salsa777
25.03.07, 12:52
Witam! Minęło półtora miesiąca od mojej operacji. Mam wycięty lewy płat
tarczycy z powodu raka brodawkowatego. Ze względu na jego bardzo wczesne
rozpoznanie i małą inwazyjność nie muszę przyjmować jodu, być reoperowana.
Biorę 50. Eltroxinu. Podczas ostatniej wizyty u endo przeżyłam szok! Otóż,
pani doktor zapytana przeze mnie o planowanie ciąży, z całą stanowczością
stwierdziła, że nie ma żadnych przeciwskazań, bym już zaczęła starać się o
dziecko! Mnie wręcz zatkało, gdy to usłyszałam. Od innych lekarzy słyszałam
bowiem, że trzeba odczekać czas jakiś od samej operacji (jakiejkolwiek),
ustawić hormony, skontrolować USG tarczycy za pół roku. Ich zdaniem w tej
chwili zajście w ciąże wiązałoby się z ryzykiem poronienia. Poza tym jeszcze
jedna sprawa - moje TSH wynosi 2.25 (norma 0.27-4.2), a pani doktor chce
zwiększyć mi dawkę leku dwukrotnie! Dziewczyny, co mam o tym sądzić? Po
wyjściu z gabinetu endo stwierdziłam, że była to moja ostatnia wizyta u niej
i czas zmienić specjalistę... Mam rację?