Dodaj do ulubionych

Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę!

14.04.14, 15:40
Dziewczyny! Ogromna prośba. Ponieważ niebawem wyjeżdżam na stałe do UK, zależy mi na szybkiej i prawidłowej diagnozie i ukierunkowaniu farmakologicznym. Mam chaos interpretacyjny i duży problem. Mam 41 lat. Oto fakty:

Historia i objawy:
- depresja leczona od 2004 r., z wcześniejszym epizodem depresji z napadami paniki (hospitalizacja w 1995 r.)
- poważne problemy z koncentracją, zapamiętywaniem, rozumieniem, nieumiejętność czytania książek, artykułów, uczeniem się, uczucie jakby bycia „z innej bajki” na zebraniach i spotkaniach w pracy, zaniki pamięci (np. a autobusie – nagle zapominam, gdzie jestem i dokąd jadę), chcę coś wyszukać w Internecie i zapominam, co chciałam znaleźć…. (od od. 5-8 lat)
- ciągłe uczucie gorąca, pocenie (sic!) (od kilku lat) (wskutek braku zdiagnozowania przyczyny – uznane za prawdopodobnie efekt uboczny leków antydepresyjnych)
- cholesterol powyżej normy - (od kilku lat)
- zaparcia, opuchnięcie twarzy, wzdęcie brzucha, „oponki” mimo ćwiczeń
- problem ze schudnięciem mimo dużej dawki ruchu i diety (ok. +10 kg na przestrzeni ok. 5-8 lat)
- ostatnio zdiagnozowane nadciśnienie
- bardzo obfite i bolesne miesiączki (ostatnio usunięty mięśniak macicy) – (od kilkunastu lat)
Dodatkowe informacje:
- wysokie nadciśnienie w 2008, udar niedokrwienny mózgu (TIA) spowodowany wadą serca, zamknięcie przetrwałego otworu owalnego serca w 2009, potem ciśnienie w normie aż do początku roku 2014
- sytuacja osobista: utrata pracy w lipcu 2013 (po 17 latach w korporacjach), duży poziom stresu związany ze zobowiązaniami i obawą o przyszłość, decyzja o emigracji



Wyniki badań:
TSH: 2,373 (n. 0,550 - 4,780)
FT3: 44,74% (3,15 - n. 2,3 - 4,2)
FT4: 25,29% (1,11 - n. 0,89 - 1,76)
ATPO: > 1300 U/ml (n. < 60,0)
ATG: 231,2 U/ml (n. < 60)
Wit. 25(OH)D: 19 ng/ml (poziom niewystarczający)
Cholesterol całkowity: 211 mg/dl (n. 115 – 190)
Cholesterol LDL – wyliczany: 120 mg/dl
Hemoglobina: 12,5 g/dl (n. 12,0 – 16,0)
Ferrytyna (2011 r.): 32,00 ng/ml (n. 10-291)
USG tarczycy:
„Tarczyca położona w miejscu typowym, dolnymi biegunami nie schodząca poza wcięcie jarzmowe mostka. Wymiary płatów bocznych: prawy 48x14x17 mm, lewy 52x15,17 mm, cieśń grubości 3,5 mm. Powyżej cieśni po stronie lewej płat piramidowy grubości do 5 mm.
Echogeniczność miąższu tarczycy nieco niejednorodnie obniżona – obraz USG może odpowiadać AZT. Przepływ miąższowy w normie. Zmian ogniskowych o charakterze guzków nie stwierdzam. Poniżej dolnego bieguna lewego płata tarczycy widoczny owalny hipoechogeniczny węzeł chłonny o wymiarach 10x4 mm – najpewniej odczynowy.”


Diagnozy:

Endokrynolog nr 1, Renata Pasławska, Warszawa - Enelmed (jeszcze bez wyników FT3 i FT4):
„Ma pani Hashimoto, ale proszę się tym nie przejmować. Przy pani historii chorobowej podanie tyroksyny mogłoby spowodować odwrotny skutek. Mogłaby pani np. bardzo przytyć zamiast schudnąć. Teraz odchodzimy od podawania hormonów bez wyraźnych wskazań. Suplementacja witaminy D3, dieta bogata w selen – i tyle. TSH jest w normie. Zrobimy jeszcze badania FT3 i FT4 i zobaczymy, co dalej. Proszę przyjść za dwa miesiące.”

