Dodaj do ulubionych

jechac czy nie ?

26.07.06, 23:11
Witam 5 lipca mialam operacje tarczycy z powodu wola guzkowego.Wycięto mi
caly lewy płat i większą część prawego.Czy w związku z tym mogłabtm
wyjechać w polowie sierpnia na kilka dni nad morze,czy lepiej sobie odpuścić?
Jak radzicie?bo ja nic nie wiemna ten temat a u swojego endokrynologa bede
dopiero we wrześniu pozdrawiam Kasia
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: jechac czy nie ? 27.07.06, 00:54
      Jak sie dobrze czujesz, to czemu masz nie jechac na urlop?
      Taki wyjazd tez jest potrzebny.
      Pozdrawiam i zycze udanego urlopu.
      Rosteda
    • jadwiga_r Re: jechac czy nie ? 28.07.06, 20:53
      Najpierw zapytaj lekarza, bo chyba w niektórych chorobach tarczycy nie powinno
      przebywać się nad morzem.
    • bc185 Re: jechac czy nie ? 29.07.06, 20:56
      witam, ja miałam 10 maja 05 operacje a 2 czerwca pojechałam na miesiąc do
      Władysławowa. Pytałam się lekarza i nie widział przeciwskazań tylko musiałam
      zasłaniać blizne od słońca. Mi dużo dał ten pobyt, słabo mówiłam po operacji, a
      po pobycie nad morzem zaczęłam normalnie głośno mówić.Wróciłam 30 czerwca i 12
      sierpnia znowu pojechałam nad morze na 21 dni tylko już ze skierowaniem do
      sanatorium po operacji tarczycy.
      • marica29 Re: jechac czy nie ? 01.08.06, 10:28
        Witam
        Ja też wybieram się do sanatorium 11 sierpnia po operacji tarczycy, którą miałam
        28 grudnia 2005r.
        bc185 czy możesz mi napisać w jakim sanatorium byłaś i jakie miałaś zabiegi?
        Bo ja do tej pory jednak cicho jeszcze mówię, a ty swoją wypowiedzią podniosłaś
        mnie na duchu.
        Z góry dziękuję
        • bc185 Re: jechac czy nie ? 01.08.06, 19:13
          witam, ja miałam w sanatorium 4 zabiegi. Tylko jeden był w 100 na traczyce, tzn
          jak pani doktor w sanatorium mnie wzieła na badania, żeby określić zabiegi to
          stwierdziła, że mam okropnego bliznowca ( do dzisiaj z nim walcze) i niesttey
          stwierdziła, że jestem za gruba ( bo niestety jestem) i postanowiła, że mnie
          troche odchudzi podczas pobytu. Miałam więc ćwiczenia w basenie solankowym,
          aerobic, bicze szkockie - to na odchudzanie ( prawie jak wczasy
          odchudzające....), co do tarczycy to laser punktowy 3 min na blizne. Tylko
          tyle. Wiem na pewno, że podczas rozmowy z lekarzem trzeba trochę zmyslać np.,
          że bolą nogi, szyja kręgosłup, bo jeżeli się powie, że nic mi nie dolega to oni
          najlepiej by nie zapisali zabiegów, wg lekarzy sama zmiana klimatu to dla
          tarczycy jest dużo. Słyszałam to od pań, które jeżdzą często do sanatorium.
          Jreżeli chodzi o głos to dużo daje jonoforeza i galwanizacja. W sanatorium pare
          kobiet miało inhalacje na tarczyce - też pomaga na głos. Ja byłam w
          Świnoujściu. Co do cichego głosu to lekarz mi powiedział, że jak po miesiącu od
          operacji będę cicho mówiła to czeka mnie wizyta u foniatry. Strasznie długo
          czekasz na to sanatorium. Ja wysłałam kwity 1 czerwca 05r, a 12 sierpnia 05r
          byłam w sanatorium.Ci którzy mnie widzieli przed sanatorium i po to mówili, że
          widac było dużą różnice. Zniknęły gdzieś oznaki zmęczenia po chorobie.
          POzdrawiam
          • krista57 Re: jechac czy nie ? 02.08.06, 09:04
            Niestety po operacji tarczycy lekarz nie chciał dac skierowania do sanatorium.
            Kazał zgłosic sie do lekarza rodzinnego od ktorego dostalam takowe na inną
            przypadłość.NFZ napisał,ze oczekiwac mam 10 miesięcy.
            Nigdy nie byłam w sanatorium!
    • mariball Re: jechac czy nie ? 31.07.06, 18:27
      Wakacje!Zyc sie chce, a tu utrudnieniA I TO JAKIE. Moja pani doktor
      powiedziała, że nie widzi zadnych przeciwwskazań co do zmiany klimatu nalezy
      jedynie unikać upalow i opalania blizny.No więc wyruszyłam do mojej ukochanej
      Chorwacji , nie ukrywam że ciężko zniosłam te kila dni pobytu, ale nie żałuje,
      gdybym została w domu myślałabym tylko o wynikach , które są konsultowane w
      Gliwicach.
      • asiunia_g83 Re: jechac czy nie ? 02.08.06, 12:07
        Ja jestem po operacji całkowitego wycięcia tarczycy w maju aw lipcu byłam 2
        tygodnie w Chorwacji. Nic szczególego się nie działo oprócz tego, że biorę leki
        na obniżenie tętna i tam ta dawka,którą miałam przepisaną za dobrze nie
        działała więc ją zwiększyłam i było wszystko ok. Teraz po powrocie biorę
        poprzednią dawkę. Opalałam się i kąpałam i wszystko było w porządku, tylko
        bliznę zaklejałam plasterkiem smile

        • upadlyaniol Re: jechac czy nie ? NIE jechac nad morze 09.08.06, 13:35
          Nie wolno jechac nad morze jesli jest Hashimoto lub nowotwor tarczycy. Co do
          pozostalych chorob tarczycy to trzeba sprawdzic gdzieś w opracowaniach
          niemieckich lub amerykanskich bo oni takie badania robia. My w Polsce tylko
          cytujemy.

          A tak naprawdę to trudno kogoś zatrzymać lub do czegos namówić. Nawet na
          operację na nowotwór każdy pacjent wyraża zgodę i to napiśmie. Każdy jest
          kowalem swego losu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka