kasiakwasia
14.01.13, 22:47
Kochane Forumki - help!
Jestem na początku drogi z oswajaniem tematu tarczycy, nie chcę jednak dać się prowadzić jak jakaś owca - stąd prośba, żebyście popatrzyły na moje wyniki.
Generalnie - w marcu zeszłego roku zaczęły mi się duże problemy ze skórą - obeszłam mnóstwo lekarzy - tych konwencjonalnych i tych alternatywnych. Diagnozy różne - wyprysk alergiczny, atopowe zapalenie skóry, trądzik różowaty, przyłuszczyca... Biopsja, testy alergiczne niczego sensownego nie wskazały. A mnie skóra mega swędziała, miałam czerwone placki, nocami drapałam się do krwi przez sen. Przeszłam sterydy, dietę przeciwgrzybiczną, biorezonans - niby jest lepiej, ale skóra wciąż bardzo sucha i momentami nieźle swędzi. Jednak to nic w porównaniu z tym, co było. W maju zeszłego roku, w ramach poszukiwań przyczyny - zostałam przebadana dosyć gruntownie, wówczas:
- anty-TPO miałam na poziomie 8,49 (norma do 34),
- anty-TG - 363 (norma do 115)
- TSH - 0,90 (normy 027-4,2)
- FT3 - 3,31 (normy 2,00-4,40)
- FT4 - 1,41 (normy 0,93-1,71)
- ferrytyna - 19,41 (normy 13,00-150,00).
USG tarczycy wykazało guzek w prawym płacie. Endo stwierdziła, że trzeba kontrolować, żadnych leków nie zaordynowała, ja poza problemami ze skórą - nie odczuwałam jakoś specjalnie tej tarczycy.
Teraz - od października mniej więcej - sprawa wygląda zgoła inaczej. Włosów mam chyba z połowę, przez ostatnie 3 miesiące przytyłam jakieś 6 kilo, przy żadnej zmianie diety itd. Czuję się jakbym miała watę w głowię i wiecznie bym spała. Mam 2 małych dzieci i każdy poranek, gdy muszę ich wyekspediować do przedszkola to dla mnie dramat, a zawsze byłam osobą pogodną, energiczną itd. Ech... Poszłam na początku stycznia do endo (innej), a ona - ma pani hashimoto (na podstawie wyników majowych), proszę zrobić TSH, USG tarczycy i przyjść z wynikami, do widzenia. No wkurzyła mnie strasznie. Jak ludzie mają później nie czytać forów itp., skoro od lekarza nic się nie można dowiedzieć.
Aktualne wyniki -
guz tej samej wielkości (14x10x11 mm) w dolnej części prawego płata, hypoechogeniczny, unaczyniony obwodowo, tarczyca o prawidłowych wymiarach, przepływy miąższowe w normie. Lekarz od usg zasugerował biopsję, ale to do decyzji endo. No i wyniki z krwi:
- morfologia ok, poza monocytami - 11,3% (norma 2-10)
- cholesterol całkowity - 212 (zawsze miałam nieco wyższy, ale może to też ma związek z tarczycą?)
- żelazo - 147 (normy 33-193)
- TSH - 1,07 (normy 2,00-4,20)
- FT3 - 3,31 (2,00 - 4,40)
- FT4 - 1,40 (normy 0,93-1,70).
Czekam jeszcze na wyniki ferrytyny i witaminy D3.
Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle (z moim samopoczuciem)? Jutro idę do kolejnego endo, pewnie odeśle mnie z kwitkiem, skoro hormony w normie...