Ponieważ nie mogłam czekać, udałam się na konsultację do polecanej na forum pani doktor, z kompletem badań.

Endokrynolog nr 2, Sylwia Pietrzyk:
Wizyta (pierwszorazowa!) trwała 10 minut. Nie dowiedziałam się zbyt wiele bo głównie ja opowiadałam o objawach i pokazywałam wyniki a pani dr notowała. Zapytałam, czy objawy, które opisałam, to wynik choroby Hashimoto. Tak. Przepisała Euthyrox (37,5 mg x dziennie, na czczo), Sorbifer Durules (na czczo, 20 minut po zażyciu Euthyroxu), Vigantol – 2000 j.dz. i zaleciła kontrolę za 1,5 miesiąca, z wynikami badań: TSH, FT3, FT4 i Ferrtyny. Czy będę brała już ten hormon do końca życia? Niestety tak. Czy to konieczne? Tak, konieczne.

Wskutek niedosytu informacji nt. tego, czego mogę oczekiwać, jakich spodziewać się efektów farmakoterapii tyroksyną itp. udałam się do lekarza nr 3.

[b]Endokrynolog nr 3, Piotr Kostrzewski, Enel-Med. (dobre opinie w Internecie):
„Ma pani wyniki hormonów w normie. Procenty? Na procenty niczego się tu nie przelicza. Ja bym nie zlecał i nie podawał pani tyroksyny ale nie podważam decyzji pani doktor. W skali od 1 do 10 uważam, że: lek NIC NIE DA i nie spowoduje żadnych skutków - w 6, że da cokolwiek – w 2, a że dodatkowo spowoduje tylko rozdygotanie – w 4. Bierze pani lek od tygodnia? To jeszcze spokojnie może pani odstawić. TSH troszkę za małe gdyby pani chciała zajść w ciążę. Gdyby zatem pani chciała – wtedy można byłoby wziąć hormon, byłoby wskazanie. Albo – gdyby udało się pani teraz zajść – szybko trzeba byłoby podać hormon, nawet w ciągu pierwszego miesiąca. Obniżenie TSH do poziomu optymalnego w ciąży potrwałoby ok,. miesiąca. „Normalnie” należy się niepokoić, kiedy TSH jest powyżej 7. Antyciała? Ma je 20% kobiet, raz są, raz nie – nie należy się tym przejmować i nie jest to wskazanie do podawania hormonu." Wizyta trwała 15 minut.

Jestem w ogromnej rozterce. Bardzo się cieszyłam, że znaleziono przyczynę moich uporczywych objawów i poziom mojego życia po kuracji tyroksyną podniesie się. Lek nadal przyjmuję. Nie stać mnie na kolejne konsultacje. Chciałabym usłyszeć jedną diagnozę i być właściwie ukierunkowana. Po wizytach u trzech lekarzy nie wiem, czy powinnam brać tyroksynę czy wręcz jest to niewskazane. Czy mi pomoże? Czy jest dla mnie jakaś nadzieja? Proszę Was o radę, szczerą i podyktowaną doświadczeniem. Bardzo, bardzo z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • damdalen Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 14.04.14, 16:26
      Skąd ja to znam... Przed dwoma laty przechodziłam to samo, zalecenia lekarskie równie skrajne. Pomógł mi lekarz rodzinny, że nic nie szkodzi spróbować małej dawki l-tyroksyny. Po tygodniu zażywania Letroxu rodzina zauważyła, że zaczynam się uśmiechać smile Po 20 miesiącach substytucji ustąpiły objawy niedoczynności tarczycy. Niesamowite jest to, że taka mała tabletka odpowiedzialna jest za tak spektakularną przemianę!
      Niełatwa decyzja przed Tobą. Do dziś nie wiem, jakie są ewentualne skutki nieuzasadnionego zażywania Euthyroxu/Letroxu. A nadczynności polekowej łatwo zapobiec badając się dostatecznie często. Poziom Twoich hormonów tarczycy nie jest skrajnie niski, ale wynik TSH powyżej 2 wskazuje problem.
      Niezmiennie polecam wizytę u GINEKOLOGA. Przy planach ciążowych (tu można blefować) Hashimotki są poważniej traktowane. A przy okazji lekarz może zleci jakąś prolaktynę, itp.
    • hashitess Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 14.04.14, 22:00
      w uk niestety nie będziesz mogła oznaczyć hormonów.
      Tam nie ma takich labów jak u nas, a endokrynolodzy .......

