc... nic nie robią, jak papież. Te karty skojarzyły mi się ze spotkaniem się bratnich dusz, które może się rozpoznają podswiadomie, ale nie dociera to do ich swiadomości. Wierzę w coś na kształt pokrewieństwa dusz Odpowiedz Link
kita32 Re: Trudne karty 08.09.14, 19:24 Dla mnie najtrudniejsza jest Sprawiedliwość. Nie mam wyczucia tej karty. Zawsze jak wyjdzie mi w rozkładach, to czuje się niepewnie. Kiedyś (jeszcze nie używałam kart odwróconych) robiłam córce rozkład na kupno laptopa typu Mac od pewnej firmy. Kartą sprzedawcy była Sprawiedliwość. Powiedziałam córce, że człowiek jest uczciwy. A okazało się że sprzedano jej bubel. Chciała oddać laptop i odzyskać pieniądze. I tu zaczęły się problemy. Okazało się, że sprzedawca był prawnikiem z wykształcenia i na wszystko miał argumenty i paragrafy. W końcu córce pomógł Urząd do spraw Konsumentów (nie pamiętam dokładnej nazwy). Karta Sprawiedliwość tu pasuje, ale ja nie trafiam we właściwe interpretacje. Teraz ciągle robię rozkłady na auta, które chce kupić mój syn. ( Rozkłady ogólnie wychodzą kiepsko, a jak dobrze, to albo go ktoś uprzedzi, albo właściciel się rozmyśla, ech...) Gdy w rozkładzie kartą zadowolenia jest Sprawiedliwość, to jak zwykle przy tej karcie głupieję i nie wiem, czy będzie zadowolony, czy nie. Jak odwrócona Sprawiedliwość, to odradzam, ale Sprawiedliwość prosta jako zadowolenie? - nie mam pojęcia. Odpowiedz Link
niebieska.360 Re: Trudne karty 08.09.14, 19:47 Ja tak mam z mieczami ogólnie. Bo w niektórych źródłach (np. u Suligi) one są opisane jako przegląd nieszczęść, ale już np. u Jóźwiaka jako karty intelektu, wolności itd. No i jak mi jakiś miecz wychodzi, a już nie daj Boże z tych wyższych, 6, 8, 9 albo 10 mieczy, to zawsze mam problem, którą z tych dróg iść przy interpretacji. Odpowiedz Link
hoaxx Re: Trudne karty 08.09.14, 20:52 Dworskie - bo ich nie rozumiem/nie potrafię przełożyć na sytuację. Księżyc - j.w. Odpowiedz Link
inguszetia_2006 Re: Trudne karty 08.09.14, 20:55 Witam Sprawiedliwość i Sąd ostateczny na końcu rozkładu, jako podsumowanie. Bo czasami układ kart jest zły, bardzo zły i co wtedy znaczyć ma ta Sprawiedliwość? Że winni zostaną ukarani, czy że liczba 11 to o jeden za dużo w Dekalogu i przekraczamy właśnie Dekalog, hm? Sąd ostateczny, podobnie trudny jest. Co się obudzi i wstanie z martwych? Coś dobrego, czy coś złego? Nie zawsze rozkład daje odpowiedzi na takie pytania i trzeba karty dokładać, a tego tarot nie lubi i zaczyna zabawę w "kto, kogo przechytrzy". Pzdr. Ing Odpowiedz Link
niebieska.360 Re: Trudne karty 08.09.14, 21:34 Sąd strasznie lubię, dla mnie to jest wyjątkowo pozytywna karta - zawsze samo dobre widzę wstające z tego grobu. Chyba że mam ten sąd na negatywnej pozycji w rozkładzie (co się nie uda itd.), ale w wyniku to jest zawsze u mnie dobra karta, tak ją czuję jakoś. A sprawiedliwość często mi wychodzi jako samodyscyplina, jak mam się odchudzać albo powstrzymać przez zadzwonieniem do kogoś, do kogo mi się strasznie chce zadzwonić, a nie powinnam. Taka trochę moc, tylko surowsza i bez rozmachu mocy, w małych sprawach. No ale to ci się do wyniku nie nada . Odpowiedz Link
inguszetia_2006 Re: Trudne karty 08.09.14, 21:57 Witam Też kiedyś lubiłam. Ale teraz mi wychodzą "trupy z szafy" w Sądzie. Jakieś sprawy niezałatwione i bolesne, które wypływają. To może być naprawdę karta mocno druzgocząca, bo nie zawsze prawda wyzwala, czasami niszczy. Patrz: kochanka. Kobieta nie wie i czuje się bezpieczna. Dowiaduje się (od życzliwych "inaczej") i świat w gruzach. Ot tak. Pzdr. Ing Odpowiedz Link
niebieska.360 Re: Trudne karty 09.09.14, 23:30 No tak, ale nawet jak ta prawda niszczy, to czy sąd nie jest wskazówką, że człowiek się potem podniesie i zacznie nowe życie? Już bez tych dawnych obciążeń, wolny? Odpowiedz Link
nikix Re: Trudne karty 08.09.14, 21:57 Księżyc. Jak patrzę na tą kartę to widzę psy. Ale zawsze mam wątpliwości czy to są wyjące do księżyca psy czy może wilki. A może psy, które za chwile zamienią się w wilki albo wilkołaki. I jeszcze ten wyłażący z wody skorpion. A może to rak a nie skorpion. Po co on z tej wody wyłazi? Czy on chce zabić te psy czy wilki albo wilkołaki. Czy on sobie tylko tak wyłazi do tego księżyca. Książkowe interpretacje tej karty też nie są jednoznaczne. Odpowiedz Link
