Dodaj do ulubionych

Kortyzon(Choroba Basedowa)

11.04.05, 14:12
Witam!!!Mam pytanie czy juz ktos z Was dostawal Kortyzon dozylnie i jakie
wystapily dzialania uboczne.Corka ma wytrzeszcz oczu i widzi podwujnie
(czasami) a zbliza sie termin zabiegu.Ponac bez kuracj Kortyzonem po
usunieciu tarczycy stan jej oczu moze sie pogorszyc nie wiem czy to
prawda.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • domini32 Re: Kortyzon(Choroba Basedowa) 11.04.05, 14:56
      witam,
      czy nie mozesz skonsultować z innymi lekarzami,jakie są rokowania,po terapii
      kortyzonem?
      Wiem,że wytrzeszcz jest leczony innymi sterydami,z jakimi efektami końcowymi to
      nie wiem,ale w trakcie kuracji jest poprawa!Rozumiem,że to forma zabezpieczenia
      oczu wtrakcie operacji i po niej.Jak bedę u swojej okulistyki to zapytam ją o
      to i dam Tobie znać. Ja po propicilu też puchłam,na twarzy,teraz jestem ponad
      rok po jodzie ijest o niebo lepiej, pozostały mi tylko popuchnięte oczy,które
      bolą...ale z tego co mi wiadomo, to mniejsze jest prawdopodobieństwo
      pogorszenia wytrzeszczu po operacji, niż po jodzie promienietwórczym.Minus
      operacji to taki,że w chorobie G-B tarczyca potrafi odrastać po kilku latach,
      albo nawet niewielka jej cęść pozostała po operacji potrafi zaczać produkować
      nadmiar hormoników,
      pozdrawiam ciepło
      D.
      • mira1953 Re: Kortyzon(Choroba Basedowa) 11.04.05, 15:43
        Witam!!Dziekuje za odpowiedz.Corka tez uzywa Propicyl.Radiojod terapia nie
        wchodzi w rachube juz teraz ma za duzy wytrzeszcz.O dzialania uboczne pytala
        paru lekarzy i kazdy "opowiada" co innego i z tego powodu szukam kontaktu z
        osobami ktore braly Kortyzon dozylnie.Oczy i nie tylko jej tak puchna ze dosc
        czesto brakuje jej powiek zeby je zamknac.Pozdrawiam
        • domini32 Re: Kortyzon(Choroba Basedowa) 12.04.05, 11:29
          Bardzo współczuje córce i Pani, musi ją Pani wspierać psychicznie również, sama
          wiem jak mi cięzko z tą choroba , mimo,że obecnie pozostał tylko problem z
          oczami, wcześniej też lądowałam w szpitalu z wysokim tętnem i cięzko było mi
          ustalić dawkę hormonów. Po jodzie chyba wszytko wróciło do normy, tylko
          niestety oczy sa jeszcze troche podpuchniete.W przypadku Pani córki chyba
          rzeczywiście nie ma sensu leczyć lekami tylko trzeba podjąć radykalną decyzję i
          w pierwszej kolejności zlikwidować problem tarczycy, a potem z oczami pójdzie
          łatwiej, ja w to wierzę. W Warszwie jest uznana przez wszytkich niezła lekarka-
          okulistka, dr Janik, która leczy to okropne choróbsko, ale zawsze powtarzała
          mi ,że w pierwszej kolejności musi być unormowana tarczyca, wtedy jest o wiele
          łatwiej leczyć oczki,mocno trzymam kciuki, jak coś się dowiem o kortyzonie to
          dam znać
          D.
          • mira1953 Re: Kortyzon(Choroba Basedowa) 12.04.05, 11:45
            Witam.Bardzo dziekuje za mile slowa ale od lat mieszkamy poza granicami kraju i
            dlatego nie moze ona skorzystac z adresu.Wielu znajomych namawia nas zeby
            przyjechac do Polski i tu zaczac leczenie.Zycze duzo zdrowia i
            powodzenia.Bardzo milo mi sie pisalo
            • domini32 Re: Kortyzon(Choroba Basedowa) 12.04.05, 13:37
              Te zyczenia o zdrowiu są wzajemne, trzymam za was kciuki, dajcie znać jak
              poszło leczenie! A tak na marginesie to wydaje mi się czasami ,że poza
              granicami jest lepsze leczenie niż w Polsce, większość stron opisującuch G-B
              sa anglojęzyczne i ja przynajmniej więcej się na nich dowiedziałam (po męczacym
              tłumaczeniusad, niż od polskich lekarzy, którzy czasami oprócz przepisywania
              leków niewiele mówią..
              pozdrawiam
              d.
              • mira1953 Re: Kortyzon(Choroba Basedowa) 12.04.05, 16:16
                Ponownie witam.To nie prawda ze zagranica sa lepsi lekarze.Polscy leksrze sa
                uznawani na calym swiecie oni poprostu nie maja takiej aparatury.Tu gdzie
                mieszkam lekarz ma wszystko pod nosem tylko nie ma czasu, przyjmuje pacjetow na
                akord bo mu placa od ilosci a nie od jakosci.Pozdrawiam i do uslyszenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka