Dodaj do ulubionych

Moja walka z wiatrakami

02.09.11, 18:36
Witam.
Jestem nowa na waszym forum, ale już od jakiegoś czasu śledzę wpisy. Postanowiłam napisać bo mam dylemat i możne dyskusja podsunie mi jakieś rozwiązanie smile.

Trochę historii:
Od niepamiętnych czasów zawsze byłam trochę nerwowa i dość szczupła (164 wzrost, 53kg waga). około 27 roku życia trochę przytyłam 58kg nie zmieniając stylu życia i jedzenia. Potem się zaczęło.
2001 - zakrzepica żył głębokich, obydwie nogi - L4 6 miesięcy. Przyczyna nie znana.
2002-2004 - podejrzenie alergii - duże duszności brak siły. Testy nie potwierdziły alergii, ale leki na astmę coś tam pomogły.
2005 - Spadek wagi do 50 kg i podejrzenie że przyczyną są nerwy - przepisano mi leki antydepresyjne hamujące chudnięcie. Po lekach uspokoiło się wróciłam do 58kg.
2006 - Zaczynam powoli tyć bez przyczyny, bardzo ograniczam dietę i udaje mi się zatrzymać wagę na 64kg.
2007 - Ponownie mam ataki "alergiczne", ale leki nie działają.
2008 - Jestem coraz słabsza, w badaniach wychodzi, zły obraz białych krwinek, idę do hematologa. Osłabienie powoduje, że muszę iść na chorobowe.
2009 - Cały rok jestem na L4, lekarz szuka przyczyny i nic nie znajduje, wszystkie badania wychodzą ujemnie.
2010 - Wracam do pracy. Znajduje powiększony węzeł chłonny na szyi i idę do onkologa. Tam szybka diagnoza, USG i biopsja - zmiany w tarczycy nie złośliwe, powiększone węzły szyjne, skierowanie do endokrynologa. Badanie TSH i TPO.
Diagnoza Hasi

Wyniki:

Wyniki pierwsze (normy w nawiasach) wrzesień 2010
TSH 3,850 (0,200-4,200)
FT3 4,69 (3,95-6,80) 25,96%
FT4 16,88 (12-20) 48,80%
Eutyrox 25mg
Samopoczucie dno, dna - bóle stawów, głowy, osłabienie, pieczenie, swędzenie oczu, rozmyty obraz, kołatanie serca waga 65kg itd.

wynik drugi marzec 2011
TSH 0,9804 (0,350-4,940)
Eutyrox 25mg
Samopoczucie bardzo ok, waga spadła do 59kg.

wynik trzeci lipiec 2011
TSH 3,580 (0,200-4,200)
Samopoczucie znów dno, waga 60kg.
wizyta u okulisty i stwierdzenie lekarki "problemy z oczami to wina tarczycy"

Kupuje książkę i wiem o co chodzi
Zwiększam Eutyrox na 50mg + selen-E 100mg +cynk 100mg

wynik czwarty wrzesień 2011
TSH 1,863 (0,350-5,500)
FT3 4,94 (3,5-6,5) 48%
FT4 20,45 (11,5-23,2) 76,50%
Samopoczucie takie sobie, do, ok trochę brakuje. Waga waha się 59-60kg. Oczy - bardzo się polepszyło, widzę ostro.

Meritum sprawy:
Endokrynolog przyjmuje tylko 2 razy w roku, moja wizyta przypada na grudzień sad. Nie ma żadnych szans na kontakt i konsultacje. Prywatnie nie wchodzi w rachubę - nie stać mnie. Już badania płatne i leki bardzo nadwyrężają mój budżet.
Lekarz ogólny - robi, czyli pisze co mówię, na pytanie czy zwiększyć dawkę cytat: "Ja nie jestem specjalistą, niech Pani sama wypróbuje jak lepiej i zobaczy co będzie" BUUUUUUUUUU sad.
Więc muszę sobie sama radzić. Dawkowanie w lipcu zwiększyłam sama i widzę poprawę, ale......

Pytania
1. Jak długo wysyca się organizm cynkiem i selenem - czy ktoś wie? Czy po 8 tygodniach, już więcej nimi nie zdziałam, czy jeszcze czekać na dalsze dzianie?

2. Co sadzicie o zwiększeniu dawki jeszcze o 12,5mg Eutyroxu. Widzę, że FT4 jest dość wysokie prawie 80%, ale FT3 poniżej 50% i jeszcze TSH przy problemach z oczami powinno być około 1 a jest dużo wyżej.

Trochę się rozpisałam ale to pierwszy raz smile
Napiszcie co myślicie?

Obserwuj wątek
    • devilyn Re: Moja walka z wiatrakami 02.09.11, 19:48
      Zbadaj poziom ferrytyny i wit.B12
    • aleksandra_01 Re: Moja walka z wiatrakami 02.09.11, 20:01
      > 1. Jak długo wysyca się organizm cynkiem i selenem - czy ktoś wie? Czy po 8 tyg
      > odniach, już więcej nimi nie zdziałam, czy jeszcze czekać na dalsze dzianie?

      nie wiem

      > 2. Co sadzicie o zwiększeniu dawki jeszcze o 12,5mg Eutyroxu. Widzę, że FT4 jes
      > t dość wysokie prawie 80%, ale FT3 poniżej 50% i jeszcze TSH przy problemach z
      > oczami powinno być około 1 a jest dużo wyżej.

      dawki nie zwiększaj, raczej zajmij się podnoszeniem ft3.
      zrób badania o których pisała Devilyn i wpisz je na forum.

      a.
    • rotkaeppchen1 Re: Moja walka z wiatrakami 03.09.11, 14:29
      Selenu nalezy brac dawke 200 mikrogramow, najlepiej bez witamin (witaminy lykaj w odstepie czasowym od selenu). Polecam Cefasel nutri selen 200 - najlepszy w hashimoto, tak slyszalam, cenowo podobny do innych a ponoc lepszy.
      • aleksandra_01 Re: Moja walka z wiatrakami 03.09.11, 15:23
        > j w odstepie czasowym od selenu). Polecam Cefasel nutri selen 200 - najlepszy w
        > hashimoto, tak slyszalam, cenowo podobny do innych a ponoc lepszy.

        trochę brzmi jak reklama smile
        dlatego dopiszę, że równie dobrze, a może nawet lepiej jest jeść orzechy brazylijskie (wystarczy 2-3 dziennie),
        które są bogatym i naturalnym źródłem selenu, a do tego są bardzo smaczne.

        a.
        • rotkaeppchen1 Re: Moja walka z wiatrakami 03.09.11, 22:48
          Faktycznie tak brzmi, niech i bedzie, ze reklama ale w szczytnym celu, bo to PODOBNO naprawde dobre jest - tak mi powiedziano w aptece i potwierdzil lekarz, bo to nie jest selen, tylko jakis tam zwiazek selenu, nie znam sie. Ja nawet nie wiedzialam, ze to w PL do kupienia jest, bo mieszkam w Niemczech i tu sie lecze ale kiedys ktos na forum o tym wspomnial, dlatego teraz, jak pojawia sie temat selenu, podaje konkretny preparat.
          Orzechow brazylisjkich nie lubie, sa dla mnie jakies takie mdle i dziwie chrzeszcza pod zebami wink ale skoro mowisz, ze 2-3 wystarczy, to chyba wlacze do diety smile
      • zielona-mg Re: Moja walka z wiatrakami 03.09.11, 16:37
        Dzięki za rady. Badania postaram się zrobić jeszcze w tym tygodniu.
        Ok mogę łykać 200, ale selen jest razem z wit. E, to jest gotowy preparat o takim składzie. W opisie podane jest, że wit E ułatwia wchłanianie selenu.
        • pies_z_laki_2 Re: Moja walka z wiatrakami 04.09.11, 17:36
          Jeśli ten twój preparat to "Selen + Witamina E, (50 mcg + 10 mg)", to cztery tabletki = 40mg wit E.
          • zielona-mg Re: Moja walka z wiatrakami 05.09.11, 18:24
            Tak zgadza się, ale nie ma problemu bo sprawdzałam normy dla zdrowych i sportowców. Okazuje się, że norma dla zdrowych selen 50-60mg, sportowcy 150-200mg, wit.E zdrowi 30mg sportowcy 1000-1200mg. Więc jeżeli mam przyjmować selen w ilości jak dla sportowca smile, to wit.E w ilości 40mg jest jeszcze daleko do norm sportowych i nie powinno być problemu. Po za tym z tej paczki zostało niewiele tabletek, potem kupię selen 200.
            • hashi-tess Re: Moja walka z wiatrakami 05.09.11, 19:50
              zielona-mg napisała:
              > potem kupię selen 200.

              ja proponuję cefasel.
              w tym linku jest opisane dlaczego ma być selenit sodu, a nie selen
              z drożdzy.
    • zielona-mg Re: Moja walka z wiatrakami 06.09.11, 08:00
      Dziękuje za rady. Przeczytałam wątek dotyczący selenu, jednak mam pewne wątpliwości. Z wykształcenia jestem biologiem i chemikiem więc coś tam wiem. Mogę zgodzić się, że pewne związki wchłaniają się lepiej a inne gorzej. Jednak nie widzę sensu zmieniania produktu(leku) jeżeli działa. Zwracam wam uwagę też na fakt, że selen, który polecacie jest z sodem a on podnosi ciśnienie, więc jest nie wskazany dla niektórych osób.
      Z mojej strony dochodzi jeszcze kwestia kosztów.
      Jak czytam to się zastanawiam na tym forum są milionerzy(milionerki)?
      Dla pokazania o co mi chodzi podam przykład:
      prywatne badania - koszt około 110zł
      prywatna wizyta - koszt około 50 zł
      preparaty - koszt około 200zł
      Ja mam na życie 800zł.
      Łatwo się komuś pisze, gorzej gdy nie ma się na to funduszy sad
      • aleksandra_01 Re: Moja walka z wiatrakami 06.09.11, 08:22
        Dlatego ja zawsze polecam po prostu orzechy brazylijskie.
        Najtaniej można je dostać w pewnej sieci drogerii niemieckich w Polsce.

        > Z mojej strony dochodzi jeszcze kwestia kosztów.

        dlatego trzeba to robić z głową, a nie rzucać się na wszystkie możliwe badania i suplementy.

        > prywatne badania - koszt około 110zł

        może poszukaj innego laboratorium, tańszego.
        u mnie ft3 i ft4 razem kosztują 30zł

        > prywatna wizyta - koszt około 50 zł

        ale przecież nie chodzisz do endokrynologa co miesiąc.
        recepty spokojnie może przepisywać rodzinny.
        Ja do endokrynologa chodzę 1-2 razy w roku.

        > preparaty - koszt około 200zł

        to trzeba wybrać tylko te niezbędne.

        a.
        • woj-99 Re: Moja walka z wiatrakami 06.09.11, 16:11
          W laboratoriach Alab jest nie drogo.Ja ostatnio w sierpniu jak robiłam tsh, ft3,ft4 to zapłaciłam za te trzy badania 25 złotych. alablaboratoria.pl/pl/
          • zielona-mg Re: Moja walka z wiatrakami 06.09.11, 16:42
            woj-99 Dzięki za namiary, ale ja mieszkam w takiej okolicy że te laboratorium nie ma swojego przedstawicielstwa. Najbliższe 50 km, to za daleko. Szkoda.

            Aleksandro masz rację ja też wolę zjeść coś dobrego niż łykać kolejne pigułki smile

            Co do wizyt to ja mam z NFZ wizytę 2 razy w roku, lekarka jest ok i widać że się zna. Ale pomiędzy, to sobie muszę radzić sama. Jeżeli czytałaś wstęp to widać, że te 2 wizyty to trochę mało dla kogoś kto dopiero ustawia dawkowanie sad.

            Ogólny lekarz przepisze leki i tylko leki a raz na jakiś czas TSH. Pozostałe badania nie, bo nie ma uprawnień sad i tu znowu kłopot, bo ustawianie dawkowania wymaga badań co 6 tygodni.

            Ja podałam cenę niezbędnych preparatów smile, hormony, selen, cynk i witaminy. Nie da się kupić porcji tylko na jeden miesiąc.

            Dlatego trochę mnie to denerwuje - "proszę się nie obrażać" -jak czytam zbadaj kilka parametrów, idź do innego engo, najlepiej prywatnie, kup sobie suplementy z niemiec za euro bo najlepsze i takie tam.
            No to sobie pogderałam i mi lepiejwink
            • aleksandra_01 Re: Moja walka z wiatrakami 06.09.11, 19:32
              > Dlatego trochę mnie to denerwuje - "proszę się nie obrażać" -jak czytam
              > zbadaj kilka parametrów, idź do innego engo, najlepiej prywatnie, kup sobie sup
              > lementy z niemiec za euro bo najlepsze i takie tam.

              wiesz, niestety ale większość z nas to przechodziła.