tekla-ja Re: Trudne karty 09.09.14, 06:39 Stanowczo DWORSKIE! Kompletnie ich nie rozumiem! I trudna jest tez SPRAWIEDLIWOŚĆ.Ona ma dla mnie przesłanie typu: dostaniesz to, na co zasłużyłas, co sobie wypracowałas. Ale co?! Odpowiedz Link
ksieznapodolska33 Re: Trudne karty 09.09.14, 11:56 Nie rozumiem i nie witam radośnie Rycerza Denarów. Co oznacza ta karta jako rezultat? Nie mam zielonego pojęcia! Nie czuję tej karty, nie wiem, kogo opisuje, jakie cechy, oprócz wytrwałości i cierpliwości. A już w pytaniach o miłość - porażka! Jako rezultat w rozkładach partnerskich? Koszmarr. Może ktoś mógłby mi ją tak po chłopsku wytłumaczyć?? Odpowiedz Link
baba_potwor Re: Trudne karty 09.09.14, 14:11 Dla mnie rycerz denarów to raczej wspólnota majątku niż emocji. Jesteśmy razem, bo kredyt, bo inaczej trzeba dzielić telewizor siekierą na pół, bo wspólne gospodarstwo obniża koszty utrzymania na tyle, że pozwala zafundować dzieciom studia. W przypadku małżeństw ciężkość i nieruchawość rycerza denarów może też oznaczać związek z przyzwyczajenia, istniejący tylko dlatego, że nikomu nie chce się ciągać po sądach. Odpowiedz Link
nikix Re: Trudne karty 09.09.14, 16:40 Ja osobiście lubię tą kartę na związki. Zawsze mi wychodzi wtedy gdy ktoś dąży to stałego związku. Rycerz denarów czeka, działa powoli, on musi być pewny . Jak już jest na 100% przekonany, że z tą osobą chce się związać, to jest to (przynajmniej z jego strony) '' związek do grobowej deski". Zawsze można mu ufać i zawsze można na niego liczyć. Odpowiedz Link
algaria Re: Trudne karty 13.09.14, 11:03 Słońce - nie lubię nie rozumiem najbardziej ze wszystkich kart - niby ciepłe, a nie zawsze pozytywne - niby dzieci ale wcale niekoniecznie - dla mnie Słońce jest zimne i czarne - lepiej czytam Księżyc . nie umiem wejść w tę kartę, wczuć się. 2 buław - zwłaszcza jeśli chodzi o związki Gwiazda - która niby daje nadzieje - ale nie zawsze ta nadzieja się spełnia - niby to karta miłości ale jakoś tej miłości nie widać 8 buława jako czas - niby powinno się szybko spełniać a czeka się i czeka i doczekać nie można Kochankowie - gdzie w nich miłość? i paziowie we wszystkich kolorach Odpowiedz Link
caro-caro Re: Trudne karty 13.09.14, 11:35 Ostatnio odkryłam, że gdy wyjdzie mi 8 buław to wszystko w okół gna, a ja nie nadążam, brakuje mi czasu, coś mnie opóźnia, albo muszę coś powtarzać. Odpowiedz Link
inguszetia_2006 Re: Trudne karty 13.09.14, 11:45 algaria napisała:Słońce - nie lubię nie rozumiem najbardziej ze wszystkich kart - niby ci > epłe, a nie zawsze pozytywne - niby dzieci ale wcale niekoniecznie - dla mnie Słońce jest zimne i czarne Witam A wiesz, że jak ktoś nie lubi tej karty to ma problemy w życiu rodzinnym. Dlatego wizja szczęśliwej rodziny w Słońcu, gdzie wszystko takie "słitaśne" wnerwia go;-P Czarne słońce, no, no... Ja nie lubię kart męskich, bo nie lubię mężczyzn zasadniczo, uważam ich za podgatunek;-D Oczywiście, są wyjątki, ale wyjątki potwierdzają regułę, więc... Pzdr. Ing Odpowiedz Link
algaria Re: Trudne karty 13.09.14, 18:00 Może i masz racje ale ja zawsze nie lubiłam Słońca i jej nie rozumiałam i już Odpowiedz Link
hoaxx Re: Trudne karty 13.09.14, 19:50 inguszetia_2006 napisała: > nie lubię mężczyzn > zasadniczo, uważam ich za podgatunek Ekhem... Odpowiedz Link
lisenne Re: Trudne karty 18.10.14, 16:31 Myślę, że inguszetia_2006 nie miała na celu obrazić porządnych mężczyzn. Zaznaczyła w swojej wypowiedzi, że są wyjątki... Domyślam się, że "podgatunek" to określenie zarezerwowane dla tej części gatunku mężczyzn, która o nas, kobietach wypowiada się w kategoriach per dupy do zaliczenia. A niestety takich jest większość. Uczciwą i oddaną w związku kobietę dużo łatwiej jest znaleźć facetowi, niż kobiecie uczciwego i oddanego mężczyznę. Odpowiedz Link
ag_at5 Re: Trudne karty 18.10.14, 19:51 I właśnie dlatego, jak słyszę, że idzie do mnie miłość - wpadam w panikę. Nie wierzę w miłość. Boję się namiastki miłości. Odpowiedz Link