agacia1313
19.12.08, 13:25
Witam. Od dwóch lata leczę sie na niedoczynność tarczycy. Od ponad
roku TSH wróciło do normy i czuje sie świetnie. Obecnie biore na
przemian Euthyrox 50 i 75. Jedyne co mnie martwi to fakt, że
wszystkie przeciwciała mam w normie (dwukrotnie powtarzałam
badania). Lekarz po usg stwierdził, że mam Hashimoto, że tarczyca
jest zniszczona i jestem skazana na branie tabletek do konca zycia.
Drugi rowniez potwierdzil ta diagnoze. Dodam, ze przed rozpoznaniem
niedoczynnosci moje TSH wynosiło ok.8, OB 50. Obecnie wszytskie
wyniki są w porządku. Czy to możliwe, aby przy Hashimoto
przeciwciała pozostawały w normie? Nikt u mnie w rodzinie nie mial
problemow z tarczyca.