aniutek9999
16.11.09, 18:35
Witam,
wasze formum podczytuję od dłuższego czasu, choć się dotychczas nie
udzielałam. Ale właśnie lektura waszych wypowiedzi skłoniła mnie do
aktywnych działań w kierunku zmiany lekarza.
Hashimoto stwierdzono u mnie prawie 5 lat temu. Praktycznie cały ten
czas jestem na dawce Euthyroxu 75.
Pierwsze problemy pojawiły się około roku temu. Zaczęłam mieć silne
zawroty głowy, kilka razy zasłabłam, miałam silne kołatania serca.
kardiolog stwierdził arytmię serca i jago możliwą przyczynę wskazał
niewyregulowaną tarczycę. Ale moja endo oczywiście uznała (na
podstawie wyłącznie poiomu TSH), że to nie tarczyca jest przyczyną
moich problemów.
Potem kilkakrotnie jej mówiłam o swoich objawach klasycznej
niedoczynności, ale nie reagowała na moje prośby o skierowanie na
badania FT3, FT4, B12, czy żelaza.
No i teraz znów fatalnie się czuję, mam znów silniejszą arytmię,
ataki duszności, silne migreny a ponadto klasyczne symptomy
niedoczynności: ciągle mi zimno, rano nie mogę się dobudzić, mam
suchą, bladą skórę i wypadają mi włosy. No i generalnie nie mam siły
na nic, wejście po schodach to prawie jak wspinaczka górska.
Poprosiłam innego lekarza o skierowanie na badania i zapisałam się
do innego endo - wizytę mam w sobotę.
A to moje wyniki, które dzisiaj odebrałam. Czy wyniki badań
potwierdzają moje subiektywne odczucia, że jestem w niedoczynności i
to dość dużej?
TSH 2,18 (0,27-4,2)
FT4 14,33 (12-22) 23,30%
FT3 4,1 (3,1-6,8) 27,03)
B12 369,1 (197-866) 25,72%
Żelazo 119 (37-145)
no i ogólna morfologia:
WBC 5,89 (3,5-10,0)
RBC 4,60 (3,5-5,0)
Hemoglobina 13,4 (12,0-16,0)
MCV 90,4 (83,0-103,0)
MCH 29,1 (28,0-34,0)
MCHC 32,2 (31,0-35,0)
płytki krwi 263 (125-400)
Z góry dziękuję i pozdrawiam