Dodaj do ulubionych

beznadziejne usg i inne sprawy

19.04.10, 18:48
To mój pierwszy post na tym forum więc wybaczcie głupie pytaniawink
Tytułowe beznadziejne usg to usg nieopisane. Lekarz oglądał moją tarczycę dosłownie 30 sekund. Stwierdził, że jest niepowiększona, guzków brak i dopisał moje dane do już przygotowanej formułki w komputerze. Takie blablabla - wszystko w normie itd.
Problem polega na tym, że przeglądając to forum odkryłam, że problemem może być nie tylko tarczyca duża ale też i mała. A ja nie wiem jaką mamsad Obliczyłabym sobie jej wielkość, ale wymiarów muszę się domyślić z usg. Mam 3 ujęcia i nie wiem, które pokazuje który płat. Przykładowo opis do pierwszej fotki:
L12-3
MI 1,3
TIS 0,5
Czarna magiasad Jak możecie mi coś na podstawie tego powiedzieć to byłoby piękniesmile
USG tarczycy miałam robione pierwszy raz w życiu, ale jestem pewna że to nie powinno tak wyglądać.
Skierowanie dostałam tak na odczepnego od internistki w Luxmedzie. Powodem był szereg dezorganizujących mi życie objawów:
- obniżona temp. ciała + notoryczne dreszcze i gęsia skórka(lekarka powiedziała,że to żaden objaw)
- obniżone tętno i spowolniony oddech
- włosy wyłażące garściami
- sucha skóra - najgorsza na nogach można po niej pisać jak się mocno nie posmaruję
- migreny i zawroty głowy
- przerażające spowolnienie umysłowe, po prostu zawieszam się i głupiejęwinkZapominam podstawowe słowa, to co się działo wczoraj, mylę się.
- senność, nigdy nie mogę się wyspać choćbym nie wiem ile spała
mam wrażenie, że mój organizm się nie regeneruje
- nastroje depresyjne bez realnej przyczyny
- bóle stawów
- no i niestety tyciesad(( zawsze miałam skłonności, ale przez wiele lat moja waga tylko nieznacznie się wahała, a teraz mimo że chodzę na siłownię i wcale się nie obżeram jest źle. Jeśli moja hibernacja będzie trwać, to z siłowni zrezygnuję bo po ćwiczeniach, do których mobilizuję się siłą woli dosłownie umieram i mam cały dzień z głowy.
Mam 33lata, a czuję się jak 80latka.
Tyle objawów.

Na szczęście lekarka dała mi pełen zestaw badań i tu je wrzucam do wglądu przez forumowych ekspertów:
TSH - 2,6 (w ciągu 4 msc wzrosło 2-krotnie)
FT4 - 20.78% [wynik 1.09, norma (0.93 - 1.7)]
FT3 48.33% [wynik 3.16, norma (2 - 4.4)]
aTPO - 13,1 przy normie do 34
aTG - 64 przy normie do 115

No i wydawało mi się, że jest ok ale poczytałam o TSH i widzę, że normy w lab są zawyżone. Bo na co mi te ich normy jak czuję się źle i coraz gorzej. Jak to widzicie? Czy to może być początek niedoczynności?
Wydaje mi się jednak, że jak pójdę do lekarza to znów usłyszę to co usłyszałam na ost wizycie - a może powinna iść pani do psychiatry?sad(( I to nawet nie było złośliwie powiedziane.

Obserwuj wątek
    • czupakabra27 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 19.04.10, 18:50
      I jeszcze cholesterol mam 230, a zawsze miałam koło 170sad
      • marsjanka1999 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 19.04.10, 20:44
        robiłas morfologię?
        • czupakabra27 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 19.04.10, 20:52
          Robiłam. Wszystko tam ok. Cukier także. Ferrytyna 60 więc też ok.
          • marsjanka1999 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 19.04.10, 21:14
            FT4 42.53% [ wynik 1.26, norma (0.89 - 1.76)]
            FT3 64.17% [ wynik 3.34, norma (1.8 - 4.2)]

