edkapn
30.04.08, 21:22
Od 6 lat mam problemy z tarczycą leczyłam sie w innym mieście tam
twierdzili że mam nadczynność brałam tyrozol przez 1.5 roku pózniej
przez krótki czas letrox.Zaszłam w ciąże i było wszystko ok.Od
niedawna zaczełam się czuć zle więc zrobiłam badania oto wyniki
TSH-0.180 (0.490-4.670)
FT4-1.02 (0.71-1.85)
FT3-1.56 (1.45-3.48)
Byłam też na usg oto opis
Tarczyca symetryczna niepowiększona w części środkowej płata prawego
przy torebce tylnej widoczny prawie bezechowy gładkościenny guzek
4na 3mm w części środkowej płata lewego gładkościenny
hypoechogeniczny guzek wilkości 8na5mm z drobnymi zwapnieniami
silnie unaczyniony ze wzmożonym przepływem położony w pobliżu CCA
sin poniżej gładkościenny hypoechogeniczny guzek o wilkości 4na2mm
miąższ tarczycy dobrze unaczyniony ze wzmożonym przepływem
Poszłam z tym do endy a on to zupełnie zbagatelizował powiedział że
tu nie ma nadczynności bo dwa pozostałe hormony są w normie a
guzkami mam się nie przejmować bo one są za małe żeby coś z nimi
robić i nie zlecił mi żadnych dalszych badań tylko odesłał mnie do
domu,Niewiem co mam o tym myśleć i co robić może ktoś z was miał
podobną sytuacje napiszcie coś ALBO POLEĆCIE DOBREGO LEKARZA
MIESZKAM W INOWROCŁAWIU