Witajcie
Leczę się na niedoczynność tarczycy, którą odkryłem przez przypadek, a trochę przez żonę, która pracuje w służbie zdrowia i kazała mi zrobić badania TSH.
Czułem się wrakiem człowieka - zupełny brak sił, szybkie męczenie się, kołatanie serca, problemy z koncentracją, nerwowość, niska waga i trudności z przybraniem na wadze. Skóra bardzo sucha, łamliwe włosy.
W październiku kiedy zacząłem się leczyć miałem TSH na poziomie 7.8, poszedłem wtedy do endokrynologa, który zaczął leczenie Euthyroxem 50mg. Po trzech miesiącach TSH spadło do 6.3, wtedy też endokrynolog zlecił USG tarczycy, które wykazało brak zmian oraz to, że tarczyca jest mała.
Opis następujący:
Tarczyca mała, jednorodnej echogeniczności, bez widocznych zmian ogniskowych.
Wymiary płata lewego: 13x16x38 mm
Wymiary płata prawego: 12x14x33 mm
Cieśń grubości ok. 2 mm
Objętość miąższu ok 7 cm3
Przy wizycie podczas której lekarz oglądała te wyniki nie miała żadnych zastrzeżeń do tarczycy. Wynik TSH wynosił wtedy 3.7 czyli był w normie, jednak endokrynolog stwierdziła, że dawkę trzeba jeszcze zwiększyć - ustawiła więc 88mm od poniedziałku do piątku, zaś w sobotę i niedzielę po 100mg.
Weekendowe zmiany dawki wyraźnie odczuwam - bywam wtedy pobudzony, łatwo się denerwuję, jestem drażliwy.
Obecnie idę na kolejną konsultację - z wynikiem TSH 2.5 - czyli nieco poniżej normy, jednak - nie to mnie niepokoi lub martwi.
Przy okazji badania wątroby i śledziony na USG lekarz opisał na moją prośbę tarczycę (jest "miłośnikiem tarczycy") jak poniżej:
Tarczyca mała, Wymiary płatów: prawy 16x11x40 mm, lewy 15x9x40 mm, cieśn 2 mm,
objętość 6.2 ml, echogeniczność miąższu lekko obniżona. Obraz może odpowiadać zmianom w przebiegu autoimmunologicznego zapalenia.
Zaniepokoiło mnie to - ponieważ albo specjalista z LuxMed'u wykonał badanie niestarannie albo w trakcie zastosowanego leczenia stan tarczycy uległ pogorszeniu. Pomimo stosowania leków moje zdrowie wcale nie jest znacznie lepsze.
Nagle zacząłem tyć - przez pół roku przytyłem 11kg, mam bardzo tłustą cerę, pocę się potężnie i "śmierdząco". Wdały mi się w tym czasie również problemy z wątrobą (pogorszone wyniki ASPAT/ALAT), nie mogę jeść ciężkostrawnych posiłków (twardy brzuch, silne wydęcia). Wciąż są problemy z koncentracją, bywam senny do tego stopnia, że z trudnością utrzymuję się w stanie świadomości, bywam bardzo nerwowy (krótkie napady agresji) - potrafię pyskować do żony bez powodu i dopiero po chwili orientuję się, że bez powodu nawrzeszczałem na nią. Pojawił się też problem z libido - dramatycznie spadło i pojawiły się zaburzenia erekcji (nie wiem czy to ma związek z leczeniem ale opisuję) - trudność z uzyskaniem podniecenia i erekcji
Poradźcie mi Państwo co robię źle lub na co zwrócić lekarzowi uwagę.