            jest rozrzut między hormonami, niższe ft4 sugeruje niedoczynność, ale... warto by powtórzyć to nieszczęsne usg tarczycy - ale z pewnością u innego lekarza
            • czupakabra27 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 19.04.10, 21:31
              Ale to nie mój wynik tylko koleżanki z sąsiedniego wątkusmile
              Ja mam:
              FT4 - 20.78% [wynik 1.09, norma (0.93 - 1.7)]
              FT3 48.33% [wynik 3.16, norma (2 - 4.4)]
              • kromlek Re: beznadziejne usg i inne sprawy 19.04.10, 22:46
                > Ale to nie mój wynik tylko koleżanki z sąsiedniego wątkusmile
                > Ja mam:
                > FT4 - 20.78% [wynik 1.09, norma (0.93 - 1.7)]
                > FT3 48.33% [wynik 3.16, norma (2 - 4.4)]
                To tym bardziej niedoczynnośc wink. I jest też rozrzut pomiędzy FT4,
                czyli zapasem, w razie potrzeby zamienianym w FT3, a FT3, czyli
                hormonem aktywnym, mającym wpływ na samopoczucie.
                Ferrytyna 60 to zależy, jakie są normywink.
              • marsjanka1999 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 20.04.10, 08:36
                przepraszam sad

                tak to jest jak się o późnej porze, karmiąc maluszka, usiłuje jednym okiem
                zerkać na forum, pisać jednym paluchem odpowiedzi, wyliczając jeszcze procenty -
                tudzież objętości tarczycy, bardzo mi wstyd za pomyłkę sad
                • czupakabra27 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 20.04.10, 09:52
                  Marsjankasmile

                  Jeśli rzeczywiście zaczyna mi się niedoczynność to myślicie, że coś można tu
                  zdziałać przy pomocy samych preparatów z jodem? Chodzi mi o wyciągi z morszczynu
                  albo jakiś jodek na receptę? Mam walczyć o to, czy iść na wojnę i prosić od razu
                  o hormony? Czy jod to tylko przy wolu coś daje?

                  Usg na pewno powtórzę, bo to moje jest kompletnie nieprofesjonalnesad Jakbym
                  zobaczyła, że rozmiarów tarczycy na wyniku nie ma to bym się domagała, ale
                  lekarz był tak antypatyczny, że jak powiedział, że jest ok to chciałam jak
                  najszybciej uciec z gabinetu. Co prawda na koniec dodał, że on mi nie
                  gwarantuje, że coś mi się nie zaczyna, no ale opis jest nierzetelny.
                  • czupakabra27 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 20.04.10, 10:23
                    Myślałam, że zrobię sobie to usg w szpitalu na Wołoskiej - oczywiście odpłatnie
                    - ktoś polecał to miejsce na forum. A tu dzwonię i kicha - odpłatnie nie robiąsad
                    • marsjanka1999 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 20.04.10, 10:42
                      powiem tak - z jodem poczekaj na dobre usg tarczycy

                      ja usg robiłam w Spółdzielni Rentgenologów -
                      oceniam, że było dobrze zrobione, opis + wymiary i wyliczona objętość, nie było
                      robione "na czas"

                      jakie masz normy do ferrytyny? bo wynik 60 bez norm jest niejednoznaczny

                      warto też oznaczyć poziom wit. B12

                      no i warto iść do dobrego endokrynologa (jeśli jesteś z Warszawy to ja mam
                      sprawdzone dwie panie endo, namiary podawałam ostatnio kilka wątków niżej)
                      • czupakabra27 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 20.04.10, 11:09
                        Tak jestem z Wawy. Rentgen to zawsze ost deska ratunkusmile Wybiorę się tam.
                        Ferrytyna 60 przy normie do 150. Podejrzewam, że B12 też będzie ok bo jem sporo
                        produktów zwierzęcych. Ja kocham warzywa i owoce, a moje jelita niestety niesad

                        Mam jeszcze pytanie odnośnie prolaktyny. Nigdy nie miałam tego bad. ale wiele
                        wskazuje, że powinnam. Czy wiesz może czy jest sens robienia tylko opcji badania
                        bez łykania tabletki?

                        Dzięki za namiary na lekarkismile
                        • rosteda Re: beznadziejne usg i inne sprawy 20.04.10, 22:37
                          Witaj Czupakabra27
                          Masz wszyatkie objawy niedoczynnosci w tym rowniez wlasnie te wolne oddechy.
                          Ta zmniejszona ilosc oddechow na min. jest spowodowana oslabieniem miesni w
                          niedoczynnosci.
                          Podczas snu mozna wpadac w bezdechy nawet.
                          Ten objaw w niedoczynnosci ma wiele osob z niedoczynnoscia.
                          Zrob to USG jeszcze raz i idz do endokrynologa bo to nie bedzie sie poprawiac
                          tylko raczej pogarszac. A im sie jest dluzej w niedoczynnosci tym dluzej trwa
                          wychodzenie z niej.
                          Proponuje za jakis czas powtorzenie badan przeciwcial bo one nie zawsze sa
                          podwyzszone, podwyzszaja sie okresowo.
                          Badanie prolaktyny nie ma sensu bo wiadomo ze w niedoczynnosci jest ona zawsze
                          podwyzszona i zmniejsza sie w miare leczenia niedoczynnosci.
                          • czupakabra27 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 21.04.10, 11:40
                            Rosteda - zamierzam zrobić tak jak piszesz. Dość mam tej rozlazłości i
                            otępienia. Wszyscy są aktywni, tyle robią a ja do wszystkiego się zmuszamsad Mam
                            napady obrzydzenia do siebie z tego powodu. Tylko czasem mam np. 2 godziny
                            energii i wtedy robię wszystko co jest do zrobienia, bo wiem ze za chwilkę to
                            się skończy.

                            Mój mąż mówi, że w nocy jak się obudzi to nie wie czy ja oddycham czy nie.
                            Dodam, że nie chrapię. Brak tlenu w ciągu dnia nadrabiam automatycznym
                            wzdychaniem, i dziwnym dyszącym ziewaniem. Próbowałam w ramach eksperymentu
                            odetchnąć 15 razy na minutę i jest to prawie niewykonalne.
                            • czupakabra27 Re: beznadziejne usg i inne sprawy 28.04.10, 18:59
                              No i jestem po USG.
                              Oto wynik:
                              Prawy płat tarczycy o wymiarach 10 * 13 * 41mm (3ml)
                              Lewy płat tarczycy o wymiarach 13 * 13 * 40mm (3,5ml)
                              Cieśń 3mm. Struktura miąższu prawidłowa.
                              W badaniu power Doppler perfuzja miąższu w normie.

                              I co mi powiecie? Jak dodam 3ml do 3,5ml to mi wychodzi objętość tarczycy 12
                              latka. sad((Dobrze kombinuję?
                              • hashi-tess Re: beznadziejne usg i inne sprawy 28.04.10, 21:08
                                czupakabra27 napisała:

                                > No i jestem po USG.
                                > Oto wynik:
                                > Prawy płat tarczycy o wymiarach 10 * 13 * 41mm (3ml)
                                > Lewy płat tarczycy o wymiarach 13 * 13 * 40mm (3,5ml)
                                > Cieśń 3mm. Struktura miąższu prawidłowa.
                                > W badaniu power Doppler perfuzja miąższu w normie.
                                >
                                > I co mi powiecie?


                                że to typowe hashimoto.


                                Jak dodam 3ml do 3,5ml to mi wychodzi objętość tarczycy 12
                                > latka. sad((Dobrze kombinuję?

                                doskonale.
                                • czupakabra27 dziękuję! 28.04.10, 21:26
                                  Naiwnie myślałam, że do tego trzeba mieć jakieś problemy
                                  strukturalne+przeciwciała. A tu nie...

                                  Chciałam Wam bardzo, bardzo podziękować za wypchnięcie mnie na to drugie USG!
                                  Mamy się nie posłuchałam, ale Forum taksmile
                                  No to zaczynam pielgrzymki po lekarzach. Podejrzewam, że łatwo nie będzie. Będę
                                  tu relacjonować i wypłakiwać się w rękaw jakby co.

                                  A swoją drogą, to lekarz z Luxmedu, który robił bad.nr1 powinien się w piekle
                                  smażyć. Chwila moment i po mojej tarczycy zostałoby tylko wspomnienie przez tego
                                  konowała.




                                  • czupakabra27 Re: dziękuję! 28.04.10, 22:10
                                    Czy mam jeszcze jakieś badania robić?
                                    Jest sens robić TRAB?
                                    • czupakabra27 :( 29.04.10, 20:39
                                      Wizyta u dr Pachuckiego na 21 lipca, u dr Sanockiej na 11 sierpniasad
                                      Jutro idę do internistki. Może ona da mi choć E25 na przeczekanie.

                                      Zrobię sobie jeszcze wit B12 i wit D.

                                      Lekarze nienawidzą pacjentów, którzy sami stawiają sobie diagnozę, nie wiem czy
                                      będę umiała rozegrać jutrzejszą bitwę. Mam już takich potyczek wiele za sobąsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka