tarczycowiec
24.05.11, 18:00
Witam. W październiku robiłem pierwsze badanie tsh .Czułem się normalnie i wszystko było ok ale tata kazał mi je zrobić bo u nas w rodzinie jest to częsta przypadłość i chciał po prostu sprawdzić. Wyszło mi cos ok 4. Byłem u endokrynologa i powiedział mi, że narazie nic mi nie przepisze i kazał powtórzyć badanie za pół roku. Po 4 miesiącach zacząłem mieć objawy niedoczynności( senność, osłabienie, i lekka potliwość która chyba częściej występuje przy nadczynności ale mniejsza z tym).Poszedłem na badanie i wyszło mi ponad 7.Lekarz przepisał mi letrox 50.Teraz zrobiłem badanie i wyszło mi 2,50.Niby wszystko ok ale mam straszne napady gorąca, stałem się nerwowy i ciągle jestem spocony na całym ciele. Objawy nadczynności ale przecież wynik mówi o tym ze mam dalej lekka niedoczynność. Dlaczego tak się dzieje?