anielkac
06.01.12, 17:54
Witajcie Dziewczyny
Leczę się już prawie 3 lata na hashimoto, hormony mam wciąż nieuregulowane (ft3 - 30%, ft4 - 40% ).
W końcu udało mi się zarejestrować do dobrego endokrynologa w Trójmieście (a poza tym jestem pod "mailową " opieką Hashi-Tess

)
W zwązku z tą nową wizytą zrobiłam oprócz hormonów całą morfologię.
Wszystko w normie (nawet hemoglobina ok. 50%), tylke płytki krwi 460 (a norma jest do 400).
Około 2,3 lata temu też miałam tekie podniesione płytki. Robiąc morfologię ok. rok temu wyszły ponad 300, czyli w normie a teraz znowu ponad normę.
Czy któraś z Was-Hashimotek też ma taki problem?
DOdam , że przeciwciała antyTPO i antyTG są odniesione do ponad 300 (jedne mają normę do 100 , a drugie do 34). Objętość tarczycy wg USG z grudnia to 10.
Martwię się tym wynikiem.
Czuję się wciąż niezbyt fajnie. Przynajmnie ferrytynę podniosłam do 60%
Pozdrawiam noworocznie