      Ja osobiście posłuchałabym p. dr Pietrzyk.
      Uważam, że wyniki badań z krwi jak i usg gruczołu
      ewidentnie wskazują na hashimoto.
      Dziwne, że psychiatra nie wysłał Cię wcześniej do endo.
      Powinien wiedzieć, że niedobory hormonów tarczycy mają
      ogromny wpływ na psychikę. Jest wiele osób na forum,
      które po dojściu do eutyreozy nie miały potrzeby zażywania
      antydepresantów.

      Jest dla mnie niezrozumiała postawa medyków, którzy
      twierdzą, że tylko przyszłym czy też kobietom ciężarnym potrzebny
      jest hormon tarczycy. Czy to oznacza, że pozostałe mogą czuć się
      jak zombie????!!!!
      Precz z takimi medykami.
      Mięśniak to typowe dla niedoczynności.

      Nie zastanawiaj się tylko zacznij zażywać euthyrox.
      To paliwo dla życia i dobrego samopoczucia.
      • kromka Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 15.04.14, 00:19
        hashitess napisał(a):

        > w uk niestety nie będziesz mogła oznaczyć hormonów.
        > Tam nie ma takich labów jak u nas, a endokrynolodzy .......

        O rany, jest aż tak źle???
        To pewnie dlatego dr Pietrzyk sugerowała kontakt mailowy po wyjeździe i przyjazdy po recepty... Kurcze, nie wiedziałam, że w UK jest tak kiepsko z opieką endokrynologiczną, myślałam, że jest lepiej niż u nas... sad


        > Ja osobiście posłuchałabym p. dr Pietrzyk.
        > Uważam, że wyniki badań z krwi jak i usg gruczołu
        > ewidentnie wskazują na hashimoto.

        Tak zrobię.


        > Dziwne, że psychiatra nie wysłał Cię wcześniej do endo.
        > Powinien wiedzieć, że niedobory hormonów tarczycy mają
        > ogromny wpływ na psychikę. Jest wiele osób na forum,
        > które po dojściu do eutyreozy nie miały potrzeby zażywania
        > antydepresantów.

        I to niejeden!!!


        > Jest dla mnie niezrozumiała postawa medyków, którzy
        > twierdzą, że tylko przyszłym czy też kobietom ciężarnym potrzebny
        > jest hormon tarczycy. Czy to oznacza, że pozostałe mogą czuć się
        > jak zombie????!!!!
        > Precz z takimi medykami.

        Precz!


        > Mięśniak to typowe dla niedoczynności.
        >
        > Nie zastanawiaj się tylko zacznij zażywać euthyrox.
        > To paliwo dla życia i dobrego samopoczucia.

