ditta12
11.12.15, 18:47
Ach, witaj Zbawco z dawna żądany,
Cztery tysiące lat wyglądany
Temat tylko uszczknąłem bo na ten temat mógłbym napisać książkę (a właściwie już takową mam na ukończeniu). Natomiast niech za puentę posłużą słowa wybitnego egzegety, ks. prof. zw. Waldemara Chrostowskiego*:
W jednej z kolęd śpiewamy: "Ach, witaj, Zbawco, z dawna żądany, cztery tysiące lat wyglądany", u wielu wiernych wywołuje to zakłopotanie, Nie wiedzą, skąd tutaj te cztery tysiące lat. Dysponując nowszymi śpiewnikami organista, próbuje przekrzyczeć że nie te cztery, tylko wiele albo tyle tysięcy lat. Niektórzy więc myślą, że może chodzi o rytm i rym, że równie dobrze można by śpiewać "trzy tysiące lat wyglądany" itp. Tymczasem sprawa jest znacznie ciekawsza i ma interesujące podłoże. W polskiej kolędzie, której początki sięgają drugiej połowy XVIII w., znalazły wyraz żmudne dociekania bp. Jamesa Usshera (1581-1656), prymasa Irlandii, który kierując się postulatami weryfikacji danych Biblii, podjął szczegółową analizę chronologii Starego Testamentu. Zestawił wszystkie obecne w nim daty, dodał je i ustalił, ile czasu minęło od stworzenia świata do narodzin Jezusa Chrystusa (...). Z jego obliczeń wynikało, że świat został stworzony w 4004 r. przed Chrystusem (...). Wyniki tych oraz podobnych (Kepler, Luter i wielu innych) obliczeń i badań dotarły także do Polski i trafiły do pięknej kolędy. Jeśłi komuś spieszy się z tym, by to wyśmiać bądź zarozumiale krytykować, niech pamięta, że pozostający w użyciu kalendarz żydowski też liczy się od stworzenia świata. Jesienią 2006 r. Żydzi świętują rozpoczęcie roku 5767".[3]