5 grudnia przy okazji badań okresowych w pracy zrobiłam sobie dodatkowo badanie TSH i wynik mnie zszokował - TSH 128.
Następnego dnia w innym laboratorium wykonałam komplet badań i proszę co otrzymałam:
FT3 2,47 (norma 1,71-3,71)
anty-TPO 1425,99 (norma 0-5,61)
TSH 101,97 (norma 0,35 - 4,94)
ft4 0,69 (norma 0,70-1,48)
endokrynolog mojej córeczki (z niedoczynnością tarczycy) po tel. konsultacji poleciła mi łykać eutyrox
pierwsze 3 dni - 25
kolejne 10 dni - 50 (jutro kończę ten etap)
później 2 x w tygodniu 75
5 x w tygodniu 50
kolejne badanie za 8 tygodni i konsultacja tel.
Zrobiłam sobie również badanie usg i wtedy pierwszy raz padła nazwa Hashimoto. P. doktor stwierdziła, że moja tarczyca wygląda charakterystycznie dla osób z tą chorobą. Opis badania i zaleceniami endokrynologa będę miała dopiero 10 stycznia.
Zanim uda mi się dostać do endokrynologa, proszę o podpowiedź, co jeszcze powinnam zbadać.
Gdy zaczęłam czytać o objawach choroby, dziwię się, że wcześniej nie szukałam pomocy u lekarza i kolejne objawy tłumaczyłam sobie mniej lub bardziej mądrze.
Coś mi się wydaje, że zadomowię się na tym forum. pozdrawiam mada - raczej zimny niż gorący_lód