aquario28
18.06.06, 11:32
6 czerwca miałem operację całkowitego wycięcia tarczycy wraz z węzłami
chłonnymi(rak brodawkowaty). W pierwszych dniach po operacji miałem straszne
bóle kregosłupa i miesni na szyi. Jednak z dnia na dzień sytuacja sie poprawia
i dzisiaj mogę ruszać głową , chociaż w ograniczonym stopniu. To jednak da się
wytrzymać gorzej z tym, że z dnia na dzień czuję się co raz gorzej. Mam dziwne
objawy jak bym miał za chwilę zemdleć, drżą mi mięśnie od pasa w dól
ale najgorsze są te dolegliwości ze strony głowy(tak jak bym przez dłuższy
czas kręcił sie wokół własnej osi). Nie moge się skupić jestem jakiś otępiały
wszystkie czynnosći które wykonuję sa wyczerpujące intelektualnie . Na nic
nie mam ochoty najchętniej bym leżał i wpatrywał sie w telewizor mam straszne
doły . Zgodnie z zaleceniami internistki biore odpowiednie dawki euthyroxu az
do wizyty u endo(zacząłem od 25 doszedłem do 75). Jutro idę na zdjęcie szwów.
przy okazji dowiem się o wynik histo.-patol.. Oby tylko nie było gorzej .
Czy ktoś miał podobne objawy po operacji . Proszę napiszcie. Czy to okres
przejsciowy w którym organizm przestawia się na dawki leku dostarczane poprzez
suplementację ? Wiem ze musze ustabilizować poziom hormonów ale czy ten mój
stan może sie utrzymywać długo? Mam już dosyć. Dzieki za opinie.