        Biorę od 5.04. Jak na razie nie widzę znaczącej poprawy, ale mam wrażenie, że... nieco schudła mi twarz. Czy to możliwe czy raczej niedorzeczne? wink
        • agang Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 15.04.14, 13:45
          jeśli mialas obrzeki spowodowane niedoczynnością i teraz zeszły to jak najbardziej mogła ci schudnąc twarz
    • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 17.04.14, 10:07
      Na ogół jest tak, że niska dawka wprowadzająca okazuje się po krótszym czy dłuższym czasie za niska jak na zapotrzebowanie organizmu. Kiedy po pierwszym wzlocie (euforia, że objawy mijają) odczuwamy znowu zjazd w niedoczynność, wtedy badamy trójkę tarczycową (rano i na czczo, czyli bez tabletki) i ew. korygujemy dawkę czyli podnosimy nieco albo obniżamy, albo zostawiamy na dotychczasowym poziomie.
      • kromka Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 24.04.14, 17:27
        Nie mam euforii... jestem zmęczona, senna, nie mam energii, jeszcze bardziej niż kiedy nie brałam Euthyroxu. Zastanawiam się, jak ja wcześniej funkcjonowałam? 3x w tygodniu fitness, bieganie... niby "przez siłę" ale jednak... Nie jestem w stanie nawet poczytać forum, książki. Nie mam siły!!!
        • yas2 Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 25.04.14, 15:58
          A byłaś badana pod kątem zaburzeń nadnerczy? Np. zespół Cushinga, niektóre objawy:

          przyrost masy ciała i w następstwie otyłość; otyłość cushingoidalna – nagromadzenie tkanki tłuszczowej na karku, w okolicach nadobojczykowych, twarzy (tzw. twarz księżycowata) i tułowiu

          zaburzenia miesiączkowania

          nadciśnienie tętnicze

          zaburzenia emocjonalne (depresja, chwiejność emocjonalna, upośledzenie czynności poznawczych, zaburzenia snu)
          • kromka Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 25.04.14, 19:58
            yas2 napisał(a):

            > A byłaś badana pod kątem zaburzeń nadnerczy?

            Nie, nie robiłam... A te zaburzenia mogą występować oprócz Hashimoto?
            Na czym polegają badania?
            • kromka Re: Hashimoto - ogrom wątpliwości, proszę o radę! 25.04.14, 20:01
              Już sprawdziłam:


              test hamowania deksametazonem
              dobowe wydalanie z moczem wolnego kortyzolu i 17-hydroksysteroidów
              ocena rytmu dobowego kortyzolu
              stężenie wolnego kortyzolu i ACTH w osoczu
              test stymulacyjny z CRH (hormonem uwalniającym kortykotropinę)
              MRI przysadki mózgowej
              tomografia komputerowa nadnerczy z użyciem środka kontrastowego
              cewnikowanie zatok skalistych dolnych
              późnowieczorne stężenie kortyzolu w ślinie

              o matko!
              • kromka Nowe wyniki! 22.05.14, 13:59
                Mam nowe wyniki! Po 6 tygodniach zażywania 37,5 mg Euthyroxu:

                TSH: 1,002 μIU/ml (n. 0,550 - 4,780)
                FT3: 27,89% (2,83 pg/ml - n. 2,30 — 4,20)
                FT4: 33,33% (1,18 ng/dl - n. 0,89 — 1,76)
                Ferrytyna (L05): 56 ng/ml (n. 13 — 150)

                Czuję się zmęczona, bez sił i energii, bardziej niż przed wprowadzeniem Euthyroxu. Problemy z koncentracją i jakby "upośledzeniem" pamięci, przyswajania wiedzy, nieumiejętność czytania (czasem mam wrażenie, jakbym zapominała znaczenie prostych słów) - jak były, tak są. Waga stoi, lub lekko idzie do góry. Samopoczucie - średnie.


                Dla porównania - wyniki poprzednie, badania robione przed wprowadzeniem tyroksyny:
                TSH: 2,373 (n. 0,50 - 4,780)
                FT3: 44,74% (3,15 - n. 2,3 - 4,2)
                FT4: 25,29% (1,11 - n. 0,89 - 1,76)


                Co sądzicie???
                • ola_dom Re: Nowe wyniki! 22.05.14, 14:13
                  kromka napisała:

                  > Mam nowe wyniki! Po 6 tygodniach zażywania 37,5 mg Euthyroxu:

                  > TSH: 1,002 μIU/ml (n. 0,550 - 4,780)
                  > FT3: 27,89% (2,83 pg/ml - n. 2,30 — 4,20)
                  > FT4: 33,33% (1,18 ng/dl - n. 0,89 — 1,76)

                  > Czuję się zmęczona, bez sił i energii, bardziej niż przed wprowadzeniem Euthyroxu.
                  > Dla porównania - wyniki poprzednie, badania robione przed wprowadzeniem tyroksyny:

                  > TSH: 2,373 (n. 0,50 - 4,780)
                  > FT3: 44,74% (3,15 - n. 2,3 - 4,2)
                  > FT4: 25,29% (1,11 - n. 0,89 - 1,76)

                  > Co sądzicie???

                  Wygląda podobnie jak u mnie - po jakimś czasie zażywania syntetycznej tyroksyny organizm wreszcie mógł zwolnić i odsapnąć - więc przestał produkować tyroksynę sam (a przynajmniej nie produkuje jej na takim samym poziomie) - tak mi mój spadek FT4 na Euthyroksie wytłumaczyły dziewczyny i widzę po raz kolejny, że tak się faktycznie dzieje.

                  Jesteś teraz na bardzo niskiej dawce - zdecydowanie trzeba ją już zwiększyć, a powinnaś poczuć się lepiej.
                  A i tak nie sądzę, żeby 50 mcg było ostateczną dawką. Mało komu tyle wystarcza, jak się wydaje.
                  • kromka Re: Nowe wyniki! 22.05.14, 14:23
                    ola_dom napisała:

                    > Wygląda podobnie jak u mnie - po jakimś czasie zażywania syntetycznej tyroksyny
                    > organizm wreszcie mógł zwolnić i odsapnąć - więc przestał produkować tyroksynę
                    > sam (a przynajmniej nie produkuje jej na takim samym poziomie) - tak mi mój sp
                    > adek FT4 na Euthyroksie wytłumaczyły dziewczyny i widzę po raz kolejny, że tak
                    > się faktycznie dzieje.

                    Ale moje FT4 jest teraz ciut wyższe niż poprzednio!
                    FT3 się zmniejszyło... no i TSH....


                    > Jesteś teraz na bardzo niskiej dawce - zdecydowanie trzeba ją już zwiększyć, a
                    > powinnaś poczuć się lepiej.

                    Oby... W pt idę do endo. Zobaczymy...

                    • kromka Zmiana dawki! 23.05.14, 13:15
                      Byłam dziś u endo. (Wizyta, z badaniem, trwała 6 minut).

                      Od jutra mam brać 75 mg Euthyroxu. Żelazo mam łykać tylko do końca opakowania, potem stop. No i mam jeszcze przyjść (koniecznie!) przed wyjazdem, z nowymi wynikami (trójca plus wit. D3), choćby miało to nastąpić już za 2-3 tygodnie.

                      Usypiam... Nie mam siły na nic.
                      • hashitess Re: Zmiana dawki! 23.05.14, 22:04
                        niestety niedoczynnośc daje takie objawy.

                        Po uzupełnieniu hormonów w tkankach wszystko
                        powoli będzie wracało do normy, a Ty przestaniesz spać.
                      • pies_z_laki_2 Re: Zmiana dawki! 27.05.14, 12:34
                        Badanie D3 robimy jak wszystkie podobne - PO PRZERWIE w suplementacji!!! A ty nie zdążysz tej przerwy zrobić...
                        • kromka Re: Zmiana dawki! 27.05.14, 18:41
                          pies_z_laki_2 napisała:

                          > Badanie D3 robimy jak wszystkie podobne - PO PRZERWIE w suplementacji!!! A ty n
                          > ie zdążysz tej przerwy zrobić...

                          No nie zdążę - fakt... A endo mi o konieczności przerwy nie powiedziała sad
                          Ile musi wynosić przerwa? To może już ja zacząć - tak na 2-3 tyg.?
                          • ola_dom Re: Zmiana dawki! 28.05.14, 10:12
                            kromka napisała:

                            > No nie zdążę - fakt... A endo mi o konieczności przerwy nie powiedziała sad

                            Mi też nie powiedziała, więc po dwóch miesiącach suplementacji miałam imponujące ponad 50! smile
                            Jak już wiedziałam, że trzeba witaminę odstawić, to po niemal roku stosowania 5000 jednostek dziennie miałam "zaledwie" 38.

                            > Ile musi wynosić przerwa? To może już ja zacząć - tak na 2-3 tyg.?

                            10-14 dni.
                            • kromka Nowe wyniki! 21.06.14, 16:07
                              Dziewczyny, po stopniowym zwiększeniu dawki ze 37,5 do 75mg mam następujące wyniki:

                              TSH: 0,487 (0,550-4,780)
                              FT3: 34,21% - 2,95 pg/ml
                              FT4: 48,28% - 1,31 ng/dl

                              Prolaktyna: 11,38 ng/ml (2,8 - 29,3)
                              25(OH)D Total: 22 ng/ml - niedobór <10
                              poziom niewystarczalny: 10-30
                              poziom wystarczający: 30-100

                              Wit. B12: 228 pg/ml (211-911)
                              Żelazo w surowicy: 109 ug/dl (37-145)
                              Ferrytyna: 18 ng/ml (13-150)

                              P/c ATG 225,9 u/ml <60
                              P/c ATPO 1300,0 u/ml <60

                              Kortyzol: 11,20 (w normie)
                              Kwa foliowy: 6,99 ng/ml (4,6-18,7)
                              Wapń: 8,6 (8,1-10,4)
                              Potas: 4,2 (3,5-5,1)

                              Poprzednie wyniki na dawce 37,5 mg:
                              TSH: 1,002 μIU/ml (n. 0,550 - 4,780)
                              FT3: 27,89% (2,83 pg/ml - n. 2,30 — 4,20)
                              FT4: 33,33% (1,18 ng/dl - n. 0,89 — 1,76)
                              Ferrytyna (L05): 56 ng/ml (n. 13 — 150) (po suplementacji)

                              i przed Euthyroxem:
                              TSH: 2,373 (n. 0,50 - 4,780)
                              FT3: 44,74% (3,15 - n. 2,3 - 4,2)
                              FT4: 25,29% (1,11 - n. 0,89 - 1,76)
                              ATPO: > 1300 U/ml (n. < 60,0)
                              ATG: 231,2 U/ml (n. < 60)
                              Wit. 25(OH)D: 19 ng/ml (poziom niewystarczający)


                              Co to w ogóle za niedorzeczne wyniki??
                              Czyżbym wpadła z niedoczynności w nadczynność?
                              Jak to interpretujecie?
                              • pies_z_laki_2 Re: Nowe wyniki! 22.06.14, 17:13
                                Nadczynność przy 40% hormonów tarczycy? Skąd taki wniosek? Masz objawy nadczynności?

                                Poczytaj inne wątki, porównaj swoją drogę dochodzenia do normy... Wiele, żeby nie powiedzieć, że większość z przyjmujących syntetyczną tyroksynę ma tsh poniżej albo blisko dolnej granicy normy (normy dla zdrowych ludzi!), a wyjaśnienie tego fenomenu znajdziesz na forum, bo niedawno o tym pisałyśmy po raz któryś tam smile
                              • hashitess za szybko wprowadzasz hormon 24.06.14, 14:47
                                i stąd Twoje problemy.
                                Wiem, że chciałabyś czuć się superancko tu i teraz,
                                ale z gospodarką hormonalną tak się nie da.
                                Przypomnij sobie swoje samopoczucie przed wdrożeniem
                                tyroksyny. Jak długo miałaś objawy złej pracy tarczycy.
                                Niektórzy lekarze mówią, że tak długo wychodzi się z niedoczynności
                                jak długo w nią wchodziłaś.
                                Terapia ta wymaga cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości
                                oprócz jej znajomości.
                                Proponuję, abyś już przez kilka dobrych tygodni nie ruszała dawki
                                euthyroxu. Zajmij się teraz uzupełnianiem niedoborów.
                                Mnie immunolog zaproponował zażywanie:
                                falvitu
                                selenu i cynku
                                wit. A+E
                                i wyciągu z grasicy TFX.

                                Pozytaj też o glutenie jaki jest szkodliwy nie tylko
                                w chorobach z autoagresji.
                                Poczytaj też o magnezie.

                                Powinnaś nauczyć się swojego schorzenia, z kt. musisz być
                                za pan brat do końca swoich dni. Hashimoto to nasza towarzyszka
                                na dobre i złe. A jak wiesz lepiej poznać wroga, z którym musisz
                                wejść w symbiozę.
                                • kromka Re: za szybko wprowadzasz hormon 24.06.14, 17:34
                                  hashitess napisał(a):

                                  > i stąd Twoje problemy.

                                  Hashitess, Euthyrox wprowadzam w tempie zaleconym przez endo... a nawet celowo przeze mnie spowolnionym przy zmianie dawki z 37,5 na 75 mg.

                                  Wczoraj byłam u niej - usłyszałam, że wyniki są ok i znajduje mnie w "dobrej formie". I że "będzie dobrze".

                                  Dawka - utrzymana, badania za 3 miesiące (samo TSH). Dostałam B12 w zatrzykach, D w tabletkach i żelazo. Magnezu radziła nie suplementować - nie ma potrzeby, jest w normie.

                                  Co sądzicie?

                                  • hashitess Re: za szybko wprowadzasz hormon 24.06.14, 20:11
                                    ja uważam, że dopiero teraz powinnaś zacząć brać 75 mikrogr.
                                    l-tyroksyny. No, ale ja nie jestem medykiem. Jestem tylko hashimotką
                                    z długoletnim stażem.

                                    Obecnie dostosowałabym się do porad p.dr co do dawki euthyroxu,
                                    ale już do magnezu niekoniecznie.
                                    Przedawkowanie mg skutkuje biegunkami co bardzo szybko zauważysz,
                                    a badania lab pod tym kątem są niewiarygodne. Magnez jest "królem życia".
                                    Jaką p. dr zaproponowała Ci wit. D i w jakiej dawce?
                                    • kromka Suplementy - znowu 27.06.14, 12:43
                                      No cóż, trzymam się zaleceń endo... przynajmniej częściowo. Czy słusznie? Nie wiem. Też wolałabym wolniej, gdyby nie szybkie zmiany w życiu i chęć szybkiego wyjścia na "prostą"...

                                      A więc Magnez łykam i tak. Tylko nie wiem, czy z witaminą B nie przesadzę bo oprócz comiesięcznych zastrzyków z B12 łykam jedną kroplę B complex PP pod język dziennie... i jeszcze wit. B jest w MagMax B6, który łykam kiedy nie mam kropli (np. teraz). Ale po skończeniu MagMaxu mam już kupiony Slow Mag.

                                      Co do D3 - początkowo endo zaleciła mi 4 krople dziennie Vigantolu. Pogubiłam się już, jaka to dawka... sad Teraz - Viganolette - 1 albo 2 tabletki dziennie. Nie pamiętam, biorę jedną...

                                      • ola_dom Re: Suplementy - znowu 27.06.14, 12:59
                                        kromka napisała:

                                        > Co do D3 - początkowo endo zaleciła mi 4 krople dziennie Vigantolu. Pogubiłam się już, jaka to dawka... sad

                                        Ok. 2000 jednostek. Nie za wiele przy niedoborze, w sam raz do podtrzymania dobrego poziomu.
                                      • pies_z_laki_2 Re: Suplementy - znowu 29.06.14, 00:21
                                        Vigantoletten oddaj komuś, nie dość, że tabletki zamiast kropelek (szkoda żołądka), to jeszcze aż (!!!) tysiąc jednostek, czyli tyle, co profilaktycznie biorą niemowlaki tongue_out
                                        • kromka Re: Suplementy - znowu 29.06.14, 03:08
                                          Ok. Będę łykać krople, dopóki się nie skończą. Potem zapytam Was o ekwiwalent z PP lub sth wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka