Witajcie Kochani! Mialam ostatnio robione TSH i moj wynik byl: 0,04 przy czym stezenie docelowe wg. lekarzy z Gliwic ma byc zawsze w granicy: od. 0,1-0,4 jako , ze mialam dawno temu wycieta calkowicie tarczyce. Jako ze mieszkam w Uk i tyle co urodzilam dziecko nie moge leciec teraz do PL a tutejszy endokrynolog kazal mi brac tak samo dawke jak ostatnio tj: na przemian 125 i 100.Jestem strasznie wkurzona, bo na 1 wizycie poinformowalam w jakich granicach ma byc moj wynik, a tu kurcze wyglada chyba na to ze babka sie nie zna.Do Gliwic sie nie dodzwonie a brac zle lekow nie chce

Czy moglby mi ktos poradzic jaka dawka byloby odpowiednia przy powyzszym wyniku:0,04? Byla bym bardzo wdzieczna!