ewagos
13.02.14, 20:35
od kilku lat choruję na hashimoto ,mam także guzki na tarczycy ,ostatnio dawka eurytoxu jaką brałam to 88, gdy byłam w listopadzie u endokrynologa to miałam tsh 0,138 przy normie 0,4-4 ,a ft4 1,33 norma0,89-1,76, jednak lekarz stwierdził ,że tak jest dobrze ,bo muszę mieć tsh niskie by mi guzki nie rosły a ważne jest ft4 a nie tsh.
Wczoraj byłam u innego endokrynologa (bo zmienił nam się lekarz w przychodni) i on jak zobaczył wynik a mam teraz tsh 0,082 a ft4 1,56 to powiedział ,że jest stanowczo za niskie i zmiejszył mi dawkę eurytoxu na 75 kazał przyjść za 3 miesiące mówiąc ,ze może jeszcze trzeba będzie zmniejszyć dawkę hormonu.Nie wiem w końcu jak to jest co jest ważne tsh czy ft4 przy hashimoto ? czy dawka75 wystarczy by tsh zaczęło rosnąć ,martwię się że ta nadczynność zaszkodzi mi na serce ,może powinnam sama jeszcze zmiejszyć dawkę albo nawet odstawić na jakiś czas hormon