ditta12
26.05.15, 10:43
Nieżyjący już Jacek Olędzki,przyjaciel rodziny uczył mnie.
Bałam się jego wielkiej wiedzy,wielkiej wrażliwości,spostrzegawczości(pokazał mi na cmentarzu krzyż wrośnięty w drzewo),jego......był sawantem jak........Madau na przykład.
Skończyłam czytać jego Ludzi wygasłego wejrzenia.To chyba książka o depresji no bo co to jest wygasłe wejrzenie?