07.04.19, 10:06
Kiedyś w jednym takim programie ktoś powiedział, że można znać znaczenie kart tarota ale to nie koniecznie oznacza że się potrafi PROGNOZOWAĆ PRZYSZŁOŚĆ.
Coś w tym jest i szczególnie powinni mieć tego świadomość początkujący bo to że poznamy znaczenie kart nauczymy się go jeszcze nie przesądza że będziemy potrafili odczytywać przyszłość.
Każdy wybiera swoją drogę nauki swój styl pracy z tarotem swoje metody i tak powinno być bo nie jest ważne jak będziesz zadawać pytania jakie karty wylosujesz i z jakiej talii skorzystasz tylko ważne jest co potrafimy z tego wyczytać, czy to co widzimy zgadza się z rzeczywistością i czy się faktycznie sprawdziło. Tylko tyle i aż tyle.
Dlatego ja osobiście jestem przeciwna interpretowaniu cudzych kart ( bo skąd mam wiedzieć co akurat tej osobie te karty chciały powiedzieć?) dla mnie to bez sensu. Przecież właśnie dlatego na to samo pytanie wszyscy losujemy różne karty.
Nie wiem też czemu utarło się że robiąc komuś wróżbę trzeba pokazać jakiego rozkładu się użyło i jakie karty wylosowało. Przecież i tak ostatecznie liczy się tylko odpowiedź czy się napisało coś z sensem czy same głupoty😀 jestem pod tym kontem trochę Zosia samosia nie lubię jak ktoś interpretuje moje karty ( zawsze myślę sobie żeby ten ktoś sobie swoje wylosował) i patrzę się. na swoje doświadczenia, nie na cudze! Swoje, bo jak to powiedzenie mówi praktyka czyni mistrza. Pokazuj ale nie narzucaj gdzieś już na forach to było poruszane i ktoś tak właśnie uczył. Polecam☺ metoda prób i błędów jest najlepsza na świecie.
Obserwuj wątek
    • algaria Re: Refleksja 07.04.19, 11:32
      Tak, masz rację - metoda prób i błędów, dlatego dobrze jest na początku drogi z Tarotem zapisywać rozkłady, karty i pierwsze skojarzenia, a potem je weryfikować i np dopisywać to co się spełniło, jak albo to co się nie spełniło i zastanawiać się dlaczego.
      Często mnie proszą o podanie kart i rozkładu - nie mam z tym problemu i na szczęście rzadko mam info zwrotne że dana osoba znalazła w necie inne znaczenie danej karty - zawsze wówczas piszę, że dla mnie ta karta ma to znaczenie w tej danej i konkretnej sytuacji - trzymam się swojego zdania i ludzie z reguły odpuszczają.

      A wracając do tego co napisałaś na początku - zgadzam się z Tobą - nie sztuką jest nauczyć się znaczenia kart, ale ja myślę, że to co wyróżnia wróżkę od "wruszki" jest właśnie ten dar - czyli umiejętność wyciągnięcia odpowiednich kart do danej sytuacji, a dopiero potem ich interpretacja wzmocniona intuicją, takim błyskiem myśli, która "każe" powiedzieć/napisać właśnie to z całego pakietu utartych znaczeń poszczególnej karty.
      Ja z początku odrzucałam intuicję, bo przecież no jak ktoś kto ma 2 dzieci (przykład) i zarzeka się że więcej nigdy w danym roku zostanie ponownie mamą - a potem ta osoba pisze - a ty w kartach ciąży nie widziałaś? Właśnie wpadłam wink
      Albo jak Rydwan na pieniądze - przecież to szybka kasa, nie może być inaczej - postanowisz i zarobisz - a nieeee to zarobek za granicą, na wyjeździe. teraz już wiem że trzeba zaufać kartom, a przede wszystkim tej podpowiedzi co się w głowie pokarze i nie bać się głośno mówić co się przeczuwa, być tego pewnym i zdania nie zmieniać - bo ktoś nie wierzy, bo mówi że bzdury pisze wink
      Ja bym nadała taką hierarchie umiejętności wróżebnych
      - Intuicja, przeczucia i wiara w to ( bo przecież wróżyć można praktycznie ze wszystkiego)
      - dar - czyli ta umiejętność wyciągania odpowiednich kart (jeśli wróżymy z kart)
      - znaczenie kart czyli nauka
      • freya_v Re: Refleksja 07.04.19, 14:14
        Dokładnie tak algario, można w ogóle odnieść wrażenie że lepiej wierzyć kartom niż ludziom. ( kartom w sensie bardziej ufać sobie bo to przecież narzędzie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka