madau
03.03.15, 11:18
Wlasciwie zadna to opinia ani wazelina, pisze to, co czuje.
Zagladam na to forum, czesto nawet kilka razy dziennie. Staram sie czytac miedzy wierszami ale czasem odkrywam prawde w czystej i czytelnej formie.
I wiecie co?
Tak naprawde, niczym sie nie roznimy; My "wariaci" jakkolwiek do tego by podejsc. Ja sie tu nie czuje ani lepsza ani gorsza, mam teraz kryzys i czerpie porady z wpisow Was wszystkich.
Bo to, co opisujecie jest mi cholernie znajome. tak znajome i zrozumiale ze nigdy na innym forum nie moglabym tego opisac.
Wiem ze zadrzaly sie sprzeczki, wyzwiska. Czesto prowokowane tym, ze jestesmy bezradni i wkurzeni na swiat.
Ale ja, do tych wyzwisk, mam calkiem neutralny stosunek. Nie czuje zalu ani bolu, nie placze po nocach. To jest zycie, nasze zycie. I kazdemu nalezy sie druga szansa. A nawet trzecia. Kazdemu.
Kiedys ktos ostrzegal mnie przed Wami. Kompletna paranoja. Bo ja tu, na tym wlasnie forum czuje sie jak u siebie i nie wyobrazam sobie zniknac. Jestescie dla mnie wazni bo to mniej wiecej dzieki Wam ( a zwlaszcza Dittcie) udaje mi sie jakos zyc, mimo kryzysu wiosennego.
Wiem ze czasem moge denerwowac, wkurzac, cukrzyc. ja to wszystko wiem. No alez coz zrobic by myslec inaczej? Kolejna terapia? Czy moze autozrozumienie?
Mialam napisac jedno zadnie a wyszlo kilka. Wiec to jedno zostawiam na koniec: lubie was, lubie tu zagladac, lubie Was czytac. Bo dla mnie po prostu... jestescie PRAWDZIWI.