dragon2016
17.04.19, 22:16
Ja już chyba swoją pustynie mam za sobą trwała ona coś chyba około dwoch miesiecy moze nie całych bo w sumie stopniowo wszystko się odkrywało a dopiero pod koniec zaczynalem wszystko rozumiec, teraz to w sumie już tak tego wszystkiego nie pamiętam co w jakiej kolejności, nawet sny miałem takie jak by ktoś mi coś w nich tłumaczył a ja pamiętałem ale po przebudzeniu zapominałem.Może to były zwykłe sny tylko po prostu, nie wiem tego.Nie jestem kimś wyjątkowym i raczej w dupę mnie kopało w zyciu częściej nieszczęście niż szczęście.Czemu piszę o tym, sam nie wiem.Ale wiem że dobrze że to wszystko przeszedłem.Teraz dopiero mam porownanie tego jak bardzo byłem ślepy i jacy ludzie są ślepi.Lepiej w sumie już wewnętrznie się czuję, teraz przy obecnej technice i dostępie do informacji to wszystko widać jak na dłoni.I nawet jak człowiek by chciał gdzieś się schować uciec od tego wszystkiego to nie ma gdzie na tej ziemi.Na początku walczyłem a później poległem ale dopiero jak poległem i pękłem wszystko po kolei zaczynałem rozumieć.Teraz już jakoś się ogarnąłem ale i tak wkurzają mnie pewne rzeczy które widzę.To nie uniknione,jak patrzę i oglądam to się zastanawiam czy Ci ludzie mają mozgi.