              żeby robić rzadziej badania trzeba się bardzo dobrze obserwować.
              możesz mierzyć sobie rano temperaturę spoczynkową (termometr przygotowany
              przed snem) i na tej podstawie wnioskować, że nadal jesteś w niedoczynności.

              im lepiej poznasz tą chorobę tym lepiej będziesz sobie z nią radzić.

              a.
    • zielona-mg Re: Moja walka z wiatrakami 09.09.11, 08:05
      Witam moje drogie.
      Zrobiłam badania ferrytyny i b12 jak mi doradziłyście.
      Tak się składa, że miałam też wizytę u hematologa. Niestety pan okazał się totalnym ignorantem! Nie przejrzał wyników, poprzednio przez kilka lat leczyłam się już u hematologa. Niestety moja pani doktor już nie przyjmuje sad.
      Stwierdził co wiem, że nie mam białaczki i chłoniaka. Kazał obserwować powiększone węzły (odkrycie roku), ferrytynę skwitował tylko odczytaniem i to mojego obliczenia procentowego. Zauważył, że rzeczywiście źle wyglądam. Na koniec kazał przyjść za pół roku i zlecił morfologię z rozmazem i OB. Jak zobaczyłam, że pisze to OB to już wiedziałam wszystko! Kilku lekarzy już mi mówiło, że OB przy chorobach autoimmunologicznych jest wskaźnikiem niemiarodajnym. Wierzę im, bo moje wynosi średnio 35 ( od kilku lat) przy normie do 20 dla kobiet.

      Może ktoś ma namiary na dobrego hematologa w okolicy Zabrze-Gliwice? - będę wdzięczna wielce.
      Co do badań to:
      ferrytyna 19,72 norma 4,63-204 procentowo 7,54%
      b12 313 norma 189-883 procentowo 17,87%

      I tak siedzę i myślę co dalej?
      Macie jakiś pomysł?
      • aleksandra_01 Re: Moja walka z wiatrakami 09.09.11, 08:27
        > ferrytyna 19,72 norma 4,63-204 procentowo 7,54%

        weź od rodzinnego receptę na żelazo, bo to kiepski wynik.

        > b12 313 norma 189-883 procentowo 17,87%

        tu przydałyby się zastrzyki z b12 (też rodzinny może przepisać)
        oraz dalsze badania np. przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym,
        przeciw czynnikowi wewnętrznemu i/lub gastroskopia z pobraniem wycinków
        i badaniem na helicobacter.

        a.
        • zielona-mg Re: Moja walka z wiatrakami 09.09.11, 09:09
          Dzięki, z układem pokarmowym nigdy nie miałam i nie mam problemu. Nie wiem co to ból żołądka czy jelit, więc raczej helicobakter odpada. Ale do ogólnego to pójdę po żelazo.
          • aleksandra_01 Re: Moja walka z wiatrakami 09.09.11, 19:13
            > Dzięki, z układem pokarmowym nigdy nie miałam i nie mam problemu. Nie wiem co t
            > o ból żołądka czy jelit, więc raczej helicobakter odpada.

            tzn wiesz helicobacter jest tylko jedną z możliwości "uciekania" b12 z organizmu,
            ale nas tak na prawdę interesuje coś innego. Niestety trzeba się z tym liczyć,
            że część z nas będzie mieć dodatkowe choroby, towarzyszące.
            w przypadku problemów z niską b12 należy sprawdzić czy nie ma się
            niedokrwistości adisona - bremiera i w tym celu należy najlepiej najpierw
            wykonać gastroskopię z pobraniem wycinków (przy okazji można wykluczyć hlicobacter),
            a następnie ewentualnie zrobić przeciwciała.

            Ale do ogólnego to pó
            > jdę po żelazo.

            i ogólny też powinien skierować Cię na gastroskopię koniecznie z wycinkami,
            bo jak ma się jedną chorobę autoimmunologiczną to jest się w grupie ryzyka
            wobec innych chorób autoimmunologicznych. a tak się składa, że akurat anemia a-b
            bardzo często występuje przy hashimoto.

            poczytaj na ten temat.

            a.
            • milaemalka Re: Moja walka z wiatrakami 09.09.11, 21:54
              Żołądek nie musi bolec.Przeciwciała jeżeli są to nie pozwalają sie wchłonąc wit B12.Nie ma znaczenia,ze proces ten nastepuje w jelicie. Mamy dwa rodzaje przeciwciał.Jedne niszczą komórki okładzinowe żoładka ,inne czynnik Castl'a a to on toruje drogę witaminie B12 do jelita. Badania są drogie.Mozesz poczekac miesiąc i sprawdzic poziom B12. Aleksandra dobrze wie o czym pisze.
              • aleksandra_01 Re: Moja walka z wiatrakami 12.09.11, 19:37
                Mamy dwa rodzaje przec
                > iwciał.Jedne niszczą komórki okładzinowe żoładka ,inne czynnik Castl'a

                są jeszcze przeciwciała przeciwko ATP-azie komórek okładzinowych.
                pewnie z czasem jeszcze jakieś inne też wykryją.

                a.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka